Dodaj do ulubionych

gotujecie według 5 przemian?

IP: *.warszawa.mm.pl 25.06.09, 21:46
bo ja tak:)
właśnie zjadłam ciemny ryż z jagodami i czuję, że to jest to!
ryż (metal) + zimna woda (woda) + przegotowane w wodzie czarne
jagody (drewno) + kurkuma (ogień) + masło (ziemia) + pieprz (metal)
+ sól (woda)
konsystencja - cóż, gęsta papka - ale jagody podobno są rewelacyjne
na wątrobę
macie jakieś swoje sprawdzone połączenia? podzielcie się :)
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: gotujecie według 5 przemian? 25.06.09, 22:12
      Mnie się zdarzają fazy, ALE... Jest to trochę
      trudne organizacyjnie, a ja jestem z tych,
      którzy szybko się poddają, więc pozostaje mi
      podziw dla tych, którzy się nie poddają,
      śledzenie wpisów, szukanie inspiracji i
      motywacji:)

      Acha, mam wrażenie, że w odległych czasach
      trochę o tym było na forum Medycyna Naturalna.

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • Gość: ann Re: gotujecie według 5 przemian? IP: *.warszawa.mm.pl 25.06.09, 22:22
        też nie robię tego codzienne, ale staram się, a co ważniejsze, czuję
        ogromną różnicę jakościową między "zwykłym" jedzeniem a 5
        przemianami. to "zwykłe" wydaje mi się takie na niby, umowne.

        pewne zasady wchodzą w krew same, np. zawsze najpierw pieprz, potem
        sól, potem ew. cytryna.
        kurkuma - można prawie do wszystkiego, mała ilość nie zmienia smaku,
        a wiadomo, jakie ma nieocenione wartości,
        wystarczy trochę zimnej albo gorącej wody i przemiana już zaliczona.

        mnie wciągnęło :)))
    • eeela Re: gotujecie według 5 przemian? 25.06.09, 23:17
      Co to jest 5 przemian?
      • Gość: ann Re: gotujecie według 5 przemian? IP: *.warszawa.mm.pl 25.06.09, 23:22
        to jest tradycyjna kuchnia chińska, dzieli jedzenie wg żywiołów,
        smaków, pór roku itd, i bardzo precyzyjnie steruje organizmem
        • Gość: jackk3 Re: gotujecie według 5 przemian? IP: *.abhsia.telus.net 30.06.09, 00:58
          Tradycyjna kuchnia 'chinska' nie istnieje wcale. Jesli juz bysmy
          zdefiniowali cos na pozor kuchni 'ch' to najwazniejsza zasada bylo
          max wykorzystanie zywnosci/skladnikow poprostu jedzenia w czym
          przerozne nacje chinskie osiagnely mistrzostwo. Inne w/w dywagacje o
          voo-doo zostawmy na inne fora.
          • jacek1f dlaczego tylko pięciu? 30.06.09, 08:19
            :-)) jak spytał kiedyś jakiś mistrz ucznia...
            • szarsz Re: dlaczego tylko pięciu? 30.06.09, 08:40
              A dlaczego mamy tylko po dwie ręce i na każdej z rąk tylko po pięć
              palców?
              • jacek1f mów za siebie... :-)))) 30.06.09, 08:53
                • jacek1f a tak poważnie, to większosć osób 30.06.09, 09:02
                  pewnie gotuje w ten sposob czesciowo, nie wiedzac o tym:-)
                  Np. www.chinmed.com/ksiazki/ksi_art/gotowanie_czelej.htm

                  kapusniak, kawa i inne codzienne...
                  • emigrantka34 Re: a tak poważnie, to większosć osób 01.07.09, 13:13
                    Jak zwykle otwartosc wyziera z nas Polakow.

                    Jedna uwaga: Jacek slusznie pisze, ze mozna (z pewnym uproszczeniem
                    ale jednak) powiedziec, iz nasze babcie gotowaly w podobny sposob,
                    bazujac na produktach sezonowych, zywiac sie tym, co bylo dostepne o
                    danej porze roku.....przyrzadzajac i przyprawiajac potrawy wedlug
                    okreslonych zasad... oczywiscie wynikalo to z obserwacji zycia
                    codziennego i tradycji po prostu.
                    Gotowanie wedlug pieciu przemian mozna swietnie adaptowac do naszych
                    polskich i europejskich warunkow, z uzyciem produktow i przypraw z
                    naszego regionu geograficznego...jak chocby troche zapomnianych kasz
                    roznego rodzaju....potraw duszonych i gotowanych, nie smazonych...
                    ja dopiero wgryzam sie w temat i biore z tego to, co jest dla mnie
                    najlepsze...staram sie przyrzadzac dwa posilki wedlug tych zasad...a
                    podczas trzeciego sobie folguje....
                    Traktuje to troche jako diete odchudzajaca, dzieki ktorej glodna nie
                    chodze i nie mam niedoboru witamin i pierwiastkow. Ale przede
                    wszystkim pozbylam sie drobnego problemu zdrowotnego, ktory trapil
                    mnie od jakiegos czasu.
                • szarsz Re: mów za siebie... :-)))) 30.06.09, 12:34
                  :D

                  Choć ja aktualnie mam na stanie 4 ręce, 40 palców i dwa mózgi :)
                  • eeela Re: mów za siebie... :-)))) 03.07.09, 12:31
                    Gratulacje :-)
    • Gość: mmena Re: gotujecie według 5 przemian? IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 26.06.09, 13:55
      Nie, nawet nie wiedzialam ze takie cos istnieje.
      A nawet gdybym wiedziala to tez bym nie gotowala zgodnie z tymi
      regulami. Za leniwa jestem.
      • aniamarcelina Re: gotujecie według 5 przemian? 29.06.09, 13:14
        Kiedyś o tym czytałam,i na tym się skończyło,ale muszę spróbować i sama ocenić czy widzę różnicę .
    • szarsz Re: gotujecie według 5 przemian? 29.06.09, 13:33
      tak, wszystko można ugotować/upiec zgodnie z pięcioma przemianami.
    • Gość: heh Re: gotujecie według 5 przemian? IP: *.aster.pl 29.06.09, 15:28
      dla mnie kluczowa role odgrywa wyczucie smaku i doswiadczenie kulinarne. a tym,
      ktorzy jaraja sie zasadami pieciu przemian gratuluje zarowno "pasji" jak i
      autosugestii :)
    • Gość: emigrantka34 Re: gotujecie według 5 przemian? IP: *.ghnet.pl 29.06.09, 18:14
      Od dwoch miesiecy przynajmniej dwa posilki dziennie staram sie
      przyrzadzac wg pieciu przemian.
      • ewa9717 Re: gotujecie według 5 przemian? 30.06.09, 08:31
        Nie gotujemy. Za to gotujemy smacznie ;-)
        • szarsz Re: gotujecie według 5 przemian? 30.06.09, 08:37
          ewa9717 napisała:
          > Nie gotujemy. Za to gotujemy smacznie ;-)

          Bo oczywiście jedno wyklucza drugie :)

          Pięć przemian to sztuka łączenia smaków - wszystkie potrawy
          przygotowane w zgodzie z porządkiem są przede wszystkim smaczne, po
          drugie nie szkodzą - nawet te tradycyjne, które znane są z tego, że
          np. powodują wzdęcia czy inne sensacje żołądkowe.

          Pięć smaków brzmi może egzotycznie i dlatego powoduje strach, to
          ludzkie i ja to rozumiem :) Nie rozumiem wprawdzie chęci
          krytykowania czegoś, czego nie znamy, ale cóż... nie muszę rozumieć
          wszystkiego.

          • Gość: haha Re: gotujecie według 5 przemian? IP: *.aster.pl 30.06.09, 09:13
            > krytykowania czegoś, czego nie znamy, ale cóż... nie muszę rozumieć
            > wszystkiego.

            otóż to ;-)
    • Gość: kk :-))))) IP: *.lsanca.fios.verizon.net 01.07.09, 06:40
    • Gość: abcdef Re: gotujecie według 5 przemian? IP: *.lupro.net 01.07.09, 08:13
      Zbędne zaprzątanie głowy. Gotuję to co mi smakuje i jak mi smakuje.

      Ale...jeśli ktoś lubi matematykę, czemu nie. Niech ćwiczy.
    • mmagi a o co chodzi:O? nt 01.07.09, 13:55

      • Gość: yśty Re: a o co chodzi:O? nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 14:04
        nawet nie pytaj.Kiedyś mniej wystarczało by spłonąć na stosie.
        • mmagi hehheheee:))) nt 01.07.09, 14:07

          • Gość: ann Re: duże zdziwienie IP: *.warszawa.mm.pl 01.07.09, 17:37
            założony przeze mnie wątek toczy się w kierunku dość nieoczekiwanym
            i b. smutnym :(
            • Gość: gościa skąd żdziwienie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 17:57
              Ciekawe,że w tej cześci Swiata miliony ludzi żyły i żyją nie
              mając wiedzy o jakichś tam egzotycznych wynalazkach opisywanych
              przez Ciebie. Powstawały kuchnie regionalne,każdy naród tworzył
              jadło z tego co mu rosło i latało wokół. Nikt sobie d.nie
              zawracał wymyślaniem dodatkowych określeń używanych przez
              Ciebie. Ryz z jagodami jadłam jako dziecko,a jak sądzę,moi
              protoplaści jedli te same jagody z jakimiś kaszami. Było to
              smaczne,tanie,dostepne (w sezonie) więc po jakie licho było
              tworzyc do tego dodatkowe bajeczki. Podobnie drogą prób i
              błędów tworzono połączenia wielu składników z czego powstawały
              znane i uznane potrawy. Gdybyś umiała jeszcze zdefiniować
              swoje określenia,dać ich merytoryczne podstawy to może by to
              jakoś chwyciło i przeszło, a tak to tylko uśmiać się można.
              Taki barszcz ukraiński zająłby kilka stron, gdybyś chciała
              opisywać go podobną metodą. No więc skoro takie zabawy
              niczemu nie służą to po co nimi sobie zawracać głowę. Sobie
              możesz,a że budzi to naszą wesołość,jak każde gusła, to
              musisz zaakceptować i nasz stosunek do tego.
              A dlaczego toczy się w kierunku smutnym?I to bardzo?
              • pinos Re: skąd żdziwienie? 01.07.09, 18:38
                Proponuję trochę poczytać o 5 przemianach (których nie stosuję). Nie jest tak,
                że to autorka wątku sobie coś wymyśla, a i merytoryczne podstawy przypisania
                konkretnych potraw żywiołom zna. W przeciwieństwie do "gości".

                Są takie rzeczy w niebie i na ziemi, o których się nie śniło filozofom.
                Zaszkodzić gotowanie wg 5 przemian nie zaszkodzi, a pomóc może - nawet jeżeli
                tylko dlatego, że "wiara czyni cuda".
                • Gość: gościa Re: skąd żdziwienie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 19:23
                  jesli to jest takie proste i takie wspaniałe to po licho na całym
                  Swiecie tysiące naukowców zajmują się czymś takim jak
                  dietetyka.Wydziały na uczelniach,instytuty,placówki badawcze
                  potworzono po to by odzywianie człowieka zbadać ,a badania
                  sprowadzić do poziomu pojedyńczej ludzkiej komórki-jej potrzeb i
                  jej zachowań pod wpływem składników nie tylko potraw,ale i
                  składników tych potraw-również sprowadzonych do poziomu Tablicy
                  Mendelejewa. Czy nie prościej byłoby zatrudnić kilku Chińczyków ze
                  znajomością tematu jaką posiadła autorka?Prosze sobie poczytać
                  czym zajmuje sie dietetyka. Ja nie twierdzę,że autorka coś
                  sobie wymysla,tylko twierdze,że ta wiedza dawno się przeżyła,a
                  powrót do niej to zbędna strata czasu,albo zabawa z pogranicza
                  guseł i jasełek. No , ale jak ktoś to lubi?Wszak to nawet może
                  być modne i trendy,a lekarzom i tak jest ganz egall z jakich
                  powodów przychodzi do nich pacjent z konkretnym problemem-nie tylko
                  gastrycznym.
                  • Gość: yśty jednym słowem to dlatego,że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 07:55
                    żadnemu naukowcowi nie przyszło do głowy w swych badaniach zrobić
                    syntezę ciemnego gotowanego ryżu i gotowanych jagód.
                    I to powoduje,że Polska rośnie w siłę,a ludzie żyją dostatniej.
                    Gdyby z tych pieciu przemian wyszło coś głupiego,niejadalnego,albo
                    szkodliwego proponuję połączyc stara chińską tradycję z
                    tradycyjnymni metodami księdza Kneippa czyli:
                    płukanki,lewatywy,okłady zimnej wody na głowę,bicze
                    szkockie,polewania i pławienia,a jak to zawiedzie ,to zastosować
                    metodę wuja Jantosia. Trza tylko dwa kawałki śnura i wiązkę
                    siana.Śnur wiążemy tak by siano było w środku dobrze
                    przewiązane.Potem siadamy na przyzbie,połykamy jeden kawałek śnura
                    i cekamy.Jak juz sie ukaże z drugiej strony cłowieka to łykamy
                    siano,czekamy aż trochę zajdzie do środka i łapiemy za jeden i
                    drugi koniec śnura. I potem jus prosto -obie ręce góra,obie ręce
                    dół. Siano wycysci wszystkie wapory, no i te
                    zielaza,ziemie,wody,jeno z ogniem trza ostrożnie,bo łacno siano
                    zapalić.
            • Gość: yśty czy to działa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 07:37
              w obie strony? I może tylko to wystarczy,bo ostatno skubaniec
              piekarz oszwabił mnie i zamiast czystej soli(woda) do wypieku
              chleba dodał kamienną.
              Może wystarczy,że ja w trakcie gotowania pięć razy się przebieram
              (włącznie z wychodzeniem po zakupy na złomowiec(żelazo),skład
              drewna(drewno) i do warzywno-ogrodniczego(ziemia).Potem tylko
              kąpiel(woda),a całość produktów do serwowania(śmietnik).O
              rany,plastikowy.Może być?
    • shalu Re: gotujecie według 5 przemian? 13.07.09, 21:17
      Gotuje coraz czesciej, powoli nabieram wprawy, calosc jest przejzysta i
      logiczna, wystarczy troche poczytac. Moje dziecko nie wie co to kaszka
      ryzowa z owocami z torebki , ktorych zalew jest na rynku, za to jada
      kasze jaglana z owsiana lub kukurydziana, dobrze ugotowane i doprawione
      miodem , cytryna i maslem i imbirem. Mnie do zainteresowania ta kuchnia
      zmusila sytuacja zdrowotna i nie zaluje. Poprostu lepiej rownowaze
      posilek i tyle.
    • vandikia Re: gotujecie według 5 przemian? 13.07.09, 22:06
      nie
      daj linki jakieś, ja jestem otwarta na eksperymenty i mogłabym
      spróbować\pytanie- po jakim czasie czuje się wymierny efekt?
    • Gość: anka Re: gotujecie według 5 przemian? IP: *.proxy.aol.com 14.07.09, 11:56
      Ja rowniez chetnie sprobuje, z tym ze moze tak na poczatek cos nie
      za bardzo skomplikowanego, co? ;-)
    • mhr-cs Re: gotujecie według 5 przemian? 14.07.09, 15:04
      Gość portalu: ann napisał(a):

      > bo ja tak:)
      > właśnie zjadłam ciemny ryż z jagodami i czuję, że to jest to
      itd.
      to jest bardzo szeroki temat,duzo czytalam i ogladalam
      na tv i dalej bede to robic,interesujacy temat,
      czy sama ze wszystkiego kozystam(skozystam)to zalezy,
      od okolicznosci,
      jak cos jest praktykowane wiekami to my sie tego tak szybko
      nie nauczymy,bo powinno sie wszystko zrozumiec,
      a my mamy problemy z drobnostkami,
      dla poczatkujacych polecam ksiazke ktora kupilam 2001,
      przeczytalam,bardzo ciekawa w tym kierunku,
      zrobilam do tej pory jedna potrawe miesna i jeden napoj,
      wtedy kupilam tez wszystkie dodatki,
      polecam wszystkim osobom ktore maja duzo czasu,inspiracje
      Alchemie der Küche,nie wiem czy jest tez wydanie po polsku
      • Gość: ann Re: gotujecie według 5 przemian? IP: *.warszawa.mm.pl 16.07.09, 00:41
        fajne jest to, że znane dotąd potrawy, np. zupy, placki czy kasze,
        można gotować z takimi składnikami jak dotąd. wystarczy zmienić
        kolejność ich dodawania i już mamy 5 przemian - a wszystko to
        smakuje wiele lepiej.
        podobno wiele tradycyjnych przepisów, też z kuchni polskiej, w
        zupełności zgadza się z zasadami 5p, coś jakby kulinarna harmonia
        przedustawna... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka