mhr-cs 15.06.09, 12:25 niestety wiki nie podaje polskiej nazwy nie wiem czy kiedys jadlam, w dobrych restauracjach specjalnosc, chetnie bym sie dowiedziala czy ktos mial osobiscie z tym do czynienia,czy warto za to tyle placic, Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sylwia1607 Re: Kalbsbries 15.06.09, 12:31 To sie grasica nazywa po polsku. Czyli grasica cieleca. Ja nie jadlam i nie wiem jak smakuje, dlatego nie wypowiadam sie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Kalbsbries 16.06.09, 13:51 podawana w dobrych restauracjach,na nie zle ceny jako przekaska to musi byc dobra czy nie, mnie na to nie stac, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna M. O grasicy... IP: *.icpnet.pl 15.06.09, 12:35 "Po tatarze wjechała na stół grasica cielęca wystylizowana na vol-au-vent. Proszę państwa, to już nie są żarty! Grasicę, jeden z najdelikatniejszych eksponatów z gatunku podrobów, jadłem dotąd jedynie dwa razy - raz w jakiejś wyrafinowanej paryskiej restauracji, drugi raz w knajpie Tabasco na sopockich Wyścigach. Ta w Reytanie to trzecia grasica mojego życia, lecz kto wie, czy nie pierwsza, jeśli chodzi o dobroć. Grasica to narząd odpowiadający za układ odpornościowy młodego organizmu. Kryje w sobie tajemnicę młodości i starzenia się. Tuż po osiągnięciu przez właściciela pełnej dojrzałości bezpowrotnie zanika. Czy da się z niej wyprodukować eliksir młodości? Nie wiem, co na ten temat myślą lekarze, mnie jednak takie skojarzenia przychodziły do głowy, gdy jadłem grasicę w Reytanie: mięciutką, a jednocześnie sprężystą, delikatnie różową i zarazem skąpaną w kremowym sosie. To było coś zupełnie wyjątkowego. Przygotowana w podobny sposób wątróbka Kierbedź już nie wzbudziła we mnie podobnego entuzjazmu. Grasica czaruje najskuteczniej." www2.gazeta.pl/cjg/1,33251,771643.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evro444 Re: O grasicy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 13:31 Hanibal też się nią raczył (raczej nie cielęcą) :)) Odpowiedz Link Zgłoś