Dodaj do ulubionych

gazowany barszcz:/

IP: *.chello.pl 20.02.09, 12:23
Witam, właśnie robię barszcz na jutro na imprezę do pasztecików.
Sięgam po butelkę własnego zakwasu (ma może góra dwa miesiące) a tu
piana pod samą górę butelki i jest bardzo bardzo gazowany do tego
zalatuje lekko drożdżami, niezbyt dobry w smaku, nie to nie to co
jeszcze ok 3 tygodnie temu. Rozumiem, ze nie nadaje się on juz do
użytku. Słyszałam, że zakwas może stać w lodówce wiele miesięcy, czy
teraz to już jestem skazana na użycie gotowego zakwasu ze sklepu ?
Dzięki za odp i pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • qubraq Re: gazowany barszcz:/ 20.02.09, 16:34
      Tak - zakwas jest juz do kitu, po prostu butelka byla zanieczyszczona
      Nie kupuj sklepowego ale zrob sobie nowy - po 4ch dniach bedziesz
      mieć nowy smaczny zakwas ale nie dawaj - Boze broń - chleba tylko
      same buraki z czosnkiem zalej ciepla jeszcze lekko posoloną wodą
      przegotowaną zabezpiecz gazą np. przed muszkami octówkami i odstaw w
      cieple miejsce... ;-)
      smacznego!
      • nieskorzanka Re: gazowany barszcz:/ 20.02.09, 19:46
        A ja własnie lubię taki kwas buraczany. Po wstępnej fermentacji przelewam go do
        plastikowych butelek po mleku i zostawiam , aż puści babelki. Oczywiście nie
        stoi nie wiadomo jak długo, ale tak do 2 tyg chyba.
      • Gość: melmire Re: gazowany barszcz:/ IP: *.fbx.proxad.net 20.02.09, 20:51
        Ile tych burakow? bo mam jednego, jedynego, surowego z ktorym nie wiem co
        zrobic, moze by sie nadal?
        • nieskorzanka Re: gazowany barszcz:/ 21.02.09, 11:08
          Ja kroję w cieniutkie plastry 3 duże podłużne buraki, bo takie uprawiam w swoim
          ogrodzie. Zalewam dwoma litrami wody, sypię łyżeczkę soli i łyżkę cukru, wkładam
          3 ząbki czosnku. Z jednego buraka też coś wyjdzie.
          Acha, po zlaniu pierwszej porcji jeszcze dwukrotnie zalewam buraki, kwas jest
          trochę bledszy ale równie smaczny.
        • qubraq Re: gazowany barszcz:/ 21.02.09, 17:11
          Gość portalu: melmire napisał(a):

          > Ile tych burakow? bo mam jednego, jedynego, surowego z ktorym nie
          > wiem co zrobic, moze by sie nadal?

          Jeden tez moze byc - umyj go, obierz cienko porój na cienkie plastry
          wsyp do takiego sloika zeby plasterki buraka zajęły okolo polowę
          wysokości, dodaj jeden rozgnieciony ząbek czosnku i nalej cieplej
          jeszcze lekko osolonej przegotowanej wody i odstaw sloik na bok
          przykrywając go talerzykiem np; po 4ch dzniach masz niewiele ale masz
          troche zakwasu buraczanego; powtorz to jeszcze raz i jeszcze raz a w
          międzyczasie zuzyj tę pierwszą zlewkę zakwasu do barszczu czy wprost
          do picia rozcieńczając go troche wg wlasnego smaku... :-))
          Andrzej
          • melmire Re: gazowany barszcz:/ 21.02.09, 18:21
            Ha, ide koic, bede informowac o postepach buraczanego kwasu, bo czuje ze w
            czasie produkcji zalegna mi sie watpliwosci (byle nie muszki owocowki) :)
          • Gość: melmire Re: gazowany barszcz:/ IP: *.fbx.proxad.net 21.02.09, 19:52
            Ha, pierwsze pytanie - ile ma byc tej wody, tyle zeby buraka pokrylo, czy do
            wysokosci sloika*?

            *ja uzyje szklanego naczynia na herbate, bo zaden wolny sloik odpowiedneij
            wielkosci mi sie po kuchni nie paleta
            • qubraq Re: gazowany barszcz:/ 22.02.09, 16:08
              jeden dwa centymetry ponizej krawędzi sloiczka; na pewno buraki
              musza byc przykryte ja robie tak ze wsypije do 2/3 wysokosci i
              zalewam słoik prawie pod wierrch no tak zeby nie wychlapac niechcący
              :-)
              Powodzenia!
              • Gość: loo Re: gazowany barszcz:/ IP: *.chello.pl 22.02.09, 19:18
                Ha, sklepowych zakwasów nie ma. Są tylko koncentraty, które maja w
                sobie dużo dziwnych rzeczy. Ja zawsze wywar do barszczu robię juz z
                burakami i przyprawami więc sama podstawa była dość aromatyczna, no
                niestety dodałam trochę tego koncentratu. Nowy zakwas nie zdążył by
                się zrobić. Barszcz wyszedł bardzo dobry.
                Zakwas robiłam do tej pory bez chleba,ale nigdy nie trzymałam dłużej
                jak dwa miesiące. Może rzeczywiście przez butelkę.
                Pozdr. :)
                • em_es Re: gazowany barszcz:/ 25.02.09, 08:21
                  > Ha, sklepowych zakwasów nie ma

                  otóż są, stoją w jarzyniakach obok butelek z zakwasem na żur

                  zapewne tak jak z żurem, można trafić różnie, ale jak się znajdzie sprawdzone
                  źródło (najlepiej małego lokalnego producenta), to nie widzę powodu żeby nie
                  kupować jak się człowiekowi nie chce samemu kisić ;)
      • Gość: x moze byc chinski czosnek? IP: *.unitymediagroup.de 23.02.09, 00:57
    • Gość: melmire I co dalej? IP: *.fbx.proxad.net 24.02.09, 16:54
      Stoi juz czwarty dzien. Po czym poznac ze jest juz/jeszcze dobry? boje sie tak
      organoleptycznie sprobowac :)
      • jacek1f inaczej sie nie da. Z lyzeczki spróbuj siorbnać - 24.02.09, 17:10
        jak mile doznania - zapach, smak n agornej czesci podniebienia i na jezyku z tylu - to juz....
        Jak nie, to out, niestety.
        • jacek1f aaa, przepraszam bardzo -myslalem ze odgazowujesz. 24.02.09, 17:13
          a to nowy ma byc. To smialo łykaj. Jak smakuje woda czerwona to jeszcze :-))) Jak juz czyms wiecej to jeszcze ze 3 dni:-) A jak lekko kwasnym SMACZNYM czyms to juz.
          • Gość: melmire Re: aaa, przepraszam bardzo -myslalem ze odgazowu IP: *.fbx.proxad.net 24.02.09, 18:29
            Na razie smakuje buraczano-czosnkowa woda. Trzymam dalej. Maz-obcokrajowiec
            patrzy sie na mnie jak skrzyzowanie aliena z Lukrecja Borgia, hihihi.
            • qubraq Re: aaa, przepraszam bardzo -myslalem ze odgazowu 24.02.09, 19:52
              Ja po 4ch dnizch zlewam pierwszy nalew i nalewam powtornie na 5 dni
              a potem jeszcze raz...
              Po 4ch dniaxch musi byc dobry! własnie dzis nastawilem nowy i zaloże
              sie ze za 4 dni bedzie juz super! :-)
              Andrzej
              • Gość: melmire Re: aaa, przepraszam bardzo -myslalem ze odgazowu IP: *.fbx.proxad.net 25.02.09, 09:59
                To sprobuje go dzisiaj, i ocenia. Problem z tym, ze nigdy takiej kiszonki nie
                mialam okazji podzerac, wiec brak mi punktu odniesienia. Na oko wydaje mi sie za
                malo czerwony, zeby stanowic podstawe czerwonej zupy. Wnioskuje wiec ze do zupki
                nalezaloby dorzucic swiezego buraka? Bo koncentratu nie mam?
                • qubraq Re: aaa, przepraszam bardzo -myslalem ze odgazowu 25.02.09, 16:41
                  Zaskwas buraczany można pić solo gdy sie ma np. anemie w czasie ciązy
                  albo zakwaszać ugotowany barszcz buraczany więc najpierw ugotuj
                  jakis barszcz - do wyboru masz: polski moskiewski małorosyjski
                  ukraiński sybirski albo mój czyli z kartonu f-my "Krakus" ktory da
                  sie zjeść - sam go uzywam bo leń ze mnie okrótny... Mozsz tez zrobic
                  bulion grzybowy z kostki "Winiarów" i dolac do niego deugie tyle
                  tzw. "Barszczyku buraczano-jabłkowego" f-my Hortex i podgrzac nie
                  doprowadzając do wrzenia i dolac trochę swojego własnego zakwasu. Ja
                  sie dziwię ze Ci sie kolor nie podoba bo moje zakwasy tzn. pierwsza
                  zlewka jest aż granatowo-rubinowa!.. i to ona wlana do czystej
                  wyparzonej butelki moze stac w lodowce rok ale niestety sedymentuje
                  przez co na dnie zbiera sie prawie czarny muł a sam zakwas powoli
                  się przejaśnia... wiec nie ma co kombinowac tylko go zuzywac i robic
                  nastepny... :-))
                  EMeS ma rację bo faktycznie na rynku można znaleźć czasem koncentraty
                  barszczu (nie zakwasu) cakiem zjadliwe;
                  Sam zakwas nie stanowi bowiem "podstawy czerwonej zupy" :-)

                  • geo3 Re: aaa, przepraszam bardzo -myslalem ze odgazowu 25.02.09, 16:57
                    qubraqu chciałbym prosić o podanie firm robiących dobry zakwas buraczan i na żurek :)
                    • qubraq Re: aaa, przepraszam bardzo -myslalem ze odgazowu 25.02.09, 21:13
                      geo3 napisał:

                      > qubraqu chciałbym prosić o podanie firm robiących dobry zakwas
                      > buraczan i na żurek :)

                      Pierwsze słyszę zeby jakas firma robiła produkt pod nazwą "zakwas
                      buraczany"; wiem ze na bazarach czy targowiskach na prowincji mozna
                      kupic "od baby" butelkę z jej wlasnym zakwasem buraczanym czy z
                      zakwaswm do żurku natomiast różne firmy produkują "koncentrat
                      barszczu" lub cos podobnego; w Katowicach vis-a-vis Dworca Głównego
                      w takim niby zaułku mozna kupic w pijalni soków autentyczny zakwas
                      buraczany rozcieńczony do postaci napoju...
                  • Gość: melmire Re: aaa, przepraszam bardzo -myslalem ze odgazowu IP: *.fbx.proxad.net 25.02.09, 17:36
                    Ide szukac przepisu na barszcz, niestety kartonowych niet :( popatrze za jakism
                    ukraninskim, i opowiem co wyjdzie :)
                    • qubraq Re: aaa, przepraszam bardzo -myslalem ze odgazowu 25.02.09, 21:33
                      Gość portalu: melmire napisał(a):

                      > Ide szukac przepisu na barszcz, niestety kartonowych niet :(
                      > popatrze za jakism ukraninskim, i opowiem co wyjdzie :)

                      Hortex, Frosta, Calfrosta i inni robia mrożonkę pn. Barszcz ukraiński
                      mozesz zrobic jako miesny lub bezmięsny, podsmazając warzywa na maśle
                      na patelni przed wzuceniem ich do gara; moim zdaniem warto osobno
                      (gotowac zdecydowanie dlugo z jednoczesnie nie rozgotowac innych
                      warzyw - np. wloszczyzny) ugotować wywar z kilku buraków i połączyć
                      potem je, dodajac troche bulionu grzybowego np. z gotowania suszonych
                      grzybów - jak mówi Bodzia50 "tyle barszczy ile kucharek...".
                      Poniewaz często gotuję zupę wielowarzywną i jem ja razem z wazrywami
                      to już barszcz wole czysty bez warzyw i dlatego bazuję na kartonie
                      "Krakusa", tym bardziej ze najczęściej uzywam go do popijania
                      drugiego dania... :-)
    • qubraq Zakwas buraczany :-))) 01.03.09, 17:08
      Wczoraj - po 4ch dniach zlałem pierwszy zakwas - niemal granatowy i
      pachnący, jest super! :-))
      Za 5 dni następna zlewka ale juz troszkę "cieńsza";
      • Gość: melmire Re: Zakwas buraczany :-))) IP: *.fbx.proxad.net 01.03.09, 18:45
        Moj niestety zaplesnial :( ale ze buraki tanie, jak, nomen omen, barszcz,zrobie
        drugie podejscie. Wiecej buraku, mniej czosnku.
        Jakiej grubosci maja byc te plasterki burakow? i
        • nieskorzanka Re: Zakwas buraczany :-))) 01.03.09, 19:07
          Jak najcieńsze.
        • qubraq Re: Zakwas buraczany :-))) 02.03.09, 15:28
          Gość portalu: melmire napisała:

          > Moj niestety zaplesnial :( ale ze buraki tanie, jak, nomen omen,
          > barszcz,zrobie drugie podejscie. Wiecej buraku, mniej czosnku

          O matko i córko... a czemuż-to??! - nie mial prawa!...buraki chyba
          niewiele maja do tego - coś innego musiało być "nie tak"...
          • nieskorzanka Re: Zakwas buraczany :-))) 02.03.09, 16:32
            U mnie też kiedyś parokrotnie spleśniały gdy stały w dość chłodnym miejscu.
            Teraz stoją w garze glinianym na podgrzewanej elektrycznie podłodze i bardzo
            dobrze się mają, fermentują błyskawicznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka