Dodaj do ulubionych

bezy i wanilia

18.02.09, 21:03
Mam pozostałości białkowe, mus zrobienia jutro czegoś słodkiego oraz kompletny
brak czasu na wypieki czy smażenia. Dysponuję dobrym, szczegółowym
instruktażem robienia bez. Zastanawiam się tylko, czy mogę je zrobić o smaku
waniliowym? Sęk w tym, że cukier waniliowy wyszedł, obawiam się, że laski też.
Wiem, że mam aromat. Czy mogę go dodać z cukrem do ubitej piany? Czy rozwali
konsystencję?
Obserwuj wątek
      • eeela Re: bezy i wanilia 18.02.09, 21:31
        No ja właśnie ekstrakt mam, nie aromat, źle napisałam. Martwi mnie to właśnie,
        bo aromatu mozna dodac kroplę i będzie czuć, a ekstrakt to z łyżeczkę
        przynajmniej - właśnie dlatego się boję, że mi bezy spsuje.
    • roseanne Re: bezy i wanilia 18.02.09, 21:13
      same bezy mi absolutnie nigdy nie wyszly
      natomiast w skubancu ( plesniaku, szarpancu) - ciasto znane pod wieloma
      nazwami robi sie warstwe z ubitej piany i tam kiedys esencje dodawalam,
      wychodzi bez klopotu
    • ania_m66 Re: bezy i wanilia 18.02.09, 21:25
      a musza byc waniliowe? kawowe sa swietne. mozesz dodac kawe instant, tylko
      lepiej rozetrzec granulki w rekach na proszek. dodatkowo jeszcze ziarnista
      zmielona na pyl(do espresso) dodana do ciasta w malej ilosci tez jest swietna,
      nadaje mu struktury, ale mozesz poprzestac na nesce.
    • eeela no i niestety 20.02.09, 02:11
      No i niestety coś sknociłam. Nie dodałam w końcu żadnej wanilii, bo uznałam, że
      przy pierwszym podejściu lepiej jednak nie przedobrzać z eksperymentami - a i
      tak nie wyszło, i zupełnie nie rozumiem, dlaczego. Cukier dodawałam stopniowo do
      już ubitej piany, i ubijałam razem, wyszła ładna, sztywna, bezy się formowały
      elegancko. Wsadziłam do piekarnika, który uprzednio był rozgrzany do 200 stopni,
      ale tuż przed wsadzeniem zmniejszyłam do 60 (z termoobiegiem). Miały się suszyć
      2 godziny, po 2 godzinach zaglądam - miękkie. Po trzech - miękkie. Po czterech -
      no, w miarę suche i twarde na wierzchu. Wyjęłam, a one w środku cały czas
      zupełnie miękkie, a skorupka wcale nie chrupiąca, tylko taka lepiąca się na
      języku. Wywaliłam nieszczęsne bezy do kosza. Co zrobiłam źle? :-(
      • bene_gesserit Re: no i niestety 20.02.09, 02:15
        Nie bardzo wiem, bo nie znam sie z twoim piecem, ale ja wsadzam
        bezy do rozgrzanego do max 160C i susze przy termoobiegu w min.
        90C. W zaleznosci od wielkosci po godzinie - poltorej sa gotowe.
        • eeela Re: no i niestety 20.02.09, 02:19
          A bo ja gdzieś w starych wątkach o bezach przeczytałam, że nie powinno się
          przekraczać 80 stopni, a przepis który miałam podawał 50.

          Ech, co za życie.
          • eeela Re: no i niestety 20.02.09, 02:21
            A jeszcze ja nie lubię ciągnących się bez, tylko całe kruche. W bezowym wątku na
            GP czytałam pochwały i entuzjastyczne komentarze dla bez chrupkich z wierzchu a
            ciągnących w środku, a ja bym chciała je całe chrupkie mieć!
            • bene_gesserit Re: no i niestety 20.02.09, 02:26
              Znajomy cukiernik twierdzil, ze ciagnace wychodza wtedy, kiedy
              cukier sie nie rozpusci porzadnie podczas ubijania - on cukier
              dodawal caly od razu.
              Z kolei brytyjskie przepisy czesto kaza najpierw rozgrzac lekko na
              garnku z ciepla woda mieszanine bialek i cukru - wlasnie po to,
              zeby sie rozpuscil.
              Imo to jest dobry trop, ale jesli one maja byc cale wysuszone na
              amen, nie ma sensu 'skorupkowanie' ich w bardzo wysokiej
              temperaturze. Ona ma na celu utrzymanie ksztaltu, ale i zamkniecia
              jakiejs czesci wilgoci w srodku bezy. Czyli jednak zmniejszylabym
              temperature poczatkowa - na pewno nie 200C! I zwiekszyla temp
              suszenia - nawet kosztem zmiany koloru ze snieznobialego na kremowy.

              A, noi w zadnym wypadku nie dodawaj octu/soku z cytryny - bo to
              glowny sprawca ciagnacej sie masy w srodku ciasteczka (kwas
              wspomaga laczenie sie bialka czy cos w tym stylu).
      • Gość: tesia Re: no i niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.09, 20:47
        Przepis: 1do 10= 10 dag cukru , a 1 białko.Piec w 130 stopniach przez 60 min.
        przy uchylonym piekarniku. Potem wyłączyć i zostawić na noc w piekarniku. Bezy
        twarde i białe, pyszne , choć zarombiście słodkie.
        Ja dodaję 1 łyżkę mąki ziemniaczanej podczas ubijania, bo konsystencja piany
        znacznie zyskuje na jakości. To taki nawyk z szarlotki z bezą. Wtedy nie opada,
        tylko jest jej odpowiednia warstwa. Powodzenia!
    • Gość: marta Re: bezy i wanilia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.09, 09:42
      Bezy M.Roux: 4 bialka, 125 g drobnego cukru, 125 g przesianego cukru
      pudru
      esencja waniliowa lub kawowa, malinowa, cytrynowa

      Bialka ubic trzepaczka (ja mikserem) az powstana sztywne
      wierzcholki. Ciagle mieszajac wsypujemy po trochu cukier, ubijamy
      jeszcze 10 minut, az stanie sie gladka i lsniaca, posypujemy cukrem
      pudrem i mieszamy szpatulka.
      W wersji smakowej dodac po kilka kropel esencji lub kakao
      Rozgrzewamy piekarnik do 110C, Roux podaje czas pieczenia na bezy -
      1h 15 min. Pieklam a wlasciwie suszylam 2 h w 100C z termoobiegiem.
      Potem zostawic w wylaczonym piekarniku na kilka godzin
      Mnie wyszly suche, nie ciagnace, bardzo kruche, raczej plaskie kolka
      bezowe - trzeba delikatnie z nimi postepowac.
      Po przelozeniu bezowych blatow lodami cytrynowymi i bita smietana
      wyszedl piekny torcik


Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka