Dodaj do ulubionych

kupiłam blender :D

27.05.09, 15:20
Co oprocz krem-zupek i koktaili mogę nim robić?:))
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: kupiłam blender :D 27.05.09, 15:27
      Rozne rodzaje pesto:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,43314072,43314072,0,2.html?v=2&noi=1
      • Gość: sylwia Re: kupiłam blender :D IP: *.ds3.agh.edu.pl 27.05.09, 16:38
        ja tez kupiłam niedawno i teraz jem tylko posiłki w formie płynnej :P
        moje współlokatorki pewnie myślą że mam problemy z zębami :P
        • smutas13 Re: kupiłam blender :D 27.05.09, 18:12
          majonez
          • poughkeepsie Re: kupiłam blender :D 27.05.09, 18:55
            hummusy, pasty do kanapek, masę rzeczy.
            • kingaolsz Re: kupiłam blender :D 27.05.09, 19:39
              Kruszonke do drozdzowki, kruche ciasto
            • bodzia50 Re: kupiłam blender :D 27.05.09, 19:42
              oprócz tego co wyżej jest napisane,ja robię serniki do pieczenia,
              serniki na zimno,shake'i ,sosy, dipy,sosy spod pieczeni,miksowane owoce do
              zamrożenia na zimę- wtedy można więcej zamrozić, owoce na dżem -tylko chwilkę
              żeby były jeszcze kawałki, może sobie jeszcze coś przypomnę.
              • qubraq Re: kupiłam blender :D 27.05.09, 20:47
                Nazwy "Blender" różne firmy uzywaja do bardzo różnych urzadzeń - nie
                tylko do funkcji mieszania czyli miksera wiec warto byloby napisać
                jakie urzadzenie - bo np. Handblender firmy Braun model MR 5550/....
                nie tylko miksuje ale ma jeszcze malakser i kruszarke do lodu lub
                ubijaczkę do piany... :-)
                Bodziu - a co Ty masz?
                • ania_m66 Re: kupiłam blender :D 27.05.09, 20:57
                  ja nie bodzia, ale mam od lat wlasnie brauna mr550. kupilam go w niemczech
                  jeszcze za marki w pierwszym tygodniu, kiedy byl dostepny na rynku. dziala
                  swietnie do tej pory. w trzepaczce do piany zlamal sie 2-3 lata temu jeden drut.
                  za nowa, ktora wklada sie w trzymadlo/blok motoru zaplacilam w serwisie firmowym
                  zawrotna sume 3,50, a moze 4 euro.
                  polecam ta marke i model z czystym sumieniem. serwis konsumencki swietny i
                  produkt niezawodny.
                  • sylwia1607 Re: kupiłam blender :D 27.05.09, 21:01
                    Dokladnie taki sam mam i tez kupiony jeszcze za marki:-)tylko ten
                    blender(?) jest nie metalowy a bialy z plastiku.
                    • ania_m66 Re: kupiłam blender :D 27.05.09, 21:08
                      zyrafa jest z plastiku, fakt. obecnie robia metalowa. tym niemniej miksuje
                      nieomal gotujace sie jeszcze zupy i sosy i nic sie nie dzieje. noze w zyrafie i
                      blenderach, jak rowniez do lodu, dalej ostre.
                      • sylwia1607 Re: kupiłam blender :D 27.05.09, 21:19
                        Ach to zyrafa sie nazywa;-) a ja nie wiedzialam;-)
                        U mnie tak samo wszystko dziala jak najbardziej a uzywane jest "na
                        okraglo".
                        • pinkink3 Re: kupiłam blender :D 27.05.09, 22:51
                          A ja nie kocham (hand)blendera Brauna bo w moim modelu nie moge go
                          rozkrecic do umycia. Ostatnio zmagalam sie z wloknami szpinaku
                          owinietymi wokol glownej osi. Rozne dziwne sprzety byly w uzyciu w
                          celu usuniecia szpinakowych pozostalosci.;))
                          Jedyne, co go ratuje przed wywaleniem to zgrabna przystawka do
                          ciecia ziol, cebuli i orzechow.
                          Do koktaili wszelkiego typu mysle, ze lepszy jest tzw. kitchen
                          blender czyli dosc spore ustrojstwo ze szklanym kielichem, zajmuje
                          jednak troche miejsca.
                          Zreszta Kubraczek slusznie zwrocil uwage na niejednoznacznosc
                          nazwy 'blender'.

                          Pamietam, ze w Polsce mialam jakis inny ciachacz,tez tzw. reczny
                          ktory sie dawal grzecznie rozkrecac, ale nazwy nie pamietam.
                          Bardzo byl kochany.))
                          • ania_m66 Re: kupiłam blender :D 27.05.09, 23:28
                            to masz jakis inny model. ten moj i sylwii robi WSZYSTKO i czysci sie pod kranem
                            w kilka sekund dajac w moment rozlozyc sie na czynniki pierwsze. naprawde.
                • bodzia50 Qubraq 28.05.09, 10:21
                  ja mam zwykłą żyrafę Philipsa z przystawkami ,tzn z pojemnikiem
                  i takim pojemnikiem z nożykami do rozdrabniania, ważna jest moc i dobre noże, z
                  pojemnika prawie nie korzystam, z rozdrabniacza ciągle,
                  a "żyrafa"to moja przyjaciółka,
                  • qubraq Re: Qubraq 29.05.09, 14:33
                    Ponieważ - namówiony przez Dzuuunię - kupilem rowniez Brauna K750
                    CombiMax wiec mam duzą mieszarkę a w drugim naczyniu malakser tyle
                    ze mniejszy niz w MR 5550 chociaz mieszarka tez moze na maksymalnych
                    obrotach rozdrabniac jak malakser;
                    Jak mi sie nie chce wyciagac Combimaxa to robie Handblenderem MR 5550
                    mój tez ma plastykową żyrafę - świetnie dziala przecierak w żyrafie
                    chociaz nigdy tam mi sie nic nie wkręcilo; nie sprawdzałem jeszcze
                    CombiMaxa do mieszania ciasta oraz z innymi narzedziami typu tarcze
                    i skrzydełka... :-)
    • momas Re: kupiłam blender :D 28.05.09, 09:21
      Lody, sorbety - o ile masz dzbanek...
      (uzywam Brauna z przystawkami.)
      • mhr-cs Re: kupiłam blender :D 29.05.09, 14:47
        dla mnie wszystko jedno jaka marka,musi byc tanie i dobre,
        i takie mam,
        jak ma tyle sily zeby zrobic majonez z calego jajka
        to odpowiedz niepotrzebna,
        jest wiele wiecej ok.15€
      • shachar Re: kupiłam blender :D 30.05.09, 00:42
        frozen margarita
      • Gość: inny gość Re: blender- nareszcie sosy bez grud i kluchów :D IP: *.centertel.pl 30.05.09, 04:01
        No to nareszcie będziesz mieć sosy - bechamel, de Mornay bez kluchów i grud, bo
        je rozwalisz stalową nogą blendera. Nie pamiętasz zapewne wołowiny po bolońsku
        sprzedawanej w małych puszkach w latach 70. czy 80, która pozwalała zrobić
        niesamowite spaghetti, ale zmielone, podsmażone z cebulą, czosnkiem,
        bazylią,papryką i pomidorami mięso dopiero blenderem możesz rozbić na patelni,
        czy w rondelku do konsystencji (pasty) słynnej wołowiny po bolońsku.
        Bon apetit
      • linn_linn Re: kupiłam blender :D 30.05.09, 08:18
        Tym z dzbankiem to mozna zrobic nawet maslo: chyba w galerii ktos juz robil.
        • Gość: inny gość Re: wółowina po bolońsku :D IP: *.centertel.pl 31.05.09, 08:18
          @:linn_linn: A we Włoszech zdarzają się małe puszki z wołowiną po bolońsku? Nie
          zoczyłem niczego takiego w Italii, a byłaby skala do porównania tego co da się
          rozbić ręcznym blenderem, ze skawalającego się zmielonego mięsa w rondlu gdy
          robię spaghetti?
          Pozdrawiam
          • linn_linn Re: wółowina po bolońsku :D 31.05.09, 08:28
            Nie pamietam wolowiny po bolonsku. Chodzi pewnie o ragù. Bywaja w sloikach i w
            puszkach, ale nie sadze, aby blender byl najwlasciwszy do jego przyrzadzenia.
            www.granragustar.it/
            www.star.it/default.aspx?idPage=133
            • Gość: inny gość Re: wołowina po bolońsku :Dć nawet z dw IP: *.centertel.pl 01.06.09, 01:56
              @linn_linn :Nie, to nie było ragu (potrawa z mięsa- smażonego, duszonego-
              ciętego w kostkę grubszą niż w gulaszu) - wprost przeciwnie, puszka (większa
              nieco od małej puszki koncentratu pomidorowego, z jasnobrązową etykietą )
              zawierała, ciemno-brązowy gęsty sos z widocznymi, krótkimi włóknami
              duszonego,mięsa. Dodawało się go do zeszklonej cebuli,pociętych w kostkę
              pomidorów,pokrojonych w plastry pieczarek (ew, dodawało się doń łyżkę
              koncentratu pomidorowego, mieloną paprykę i pieprz). Sos trafiał na
              makaron(nitki,ugotowane al dente), który posypywało się tartym, serem
              żółtym.Konserwy z wołowiną po bolońsku znikły z półek przed końcem PRL. Podobnej
              konsystencji sosu nie udawało się uzyskać nawet po wielokrotnym zmieleniu np.
              piersi kurczaka ( czy korzystaniu z mielonego gotowanego mięsa wołowego, czy
              wieprzowego (skawalało się na patelni, czy w szybkowarze). Dopiero blender, ze
              stalową stopą pozwolił rozbić podsmażone(nawet pocięte w kostkę) mięso do
              postaci "wołowiny po bolońsku".Polecam, nawet jeśli odbiega to od tego co Włosi
              w Italii rozumieją pod tą nazwą.
              Najbliższe wołowiny po bolońsku- linn_linn - wydają się produkty z drugiego
              linku, który podałaś. Dzięki.
              Pozdrawiam

              PS. Blendera(podobny efekt osiąga się używając stalowej stopy zelmera, choć
              wygodniejszy w użyciu jest braun) ostatni raz należy użyć zanim, doda się do
              sosu zblanszowanych, duszonych pieczarek.
              • linn_linn Re: wołowina po bolońsku :Dć nawet z dw 01.06.09, 07:43
                To sa gotowy sosy: w tym drugim miesa jest 23%.
                We Wloszech jest sprzedawana wolowina w puszkach, ale inna. Ja kupuje ja latem,
                gdyz w czasie wielkich upalow nie znosze wedlin. Dwie najbardziej znane:
                www.simonafratelli.ch/Rio%20Mare/manzotin_1.jpg
                www.caffee-express.com/shop/catalog/images/Simmenthal_Carne_N01.jpg
                • Gość: inny gość Re: wołowina po bolońsku :Dć nawet z dw IP: *.centertel.pl 01.06.09, 16:37
                  @linn_linn : Używasz tej włoskiej wołowiny na zimno, czy da się ją stosować jako
                  składnik sosu do spaghetti?
                  Pozdrawiam
                  • linn_linn Re: wołowina po bolońsku :Dć nawet z dw 01.06.09, 17:00
                    Do sosu pewnie tez mozna, ale nie bardzo sie oplaca. Ja uzywam zamiast wedliny /
                    ktora jadam rzadko, a latem jeszcze rzadziej: no chyba ze kupie, pedze do domu i
                    zjem od razu /.
                    Dodaje ja np. do takiego przepisu letniego:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=62930606&a=62933953
                    Nie zawsze jest to makaron: czesto salatka z orkisza albo 3 zboz. Sposob
                    robienia podobny.
                    Puszki te kupuje wlasciwie latem: dobrze jest miec je w spizarni, a poza tym
                    latem sa wlasciwie stale w promocji.
                    • Gość: inny gość Re: wołowina po bolońsku :D IP: *.centertel.pl 02.06.09, 02:11
                      @linn_linn:Dzięki. Przepis - pamiętałem. Z reguły czytam Cię uważnie. Wieść, że
                      można dołożyć do sałatki małą puszkę kawałków wołowiny z galaretką(naprawdę
                      wygląda tak jak na obrazku na etykiecie?) ciekawa. Z sosów do spaghetti, które
                      mniej wymagają użycia blendera, najbardziej przypomina mi - wyglądem "wołowinę
                      po bolońsku" - spaghetti alla marinara z przegrzebków.(łyżka lub dwie oliwy
                      extra vergine na patelnię,zmiażdżony ząbek czosnku, jedna posiekana drobno -w
                      przystawce blendera -cebula, zeszklona i wymieszana z małą łyżką pasty z
                      bazylii(zastępuje sól), jeden pocięty w kostkę pomidor, 8 ziaren czerwonego
                      marynowanego pieprzu, 10 - zielonego,3 papryczki marynowane piri-piri,łyżka
                      ususzonej natki pietruszki - i otrząśnięte - z obrzydzeniem z fabrycznego sosu z
                      małej puszki(niezależnie jak on się zwie królewski, czy morski)przegrzebki.
                      Wrzucone 2 minuty przed końcem smażenia - zdążą jeszcze się rozpaść na włókna,
                      przypominające wzrokowo(w smaku są lepsze) duszoną wołowinę. Akurat wtedy, gdy w
                      szybkowarze dochodzi garść makaronu, który po odsączeniu posypuję na talerzu
                      garstką parmigiano reggiano.( Wszystko - 10 minut czasu).
                      Pozdrawiam
                      • linn_linn Re: wołowina po bolońsku :D 02.06.09, 11:14
                        Tak to mn. wiecej wyglada:
                        www.manzotin.it/
                        Ta wolowina wygodna jest takze w czasie podrozy / lepiej jesli przechowana w
                        lodowce turystycznej /.
                        Sosow do makaronu nie robie przy uzyciu blendera: tylko te typu pesto.
                        • Gość: inny gość Re: wołowina po bolońsku,a pesto :D IP: *.centertel.pl 02.06.09, 18:00
                          @linn_linn :A ja tam gdzie trzeba drobno pociąć cebulę, przystawki do blendera
                          używam zawsze(nie płaczę dzięki temu). Ze względu na ilości listków bazylii
                          potrzebnej do pesto - najtaniej Polak mógł zdaje się je zrobić, gdy był
                          żołnierzem legionów gen.Dąbrowskiego walczącym w końcu XVIII wieku na Północy
                          Włoch?Albo autorem hymnu
                          Czy Liguryjska pasta z bazylii (sprzedawana w małych słoiczkach) może bez utraty
                          smaku zastąpić świeżą bazylię?(ile jej trzeba np. na odpowiednik 15 listków
                          bazylii- czwartą część łyżeczki do herbaty?)
                          Czy skórka nie opłaca się tu za wyprawkę? Gotowe pesto, czerwone bardziej niż
                          zielone, pewnie-jak sądzę- na skutek zawartego w składnikach octu- pozostawia -
                          jak to zauważyłaś- kwaśny posmak, którego nie zobojętnia nawet domieszka
                          ziemniaków. Czy gotowa pasta z bazylii dodana do innych składników nie wprowadzi
                          go do pesto bocznymi drzwiami?
                          Czy jest różnica w smaku między pesto utartym w moździerzu, a pociętym metalowym
                          ostrzem blendera? Może marmurowy(wapienny w końcu) moździerz neutralizuje część
                          kwasów roślinnych?
                          Pozdrawiam

                          fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,58521681,64266168,0,2.html?v=2
                          Zastanawiało mnie czy
                          • Gość: inny gość Re: orzechy do pesto :D IP: *.centertel.pl 05.06.09, 01:20
                            Zastanawiało mnie czy nie lepiej orzechy(migdały, orzeszki pinii) do pesto
                            zemleć wpierw w elektrycznym młynku do kawy na miał, a potem dopiero dodawać do
                            blendera (do pokrojonych suszonych pomidorów, czy pasty z bazylii? Żywot ostrza
                            blendera przedłuży to na pewno.
                            Pozdrawiam
                            • linn_linn Re: orzechy do pesto :D 05.06.09, 08:08
                              Ja dodaje piniowe: sa miekkie.
                              • Gość: inny gość Re: orzechy do pesto :D IP: *.centertel.pl 05.06.09, 15:37
                                @linn_linn: Zastosowanie młynka do mielenia orzechów - pozwala obniżyć
                                temperaturę przygotowywanego pesto ( miał orzechowy wsypujesz po ostudzeniu)- co
                                zdaje się ma znaczenie dla zachowania jasnozielonego koloru pesto. Masa
                                orzechowa jest równiej utarta. A nóż blendera dłużej Ci posłuży.( migdały,które
                                dodajesz do pesto z suszonych pomidorówW są jakby twardsze.)
                                W gotowych sosach pesto genovese są jeszcze orzechy nerkowca.Może nie warto się
                                ograniczać?
                                pozdrawiam

                                PS. W gotowym pesto liguryjskim(z Almy) - jest ocet balsamiczny. U niektórych
                                może powodować uczucie pieczenia przełyku.
                                • linn_linn Re: orzechy do pesto :D 05.06.09, 15:51
                                  Ja w tym celu dodaje kostki lodu:
                                  100 g lisci bazylii / samych lisci, bez lodyzek /
                                  50 g orzeszkow piniowych
                                  60 g startego sera parmigiano reggiano
                                  30 g startego sera pecorino / ja uzylam pecorino romano /
                                  1-2 zabki czosnku
                                  1-2 szczypty grubej soli morskiej
                                  1-2 kostki lodu
                                  oliwa extravergine wg uznania
                                  • Gość: inny gość Re: orzechy do pesto :D IP: *.centertel.pl 05.06.09, 16:59
                                    @linn_linn imna woda(lód) -zdrowia doda, Ale żywota blendera nie przedłuzy
                                    (zniszczyłem w ten sposób dwie plastykowe stopy do robota zelmera). Sól morską
                                    -dodajesz ze względu na upał i utratę elektrolitów przez pory skóry? Bo u nas na
                                    północy sama bazylia uchodzi za najlepszy substytut soli w pożywieniu. I bez
                                    soli potrawa jest "słona". Czy orzeszki pinii w pesto- to jedynie wygoda(miękkie
                                    w miarę), tradycja? Czy z dwoma rodzajami orzechów pesto to już nie pesto? A bez
                                    orzeszków pinii, za to z nerkowcem, czy migdałami - nosi inną nazwę?
    • Gość: ola Re: kupiłam blender :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 00:38
      jedynie papki!
    • Gość: x zanim cos kupie, IP: *.spray.net.pl 01.06.09, 09:55
      dowiem sie do czego to i pomysle czy mi sie to przyda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka