Dodaj do ulubionych

blądynki pytanie o mufinki

23.11.08, 23:23
posłałam moją większą połówkę do Lidla po blachy na mufiny. Z powodu, że
poszedł dzień później blach mufinowych już nie zastała, za to kupił coś, co
się nazywa blacha na babeczki drożdżowe, na tej wielkości blachy na której
mieści się 12 wgłębień mufinowych, tu jest tylko 6 wgłębień babeczkowych.
I tak się zastanawiam, jak cisto na mufiny wleję do tych blach babeczkowych,
uprzednio masłem wysmarowanych, to mi z tego mufiny wyjdą (w sensie dadzą się
wyciągnąć, a nie czy urosną)? Bo że babki drożdżowe bez problemu wychodzą z
blachy wysmarowanej tłuszczem to wiem nie od dziś. Ale tam u Niego to ja wolę
mufiny robić, bo szybciej się to robi niż drożdżówki ;-)
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: blądynki pytanie o mufinki 24.11.08, 00:15
      wyjdą :D
      dla pewnosci mozesz sypnąć mąką albo bułką tartą
      • karmilla Re: blądynki pytanie o mufinki 24.11.08, 00:26
        dzięki. Bułką tartą to na pewno sypać nie będę, bo mi smak mufinek (czy raczej
        babeczek) spsuje, ale przynajmniej część na mąką posypię :-)
    • panistrusia Re: blądynki pytanie o mufinki 24.11.08, 01:53
      A papierki-papilotki nie przywrą do tej mąki/bułki tartej?


      Ha! I kto tu jest prawdziwą blądynką? :)
      • linn_linn Re: blondynki, ludzie, blondynki 24.11.08, 08:39
        Ja pieklam w sredniej wielkosci foremkach na babeczki. Do srodka wkladalam
        papilotki.
        • Gość: jan Blądynki, ludzie, blądynki! IP: *.acn.waw.pl 24.11.08, 09:53
          W tym kontekście tylko "blądynki" :-)))
          • panistrusia Re: Blądynki, ludzie, blądynki! 24.11.08, 17:29
            Dziękuję za dostrzeżenie mojego żartu:)


            A co do muffinek: natłuszczam foremkę i same wyskakują (no może
            trzeba je delikatnie podważyć, żeby się odważyły.
    • loola_kr Re: blądynki pytanie o mufinki 24.11.08, 09:16
      ja piekłam bez papilotek, raz posmarowane tłuszczem i podsypane bułka tarta a
      raz tylko tłuszczem - wyszły bez problemu (a też się martwiłam) :)
    • pieskuba Re: blądynki pytanie o mufinki 24.11.08, 10:11
      Kochani, troszkę obok tematu - bardzo by mi się przydał przepis na
      babeczki drożdzowe, nieważne, od blądynki czy od brónetki :o)))
      Macie może?
      • karmilla Re: blądynki pytanie o mufinki 24.11.08, 10:29
        na babeczki to nie mam (chyba), ale w domu w starej książce
        kucharskiej poszukam pepisu na babkę drożdżową, którą robię co roku
        na Wielkanoc. Jest bardzo dobra i prosta do zrobienia (nia ma w
        przepisie nic o wybijaniu ciasta, tylko o wymieszaniu składników) i
        chyba najlepsza drożdżowa jaką udało mi się upiec. Jak ciasto
        wrzucić do małych blaszek, to wyjdą z pewnością pyszne babezki ;-)
        A swoją drogą to przyda mi się w końcu ten przepis wpisać do kompa,
        bo stara książka się rozlatuje
        • pieskuba Re: blądynki pytanie o mufinki 24.11.08, 11:13
          Bardzo poproszę, kolekcjonuję wszelkie przepisy na ciasta
          drożdżowe :o)
          • karmilla obiecany przepis na babkę drożdżową 24.11.08, 23:19
            BABKA DROŻDŻOWA
            50 dkg mąki
            15 dkg cukru
            4 dkg drożdży
            7 dkg tłuszczu
            skórka cytrynowa
            wanilia
            olejek migdałowy
            ok. 1/4 l mleka
            1 jajo
            2 żółtka
            sól
            1-2 dkg rodzynków
            tłuszcz do formy
            3 dkg cukru pudru do posypania
            wanilia

            Drożdże rozetrzeć z cukrem, rozprowadzić ciepłym mlekiem, połączyć z ubitymi z
            cukrem jajami, mąką i dodatkami aromatycznymi. Wyrabiać starannie ręka aż
            składniki ciasta utworzą jednolitą masę, dodać stopiony tłuszcz. Ciasto wyrabiać
            nadal aż będzie gładki i będzie odstawać od ręki. Pod koniec ubijania dodać
            opłukane i odsączone rodzynki. Ciasto powinno być wolne, gdyby było za gęste
            można dodać odrobinę mleka lub wody. Od razu po wyrobieniu wykładać ciasto do
            wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką formy, do 1/3 wysokości. Zostawić w
            cieple do wyrośnięcia. Gdy ciasto wyrośnie posmarować rozmąconym jajem lub
            białkiem, włożyć do średnio gorącego piekarnika, piec ok. 40 min. Po upieczeniu
            lekko schłodzić, wyjąć z formy. Gorące posypać cukrem w wanilią lub polukrować.
            Z porcji tej otrzymuje się 2 nieduże babki.
            średnio gorący piekarnik to wedle tej książki 180-200 st. C. Ja daję 180.

            aha, przepis żywcem przepisany z książki, więc wszelkie uwagi co do składu to
            nie do mnie. Dodatki można zmodyfikować wedle uznania.
            • pieskuba Re: obiecany przepis na babkę drożdżową 25.11.08, 09:39
              He, he!! Karmillo, ten przepis warto rozpowszechniać! Właśnie według
              niego piekę co roku babkę wielkanocną :o)))) Spokojnie mogę go
              polecić każdemu. Przepis jest dobry i wielokrotnie sprawdzony
              • karmilla Re: obiecany przepis na babkę drożdżową 25.11.08, 10:01
                raz, parę lat temu, robiłam coś, co się nazywało babką tiulową, co
                trzeba to było wyrabiać pół godziny, rosnąć to miało co najmniej 2x,
                a wyszło takie, że szkoda gadać. Rok później się nieco wkurzyłam,
                poszukałam najprostszego prepisu na babkę drożdżową a efekt końcowy
                okazał się tak dobry, że już więcej nie szukam przepisów na babki
                drożdżowe. Przynajmniej na babę wielkanocą, bo na inne drożdżówki to
                już tak. A w tym wiwelkanocnym to tylko robię modyfikacje dodatków
                aromatycznych - casem rodzynki w rumie namiczę i zrobię lukier
                rumowy, innym razem doprawię utartą skórką z cytryny i zrobię lukier
                cytrynowy... MOże w najbliższe święta poeksperymentuję z utartą
                skórką pmarańczy i lukrem pomarańczowym?
    • karmilla wyjaśnienie - dla tych co blondynki od blądynki 24.11.08, 10:34
      ...nie odrózniają
      Zadając głupie pytanie nie mam zamiaru obrażać nikogo o blond
      włosach, a głupie dziewczę z dowcipów to z pewnością jest blądynka
      bez względu na to jakiego koloru ma włosy.
      Wszystkich pozbawionych piczucia humoru a czułych na poprawność
      językową najmocniej przepraszam. Choć z drugiej strony, jeśli ktoś
      poczuł się lepiej, zwracając mi uwagę na to, że temat napisany jest
      nieortograficznie, to miło mi. Nastpnym razem wchodząc na to forum
      poczucie humoru z pewnością zostawię pod drzwiami
      • corrina_f1 Re: wyjaśnienie - dla tych co blondynki od blądyn 24.11.08, 10:48
        Wystarczyło wziąć "blądynkę" w cudzysłów, albo dać jakąś emotikonkę
        i nikogo by nie "uraziło" ;)
        • karmilla Re: wyjaśnienie - dla tych co blondynki od blądyn 24.11.08, 11:06
          Czemuś nie lubię osób, które śmieją się gdy opowiadają dowcip.
          Fakt, nie raz w realu z tego powodu moje żarty były potraktowane
          jako coś wypowiedziane ze śmiertelną powagą, ale i tak zasadniczo
          staram się znie zaznaczać kiedy żartuję. Może dlatego, że boję się
          czasem zbytnia łopatologicznością urazić rozmówcę.
          W każdym razie grunt to to, że otrzymałam odpowiedź na pytanie,
          które mnie nurtowało. Teraz bez stresu będę sprawdzać jak się piecze
          mufinki w innej blasze (a konkretnie ile dużych babeczek wyjdzie z
          przepisu na 12 mufinek i czy wystarczy masło, masło z mąką czy
          jednak trzeba będzie bułka tartą sypać)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka