Dodaj do ulubionych

kulinarne blogerki

13.08.09, 12:30
Od jakiegoś czasu podziwiam piękne blogi kulinarne. Zdjęcia są wyjątkowe,
teksty ciekawe, inteligentne.. Ciągle jednak zadaję sobie pytanie - czy te
panie pracują poza domem? bo jeśli tak, to naprawde nie wiem, skąd jeszcze
czas na bloga. Trochę mnie to frustruje - czy to znaczy, że nie umiem
zorganizować swojego wolnego czasu.. ? mieć czas na pracę, dziecko, pranie,
sprzątanie, męża i jeszcze pracochłonny blog ?

Ludzie, jak to się robi??
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 13:02
      Wg mnie kulinarne blogowanie dzieli sie na dwie kategorie.

      Byly tu zlinkowane pare miesiecy temu zachwyty nad blogiem kobiety,
      ktora publikuje codziennie i to chyba pare potraw. Zdjecia sliczne,
      wylizane fotoszopem, przystrojone kwiatkami, swiezymi ziolami i
      czym tam - imho ewidetnie blog ma byc wstepem do czegos wiecej, a
      jego autorka raczej nie pracuje, bo traktuje prace nad blogiem jako
      wstep do kariery. Jest zreszta takich blogow wiecej - imho dosc
      latwo mozna je poznac; spora czesc z nich lansuje takze osobe
      autorki mniej lub bardziej nachalnie.

      Osobiscie wole blogi domowe z mniej slicznymi zdjeciami i
      potrawami, ktorych przygotowanie i dokladnie takie jak na zdjeciu
      podanie nie zajmuje pol dnia, ale gora pol godziny. W netowych
      kulinariach szukam szczerosci i autentycznosci oraz praktycznych
      inspiracji - jak mam ochote na cos odjechanego i 'takiego jak w
      restauracji' to siegam po wyprobowane ksiazki kucharskie.
      • miss_coco Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 15:49
        Nie do konca sie z toba zgodze.
        Wielu autorow wyprobowanych ksiazek kulinarnych bloguje i
        jednoczesnie pisze dla wydawnictw, dla prasy. Poza tym skad wiemy
        ktora z ksiazek kucharskich "wyprobowana" a ktora nie ?
        Jesli ktos potrafi spedzic pol dnia nad jednym przepisem do bloga to
        widac jest to jego prawdziwa pasja, i nie widze powodow by odmawiac
        jej szczerosci i autentycznosci.
        • bene_gesserit Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 16:31
          Co innego pisanie, co innego fotografia i stylizacja lacznie z
          gotowaniem.

          Wiemy, ktora ksiazka kucharska jest wyprobana kupujac wydawnictwa z
          zaufanej serii (zawsze np wychodza dowolne potrawy z ktorejkolwiek
          z ksiazek
          australijskiego wydawnictwa ACP
          ). Sporo o ksiazkach mozna sie
          dowiedziec z forum albo od znajomych.

          Noi oczywiscie to kwestia dyskusyjna, ale mi taka 'interesowna
          pasja' wydaje mniej szczera od bezinteresownej.
          • miss_coco Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 17:03
            Niektorzy ludzie maja to szczescie, ze udaje im sie polaczyc to co
            robia zawodowa z pasja i bardzo im tego zazdroszcze. Czy jesli ktos
            pasjonuje sie gotowaniem, otwiera restauracje, i robi na tym
            pieniadze to wydaje ci sie mniej szczery...?
            Jeden z moich ulubionych blogow : www.latartinegourmande.com/
            • bene_gesserit Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 21:37
              Zupelnie nie o tym pisalam.
              Odrozniam po prostu blogi majace na celu jedynie chec podzielenia
              sie radoscia z gotowania od blogow, ktore w duzej mierze maja
              wylansowac autorke/a jako przyszla gwiazde kulinarnych mediow.

              Jesli kariere zrobi ktos z tej pierwszej grupy, to zupelnie inna
              sprawa. Ja np trzymam kciuki za autorke mojego ulubionego blogu
              ciastowo-ciasteczkowego :)
              • miss_coco Re: kulinarne blogerki 14.08.09, 11:24
                No wlasnie ja za to podziwiam m.in. autorke bloga
                latartinegourmande, ze choc zaistniala juz medialnie nadal chce
                dzielic sie swoja wiedza, przepisami, pasja na necie w zupelnie
                nieodplatny sposob.
                A tak na nprawde to jak rozrozniasz ludzi z tej pierwszej grupy ?
                Moze ci, ktorzy wedlug ciebie sa teraz w drugiej grupie zaczynali
                podobnie... Trudno jest mi pogodzic sie z takim zaszufladkowaniem.
                Jedni ludzie odczuwaja potrzebe podzielenia sie kulinarna pasja ze
                znajomymi i wystarczy im jesli znajomi skosztuja ich potraw i
                poprosza o przepis, inni odczuwaja potrzebe opublikowania ich na
                necie, jeszcze inni chcieliby poszerzyc ten krag, czasami tak silna
                jest ta pasja, i coz w tym zlego, ze ktos chcialby z tego zarobic
                pieniadze i zaistniec medialnie...? Tez lubie gotowac i tez
                chcialabym sie jakos zmierzyc, moim skrytym marzeniem jest otworzyc
                knajpe, i sprawiloby mi ogromna satysfakcje moc utrzymac rodzine z
                tego co w niej stworze, ale pewnie sie nigdy na to nie odwaze...
                Pamietam pewien blog Gotowanie to sztuka, ktory odwiedzalam chyba z
                osiem lat temu, dzisiaj to po prostu odplatny komercyjny serwis i
                troche sie dziwie ludziom, ktorzy wykupuja nawet jesli jest to jakis
                symboliczny abonament, bo przeciez jest tyle inspirujacych zrodel w
                internecie. Ale autor tego serwisu zaczynal jako pasjonata majacy na
                celu jak piszesz jedynie chec podzielenia sie radoscia wynikajaca z
                gotowania...
                • dorotus76 Re: kulinarne blogerki 14.08.09, 11:41
                  miss_coco napisała:

                  > No wlasnie ja za to podziwiam m.in. autorke bloga
                  > latartinegourmande, ze choc zaistniala juz medialnie nadal chce
                  > dzielic sie swoja wiedza, przepisami, pasja na necie w zupelnie
                  > nieodplatny sposob.

                  Nie jest to do końca prawdą :)
                  Autorka czerpie również korzysci z pisania bloga, umieszczając na nim reklamy, i
                  nie tylko, o czym pisze tutaj:
                  www.latartinegourmande.com/advertising-opportunities-on-la-tartine-gourmande-beta/
                  Czego oczywiście nie krytykuję, ale nie mozna zapominać, ze blog również może
                  być źródłem korzyści - czasem one mogą przewyższać materialne korzysci z wydania
                  publikacji drukowanej, choc ta druga powoduje na pewno wiecej satysfakcji
                  osobistej ;)
          • mallina Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 17:58
            a co jest zlego w "interesownej pasji"?
            robi to co lubi i potrafi i jeszcze na tym zarabia, marzenie, po prostu marzenie..
      • iwonka55 Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 21:23
        Uwazam, ze troche za ostro oceniasz ten blog. Fotoszopa tam nie ma, owszem bardzo ladne zdjecia, ale tego typu fotografie sa teraz na wiekszosci blogow kulinarnych. Potrawa jest jedna dziennie.
        Przepisy sa niebanalne, a zarazem mozliwe do przyrzadzenia z powszechnie dostepnych skladnikow.
        To zreszta jeden z moich ulubionych blogow, obok White Plate, Cannelle et Vanille i innych ;)

        Pozdrawiam
        Iwona
    • alinka_li Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 15:44
      Nie mam pojęcia! Dla mnie to wkurzające, że istnieją tak idealne, doskonale
      zorganizowane istoty umiejące super wykorzystać każdą chwilę! Gotują pysznie,
      zdjęcia robią takie, że niech schowają się wszelkie wydawnictwa kulinarne. Do
      tego mają najczęściej pracę, dzieci, wspaniałe hobby, mieszkania jak z
      żurnala...Wpadam w kompleksy i szczerze zazdroszczę:( Ja na szczęście mam taka
      pracę, że mogę sobie trochę w necie pobuszować, a i tak wystarcza mi czasu tylko
      na ulubione fora, blogów już nie czytam (czasem zajrzę tylko, jak w sygnaturce
      widzę linka). A w domu- masakra, z niczym się nie wyrabiam a i tak zarywam
      noce:( Widocznie kwestia organizacji czasu, której ja chyba nigdy się nie nauczę.
      • capselle123 Re: kulinarne blogerki 14.08.09, 08:55
        ja zupełnie się z Tobą zgadzam!! czytając co napisałaś, miałam wrażenie , jakbym
        sama to napisała :) o tej pracy i w ogóle :) z tą różnicą, że ja nie zarywam
        nocy :)) nie dałabym rady :)) też strasznie zazdroszczę, że ktoś ma czas na
        pasje..... ciągle się na tym zastanawiam, może lepiej zacząć wykorzystywać
        czas.. dlatego zaczęłam ten wątek.
    • thiessa Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 16:51
      Tez sie nad tym zastanawiam, bo nie mam czasu od paru lat, zeby sie zajac swoja strona. Praca zawodowa na tyle mnie wykancza, ze do domu wracam skonana ( w pracy nie mam netu) a tu trzeba jeszcze cos ugotowac, wiec gotuje opedzajac sie od atakujacego mnie dziecka. Potem moge wybrac pomiedzy walnieciem sie na kanape z gazeta, albo posiedzeniem chwile w internecie. Nie mam nawet ochoty klepac przepisow w zwiazku z tym mam jakies 50 obfotografowanych potraw, nie wstawionych do GP. W weekend to raczej wybieram opcje z gazeta.
      I jak tu czegokolwiek dokonac?
    • linn_linn Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 18:52
      Moim zdaniem mniej czasu zajmuje prowadzenie bloga niz nagminne buszowanie po
      cudzych. :)
      • aga-aa Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 22:30
        o tak, przeglądanie blogów zajmuje dużo więcej czasu ;)
        ja prowadze proste (dwa) blogi, na które wrzucam przepisy przeze mnie
        wypróbowane, szybko obfotografowane (co widać po zdjęciach) i w sumie robię to
        dla siebie, by mieć sprawdzoną "książkę kucharską"
        nie mam profesjonalnych blogów, a te które mam to dla mnie przyjemność i niejako
        hobby :)
    • moja.kuchnia.bea Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 20:57
      Nie wypowiem sie o blogach innych, ale ja pracuje na pelny etat, choc fakt, nie wracam do domu poznym wieczorem; na codzienne blogowanie czasu mi nie starcza, to fakt, ale i tak jesc trzeba, wiec robie co moge by co jakis czas miec czas na pstrykniecie zdjecia na bloga. Chyba tylko osoby ktore nie pracuja poza domem moga zajmowac sie blogowym kucharzeniem codziennie, niestety do nich nie naleze ;)

      Podzielam opinie piszacych, ze wspaniale jest moc polaczyc pasje z zyciem zawodowym i z niecierpliwoscia czekam na ksiazke autorki jednego z moich ulubionych blogow : www.latartinegourmande.com/
      • znana.jako.ggigus ulubiony blog - product placement?? 13.08.09, 21:27
        dla konfitur bonne maman? tez mozna sobie wmawiac, ze niektorzy ludzie sa tak
        fantastycznie zorganizowani, ze starcza im czasu na prace i blogowanie i
        zdjecia, gotowanie, rodzine i takie tam. A potem w sklepie polsuznie siegasz po
        te konfitury i inne produkty jakiejs tam firmy.
      • capselle123 Re: kulinarne blogerki 14.08.09, 09:13
        Dziękuję, że odpisałaś. Często zaglądam na Twojego bloga. Zaczęłam ten wątek, bo
        "Wasze'' blogi dały mi dużo do myślenia. Też nie wracam późnym wieczorem do domu
        (normalnie, po 8 godz. pracy), prawie codziennie gotuję dla męża i osobno dla
        dziecka (bo małe), ale nie dałabym rady prowadzić tak ciekawego i urozmaiconego
        bloga, jak np. Ty. Mimo, że jak piszesz nie zajmujesz się blogowym kucharzeniem
        codziennie. Jak to jest, że kobiety pracujące, mające dom i dzieci na głowie,
        znajdują czas na tak pracochłonne zajęcie? tak jak już pisałam, wyciągam z tego
        wniosek, że to chyba JA źle organizuję swój czas po pracy :(
      • Gość: senin1 zapomnialas dodac.. IP: *.253-213-2.QLD.netspace.net.au 14.08.09, 12:05
        > Podzielam opinie piszacych, ze wspaniale jest moc polaczyc pasje z
        zyciem zawodowym i z niecierpliwoscia czekam na ksiazke
        autorki jednego z moich ulubionych blogow :
        www.latartinegourmande.com/

        zgadzam sie w zupelnosci

        ale tak sie zastanawiam... czy propagowanie tego bloga na forum
        kuchnia w gazecie Pl siem jakos konwenjuje??

        bo blog francusko-angielski wyjatkowo jest...:((

        nie dla polakow chyba :((tak sie wiec zatanawiam, czy polskojezyczne
        tez istnieja ??
        • hania55 Re: zapomnialas dodac.. 14.08.09, 12:24
          A Polacy nie znają języków obcych?
        • miss_coco Re: zapomnialas dodac.. 14.08.09, 12:29
          Alez oczywiscie polskojezyczne rowniez istnieja ! Jest wsrod nich
          np. blog Kikkery, ktora nalezaloby dodatkowo podziwiac za
          redagowanie swojego bloga w dwoch jezykach. Kiedy ona znajduje na to
          czas ;))
          W ogole blogow jest cale zatrzesienie, troche jak z ksiazkami
          kucharskimi, o czym pisala Bene, niektore sa "sprawdzone",niektore
          to porazka niestety, a oprawa bloga tez ma duze znaczenie. Osobiscie
          uwazam, ze la tartine jest niesamowicie inspirujaca, sposob pisania
          i pokazania niektorych rzeczy nie tylko sklania mnie do wyprobowania
          danego przepisu, ale do zmiany dekoracji stolu, dopasowania naczyn,
          mozna by pomyslec, ze troche swiruje ale cenie sobie smaczne
          jedzenie w wyszukanej oprawie. I to znajduje na tym blogu wlasnie.
          Jesli dwie, trzy osoby powolaly sie na przyklad tego bloga to czy to
          jest to zaraz jego propagowanie ? tak sie sklada, ze to blog obok
          kilku innych znany szerokim masom internautow na swiecie i dzieki
          temu fantastycznemu wynalazkowi jakim jest net rowniez Polakom.
    • gladys_g Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 21:36
      no cóż - prawda jest taka, że jeśli chce się zrobic coś bardziej pracochłonnego
      i mniej kalorycznego przy okazji od makaronu aglio olio, a z pracy wraca sie o
      18 - 19 i kolacji nie chce się jeść o 21:00 - to na blogowanie i wrzucanie
      przepisów zostaje mało czasu. Mnie nie wystarcza. ;)
      Ale jak się pracę kończy o 15, a mieszka kwadrans drogi od urzędu - to czemu
      nie, można blogować do bólu i codziennie.
      Więc może też nie tyle świetna organizacja, a po prostu rodzaj wykonywanej pracy
      i godziny mają znaczenie.
      • linn_linn Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 22:08
        Prowadzenie bloga to hobby, A na rozne hobby ludzie czas znajduja. Zreszta nie
        ma obowiazku wstawiania przepisow codziennie.
      • littleblackdress111 Re: kulinarne blogerki 19.08.09, 12:19
        dokładnie- zgadzam się w 100%
        bardzo lubię gotować, próbować nowych rzeczy, łączyć smaki,ale niestety praca
        mnie ogranicza, jestem w domu ok 18,30.
        Gdybym o tej godzinie zaczęła gotować pyszności i zjadała je o 21-22 to
        wyglądałabym jak beczka!
    • marghe_72 Re: kulinarne blogerki 13.08.09, 22:16
      Mogę napisac li i jedynie o sobie.
      Jestem Ptactwem Domowym, dziecko już nieco odchowane itp
      Mam sporo czasu.
      Aczkolwiek zrobienie zdjęcia na blog zajmuje mi kilka sekund :)
      Nie używam fotochłopa (no dobra, zmniejszam i dodaję podpis), nie
      chce mi się, nie umiem..
      Na blogu wpisuję tylko przepisy , nie zamierzam traktowac go jak
      pamiętnika.
      To nie wymaga czasu

      A gotować tak czy inaczej gotuję, niezależnie od tego czy dana
      potrawa wyląduje na blogu czy nie :)
      • poughkeepsie Re: kulinarne blogerki 14.08.09, 12:20
        a mnie z pierwszego wpisu w tym wątku aż kapie zawiść, piękna polska cecha. Z
        wielu kolejnych również. Co trudnego w zrozumieniu tego, że ktoś ma hobby, więc
        poświęca mu np. każdą wolną chwilę? Ja kocham chodzić do kina i tez potrafię
        wygospodarować na to czas, nawet kilka razy w tygodniu, mimo że większość ludzi
        się popuka w czoło, że mi się chcę jeszcze wlec na 20. Ja tam podziwiam, fajnie,
        że się ludziom chce, niektóre osoby robią rzeczywiście przepiękne zdjęcia. A jak
        komuś przy okazji się trafi jakaś gratyfikacja?To super, dla każdego chyba
        zarabianie na własnym hobby to niedościgłe marzenie.
    • buttergirl Re: kulinarne blogerki 14.08.09, 13:30
      To znaczy, że nie masz prawdziwej pasji. ;)
      Jak się ma prawdziwą pasję, graniczącą z nałogiem, to czas zawsze się
      znajdzie... Ale trzeba potem zapłacić za to jakąś cenę, bo zawsze ktoś ucierpi,
      albo my (niewyspane) albo rodzina. ;)

      Co jakiś czas miewam nowe pasje, raz na kilka lat coś mnie chwyta i wtedy czas
      zdaje się rozciągać.

      Inna sprawa (i nie chcę być złośliwa...) ale skoro jest mąż to chyba pranie,
      sprzątanie i gotowanie zajmuje o połowę mniej czasu niż samotnej osobie. ;)
      • nikka00 Re: kulinarne blogerki 29.09.09, 17:48
        Właśnie wracając dziś z pracy do domu zobaczyłam przy ul.
        Grunwaldzkiej w Poznaniu billboard z reklamą blogu Liski -
        whiteplate. Czyli jednak przyjemne z pożytecznym. Szczerze mówiąc
        byłam zaskoczona - z jednej strony chciałabym (pewnie naiwnie)
        wierzyć, że moje ulubione blogerki robią to z pasji a nie z powodów
        komercyjnych (bądź w nadziei na komercyjny efekt), z drugiej jednak
        strony, moze warto wreszcie poodkrywać trochę polskich gwiazdek
        kulinarnych, cobyśmy nie musieli być katowani takimi wynalazkami jak
        pani Brygida w tv kuchnia.
        • eeela Re: kulinarne blogerki 29.09.09, 18:14
          z jednej strony chciałabym (pewnie naiwnie)
          > wierzyć, że moje ulubione blogerki robią to z pasji a nie z powodów
          > komercyjnych (bądź w nadziei na komercyjny efekt)


          A dlaczego jedno ma wykluczać drugie?
          Z wielką przyjemnością się dowiaduję, że blog Liski osiągnął zasięg komercjalny.
          Widać z niego autentyczną pasję, zdjęcia śliczne, przepisy w większości bardzo
          dobre - dlaczego tego nie sprzedać, kiedy jest sporo warte? Jeśli wkład pasji,
          czasu, pracy i starań ma szansę się opłacic, to nalezy ją wykorzystać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka