achulaw
08.01.09, 12:50
Jestem trochę chora ,siedzę w domu no i zachcialo mi się ciasta z
jabłkami.
Wiadomo wyjść nie mogę a w domu do ciasta niby nic.
4 jajka , mąka wiadomo jest,proszku do pieczenia nie ma ale jest
sodka pomświątecznych porządkach ,mleko zawsze mam i jabłka tez , ale
z margaryną i masłem to już krucho;(
Resztka , orzechów , resztka przyprawy do grzańca(RATOWAŁAM SIĘ PRZED
CHOROBĄ)no i....duża chałwa orzechowa którą kupiłam w przypływie
szaleństwa 3 msc temu.
Co zrobiłam:)?
4 jajeczka zmiksowane z 1/2 szkl.cukru,potem dorzutka 2 szkl.mąki z
łyżeczką sodki , 1/2 szkl.kartoflanej.
i 1/3 przyprawy do grzańca.
Rozpusciłam chałwę z 1/4 szkl.mleka i wlewałam do ciasta bardzo
wolniutko.Jak pokazały się bąble to wiadomo :orzechy ,
rodzynki .Wymieszałam łyżką na wierzch jabłbka posypałam jaszcze
wanilą.
Do piekarnika i 50 min.niepeności.
REWELACJA!!!!Chyba przestanę używac masła i cukru.Chałwa
porzetworzoana w ten sposób to absolutnie rewelacyjny efekt.
Tłuszcz,cukier,aromat wszystko w 1!!!
I ten zapach:))Nie myślałam ,że w pieczeniu też można eksperymentować
a tu proszę.Nawoiasem mówiąc na Swięta był eksperymentalny sernik z
malinami,gorzką czekoladą i orzeszkami arachidowymi -nie było go po2
dniach (blacha na 4 osoby)