Gość: senin
IP: *.bri.connect.net.au
02.11.08, 08:37
... no wlasnie,
ide 'w gosci' troche niezapowiedziana - ot odwiedze znajomych
nieznajomych w mojej 12000km podrozy. Nie jadam wieprzowiny i
czerwonego miesa, jadam glownie ryby
w pierwszy wieczor mojego 3-dniowego pobytu u znajomych-nieznajomych
zakomunikowalam pani domu moje preferencje. Pani domu podala
kurczaka w tajskim curry. W drugim dniu pani domu podala muszle,
ale wczesniej zasugerowala, ze jesli mam ochote na rybe to ona nie
ma nic przeciwko temu. Kupilam jeden kawalek, dla siebie.Pani domu
podala ten sam kawalek nastepnego dnia na kolacje z jakims innym
curry z jagnieciny (troche nie pasowalo, ale pani domu stwierdzila,
ze nastepnego dnia ryba bedzie niezjadliwa, wiec trzeba podac, tak
czy owak)
i tak sie wlasnie zastanawiam...czyzbym wymagala zbyt duzo od ludzi,
ktorzy mnie podejmuja? W koncu w pierwszym dniu pobytu pani domu
zignorowala moja uwage ze nie jadam wieprzowiny i ze jedynym
akceptowanym przezemnie daniem jest ryba
pomyslalam sobie: how rude!