Gość: giezik
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
30.12.03, 09:46
Bylismy w supermarkecie. Moja żona dokonała zakupu oregano „tak żeby
sprawdzić” w wersji firmy Kotanyi i Leader Price. Różnica w cenie ponad 100
proc. (0.88 zł vs 1.80) . Nawet bardzo nie protestowałem, w końcu dziecko
moje cały czas próbuję uczulić, ze mania związana z kupowaniem
tzw. „firmowych” rzeczy to często jest świr, zwłaszcza, jeśli obie są
produkowane w chinach.
Otworzylem pierwszą torebkę, rozniósł się miły zapach oregano. Otworzyłem
drugą brak zapachu – tzn jakiś taki mdłej zwietrzałej herbaty.
Żeby nie było, że coś sugeruję poprosiłem żonę by zamknęła oczy i wybrała
losowo jedną z torebek. Jako pierwszą wybrała Leader price – „no pachnie
troszkę”, druga była Kotanyi; na twarzy konsternacja: „aha, no dobra to nie
będziemy już eksperymentować”.
Różnica organoleptyczna 1000, a co tam 10 000 proc : -)
Po roztarciu oregano LP nie ma żadnej różnicy w zapachu, Poza tym kolor jakis
taki ciemno bury, i co mnie najbardziej intryguje producentem jest „Zakład
Przetwórstwa Cykorii”.