apolka 04.11.03, 13:27 Przypominam wszystkim, którzy zamierzają upiec piernik na Święta, że już czas na przygotowanie ciasta. Ja zabieram się do roboty najprawdopodobmiej w piątek. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dziuunia Re: Piernik staropolski - już czas! 04.11.03, 13:37 Podziel się przepisem plissss. POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Piernik staropolski - już czas! 04.11.03, 13:40 Postaram się na jutro :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruthel Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.wis.pk.edu.pl 04.11.03, 13:45 to chociaż składniki co by odpowiedznie sklepy 'obczajać' ;) Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Piernik staropolski - już czas! 04.11.03, 13:52 Racja, racja, potrzeba będzie (w dużych ilościach :-)): dobrej mąki pszennej, miodu prawdziwego (ok. 1kg), masła (chyba 2 kostki), przypraw do piernika (jakieś 4-5 paczek), mleka, cukru, sody oczyszczonej, tyle teraz pamiętam. Zwłaszcza z przyprawami może być problem bo ja są, to przeterminowane, z tamtego roku, jakoś dekoracje świąteczne to potrafią w sklepach wieszać już w listopadzie (niedługo się zacznie, uff) ale świeże przyprawy do piernika pojawiają się dopiero w połowie grudnia! Ale i tak co roku jest lepiej, dawniej był z tym większy problem. Ja kupuje mieszanki z różnych firm bo zwykle różnią się składem. Acha, te proporcje to na 2 porcje bo z jednej to chyba nie warto, nie doczeka do wigilii (piecze się jakieś 4-5 dni przed). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anglo Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.proxy.aol.com 04.11.03, 16:07 "pliz" Odpowiedz Link Zgłoś
kasia1303 Re: Pierniczki!!!! 04.11.03, 16:04 apolka poda przepis pewnie jutro, a ja już dzisiaj podaję wspaniały, najlepszy, sprawdzony i licznie utytułowany Przepis na Pierniczki od aganiok, które znalazłam na necie (mam nadzieję, że mogę???? i aganiok się nie obrazi????) Robiłam je już w zeszłym roku! Są bezkonkurencyjne!!! I już pora, żeby ciasto robić!!! U mnie już 6 kg takiego ciasta leżakuje. Ale będzie...... PIERNICZKI STAROPOLSKIE 50 dag miodu 2 niepełne szkl cukru 25 dag margaryny 1 kg i 1 szkl mąki tortowej 3 jaja 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej 1/2 szkl mleka 1 szkl orzechów włoskich - siekanych 1/2 szkl skórki pomar. - siekanej 1/2 szkl rodzynek 1 czubata łyżka ciemnego kakao 2 płaskie łyżeczki cynamonu 2 płaskie łyżeczki imbiru 1/2 łyżeczki pieprzu 1/2 łyżeczki mielonych goździków szczypta soli Miód, cukier i tłuszcz włożyć do garnka, powoli podgrzewać stale mieszając, aż wszystkie składniki się połączą. Następnie masę schłodzić i dodać do niej mąkę, jaja, sól, sodę rozpuszczoną w zimnym mleku, kakao oraz przyprawy. Rodzynki sparzyć i drobno posiekać. Inne bakalie także posiekać. Ciasto dobrze wyrobić, pod koniec wyrabiania dodać bakalie. Uformować kulę, włożyć ją do kamionkowego, szklanego lub emaliowanego naczynia, przykryć lnianą ściereczką. Odstawić na KILKA TYGODNI w chłodne miejsce. Piec pierniki w 180-200 stopniach. Odpowiedz Link Zgłoś
michaga Re: Pierniczki!!!! 05.11.03, 01:04 CZy to chłodne miejsce to może byc lodówka? I w jakiej formie się to piecze? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia1303 Re: Pierniczki!!!! 05.11.03, 10:22 Michaga, chłodne miejsce, to moze być lodówka, piwnica, balkon..... Z ciasta wycina się foremkami pierniczki. Nie jest to ciasto piernik, tylko małe, pyszne pierniczki.Mozesz je po upieczeniu polać lukrem, czy czekoladą. Pierniczki piekę na 2 tygodnie przed Świętami. Po upieczeniu wkładam po metalowcych puszek i czekaaaaammmmm.... w tym czasie pierniczki robią się mięciutkie i pyyszneee.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRy Re: Pierniczki!!!! IP: gateway:* / 192.168.32.* 05.11.03, 13:15 kasia1303 napisała: > apolka poda przepis pewnie jutro, a ja już dzisiaj podaję wspaniały, najlepszy, > > > 25 dag margaryny > Właściwie tak samo tylko zamiast margaryny daję smalec. Odpowiedz Link Zgłoś
byhanya Re: Pierniczki!!!! i maslo 05.11.03, 17:10 czy moge dodac masla zamiast margaryny??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwoniaw Re: Pierniczki!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.03, 15:50 Ile to jest 50 deka miodu w przeliczeniu na objętość? Bo mam w duużym słoju i szklanką mi lepiej mierzyć niż na wagę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patkag Pierniczki!!!! Pytanie!!!!Pilne!!!! IP: 81.15.189.* 07.11.03, 11:01 hej hej hej:)) wlasnie podjelam decyzje ze upieke te pierniczki - po pierwsze chce wyslac pare ladnie zapakowanych mojemu mezczyznie na urodziny no i chce zrobic babci niespodzianke na swieta:))) tylko wlasnie mam pytanie odnosnie tych wszystkich przypraw - czy mozna je zastapica taka gotowa przyprawa piernikowa???? dziekuje za odpowiedz:)) P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patkag Re: Pierniczki!!!! Pytanie!!!!Pilne!!!! IP: 81.15.189.* 07.11.03, 11:05 bo tak porownuje te dwa przepisy i w jednym jest margaryna a w drugim maslo....nio i w jednym tortowa maka a w drugim przenna - czy to jest jakas roznica??? pomozcie bo ja nigdy niczego w zyciu nie upieklam!!!! a chcialabym dzisiaj zaczac:))) P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patkag Re: Pierniczki!!!! Pytanie!!!!Pilne!!!! IP: 81.15.189.* 07.11.03, 17:20 jej nie przenna tylko pszenna:)) no i juz wiem - pszenna to pszenna a tortowa to tez pszenna hihi:)) kupilam przyprawe do piernikow zamiast tego wszystiego innego - ile mam jej wsypac?>?????? POMOCY!!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moni Re: Pierniczki!!!! IP: 212.69.73.* 17.11.03, 19:25 czy polewy do pierniczkow robicie same czy kupujecie gotowe? jesli robicie same to moze podzielicie sie ze mna przepisem np. na polewe czekoladowa. ja za kazdym razem jak robie wychodzi mi jakas za rzadka :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
zajaczek101 Re: Pierniczki!!!! 03.12.03, 09:29 Nie rozumiem. Przecież jak dodam pokrojone bakalie (szczególnie orzechy) to jak potem będę wykrawać małe pierniczki - będą one na brzegach nierówne. I co to znaczy małe pierniczki?. Ja mam foremki o wielkości 2-3 cm i tu byłby kłopot. Ciasto wałkuję na grubość 3-4mm. Przepis kóry podałaś podobny jest do przepisu "Apolki" i chyba sprawdzony. Napisz tylko czy jak dodałaś te balalie to będzie można wykrawać takie małe pierniczki. Z przepisu Apolki wynika że jest to przepis na piernik (ciasto) do którego daje się bakalie. I czy zamiast prawdziwego miodu można dać trochę sztucznego. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia1303 Re: Pierniczki!!!! 11.12.03, 12:57 przepaszam, ze odpowiadam tak późno, ale dawno nie wchodziłam na forum. Nic się nie martw. Orzechy i inne bakalie posiekaj drobno. Bez problemu wykroisz pierniczki. tylko uważaj z tak małymi pierniczkami, zeby Ci się nie przypaliły. Moze bedzie trzeba piec je krócej. Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Piernik staropolski - już czas! 06.11.03, 07:49 Bije się w piersi za to spóźnienie, przepraszam. Dziś już nie dam plamy, oto przepis (niewiele się różni od podanego wyżej :o)): Piernik staropolski Ciasto przygotować na ok. 5-6 tyg. przed świętami, piec na 3-4 dni wcześniej. Surowe ciasto musi dojrzewać w chłodnym miejscu (ja trzymam na "parterze" lodówki). 1/2 kg. miodu, 2 szkl. cukru oraz 25 dkg. masła podgrzewać stopniowo, niemal do wrzenia a następnie ostudzić. Do chłodnej masy dodać: 1 kg. mąki pszennej, 3 jajka, 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej, rozpuszczonej w 1/2 szkl. mleka, 1/2 łyżeczki soli oraz 2-3 torebki przypraw korzennych do piernika. Ciasto starannie wyrabiamy, przekładamy do kamionkowego lub emaliowanego garnka, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w chłodne miejsce. Pieczenie: Ciasto dzielimy na 2-3 części, rozwałkowujemy i pieczemy na posmarowanej tłuszczem blasze w temp. takiej jak na biszkopt (160-180, zależy od kuchenki, ja podgrzewam piekarnik jakieś 10 stopni mocniej i po włożeniu placka zmniejszam temperaturę) przez ok. 15-20 min. (zależy od grubości placka). Ochłodzone placki przekładamy podgrzanymi powidłami śliwkowymi (można je wymieszać z bakaliami, np. siekanymi figami), nakrywamy arkuszem papieru i równomiernie obciążamy, odstawiamy aż "skruszeje" (jakieś 3-4 dni). Potem piernik można polać polewą lub polukrować (z lukrem dłużej się przechowa). Piernik jest bardzo długo świeży, wystarczy zawinąć go w papier lub ściereczkę żeby nie obsychał. A zapach, jaki roznosi się w domu podczas pieczenia ..., od razu wprawia w prawdziwie świąteczny nastrój. Teraz jeszcze kilka uwag: Ciasto ma dość "wolną" konsystencję, jak "posiedzi" w zimnie - stężeje i da się rozwałkować (trzeba podsypywać mąką), jeśli jednak ktoś doda przy wyrabianiu trochę więcej mąki - też nie będzie tragerii. Ja mieszam składniki mikserem z nasadkami do ciasta drożdżowego (inaczej ręka by mi odpadła, zwykle robię z 3-4 porcji). Mikser "wyje" ale jakoś idzie :o) Polecam przygotowanie minimum dwóch porcji, inaczej piernik nie doczeka świąt :o) Piernik jest świetnym prezentem świątecznym, ja kroję go w paski, przyozdabiam lukrem i ładnie pakuję - rodzinka się cieszy :o) Smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
zajaczek101 Re: Piernik staropolski - już czas! 03.12.03, 09:43 Fajny przepis. Podobny do przepisu Kasi303. Zrobię swój przepis w oparciu o te 2. Tylko co z tym miodem?. Moja mama zawsze dodawała sztucznego. Ja miody mieszam prawdziwy i sztuczny. I co z tymi bakaliami. Czy małe pierniczki (takie o grubości 3-4mm i wielkości 2-3cm)mi się udają. Ja od kilku lat piekę pierniki. Nigdy nie dawałam bakalii do ciasta tylko przyozdabiałam nimi upieczone pierniczki. Chcę wiedzieć czy ktoś upiekł małe pierniczki z bakaliami w cieście czy to tylko teoria. Ja nie spotałam w żadnym przepisie bakalii dodawanych do ciasta (nie mylić z ciastem na piernik z marmoladą) Wczoraj zrobiłam analizę moich przepisów. Były podobne ale było mniej tłuszczu. Myślę, że nie piekłaś pierniczków tylko piernik, bo jak ciasto na pierniczki rozwałkujesz na grubość powyżej 1cm to będą to wielkie grubaśne perniki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Piernik staropolski - już czas! 03.12.03, 10:31 Nie oszczędzałabym na miodzie, a sztuczny miód dla mnie to jak dżem pomarańczowy z dyni (też do nabycia w minionej kartokwej epoce) czy ketchup na skrobi ziemniaczanej (czmś tam barwiony). Miód powinien być nie tylko naturalny ale też dobrego gatunku, aromatyczny nie "żeniony" karmelem czy innym świństwem (jakich wiele w supermarketach). W kwestii pierniczków z bakaliami (lub bez), nie wiem czy Ci się "udają" ponieważ, jak słusznie zauważyłaś (zresztą też to zaznaczyłam w postach poniżej) ja piekę tylko piernik. Pierniczki (z tego samego przepisu) piekła moja siostra (byłam przy tym), wałkowała cienko i szybko wysychały dlatego zasugerowałam, aby wałkować grubiej. To tyle, zresztą, chyba i tak wiesz lepiej, prawda :o)? Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_motylek A jaki rodzaj miodu dobry? 07.11.03, 20:29 Czy myslicie ze rodzaj miodu, bedzie mial wplyw na ten piernik. W tej chwili w duzych iloscial to ja mam bardzo plynny, jasny miod. Czy moze powinno sie uzywacz miodu gryczanego do piernikow ? chyba tak sie to mowi? Odpowiedz Link Zgłoś
kathy38 Re: A jaki rodzaj miodu dobry? 18.11.03, 08:27 Jasny miód da Ci w efekcie jasny piernik. Ale na smak nie wpłynie. Najlepsze sa miody spadziowe bo ciemne, jednak tez są najdroższe. Ja często piekę piernik z miodu kwiatowego i też jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: A jaki rodzaj miodu dobry? 18.11.03, 09:40 Moim zdaniem miód musi być AROMATYCZNY, czyli dobry, bez domieszek itp... Ostatnio zapanowała na "lejące" miody. Niektórzy producenci wyprawiają różne cuda, żeby miód pozostał lejący, podobno większość klientów żywi przekonanie, że taki miód jest "prawdziwszy", na zcukrzony patrząc podejżliwie, ech, ludziska... Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: A jaki rodzaj miodu dobry? 18.11.03, 09:43 Acha, a piernik wcale nie musi być ciemny, to nie murzynek (chociaż jak kojarzę, to kiedyś sprzedawali takie piernikopodobne przekładańce, ciemne jak diabli). Piernik upieczony wg. przepisu, który podałam wyżej ma barwę miodową, jeśli ktoś chce ciemniejszy można dodać trochę kakao ale bez szaleństw :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marianna Re: A jaki rodzaj miodu dobry? IP: 82.139.13.* 27.11.03, 21:18 apolka dzieki za przepis....ciasto juz w garnku w lodowce, w kalendarzu zaznaczone kiedy mam upiec. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: A jaki rodzaj miodu dobry? 28.11.03, 07:35 ojej, jak miło :o) Jeszcze jedna rada: gruntowne porządki lepiej zakończyć zanim przystąpi się do pieczenia: mieszkanie przejdzie takim cudownym aromatem ..., szkoda go psuć zapachem pasty do podłóg :o). Zresztą, sama się przekonasz :o) pozdrawiam, A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: A jaki rodzaj miodu dobry? IP: *.upc-g.chello.nl 28.11.03, 10:03 Chodzi o te pierniczki, na jaka grubosc rozwalkowac ciasto i czy potem wychodza takie pierniki grube jak katarzynki i miekkie czy takie jak herbatniki? Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreczek Re: Piernik staropolski-parę pytanek 28.11.03, 12:41 Apolka u mnie ciasto wg Twojego przepisu też już leżakuje w lodóweczce (tak na marginesie pierniki będę robić pierwszy raz w życiu :-). Ale skoro Ty jesteś taką piernikową znawczynią to podaj przepisiki na przyozdabianie, tzn. jak zrobić lukier. Acha i czy z takiego ciasta można zrobić małe pierniczki w różnych kształtach, czy najlepszy jest tylko ten śliwkowy przekładaniec? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona A czy mozna nadziac piernik? IP: *.di.unipi.it 28.11.03, 13:47 A czy ktos z Was nadziewa piernik albo pierniczki? Tzn. nie przeklada jak juz jest (sa) upieczone, tylko wklada drzem do srodka przed upieczeniem. Tak jak wedlowskie pierniczki alpejskie. Chcialabym tak zrobic, ale boje sie, ze tak nie mozna z jakiegos powodu (upada, zakalec..?) i zmarnuje ciasto. Czy ktos ma jakies doswiadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: limba Re: A czy mozna nadziac piernik? IP: *.mos.gov.pl / *.mos.gov.pl 28.11.03, 14:57 Ponieważ wymieniłaś wedlowskie pierniczki, to skojarzyło mi się to z innymi smakołykami, a mianowicie z pączkami. Podejrzewam, że wedlowskie pierniczki alpejskie, tak jak i inne wyroby cukiernicze produkowane masowo, np. pączki z cukierni - są nadziewane już po upieczeniu - przy pomocy tzw. szprycy z cienką końcówką, którą wkłada się do gotowego ciasteczka i wciska odpowiednią ilość nadzienia [wiem, że tak to robią od znajomego, który pracował w cukierni: nadziewają pączki marmoladą, ajerkoniakiem, a nawet bitą śmietaną - a przecież nie mogliby nadziewać bitą śmietaną lub ajerkoniakiem przed usmażeniem, ponieważ śmietana nie wytrzymałaby temperatury, a ajerkoniak z powodu jego płynnej postaci nie dałby się nawet zalepić w cieście]. Dlatego nadzienie nie wypływa im podczas pieczenia, a pączki nie pękają - co mnie się zawsze przytrafiało - nawet już podczas wyrastania pączków. Teraz ja też tak robię, smażę pączki wykrojone szklanką - są równiutkie i mają idealny okrągły kształt, czego nigdy nie mogłam osiągnąć zlepiając je z nadzieniem. Po lekkim wystudzeniu biorę każdy pączek [jeszcze dość ciepły] wciskam w niego nadzienie i lukruję. Ponieważ ciasto drożdżowe jest pulchne, otwór po końcówce szprycy nie jest bardzo widoczny - właściwie zasklepia się i ładnie tuszuje go lukier lub czekolada. A czynność tę wykonuję taką dużą szprycą do dekorowania kremem – w komplecie była taka dość długa i cienka końcówka [zapewne przewidziana do tego celu, bo urządzenie jest z Niemiec, a tam dbają o wszelkie usprawnienia prac domowych]. Jedyna niewygoda to, to że muszę pojemnik do tej szprycy co jakiś czas napełniać – ale za to efekt murowany - a i oszczędza się czas na żmudne lepienie pączków [i cierpliwość]. Jeszcze lepiej byłoby zastosować do tego również takie urządzenie do dekoracji, ale zakończone workiem foliowym, w którym zmieści się od razu duża ilość nadzienia. Nie trzeba wtedy go uzupełniać. Może dałoby się to zastosować w przypadku pierniczków. Ale to już bardziej precyzyjna praca, bo przeważnie są one małe. Ale właściwie jestem pewna, że u Wedla mają do tego odpowiednie urządzenia. A poza tym myślę, że pierniczki domowe posmarowane kolorowymi lukrami lub czekoladą i udekorowane orzeszkami, migdałami, czy też kolorowymi posypkami, czy innymi cukierniczymi gadżetami [jest ich teraz w sprzedaży bardzo wiele] są też piękne [właśnie takie mają swój niepowtarzalny świąteczny urok] i na pewno są smaczniejsze niż te kupione. Z pozdrowieniami przedwiątecznymi, życzę udanych pierników w każdej postaci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona Re: A czy mozna nadziac piernik? IP: *.27-151.libero.it 30.11.03, 17:01 Dzieki za wyczerpujaca odpowiedz! Bede eksperymentowac... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.proxy.aol.com 30.11.03, 19:37 www.kuchnia.bytow.pl/index.php?menu=spis&dzial=44&strona=396 Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Piernik staropolski - już czas! 01.12.03, 07:55 Odpowiem hurtem (dopiero dziś bo miałam absorbujący weekend :o) ). Pierniczków, z nadzieniem lub bez, nie robiłam, piekła je za to moja siostra, "kradnąc" trochę ciasta z porcji na duży piernik :-), ciasto trzeba trochę grubiej wałkować, ciastka urosną na boki i w górę, myślę, że jeśli ktoś planuje piec pierniczki to warto sypnąć trochę więcej mąki, ok. 1,1 na porcję. Pierniczki siostry dla mnie były zawsze ... niejadalne, ponieważ ... wieszała je na choince. Co prawda znajdywały amatorów po świętach ale ostrzegam, twardnieją na kamień jak tak powiszą :o). Pierniczki zacznę piec najwcześniej za dwa lata, kiedy młode (jeszcze w brzuchu) będzie w stanie pojąć wagę tradycji etc. :o) i ... zechce trochę "pomóc. Piernik ozdabiam lukrem, ucieram go z cukru pudru, soku z cytryny i, ewentualnie, "barwników", czyli kawy(), soku buraczanego, kakao... . Z pewnością istnieją bardziej profesjonalne przepisy na lukier - cud, ja, póki co, uprawiam amatorszczyznę (ale jeśli ktoś zna, zechce się podzielić... chętnie skorzystam). Czasem na jeszcze lepki lukier sypnę posiekanymi orzechami albo na białym tle robię brązowe esy-floresy. W jakieś misterne ozdabianie się nie bawię ponieważ piernik kroi się na wąskie plastru, jak chleb, no może trochę grubiej, w każdym razie, niewiele by było widać :-). Ale za to na pierniczkach można poszaleć, siostra robiła bałwanki, choinki ..., przyozdabiała to lukrem, kolorowymi cukierkami (pełno tego w sklepach, są równiez złote, srebrne...), aha, dziurkę (jeśli los pirniczków jest przesądzony i już wiadomo, że będą wisieć :o) ) na nitkę najlepiej zrobić zaraz po upieczeniu, kiedy ciasto jest ciepłe i mięciutkie (uwaga, zachować ostrożność!), najlepiej wykałaczką, lekko nią kręcąc (wiem, że to brzmi okrutnie) aż dziurka będzie w sam raz :o). Pozdrawiam, miłego piernikowania! Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Piernik staropolski - już czas! 01.12.03, 08:06 Acha, w kwestii wałkowania: placki na piernik powinny mieć grubość +/- 1,2cm, na pierniczki myślę, że można nieco grubiej (nie wyschną tak szybko), ok. 1,5cm. Teraz mi przyszło d głowy, że można też upiec cienkie pierniczki i sklejać je po wystudzeniu powidłami lub marmoladą. Można też "normalne" piermiczki smarować powidłami z wierzchu, zostawić na kilka godzin aż powidła trochę wyschną (zrobi się taka skórka) i ten wierzch przyozdabiać lukrem lub polewą czekoladową (a najlepiej czekoladą rozprowadzoną 1-2 łyżkami mleka), możliwości kest mnóstwo. POlecam do tych wszystkich sztuczek powidła, ponieważ są najbardziej kleiste, gładkie a przy tym, co najważniejsze, nie ma w nich ryle wody co w dzemie lub konfiturze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T. Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.proxy.aol.com 02.12.03, 16:53 No ale "pirniczki" to ani piernik, ani staropolski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 03.12.03, 16:56 juz zrobione ciato:-)))) a jak sie zachowuje casti lezakujace jakos wyrasta? Odpowiedz Link Zgłoś
dethy Re: Piernik staropolski - już czas! 03.12.03, 22:16 Kasia,ciasto nie wyrasta,ale robi sie podobne do plasteliny i twardnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Piernik staropolski - już czas! 04.12.03, 07:39 Dokładnie tak! :o) Ciasto pod wpływem chłodu zrobi się "tępe", tak, że jak nadejdzie odpowiedni czas da się rozwałkować i nie będzie "lejące". W cieple dość szybko zrobi się miękkie, jeśli lubicie kontemplować podczas wałkowania proponuję części ciasta, które czekają na swoją kolej przetrzymywać w lodówce. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreczek Re: Piernik staropolski - już czas! 04.12.03, 09:35 Apolko droga, powiedz mi jeszcze na jakiej blaszce upiec ten piernik, szczerze mówiąc ma tylko taką na wyposażeniu piekarnika - niską, czy kłaść papier do pieczenia? czym natłuścić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 04.12.03, 19:44 Dzięki!!! MAma nadzieję że taki piernik zawsze wychodzi:-))) W tamtym roku chciałam zrobić piernika na święta ale przepis wzięłam do ręki na kilka dni przed no i oczywiscie nici. W tym roku ciesze się jak dziecko że będzie prawdziwy piernik:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Piernik staropolski - już czas! 05.12.03, 07:46 Ja też piekę na blasze z wyposażenia piekarnika, większa by nie weszła :o), ciasto wykonane z dwóch porcji dzielę na 5 części, piernik wychodzi baaardzo wysoki! Blacha nie musi być wysoka, placki wyrosną na ok.2-2,5 cm. Taka jak masz na pewno będzie ok. Wystarczy jak ją posmarujesz cienko margaryną, niczym nie posypuj, co do pergaminu - nie próbowałam ale myślę, że z powodzeniem może zastąpić smarowanie, poza tym, jeśli masz tylko jedną blachę to znacznie skróci całą zabawę (mycie, wycieranie przed następnym plackiem... x4). Ja mam dwie, więc jakoś to idzie. Ważne jest, aby nie ściągać placka zaraz po upieczeniu, jest wtedy bardzo delikatnu, łatwo go zgnieść, złamać i zrobić mu inne okropności :o), innymi słowy, trzeba odczekać aż będzie chociażby letni. Upieczone blaty układać na papierze lub ściereczkach, jak już będzie komplet dobrze wystudzonych placków można przystąpić do smarowania ciepłymi powidłami (na 2 porcje wyjdzie tego ok. 1 litra). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilu Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.03, 08:16 Hej, ludzie! Czy jak bym teraz zrobiła ciacho, to się załapię na święta, czy jest już dla mnie za późno? Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Piernik staropolski - już czas! 05.12.03, 09:47 O ile pamiętam, spotkałam się z podobnym przepisem, gdzie była mowa o minimum dwóch tygodniach "leżakowania" ciasta, mimo, że zaleca się 4-6 tyg, czasem nawet dłużej (krązy wiele bardzo podobnych wersji tego przepisu), myślę więc, że jak się "sprężysz" i zabierzesz do roboty już dziś (a nie ma jej znowu aż tak dużo, trzeba tylko uwzględnić, że po rozpuszczeniu cukru, masła i miodu całość dłuuuugo stygnie, zrób to zaraz jak już będziesz miała produkty a za wyrabianie ciasta zabierz się po kilku godzinach), dasz radę :o). Właśnie zerkam na kalendarz, 19.02 miną dwa tygodnie, liczone od dziś, pieczenie możesz zaplanować na niedzielę lub poniedziałek (każdy dzień się liczy więc lepiej w poniedziałek) i będzie ok. Warto spróbować, powodzenia! Acha, nie wiem, czy już o tym pisałam, ale ja staram się zawsze kupować przyprawy do piernika z różnych firm, różnią się składem więc nieszając różne mieszanki (ale to brzmi) łatwiej uzyskać różnorodność. Mieszanki są w porcjach na 1kg i 0,5kg mąki, uwzględnijcie to zastanawiając się, czy kupić dwie czy trzu paczki (licząc na porcję). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilu Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.03, 10:34 Dzięki Apolko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreczek Re: Piernik staropolski - już czas! 05.12.03, 09:30 Apolko dziękuję serdecznie teraz to już chyba wiem wszystko :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bemi Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.acn.pl 05.12.03, 09:42 Powiedzcie, czy pierniczki zawsze po upieczeniu sa twarde , czy potem miekną? Czy robie coś nie tak. I jeszcze po co to ciasta ma "leżakować"? Czy nie mozna od razu upiec?Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Piernik staropolski - już czas! 05.12.03, 09:53 Zaraz po upieczeniu są miękkie i kruche, twardnieją po ostudzeniu, dyży piernik nie traci tak szybko wilgoci, wystarczy go nakryć papierem i ładnie "kruszeje" tak, że po 2-3 dniach rozpływa się w ustach. Pierniczki trzeba przechowywać w zamknięciu, dobrze "kruszeją" poukładane w puszkach, warstwami, przełożone papierem. Nie wiem, jakie wyjdzie ciasto, gdy je od razu upieczesz, nie próbowałam. NA pewno musi stężeć, inaczej nie rozwałkujesz, a dlaczego ma leżeć tak długo?, nie mam pojęcia, robię jak stare przepisy każą :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.upc-g.chello.nl 05.12.03, 13:42 Pewnie przez takie lezakowanie nabiera mocy, jak wino ;) To byl oczywiscie zart, sama nie wiem, ale tak sobie mysle, moze poprostu twardsze ciasto sie robi i latwiej walkowac co juz Apolka napisala, no i jeszcze przyszlo mi do glowy moze smak sie zmienia. Jak tak sobie lezy, to skladniki sie ladnie lacza, smak przenika itd. :) Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_motylek Ja nie lezakowalam ciasta 05.12.03, 15:15 Ja nie lezakowalam i upieklam w keksowej formnie super wyroslo... bylo bardzo dobre. Teraz drugi raz robilam i zostawilam do lezakowania. Pytanie plisss odpowiedzcie . Czy to ciasto wylezakowane znowu mi wyrosnie w piecu czy moge go piec w keksowce czy raczej piec jak placki.... 1-2 cm jak radzono powyzej dzieki motylek Gość portalu: Bemi napisał(a): > Powiedzcie, czy pierniczki zawsze po upieczeniu sa twarde , czy potem miekną? > Czy robie coś nie tak. I jeszcze po co to ciasta ma "leżakować"? Czy nie mozna > od razu upiec?Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Ja nie lezakowalam ciasta 06.12.03, 08:44 Drogi motylku! Odnoszę wrażenie, że coś kręcisz, w swoim poście z 03.12.03 wypytujesz o przepis, pierniczki, sztuczny miód a teraz piszesz, że już robiłaś, raz bez leżakowania, następny już leżakuje ... (w przeciągu ok.48h zdążyłaś dwukrotnie zagnieść i raz upiec ciasto?), nie wiem, z jakiego przepisu korzystasz, przepisów na piernik i pierniczki jest naprawdę wiele, nie wszystkie wymagają leżakowania. Wszystko wskazuje na to, że ten już upieczony piernik (ten, co "super wyrósł" i był bardzo dobry) przygotowałaś według zupełnie innego przepisu, chociażby dlatego, że piernik staropolski poza tym, że wymago leżakowania przed pieczeniem, wymaga również kilku dni na "skruszenie" po upieczeniu. Oznacza to, że po upieczeniu ciasto jest bardzo twarde i raczej trudno się nim delektować, chyba że jadłaś gorące, prosto z pieca. Do zjedzenia jest po minimum 2 dniach (a jeszcze lepszy po trzech - czterech). Poszukaj przepiusu na piernik takiego, jaki Ci odpowiada, dodaj tyle sztucznego miodu ile masz ochotę, eksperymentuj do woli, jeśli to lubisz, w kuchni daje to zazwyzaj dobre rezultaty, tylko proszę, nie dopytuj się już o rzeczy, które zostały szczegółowo, czasem wielokrotnie opisane. Gratuluję wyrośniętego piernika, ale nie pisz, że to TEN piernik, skoro upiekłaś go w keksówce, dodałaś sztuczny miód, odpuściłaś "leżakowanie" i od razu był "bardzo dobry" (w TEN piernik raczej byś zębów nie wbiła). Z pewnością był pyszny itp. ale nie był staropolski. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_motylek Re: Ja nie lezakowalam ciasta 06.12.03, 17:37 Apolko Musze sie tu obronic bo jestem atakowana :) Chyba nie uwaznie czytasz posty albo jest tu jeszcze inny motyl. Pierwszy moj post byl 7.11 a nie w grudniu... Po przeczytaniu twojego watku, w listopadzie zrobilas mi smaka na piernik wiec go przygotowalam (akurat z innego przepisu) ale niestety ni polezal dlugo tylko dwa dni i bo go upieklam pod dwoch dniach w keksowce.Miod uzylam gryczany - ciemny. Nastepnie przygotowalam drugi piernik wg tego sameo przepisu... i lezakuje... Ja wiem ze sa rozne przepisy, ten moj moze nie jest taki jak twoj.. ale liczylam ze bedac specem w piernikach bedziesz wstanie mi powiedziec czy to ciasto wyrosnie po takim lezakowaniu. Merry Christmas to you too :) Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Ja nie lezakowalam ciasta 08.12.03, 08:07 Ojej, najmocniej przepraszam! To był Zajączek :o), nie wiem, jakim cudem pomyliłam Zajączka z Motylkiem (w dodatku niebieskim), naprawdę, bardzo przepraszam za pomyłkę i wynikłe konsekwencje. Chętnie odpowiadam na pytania ale pytania Zajączka trochę mnie zirytowały, stąd ta reakcja (no i... to była sobota a ja w pracy... :o(). Jak już wspomniałam wcześniej, moje ciasto zawsze leżakuje, nie wiem dokładnie w jakim celu, podejrzewam, że musi się "przegryźć" i dojrzeć. Nie sądzę, aby długość leżakowania miała wpływ na to, jak ciasto urośnie w pieczeniu, raczej chodzi o smak. Z tego co pamiętam (ostatni raz piekłam rok temu :)) ciasto po upieczeniu jest ponad dwukrotnie wyższe (ja piekę kilka cienkich blatów). Nie wiem, czy grubość ciasta ma tu coś do rzeczy. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_motylek Dzieki Apolko :) 08.12.03, 15:26 O to mi chodzilo. Pieke dla siebie i dla drugiej rodziny wiec chcialam sie upewnic... jak to jest z tym rosnieciem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Ja mam jeszcze głupie pytanie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 09:03 Wystawiłam piernik do leżakowania na balkon - czy coś mu się stanie jak chwyci mróz? Dzięki... Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Ja mam jeszcze głupie pytanie 08.12.03, 09:24 To nie jest głupie pytanie :o), sama się nad tym zastanawiałam i ... na wszelki wypadek trzymam piernik w lodówce. Jakoś udaje mi się wygodpodarować miejsce (ale mam naprawdę dużą lodówkę), warzywa wędrują "piętro" wyżej a piernik na ich miejsce na "parterze". Na szczęście, zanim lodówka zapełni się świątecznymi rarytasami, piernik się wyprowadzi :o). To jedna z jedo zalet, cały cyrk z pieczeniem odbywa się odpowiednio wcześnie, z korzyścią dla ciasta. Ja mam świra, jeśli chodzi o przyrządzanie różnych rzeczy za wcześnie, np. ciasta z kremami, sałatki, jak poleżą parę dni do świąt to są już hmmm..., średnio smacze. Niestety często spotykam się z taką praktyką i, wstyd przyznać, ale jak jadę ze swiąteczną wizytą do jednej cioci to większości "pyszności" nie ruszam, nie zamierzam znów się naciąć. Tuż tuż, przed świętami mam więc masę roboty, a w wigilię to już wogóle .... W dodatku pracuję, w wigilię również. Na szczęście kolacja odbywa się u mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Ja mam jeszcze głupie pytanie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 10:51 Cholercia... Nie zabiorę go z tego balkonu, bo do lodówki to mi się za nic w świecie nie zmieści. Zresztą spędził już dwie noce na mrozie, szkoda (ewentualna!) wyrządzona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Ja mam jeszcze głupie pytanie IP: *.ds.uj.edu.pl / *.ds.uj.edu.pl 08.12.03, 11:12 Nic się nie matrw, owiń tylko ciacho w jakiś koc. Ja tak zrobiłam rok temu i wyszło dobre, a mrozy były siarczyste. Zresztą mrożenie samemu ciastu nie zaszkodzi (to kategoria kruche), może tylko wolniej dojrzewać. Pozdrowienia piernikowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Ja mam jeszcze głupie pytanie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 12:40 Dzięki! Owinę! Niech się grzeje. Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Ja mam jeszcze głupie pytanie 08.12.03, 12:47 Wobec tego może przydałby się jakiś papier pomiędzy naczynie a koc? kilka warstw pomiętej gazety powinni stanowić niezłą izolację od mrozu. Na to koc, wszystko w jakiś wór foliowy (żeby nie zamokło) ... ale będziesz miała piękny "prezent" na balkonie, wścibska sąsiadka pęknie z ciekawości :o) Póki co mrozy mamy niewielkie, lepiej jednak przygotować piernik na ewentualny atak zimy, coby nie trzeba go było później rozmrażać przez 3 dni ... Tak mi przyszedł do głowy ten papier, ponieważ ja go wykorzystuję do owijania zawartości zamrażalnika, gdy zamierzam go wyczyścić. Odpowiedz Link Zgłoś
renika Re: Piernik staropolski - już czas! 10.12.03, 12:50 Bardzo serdecznie dziękuję Apolce za motwację do upieczenia piernika. Ciągle sobie przypominałam, że trzeba by to zrobić, ale tak jakoś...W tym roku Ona mnie zmotywowała i jeszcze raz dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Piernik staropolski - już czas! 10.12.03, 13:28 Ojej, czuję się zawstydzona, bardzo mi miło :o) Cała otoczka przygotowania piernika, pieczenia i ... jedzenia kojarzy mi się ze świętami w domu rodzinnym, a od teraz będzie mi się kojarzyć również z tym forum :o) Mam nadzieję, że nikt nie będzie zawiedziony efektem końcowym :o) Pozdrawiam adwentowo! Odpowiedz Link Zgłoś
keltoi Re: Piernik staropolski - już czas! 11.12.03, 11:15 Już trzeeci raz będe piekła piernik staropolski :) Za każdym razem jest to 100% zjadalne ciasto (tzn ma zjadalność 100% ;)) Przepis wzięłam z książki o tradycyjnych wigiliach - mój leżakuje min 4 tygodnie, przekładam go śliwkowymi powidłami i robię polewę z miodu i orzechów ... mnnnnnniam !! Rodzina się o niego bije ;) Całościowo waży ok 6 kg. A jak u Was ?? Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Piernik staropolski - już czas! 11.12.03, 11:23 W mojej rodzinie piernik jest śwątecznym standardem od ...lat. Zawsze był "wykańczany" lukrem, ale zaintrygowqała mnie ta polewa, jeśli nie zawiera tłuszczu i nie psuje się... chętnie się skuszę. Proszę, podaj przepis ... A. Odpowiedz Link Zgłoś
keltoi Polewa 12.12.03, 11:25 .. najprostsza chyba na świecie, ale za to jaka pysznościowa ... Orzechy włoskie ( i tu ilość niewiadoma, trzeba inteligentnie popatrzeć na swoje ciasto i pomyśleć jaka ilość zakryje prawie dokładnie ciasto ;) ) posiekać i podpiec w piekarniku na dodatkowej blasze, coby się zrobiły chrupiące i ciemnozłote . Zalać miodem i podpiekać, aż zgęstnieje troszku. Polewać na gorąco, najlepiej zaraz po upieczeniu, wchłonie zapach i aromat, a wtedy to ratuj się kto może ... zatratują, jak się będą pchać .. ;D Druga wersja, nieco awangardowa, ale też sprawdzona, to domowy karmel ... pyyyszota !! Pojedyńcza porcja : puszka mleka skondensowanego, słodzonego na dwie i pół godziny do wrzątku, coby się gotowała - po drodze dolewać wody, żeby cały czas było jej dużo. W środku będzie potem karmel. Karmel mieszamy z orzechami jw, tylko nie wstawiamy do piekarnika ;) i na piernik. Stwardnieje, zrobi się taka słodka skorupka. To wszystko do polewania oczywiście zaraz po upieczeniu, jeszcze na gorąco, musi postać razem z piernikiem i skruszeć ... Pozdrowienia i smacznego !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilu keltoi IP: *.miechow.com / 195.136.93.* 11.12.03, 11:34 Ja jestem piernikową dziewicą, ale postanowiłam w tym roku stracić cnotę. Piernik już leżakuje. Ze względów oszczędnościowych zrobię drugi, ale z miodem sztucznym. Wiem, że to barbarzyństwo, ale musze go wykorzystać wreszcie. Jak dodam orzechy to będzie może szlachetniejszy. Zobaczę jak wypadnie porównanie obu pierników. A ta polewa to normalnie te dwa składniki, czy jeszcze coś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLUIYK Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 10.12.03, 17:23 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YTRFG Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 10.12.03, 17:25 PIEEEERNIKI RULEZ DOBRE SA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bus 144 Kapolki-juz mi slinka leci. Spr. leżakowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 12:10 wyroby z mąki wg starych przepisów,powinny dla poprawienia jakości dłużej leżakować przed i po upieczeniu. Wyroby z gotowych mieszanek z marketów jak w przepisach.Sprawa jest załatwiana przez chemiczne dodatki tzw.poleprzacze.Więc jak "zielony motylek"codzieennie pół dnia spędza w markecie, kupuje gotowca"staropolskiego" i odpiernicza gomółę w Wigilię.Prponuję tam gdzie dodaje się rodzynki, dodawać też suszone śliwki/posiekane/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motylek To ty "stary piernik" jestes ha ha ha IP: *.static.mts.net 11.12.03, 21:01 jesli pamietasz gomulkowskie czasy. W swoich wywodach zamomniales o tym ze czesto pokruszony upieczony piernik dodaje sie do surowego ciasta i piecze znowu... I proponuje czytac dokladnie posty...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bus 144 Kapolki 1303/dwie w jednym/ zadanie dla artystek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 13:12 jeżeli umiecie i wychodzi Wam ciasto drożdżowe to za 10razem może wyjdzie wg tego opisu.Jeżeli nie wychodziło to szkoda zachodu,bo ja nie podaję szczegułów. Receptura jest obojętna,np.jak mowa o jajkach to dawać tak jak dotychczas. Pomieszczenie ciepłe, mąka o dobrym mocnym glutenie- ważne,wygrzana,napowietrzona,Jajka z gospodarstwa bez koguta.Cukier podzielić na 2/3 i 1/3,przynajmniej tą drugą część zmielić /ew.w możdzieżu/drożdże rozpuścić w letnim mleku-jeżeli nie ma w recepturze to użyć minim.ilość mleka,pobudzić drożdże szczyptą cukru.tłuszcz nie rozpuszczony ale miękki. pozostałe dodatki chłodne ,płyny nawet zimne. Wyrabiamy w wysokiej misce z pierwszą cz. cukru.sól dopiero pod koniec wyrabiania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bus 144 Kapolki - już wymieszane? zdecydowanie rękoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 13:31 mikser- to na najmn.obr. jeżeli już. - pokurzyć mąką nie posypać przykryć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bus 144 Podnosi się?nie odkrywać a wiedzieć!!na omączonej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 17:54 powierzchni powstaje "mapa"tj.wskażnik wyrośnięcia ciasta. odkryć zamieszać b. krótko, pokurzyć!! i przykryć.Tak postępować.Do 4 mieszania dodaćpozostały cukier, wyrobić częściowo,dodać troszeczkę mąki no może 2 troszeczki,wyrobić nie za dobrze.Pokurzyć,przykryć. Na pączki po wyrośnięciu po 5 przerobieniu, na placek po 6 przełożyć na blachę. ta ilość X zależy od doświadczenia można i pięć godzin tak się bawić a ciasto śię nie zestarzeje.Ten sposób prowadzenia ciasta wymaga znacznie wolniejszego ciasta,tzn.do receptury zwiększyć np. mleko. to ciasto prawie nie daje się rozwałkowywać tak jest puszyste i elastyczne. Z tego samego ciasta 1/3 upiec po dwukrotnym przerobieniu, II porcję po czwartym przerobieniu,pozostałą częśćp po 6 przer.to dla nauki. Każde będzie miało inny kolor,smak,aromat,sprężystość miękiszu,utrzymywać świeżość.Bez zdobienia bo to dodaje nowych walorów. A jak "Kizia Mizia" chce ci się spać to idż wypoczywaj. W markecie kupisz placek świeży i jak go dobrze nie zapakujeszto w domu już będzie czerstwy/ chyba że w nim więcej poleprzaczy niż mąki. Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna_jl Re: NIE MAM PRZYPRAW PIERNIKOWYCH..... 11.12.03, 18:05 ...Mieszkam we Francji i tu nie dostane tych przypraw. Czy moge je zastapic przyprawa do grzanego wina , jezeli nie, to oprocz imbiru, cynamonu i gozdzikow, trzeba jeszcze cos dodac? iI jeszcze jedno pytanie (nigdy nie robilam piernika): na jaka temperature mam nastawic moj piekarnik (elektryczny), ktory ma temperature max.190°, i powietrze "krazace"? Dziekuje za odpowiedzi, Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski Re: NIE MAM PRZYPRAW PIERNIKOWYCH..... 11.12.03, 19:07 ad. przyprawy korzenne - mielone gozdziki, cynamon, galka muszkatolowa, imbir, pieprz czarny, ziele angielskie (jak najdrobniej oczywiscie) co do proporcjii, to nie przesadzaj z imbirem, bo bedzie piekacy znalazlam nastepujace proporcje na 25 dkg maki 1 czubata lyzeczka cynamonu 0.5 lyzeczki zmielonych gozdzikow 1/4 lyzeczki galki muszkatolowej 1/4 lyzeczki zmiazdzonego ziela angielskiego temp. pieczenia - zalezy od przepisu, ale pierniki to z termoobiegiem 160 st. - bo zawsze musisz odjac 20 ze wzgledu na termoobieg nie ma gorszego smaku niz przypalony piernik izabelski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krystyna_jl Re: NIE MAM PRZYPRAW PIERNIKOWYCH..... IP: *.211.39-62.rev.gaoland.net 12.12.03, 13:31 ******************************** ...dzieki ogromne, Isa. juz biegne do sklepu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bus 144 Co Kizia Mizia wyprawiała z jajami nie użyawjąc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 18:33 stolnicy chciał napisać też PLAYBOY. "Kizia Mizia robi ciasto" Koleżanki ciągle opowiadają jakie to w domu mają wypieki. Więc K-Mizia postanowiła -ja też. Zanotowała sobie różne przepisy, kupiła co trzeba. Wieczorem dzwoni telefon -odbieram a tam K-Mizia prawie z płaczem: nie mam stolnicy więc postanowiłam,że na blat szfki nasypię mąki,zrobiłam z niej taką rowniótką górkę. Wybiłam jajko ale mi uciekło za szfkę,wybiłam drugie jajko to mi uciekło na podłogę, jak wybiłam trzecie jajko to goniłam je z mąką po całej szfce aż wpadło mi do bambosza. Ratuj co mam robić! Myślę sobie ki diabeł z tymi jajami: -a dołek zrobiłaś w tej mące? To mi się zawsze przypomina jak czytam niektóre posty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.upc-g.chello.nl 14.12.03, 12:08 Moje pierniczki juz upieczone prawie!! Wyszlo ich 212, z czego jednego juz zjadlam dla pewnosci czy aby dobre :) I stwierdzilam ze pycha. Nie wiem czy wytrzymaja do swiat haha. Wkrotce dekorowanie :) Mam nadzieje, ze razem z moim mezczyzna :)Bedzie wesolo!! Napiszcie jak wasze pierniczki, czy tez juz pieczecie, czy jeszcze czekacie, a moze juz upieczone?? Pozdrawiam, Asia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilu hej, Asia IP: *.miechow.com / 195.136.93.* 14.12.03, 13:59 a z ilu porcji tyle Ci wyszło? Dużo strasznie. Musiałaś długo piec. Moje dwie porcje leżakują sobie i biję sie z myślami, upiec czy nie, bo zagrożenie czyha ze wszech stron. Istnieją wogóle jakieś sposoby na ocalenie upieczonych pierników? Wymyślcie coś! Wiem. Wyniosę do piwnicy w tajemnicy! Pozdrawiam P.S. Tęskno Ci tam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia hej, Lilu IP: *.upc-g.chello.nl 14.12.03, 14:08 Piernikow tyle wyszlo z jednej porcji :) Nie walkuj za grubo, nie grubiej jak pol centymetra. I podsypuj maka. W piekarniku nie za ciasno bo troche rosna i sie posklejaja. Ps. Nie jest tak zle :) Na Nowy Rok jade do Polski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~KASIA~ Re: Piernik staropolski - już czas! IP: 212.160.152.* 14.12.03, 12:59 Do Apolki! Pierwszy raz w tym rozku piekę piernik i wykorzystałam Two przepis. Mało tego - na dodatek też go robiłam tydzień temu w piątek (Twój post przeczytałam w czwartek wieczorem i tak mi się spodobał, ze też postanowiłam zrobbić). Siedzi sobie spokojnie w lodówce, tylko mam mały problem, bo od pewnego czasu zauważam niewielki ubytek i ślady palca... Mam powody przypuszczać, ze mój - za przproszeniem - szurnięty lekko mąz podkrada znowu surowe ciasto, bo z garnka podczas wyrabienia bez przerwy podjadał ( uparł się że będzie pomagać i bardzo miksował składniki :-)) . Mam nadzieję, ze zostanie mi na tyle, aby coś jednak upiec, robiłam ze składników na 1,5 porcji. Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Piernik staropolski - już czas! 15.12.03, 08:31 No tak, nie uwzględniłaś męża w przepisie :o) (skoro piszesz "znowu" to znaczy, że "ten typ tak ma" :o) )! Uśmiałam się zdrowo, aż młode w brzuchu zaczęło mocniej boksować, nie ma nic lepszego na poniedziałkowy poranek! Mój mąż na szczęście surowego ciasta nie wyjada, zresztą, nawet gdyby to robił to jest za duży aby poskutkowało straszenie w stylu "bo ci żaba w brzuchu urośnie"... . Z 1,5 porcji, nawet umniejszonej przez łakomego małżonka (już go lubię :o) ) i tak wyjdzie Ci niezłe "ciacho". Placki podczas pieczenia rosną ponad dwukrotnie! Ja, odkąd "poszłam na swoje" robię piernik z dwóch porcji, starczy by obdzielić teściową i przyjaciół. Acha, moja mama i siostra (też już "na swoim") też pieką pierniki według tego przepisu, każda z dwóch porcji! Za starych, dobrych, gdy mieszkałyśmy razem, robiłyśmy piernik z dwóch do czterech porcji ..., w zależności od ilości gąb do wykarmienia, domowych i dochodzących. To już prawie przemysł :o) ... a jaki zapach, ech, wkrótce się przekonacie. Piernik po upieczeniu trzymam w temperaturze pokojowej, ale jak macie możliwość to idealna byłaby jakaś spiżarnia (ok. +15 stopni). Pierniczki trzeba chyba przechowywać zamknięte, w puszce, słoiku ..., żeby nie wyschły, piernik wystarczy nakryć ściereczką bawełnianą, jak zacznie obsychać (np. przy suchym, kaloryferowym powietrzu...), można go zawinąć w papier. pozdrawiam, A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~KASIA~ Re: Piernik staropolski - już czas! IP: 212.160.152.* 17.12.03, 13:31 a pieczemy za dwa dni, tzn. w piątek? Potem sobie spokojnie (mam nadzieję) poleży, ladnie skruszeje i z dumą zaniesiemy do jednych i drugich rodziców. O ile mój Tomek wszystkiego z gara nie wyżre... :-)) Polewę chyba zrobię tą z orzechami włoskimi i karmelem, proponowaną przez jedną z dziewczyn w którymś z postów. A tak a propos - na kiedy masz termin, skoro małe już tak w brzuszku boksuje? Mój syn 19, czyli w dniu pieczenia naszego piernika, skończy równiutko 14 miesięcy, i straszny z niego "bandyta"... Buziaki dla przyszłej mamusi - zobaczysz, co to znaczy nie spać po nocach, hihi. Myślę, ze już nie będziesz tak często piekła ciast - niestety braknie Ci czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: Piernik staropolski - już czas! 17.12.03, 14:23 Ja będę piekła w sobotę lub w niedzielę. Muszę jeszcze kupić powidła. Co do polewy to jeszcze nie wiem, kusi mnie ta z orzechami i miodem ale czy to nie będzie kleiste? Jak wspominałam, znaczna część mojego piernika jest "przekazywana dalej", zaschnięty lukier gwarantuje nieskazitelny wygląd po rozpakowaniu, nie wiem, jak będzie z tą polewą, czy nie zostanie na opakowaniu ..., może autorka przepisu jeszcze tu zajrzy i się wypowie. Termin mam na 23.04. a według ostatniego USG na 18.03. DZiś zaczął się 23 tydzień! (Ale ten czas zasuwa, czuję się jakbym przedwczoraj robiła test) A młode szaleje już od dawna, pierwsze "konkretne" ruchy poczułam już w 15 tyg. A Twój synek, jak rozumiem osiągnął już wiek stosowny, aby Ci pomóc przy "produkcji" świątecznych specjałów, chociaż "bandyta"? :o) Podobno dzieci (wszystkie, bez wyjątku) to uwielbiają. Buziaki dotarły, odsyłam swoje i, zgodnie z Twoją przestrogą, postaram się celebrować to świąteczne pieczenie bo faktycznie za rok to już wszystko będzie zupełnie inaczej wyglądało. pozdrawiam serdecznie i jeszcze adwentowo, a :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~KASIA~ Re: Piernik staropolski - już czas! IP: 212.160.152.* 17.12.03, 23:48 To super, będę kciuki trzymać ! Poród da się przeżyc, chociaż może nie powinnam się wypowiadać, bo ja to byłam ewenement - czekałam w domu na te "właściwe" bóle i okazało się, ze one dawno były - przyjechaliśmy 15.20 do szpitala, a mały urodził się o 15.40... każdej chyba tylko należy życzyć takiego przebiegu porodu. Moje dziecko pomaga mi już we wszystkim, zwłaszcza w "porządkach i myciu podłogi - nie potrafi wsadzić mopa do wiadra w woda, ale miska od psa jest wystarczająca ... łazi mi wiec z takim lejącym mopem i sie cieszy no bo przecież pomaga mi myć podłogi... Ciasta ze mna jeszcze nie piecze, bo boi się miksera, ale z tatusiem czatuje przy piekarniku :-)) Wracajac do piernika to czemu dopiero będziesz piekła w sobotę lub niedzielę - przecież pisałaś, że on jeszcze musi te 4 dni spokojnie poleżeć. Ach, zapomniałabym - dzis oczywiście Tomek wsadził dziób w garnek i stwierdzil ,że ciasto jest PIKANTNE, że za bardzo czuć cynamon. Na składniki z 1,5 porcji wrzuciłam 4 torebki przyprawy do piernika - matko , może dałam za dużo i teraz będzie taki korzenny, że nikt nie zje? może po upieczeniu będzie łagodniejszy? Napisz jak to jest, bo piernik (dzięki Tobie zresztą) piekę po raz pierwszy w życiu i może z wrażenia, żeby był prawdziwy piernikowy, przesadziłam z ilością przypraw? No bo przyznam szczerze, że zgłupiałam, jak mi mąż zakomunikował swoje odkrycie. Co do polewy tej z orzechami - może i będzie lekko lepiąca, ale chyba będzie dobrze pasować. Za lurem nie przepadam. Jeśli już, to raczej wolałabym oblać obficie polewą czekoladową. I jeszcze jedno pytanie - tym razem co do blaszki. Mam rozumieć, że pieczesz po kolei placki na tej kwadratowe dużej czarnej blaszce z piekarnika? - napisane było że na wyposażeniu piekarnika, a ja na takowym mam właśnie tą duża czarną blachę i metalową kratkę. Na tej blaszce pieklam, owszem, ale ułożone na pergaminie ciasteczka, bo 2 prostokątne blaszki mi nie wlazły do środka, a nie chcialo mi się piec dwa razy. pozdrawiam serdecznie niekumata z piernika oczekuję odpowiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Przechowywanie gotowych pierniczkow IP: *.upc-g.chello.nl 14.12.03, 16:44 Czy przechowywac je raczej w zimnym miejscu czy w cieplym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nina Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 12:02 W niedzielę będę piekła. Nie mogę się doczekać. To mój debiut piernikowy - ciekawe jak wyjdzie??? Oby nie było wpadki, bo cała rodzina już czeka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mona Re: Piernik staropolski - już czas! IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.03, 12:19 wlasnie pieke trzecia warstwe piernika,lezalo ciasto 6 dni,wszystko wedlug pzrepisu,juz teraz widze i czuje/zapach extra/,ze bedzie udany...trzy wartswy / a piernik bardzo urosl,mimo ze bardzo cienko wylozylam go na blasze/.tak sie ciesze,ze czyms zaskocze domownikow.kolezanka ma inny pzreopis w ktorym ciasto lezakuje 2 tygodnie,pozniej sie wymienimy ciastami oraz pzrepisami i nastapi konfrontacja:)))))gdzies czytala ze w dawnej staropolskiej tradycji,ciasto lezakowalo od narodzin corki,do zamazpojscia,czyli parenascie lat.wtedy piernik byl najpyszniejszy.robilo sie go w raz z urodzeniem corki a pieklo pzred jej slubem...co za czasy!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś