kuka9 19.11.03, 22:40 witam na czym smażycie faworki /chruściki/ olej czy smalec i jakiej ilości do tego używacie pozdrawiam kuka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
prevostiere Re: na czym faworki 19.11.03, 22:59 Ja smaze na oleju (np. slonecznikowym). Co do ilosci - to taka aby smazony chrust plywal sobie swobodnie w naczyniu. I po wyjeciu odkladam na serwetke albo na cos co pozwoli odsaczyc nadmiar tluszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: na czym faworki IP: *.upc-g.chello.nl 20.11.03, 08:12 Na smalcu najlepiej, nie pali sie. Odpowiedz Link Zgłoś
kathy38 Re: na czym faworki 20.11.03, 08:28 Ja do smażenia używam Planty, ewentualnie utwardzonego Bartka. W razie braku takowych to faworki smażyłabym na smalcu, z oleju mi po prostu nie smakują. Odpowiedz Link Zgłoś
beauty_baby Re: na czym faworki 20.11.03, 11:42 Jeśli chcesz uzyskać prawdziwy, polski smak faworków To tylko na smalcu, olej nie wchodzi w grę a juz bron boze przed sztucznymi preparatami typu planta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: limba Re: na czym faworki IP: *.mos.gov.pl / *.mos.gov.pl 20.11.03, 13:59 Zgadzam się z Gościem beauty_baby. Faworki to klasyka i tylko w tym wydaniu powinna być wykonywana. Czyli tylko i wyłącznie na smalcu. Wypróbowałam już wszystkie inne w/w tłuszcze i uważam, że absolutnie się nie nadają. Pączki, owszem, wychodzą dobrze nie tylko na smalcu, lecz i na oleju słonecznikowym. Ale faworki, niestety, nie. Jest to specyficzny rodzaj ciasta, który chłonie [pomimo dodatku spirytusu, który ma temu zapobiegać] wszystkie inne tłuszcze oprócz smalcu. Wtedy faworki nie są już tak kruche i lekkie, jak te wykonane na smalcu - oczywiście przez to tracą bardzo na smaku i atrakcyjności. A ponieważ jest to produkt bardzo czaso- oraz pracochłonny - i z tego powodu nie jest wykonywany zbyt często - moim zdaniem nie ma co eksperymentować z innymi tłuszczami, lecz należy zachować oryginalną recepturę naszych babek i matek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: caro A moze tak dobry przepis na faworki? IP: *.dip.t-dialin.net 20.11.03, 17:24 A jaka to receptura? Dobry przepis bylby na czasie :-)) A tak a propos: wiecie , ze Wlosi tez pieka faworki , ale na winie zamiast spirytusu - sa pyszne. Szczegolnie na zimowy, karnawalowy wieczor przy kominku po nartach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linn Re: A moze tak dobry przepis na faworki? IP: *.dialup.tiscali.it 21.11.03, 17:14 Smaza raczej. Do polskich sie nie umywaja. A smaza na oliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: na czym faworki 20.11.03, 22:48 Na smalcu, smalcu i jeszcze raz smalcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ggg Re: na czym faworki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 09:09 no ale ile tego smalcu rozumiem ze taki w kostkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: limba Re: na czym faworki IP: *.mos.gov.pl / *.mos.gov.pl 21.11.03, 18:01 Tak, żeby pływały w czasie smażenia. Ja na patelnię (średnica 28 cm daję od razu całą kostkę). Potem oczywiście uzupełniam. Ale uwaga, faworki wrzucać trzeba na rozgrzany tłuszcz, więc jak uzupełnię to podgrzewam chwilę. Najlepszy jest biały smalec (ja kupuję smalec z Morlin - to nie reklama, tylko dobra rada), bo czasami bywa taki lekko kremowy - ten ma wyraźny zapach przypalonego tłuszczu. I jeszcze jedna rada: gdy już tłuszcz jest trochę przypalony (przy smażeniu większej ilości faworków jest to raczej nieuniknione), lepiej jest wymienić smalec. U mnie sezon na faworki i pączki - to tradycyjnie karnawał. Ale tradycja tradycją - a nic nie przeszkadza, żeby je robić kiedy ma się na nie ochotę. W niektórych cukierniach widzę faworki teraz przez cały rok. Podaję też swoją recepturę na faworki [na prośbę Gościa Caro]: - 2,5 szkl mąki - 8 żółtek - szczypta soli - 4 łyżki kwaśnej śmietany (ALE UWAGA TEJ 12%, gdyż tłuściejsza śmietana powoduje, że faworki są twarde - tej rady udzieliła mi doświadczona gospodyni i okazało się, że ma rację) - 3 łyżki spirytusu Zagnieść ciasto o konsystencji takiej jak na kluski. Potem trzeba uzbroić się w cierpliwość i uderzać w to ciasto wałkiem lub innym narzędziem, składając [gdy się rozciągnie], tak jak ciasto francuskie. Ja robię to co najmniej pół godziny. Jest to bardzo ważne, gdyż dobrze stłuczone ciasto zawiera dużo pęcherzyków powietrza, które pęcznieją w czasie smażenia - i faworki są wtedy bardzo kruche i mają ten niepowtarzalny kształt. Ja nie dodaję proszku do pieczenia [tak robi wiele moich znajomych, które uważają się za praktyczne gospodynie - i którym nie chce się trudzić], ponieważ tracą właściwy im smak i aromat. A poza tym, wbrew pozorom po dodaniu spulchniacza - wcale nie są tak kruche [żeby nie powiedzieć, nawet są twarde - w porównaniu z tymi tradycyjnymi]. Wałkować cieniutko, itd. ... Ja wałkuję to ciasto bez podsypywania mąką, gdyż tłuszcz wtedy szybko przypala się. I jeszcze jedna bardzo ważna rada: faworki muszą bezpośrednio po zrobieniu być usmażone, gdyż jeśli poleżą - ciasto wysycha i faworki po usmażeniu są twarde. Ja robię to w ten sposób [gdy nie uda mi się zwerbować do pomocy domowników] robię faworki z jednego małego placaka [w tym czasie pozostałe ciasto jest przykryte miseczką], szybko je smażę, odsączam na papierze - i dalej następna porcja. Posypywać wystudzone faworki cukrem pudrem z wanilią lub z cukrem wanilinowym. Pozdrawiam! Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: na czym faworki 21.11.03, 20:44 Zależy ile faworków smażysz i jak duży masz rondel. Kup na wszelki wypadek 2 kostki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ggg Re: na czym faworki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 22:04 Witam Kupiłam dzisiaj aż trzy, ale chyba się nię zmarnują :) Odpowiedz Link Zgłoś