Gość: max IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.08, 17:34 W polsce ceny nieruchomosci sa chore i 45% za droge. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ania Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.08, 17:51 To prawda ceny sa nie do zaplacenia. Na splate kredytu zabraknie mi Zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mistikmolestik Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: 212.76.37.* 21.05.08, 18:39 O, jaki przypadek! Wchodzę w komentarze, widzę dwa. Oba napisali Polacy mieszkający w Niemczech, i na dodatek korzystający z tego samego operatora (T-Mobile), a nawet z tej samej usługi (dial-up)! Wow, ale mam farta - lecę obstawić lotto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebar no to masz trzeciego z Niemiec. Brawo Artykuł IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.05.08, 11:46 To co głoszą deweloperzy i różnej maśći "analitycy" odnośnie dalszych wzrostów, choćby jedyne 7% można wsadzić między bajki. Zauważmy jedną sprawe analizując jedynie ostatnie 12 miesięcy począwszy od szczytu koniunktury w cenach mieszkań. 12 miesiecy temu Euro było na poziomie około 3.78 zł dziś jest po 3.39 zł czyli sapdek o 11% !!!! Czyli zakładając że nie mając nawet tego wzrostu co głoszą analitycy (7%), dla osoby niezle zarabiającej na Zachodzie mieszkanie niezmieniajac swej ceny WZROSŁO juz 11% Jezeli by brać pod uwage te wzrosty co głoszą analitycy, czyli dodatkowe 7%, to dla osoby zarabiajacej w Euro to już WZROST na poziomie 19 % !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A ponoć mamy stabilizacje cen !!!! Ponoć jest kryzys i kredyty są droższe i duszą rynek!!!! Owa analiza dotyczy w podobnym stopniu zarabiajacych we frankach szwajcarkich Polaków pracujących w Szwajcarii... Dużo gorzej powyższa analiza wyglądałaby dla Polaków zarabiających w funtach w UK. Dlatego Deweloperzy i ich "analitycy" to BANDA CWANIAKÓW, którym sie tyłki palą. NIE KUPUJCIE MIESZKAŃ, ceny SPADNĄ a słabnące w Polsce PKB (W Estoni spadło do poziomu 0.4%) spowoduje dalsze zawirowania i spadki. Polska to nie MONAKO !!!! Sebar sebar_rysiu@yahoo.co.uk P.S.: dla złośliwych, ja juz kupiłem mieszkanie po 3000zł/m2, wiec nie mam żadnego interesu nawoływać do czegokolwiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enter Re: no to masz trzeciego z Niemiec. Brawo Artykuł IP: 213.134.181.* 22.05.08, 11:53 Brawo masz rację.Popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brawo-autor! A teraz pan prezes JW Construction zaklinal bedzie IP: *.gdynia.mm.pl 22.05.08, 12:14 rzeczywistosc i zamowi artykul w GW w ktorym powie, ze ceny od poczatku roku wzrosly bo on w styczniu twierdzil, ze na koniec roku wzrosna 5%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajmax "Ceny na rynku wtórnym spadły (...) w zależności o IP: *.aster.pl 22.05.08, 17:53 Cytat z analizy, który wskazuje, że mamy do czynienia z bełkotem: "Ceny na rynku wtórnym spadły (...) w zależności od lokalizacji". "W zależności" brzmi jak "prawie". A prawie robi dużą różnicę. To jest ten niuans, który kładzie tę analizę (a raczej pseudorozważania) na łopatki. Można powiedzieć spostrzeżenia prawie trafne. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Ale zes wtopil, kolego :) 22.05.08, 18:00 Rozwala mnie argumentacja "ynwestorow", ktorzy nie mogac napisac nic rozsadnego, musza sie lapac takich niskich sztuczek, zeby zaklinac rzeczywistosc, dyskredytowac wartosc rzetelnych analiz. Moze sie popiszesz "analytyku" i "ynwestorze", i powiesz nam gdzie jeszcze ta analiza nie jest trafna? Moze podasz argumenty oparte na czyms wiecej niz Twoje subiektywne odczucia odnosnie uzytych w opracowaniu zwrotow? A moze ich nie masz, tylko po prostu musisz gdzies odreagowac frustracje? Co, juz nawet na pasztetowa Cie nie stac, raty kredytu wzrosly, a nikt nie chce kupic Twojego "apartamenta"? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: highANDdry Re: Ale zes wtopil, kolego :) IP: *.chello.pl 22.05.08, 18:55 > Moze sie popiszesz "analytyku" i "ynwestorze", i powiesz nam gdzie jeszcze ta > analiza nie jest trafna? Moze podasz argumenty oparte na czyms wiecej niz Twoje > subiektywne odczucia odnosnie uzytych w opracowaniu zwrotow? Moze nalezy rozpoczac od tego, ze nie jest to zadna analiza ? Gdzie taka podstawa kazdej pracy jak zrodla danych ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajmax Uprzejmie proszę. IP: *.aster.pl 22.05.08, 19:54 Lato/jesień 2007, Mokotów, przy stacji metra, 2 mieszkania po 70m2. Pierwsze w bloku 10-piętrowym, sprzedane po 10000zł, drugie w 3- piętrowym, ogrodzonym, sprzedane po 10000zł. Wiosna 2008, inne mieszkania, podobne 70-m2, w tych samych blokach. Pierwsze nie może znaleźć klienta po 9000zł, za drugie płacą 11000 (ale właściciel chce 12000). Mnie ruchy cen raczej nie interesują. Mam mieszkanie od 15 lat. Kiedyś też były artykuły, że ceny zwariowały (bo podrożały z 7mln na 10mln PLZ). Potem były po 2000, potem po 4000, 6000, 8000, 10000). I zawsze były jakieś kretynofile, które krzyczały, że ceny są wysokie i spadną. Może tego nie zauważyłeś, ale na Mokotowie już nikt nie mówi, że 6000 to drogo, a 3-4 lata temu tak twierdziło 3/4 zainteresowanych. Nie twierdzę, że ceny mogą nie spaść, nie mnie o tym sądzić. Tylko, że rynek nieruchomości uległ rozwarstwieniu, teraz są i po 6000, i po 24000. A gdzie wzrost cen energii, materiałów budowlanych, robocizny? Nie mówiąc o wzroście zarobków kupujących, czy dostępie do kredytu. Margines jest jeszcze szeroki. Poczekaj aż np. wrócą jakieś ulgi budowlane, uporządkowane zostaną sprawy własności, czy zagospodarowania terenu, ułatwienia w budownictwie, to zobaczysz jak ceny "spadają". Ale widzę, że strasznie się tu produkujesz, zaklinasz rzeczywistość. Pewnie jesteś zainteresowany niskimi cenami. Spróbuj w Górze Kalwarii. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Uprzejmie proszę. 22.05.08, 20:37 Gość portalu: ajmax napisał(a): Potok slow - tyle ze z niego nic nie wynika. Analiza na zasadzie "kiedys mowiono ze drogo i zdrozaly wiec pewnie teraz tez zdrozeja" pozostawie bez komentarza. >> A gdzie wzrost cen energii, materiałów budowlanych, robocizny? na to cudowne uzasadnianie wzrostow w Polsce juz padal kontrargument : W niemczech to wszysko jest drozsze to dlaczego mieszkania potrafia byc tam tansze. Na szczescie cenami nie kieruja "chciejstwo deweloperow/ynwestorow" i tabliczki z "uzasadnieniami" ale wylacznie popyt. A ten siadl. I szybko raczej nie wroci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek0000 Re: Uprzejmie proszę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 22:25 Musisz zrozumieć, że ludzie nie mają tak samo dziś pieniędzy jak nie mieli 5 lat temu, tylko że wzrost cen wyniknął z naciągnięcia tych których nie stać na mieszkanie - sławne 30 czy 60-letnie kredyty oraz z dopływu pieniędzy od pracujących za granicą. Oba te źródła właśnie się wyczerpały i po prostu nie ma komu teraz kupować mieszkań. A mieszkanie to nie "biały kruk". Developer nie będzie czekał 5 lat aż ktoś mu je kupi po obecnej horrendalnej cenie. Interes musi się kręcić. On musi spłacać kredyty na inwestycje. Jednym słowem, jeżeli nie wylądują u nas kosmici i nie wykupią mieszkań to ceny muszą spaść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajmax Re: Uprzejmie proszę. IP: *.aster.pl 22.05.08, 23:27 Nie przesadzajcie. 700 tys. za 70-metrowe mieszkanie to nie są takie strasznie duże pieniądze. To, że większości nie stać, to nie jest argument. Zawsze większości nie było stać na mieszkanie. Spójrzcie naokoło. Ile fur po 200000 jeździ po Warszawie. A jak było 10 lat temu? Jest chyba różnica, nie? Polska to dobry kraj do prowadzenia interesów. To jest właśnie ten czynnik, popyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radi Re: Uprzejmie proszę. IP: *.247.udn.pl 23.05.08, 08:15 powinieneś postawić inne pytanie: skąd oni mają te fury ? odpowiedź jest banalnie prosta - to nie tak niespotykany wzrost zamożności Polaków tylko "leasing" - jeżeli ta nazwa coś Ci w ogóle mówi. A skoro nie wiesz że 95% tych nowych fur to jest leasing to nie będę Ci tłumaczył co to jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Re: Uprzejmie proszę. 23.05.08, 08:57 Czy leasing to jakaś darmowa forma otrzymywania samochodu? Na ratę leasingową też trzeba zarobić. Jednym wystarcza na ratę clio, innym na ml-kę. Spostrzeżenie jest słuszne, tych na droższe raty jest coraz więcej. Zresztą, średnia pensja, bodajże w ciągu roku - dwóch lat, poszła o 50% w górę (obecnie ponad 3tys). To też o czymś mówi. Czy w tym kontekście wzrost 1m2 mieszkania w Warszawie z 6tys do 9tys jest czymś niezwykłym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radi Re: Uprzejmie proszę. IP: *.247.udn.pl 23.05.08, 09:03 Człowieku - a czy ja napisałem, że nie trzeba płacić za leasing ? Polemizowałem jedynie z argumentem, że ludzie są okropnie bogaci, a Polska to kraj mlekiem i miodem płynący - co widać po liczbie samochodów po 200k jeżdżących po drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Heh, ale jestes durny :) 23.05.08, 10:06 Rece opadaja jak sie to czyta, czlowieku, idz sie pobaw pokemonami, bo na wiecej Cie po prostu nie stac... > Zresztą, średnia pensja, bodajże w ciągu roku - dwóch lat, poszła o 50% w górę (obecnie ponad 3tys). Konkretnie, to o 20% w ciagu dwoch lat - i wzrost "sredniej" nie przelozyl sie 1:1 na wzrost mediany. Tego tez nie rozumiesz, co? > wzrost 1m2 mieszkania w Warszawie z 6tys do 9tys Konkretnie to z 3,5tys (poczatek 2004) do 10tys (polowa 2007), czyli o prawie 200%. Dziesiec razy szybciej niz pensje :) Zabawni sa ci naganiacze :) Niedlugo przeczytamy w GWnie i na forum entuzjastyczne relacje: "Ekspert rynku nieruchomosci, specjalista i kandydat do przyszlorocznej (albo jeszcze za rok) nagrody Nobla, Pan Marek Wielkoch*jewicz przypomina: w okresie od poczatku 2004 do konca 2008 roku pensje wzrosly o 1000% (przypomnijmy, w 2004 roku srednia pensja brutto wynosila 300PLN, teraz juz 3000PLN!), a mieszkania stanialy o 95% (przypomnijmy, na poczatku 2004 roku srednia cena metra kwadratowego w Warszawie wynosila 200.000 PLN, a teraz, po wielkich obnizkach, juz tylko 10.000 i taniej nie bedzie). Wyglada na to, ze wielka przecena mieszkan bedzie prowadzila do naglego zainteresowania kupujacych, a deweloperzy prognozuja wzrost cen o 1500% w skali najblizszych trzech dni, do poziomu sprzed korekty, czyli 200.000 PLN/m2 (ale tak tanio bedzie tylko na Tarchominie, w wielkiej plycie z lat dwudziestych osiemnastego wieku)." A ja dalej tu bede i dalej bede sie smial :))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: highANDdry Re: Heh, ale jestes durny :) IP: *.chello.pl 23.05.08, 11:07 > Konkretnie, to o 20% w ciagu dwoch lat - i wzrost "sredniej" nie przelozyl sie > 1:1 na wzrost mediany. Tego tez nie rozumiesz, co? O ile wzrosla mediana zarobkow w latach 2004-2008 ? O ile wzrosla w tym czasie srednia zarobkow ? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Re: Heh, ale jestes durny :) 23.05.08, 11:34 Na początku 2006r średnia wynosiła ok. 2200 zł, teraz 3135 (wg GUS, bez wypłat z zysku). Może to nie jest 50%, tylko 42%. Nie czepiaj się szczegółów. To ty polej tu sobie jeszcze trochę wody innym naiwnym, a ja pojadę na weekend ze swojego mieszkania, kupionego po 750 zł za m2, wbrew poglądowi wszystkich znajomych i rodziny, że ceny spadną, bo ludzie nie mają pieniędzy, a naokoło w spółdzielniach było mnóstwo pustostanów. Taki był czas, ceny poszły w górę, a pensje nie. Ciekawe, dlaczego nie staniało? Teraz ceny poszły w górę, a pensje także. Taka drobna różnica odnośnie historii. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Heh, ale jestes durny :) 23.05.08, 17:07 zuzur napisał: > Na początku 2006r średnia wynosiła ok. 2200 zł, teraz 3135 (wg GUS, > bez wypłat z zysku). Może to nie jest 50%, tylko 42%. Nie czepiaj > się szczegółów. Historie to moze znasz ale z matematyki miales pewnie pale ? Porownujesz wartosci % Jednakze jestes na tyle niewyksztalcony ze nie biezesz pod uwage bazy tych procentow. Pensje wzrosly 50% ~ 1000 PLN to teraz sie zastanow ile wzrosla wartosc mieszkania jasli jego cena wzrosla tez 50% (chociaz wzrosla wiecej) Potem porownaj te wartosci i zastanow sie jaka jest roznica w ratach obu tych rzeczy ktore wzrosly i 50% Radze sie edukowac - a przynajmniej nauczyc uzywania kalkulatora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz2000 Re: Heh, ale jestes durny :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 16:14 Konkretnie to nie pitol. Diabeł tkwi w szczegółach. Na Bemowie rozpoczęli budowę obwodnicy (przez środek Bemowa). Ludzie będą mieli pod oknami autostradę z ekranami. Ceny spadły na pysk. Tacy pitolacy jak ty często podają ceny z Bemowa, żeby uzasadnić swoje wypociny, że ceny spadają. Owszem, spadają, bo warunki są takie, a nie inne. Spadają w wielkich płytach, spadają w blokach 10-piętrowych, przy ruchliwych ulicach. A ceny są, jakie są. Jedne wyższe, inne niższe. Ty napiszesz, że można kupić na Bemowie po 5000, a ktoś inny, że nie może kupić na Mokotowie do 12000. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Pudlo, kolego, dzwonilem wylacznie na Mokotow 23.05.08, 16:23 ...i to tylko do lokalizacji blisko metra (mniej niz 5 minut spacerem). Co do Bemowa to tez bym nie przesadzal - jest tylko kilka blokow, ktore sa rzeczywiscie blisko budowanej trasy... A co do rozwarstwienia cen, to nie pamietam, zeby ceny rosly nierowno dwa lata temu - jak na mokotowie przy metrze wzroslo o 100%, to i w wielkiej plycie na Bielanach wzroslo o 100%. Rozumiem ze spadac juz tak nie bedzie? Co jeszcze wymyslicie, zeby ukryc spadki? Czytalem juz tyle wyjasnien faktu, ze ceny spadaja, ktore jednoczesnie mialy tak naprawde dowodzic tego ze rosna, ze moglbym o tym ksiazke napisac :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz2000 Re: Pudlo, kolego, dzwonilem wylacznie na Mokotow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 16:46 To podaj kontakt koleżko. Chętnie kupię tanie mieszkanko 5 min od stacji metra. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil GWno ciagle reklamuje ta sama strone... 23.05.08, 16:58 Poszukaj sobie. Smacznego. Nie zapomnij sie targowac. www.oferty.net Ja konkretnego kontaktu Ci nie dam - sam poszukaj, cwaniaku :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz2000 Re: GWno ciagle reklamuje ta sama strone... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 18:24 Gościu, ty na prawdę nie wiesz, o czym piszesz. Tam są tylko mrówkowce, część w wielkiej płycie, przynajmniej te oferty do 11000 zł. Co z tego, że utargujesz przez telefon? Pojedziesz, to usłyszysz, że się już sprzedało, ale jest inne, bardzo atrakcyjne, tyle, że o 100000 zł droższe. Nie znasz tych numerów? Kiedy ostatnio kupiłeś jakieś mieszkanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc Re: Uprzejmie proszę. IP: *.chello.pl 25.05.08, 00:58 ci co jeżdżą furami za 200tys mają domy debilu, mieszkania to jest sposob na zycie dla biedoty. 700tys to malo. smieszny jestes. 700tys to malo dla 3% warszawiakow - ktorzy nie kupia za to mieszkan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan wzrost cen mat. budowlanych dot. mieszkań starych? IP: *.chello.pl 27.05.08, 03:42 Jako argument za koniecznym i bezdyskusyjnym wzrostem cen mieszkań (tych nowych) powtarza się niczym mantrę o wzroście cen robocizny, materiałów budowlanych, energii itp. w ostatnich latach. Rozumiem że może to dotyczyć nowych mieszkań z kartonu i gipsu ale czemu ceny starych mieszkań gdzie robocizna, energia i mat. budowlane były tanie też rosną, hę? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stasiek Re: Ale zes wtopil, kolego :) IP: *.acn.waw.pl 25.05.08, 01:33 Właśnie sprzedaje mieszkanie - po 7500 za metr i będę sie cieszył jak dostane 6000 ( 2 kilometry od granicy Warszawy) Zarobie na tym i tak, bo frank jest bardzo nisko, a brałem kredyt, gdy szybował do góry. Spłacę inny kredyt. Prawdopodobnie jest dożo takich osób jak ja. Więc na rynku wtórnym będzie mała powódź. Ale nie masz racji, że będzie krach natychmiastowy. Trzeba uwzględnić,że cykl inwestycyjny jest długi, wiec duża powódź będzie za dwa - trzy lata. PS. Jeżeli macie stare książeczki mieszkaniowe, to można dopiero zarobić. Musi być waloryzacja kosztów 1m2 i wzrost premii gwarancyjnej :) Jeżeli chcecie kupić mieszkanie, to wpłacać ile się dam na stare książeczki mieszkaniowe i poczekać na spadek cen oraz wzrost ceny franka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajmax Re: Ale zes wtopil, kolego :) IP: *.aster.pl 25.05.08, 09:19 Wydaje mi się, że pod Warszawą kupuje się domy, a nie mieszkania. Prawdopodobnie wielu osbom się tak wydaje :-D Nie bój żaby. Mieszkania poszły do góry, bo ludzie nie mają gdzie mieszkać, a zarabiają lepiej. Na pewno nie stracisz. Chyba, że kupiłeś to mieszkanie przy jakiejś ruchliwej arterii, magazynach, czy linii kolejowej. Odpowiedz Link Zgłoś
mackie.majcher Re: no to masz trzeciego z Niemiec. Brawo Artykuł 22.05.08, 14:02 no więc ogólnie mamy krach na rynku nieruchomości :) tyle tylko że jest to krach .... medialny :) artykuły takie jak ten o krachu i załamaniu pojawiały sie już w jesieni a może nawet późnym latem 2007 od tego czau ceny nieruchomości w większych miastach spadły o ... 2% no może 3 % :)))) no po prostu tragedia, krach nad krachami, masakra :))))) (nieruchomości po większymi miastami w tym czasie poszły w górę), można jedynie współczuć tym którzy wierzą, dziennikarzom i analitykom. LOL Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil 2-3%? Chyba na glowe upadles :) 22.05.08, 14:14 Drogie dziecko, przestac czytac artykuly naganiaczy i dzwon do agencji, do wlascicieli mieszkan - spokojnie wytargujesz 10-20% mniej juz przez telefon :) Taka jest niestety prawda, ze realne obnizki cen transakcyjnych to juz jakies 20-25% od szczytow - i jedziemy dalej, a frajerzy dalej probuja sprzedac mieszkania za "ceny ofertowe". W sumie troche ich szkoda - bo zostana na koncu z goracym kartoflem :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
mackie.majcher Re: 2-3%? Chyba na glowe upadles :) 22.05.08, 14:35 Drogie słoneczko, misiu-pysiu :) musisz wiedzieć, ze ceny transakcyjne to taki fajny wymysł zaklinaczy rzeczywistości, gdy po kilku miesiącach pisania że ceny lecą na łeb na szyje ceny nie chciały tego robić wymyślono ... ceny transakcyjne (jakoś wcześniej nikt o czym takim nie słyszał). Ceny transakcyjne maja bardzo fają cechę - nikt ich nie bada - można napisać dowolną bzdurę i nikt nie może udowodnić, że do bzdura, można napisać, że ceny poszył 25%, 30%, 50% w dół, dopisując, że chodzi o ceny transakcyjne (bo tak Ci sąsiad i wujek Józek pracujący i pośrednika powiedzieli). Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Heh, nowy wymysl zaklinaczy deszczu :) 22.05.08, 14:44 > musisz wiedzieć, ze ceny transakcyjne to taki fajny wymysł zaklinaczy rzeczywistości, gdy po kilku miesiącach pisania że ceny lecą na łeb na szyje ceny nie chciały tego robić wymyślono ... ceny transakcyjne (jakoś wcześniej nikt o czym takim nie słyszał). Heh, potwornie dobry jestes. Poplakalem sie ze smiechu :) Mozliwosci sa dwie: albo jestes skonczonym idiota, skoro pierwszy raz w zyciu slyszysz o cenach transakcyjnych, albo naganiaczem, ktory stara sie idiotow przekonac ze to nowy termin :) Na razie zaloze ze jestes idiota, i Ci wytlumacze co to sa ceny transakcyjne i jak mozna je badac: Otoz, ceny transakcyjne to sa ceny po ktorych zawierane sa transakcje kupna-sprzedazy. W roku panskim 2006 bardzo czesto byly one wyzsze od cen ofertowych, poniewaz ludzie pragnacy kupic dane mieszkanie musieli sie licytowac z innymi, podnoszac jednoczesnie cene. Informacje o wzrastajacych cenach transakcyjnych byly podawane przez media i prowadzily do podwyzek cen ofertowych. Dzisiaj sytuacja jest odwrotna - na jednego kupujacego przypada kilkunastu sprzedajacych, ktorzy bardzo chca sie pozbyc goracego kartofla. Ja sie zabawilem przez jedno popoludnie i dzwonilem sobie do roznych sprzedajacych, ktorzy wystawili mieszkania jakies dwa tygodnie temu i wszystkie byly wolne, a w wiekszosci (8/10) sprzedajacy zgadzal sie sprzedac mieszkanie taniej o 15-25% niz wynosila cena ofertowa. O tym jednak media nie pisza, a pracownicy agencji nieruchomosci siedza na forum i wypisuja takie banialuki jak Ty - bo gdyby takie dane upublicznic, to ceny ofertowe zaczelyby gonic transakcyjne (tak jak kiedys), co by powodowalo dalsze obnizki cen transakcyjnych - i tak w dol. Jak mozna takie dane sprawdzic? W Urzedzie Gminy, gdzie sa przechowywane wszyskie informacje o transakcjach sprzedazy nieruchomosci. Jak sadzisz, dlaczego o tym sie nie pisze? I teraz: jesli mi nie wierzysz, to zrob to co ja zrobilem - wejdz sobie na jakas strone z ofertami, wybierz jakas lokalizacje i poszukaj mieszkania, ktore jest juz o 10-15% tansze niz srednia dzielnicy. Zadzwon i zacznij sie targowac. Zdziwisz sie jak latwo idzie :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiANDdry Re: Heh, nowy wymysl zaklinaczy deszczu :) IP: *.chello.pl 22.05.08, 15:00 <wielkie ciach bredni> Kretynofilu. Skoro poslugujesz sie terminem - ceny tranzakcyjne - badz laskaw przedstawic SKAD masz informacje o ich wysokosci ? Skad wiesz (a raczej "wiesz"), ze ceny tranzakcyjne w 2006 byly wyzsze (sic) od ofertowych. Skad wiesz, ze ceny tranzaakcyjne 2008 sa o 10, 20, 30 czy 100% nizsze od ofertowych. Bardzo Cie prosze o dostep do takich danych :-) Bo widzisz... w przeciwienstwie do tych, ktorzy "wiedza" sa tacy ktorzy pracuja w oparciu o ta wiedze. Sa nimi min. rzeczoznawcy. Tak sie przykro dla Ciebie sklada, ze w duzych aglomeracjach wartosci wycen (potrzebnych np. do oszacowania odszkodowania za nieruchomosci przejete pod budowe drog) od kilku lat systematycznie ida w gore. No ale Ty "wiesz" swoje :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Juz odpowiadam :) 22.05.08, 15:16 > Skad wiesz, ze ceny tranzaakcyjne 2008 sa o 10, 20, 30 czy 100% nizsze od ofertowych. Stad wiem, ze przez kilka godzin zabawilem sie w kupujacego, wybralem lokale o wysokim standardzie i relatywnie niskich cenach (nizszych o 10% od sredniej, czyli gorki z 2007r) i udawalem ze jestem zainteresowany kupnem. W trakcie negocjacji udalo mi sie wynegocjowac spora obnizke (10-20%), czyli gdyby to sie dzialo naprawde, to cena transakcyjna zakupu mieszkania bylaby o 10-20% nizsza niz ofertowa, oraz o 20-30% nizsza niz "na gorce". Czy to naprawde tak trudno zrozumiec? > Sa nimi min. rzeczoznawcy. Tak, tyle ze inercja ich badan jest za duza - taki rzeczoznawca, kiedy kupowalem mieszkanie w 2005r, uznal ze wartosc nieruchomosci wynosi 5000 PLN/m2. Po trzech miesiacach mieszkanie zostalo sprzedane za 8500 PLN/m2. Dzisiaj jest tak samo, tylko w druga strone - metodologia zbierania danych jest taka, ze nie wylapuje gwaltownych zmian cen i jest malo odporna na dynamike tych zmian. > No ale Ty "wiesz" swoje :-) Tak, ja wiem swoje, dlatego ze skoro sprzedajacy zgadza sie na obnizenie ceny, zeby tylko sprzedac, to znaczy ze sprzeda taniej niz "rzeczoznawca" wycenil. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzikidzik Re: Juz odpowiadam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 16:13 Z duzym zainteresowaniem czytam posty kretynofila, ktory od dluzszego już czasu (oj długiego) prezentuje swoją opinię na temat spadku cen nieruchomosci popierając ją rzeczywiście bardzo ciekawymi argumentami. Myślę jednak że są to sugestie spekulanta dla innych spekulantów, którzy traktują zakup nieruchomości wyłącznie jako inwestycję. Szary człowiek przede wszystkim kupuje mieszkanie po to żeby w nim żyć i mieszkać a nie po to żeby nim handlować. Z mojego punktu widzenia, gdybym rzeczywiście posłuchał rad kolegi stracilbym wiele. Wynajmowałem kawalerkę za 1100 PLN bardzo sypatyczną zresztą w centrum wawy.... ale niestety kawalerkę gdzie dostawałem klaustrofobii przygnieciony stertami rzeczy, których nie miałem gdzie schować. Odkąd przeprowadziłem się do nowego mieszkania cena wynajmu osiągnęła kwotę 1500 PLN (nie licząc płatności za media)... masakra.... Owszem mieszkanie ktore kupiłem kosztowało nie mało bo 8100 za metr 2 w Ursusie (czyli poza wawą) ale mieszkając w tym czasie wywaliłbym 18.000 PLN.... bezzwrotnie. Ponadto żyje sobie przyzwoicie w nowiuteńkim mieszkanku bez nerwow i wygodnie, samochód parkuje w przestronnym garażu z którego 2 x tyg. sprzątaną klatką lub cichutką windą jadę do SIEBIE a co najważniejsze dokładam do tych 1500 jeszcze 600 i spłacam własne podkreślam własne mieszkanie...... frank sobie spada, rata też a jak nie spadnie to sie przewalutuje..... owszem są minusy takie jak dłuższy o 30 min dojazd do pracy czy też przelatujące samoloty (chociaż sam nie wiem co gorsze samolot czy tramwaj). Zauważyłem też że ceny spadają ale nie wszędzie (różne dzielnice) i nie dla wszystkich nieruchomości (nowe lokale to cyba jednak nie płyta z lat 70tych) A nawet jeśli moja nieruchomość spadnie o te 20% to i tak warto było ze względu na standard życia - BEZCENNY. Napewno czasem jak sobie pomyślę że poprzedni właściciel kupił i urządził to mieszkanko za 4000 z metra 2 no to boli ale kładąc na szali plusy dodatnie i plusy ujemne (hehehe) jestem bardzo zadowolony ze swojej decyzji.... no a był moment że naprawdę już zacząłem się wachać pod wpływem teorii bardzo ciekawych zresztą kolegi kretynofila.... no i co byłoby gdybym tak uwierzył koledze.... dalej mieszkałbym w kawalerce za 1500 i czekał w nieskończoność na te cholerne spadki kolejny miesiąc, kwartal, rok.....a z tych 18.000 straconych na wynajem nagle zrobiłaby się kwota 36.000 czyli prawie (przez małe p) tyle o ile potaniałaby moja wymarzona nieruchomość..... Nie mniej szacunek dla kretynofila za naprawdę bardzo szeroką wiedzę na temat rynku nieruchomości w Polsce i zagranicą. W wszyskich spekulantów, inwestorów pozdrawiam serdecznie... widać że wasz czas już minął... i dzięki Bogu Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Wszystko bardzo fajnie, ciesze sie ze Ci dobrze... 22.05.08, 16:24 ...jest tylko jedno ale: za Twoje mieszkanie zaplaciles okolo 324000 - 486000 PLN, gdybys poczekal na spadek o 10% (a wieksze mialy juz miejsce) to zaplacilbys za to mieszkanie 32000 - 48000 mniej. Jednym slowem: utopil bys 18K w wynajmie, ale zaoszczedzil 32-48K na zakupie, czyli na plusie bylbys spokojnie 14-30K. Przy kredycie we frankach jest to roznica marginalna, zgadzam sie, ale to sa realne pieniadze, ktore poszly w kibel. Mozna sie tym przejmowac, mozna odpuscic. Jesli jednak dobrze Ci sie mieszka, to moge sie tylko cieszyc. Ja jednak wole komfort wynajmu mieszkania dla siebie, w jakims normalnym miescie (obecnie Bruksela) i wynajmowanie tego, ktore mam w Warszawie (kupione prawie dwa razy taniej niz Ty, mialem fart). Co kto lubi :) Powodzenia! ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
fagusp Kretynofil, nie gorączkuj 22.05.08, 18:59 Przyglądam się postom łosi, które z tobą polemizują. I jest jedna wspólna cecha wszystkich wypowiedzi - maksymalnie zamącić w glowach innym czytającym posty. Tobie już w mózgu nie namieszają, tu sprawa jest stracona. Ale być może pewien odsetek niezdecydowanych utopi się w morzu sprzecznych argumentów, nie potrafiąc oddzielić faktów od prawd objawionych. I skołowana się sfrajerzy kupując na górce. A potencjalnym nabywcom przypominam, że spadek cen już raz nastąpił. I to nie tylko cen mieszkań, ale również materiałów i usług budowlanych (w latach 2001 - 2002). Więc aktualny koszt budowy mieszkań wcale nie musi być dany raz na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Juz odpowiadam :) 22.05.08, 19:18 A nawet jeśli moja nieruchomość spadnie o te 20% to i tak warto było ze względu na standard życia - BEZCENNY. zobaczysz jaki swiety spokoj jest bezcenny gdy bank zarzada wymagalnego w 30 dni wyrownania miedzy cena obecna a wysokoscia kredytu lub jesli w zyciu trafi sie choroba a placic co miesiac trzeba bedzie. Zobaczymy jaki bezcenne bedzie placenie 8100/m w miejscu takim jak ursus gdzie codzienny tylko dojazd do jerozolimskich zatloczona kleszczowa i ryzowa zajmuje 30 min. Pocieszaj sie ile mozesz ze "przeplacilem ale co mi tam", tylko to ci zostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radi Re: Juz odpowiadam :) IP: *.247.udn.pl 23.05.08, 10:34 ???????????????? Ja mieszkam na Ursusie - a z tego co się orientuję to jest to już jedna z dzielnic Wa-wy. No chyba, że o czymś nie wiem i coś się zmieniło w tej kwestii ? A co do dojazdu to współczuję. Ja tam jeżdżę na kartę miejską kolejką (SKM,KM) z pkp ursus do pkp śródmieście (Centrum) i zajmuje mi to 15 minut. Ale są ludzie, którzy wolą jeździć ZTM'em albo samochodami przez zakorkowane Ryżową, Chrobrego, Kleszczową czy Jerozolimskie do Centrum przez 40 minut (bez korków), godzinę albo lepiej (nie mówiąc co się dzieje jak jest jakaś kolizja na którejś z tych dróg). Kiedyś nagminnie się przez to spóźniałem do pracy (jak jeżdziłem jeszcze ZTM'em) - bo jak byl ładny korek to jechał autobus nawet 1.40h. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan porównanie wynajem vs. kupno IP: *.chello.pl 27.05.08, 04:28 Żle liczysz pewne koszty i błędnie przyjmujesz założenia. Zawyżasz potencjalne koszty wynajmu a zaniżasz koszty funkcjonowania własnego mieszkania. > Odkąd przeprowadziłem się do nowego mieszkania cena wynajmu > osiągnęła kwotę 1500 PLN (nie licząc płatności za media)... > masakra.... To ciekawe co piszesz bo od kilku lat ceny mieszkań do wynajęcia stoją w miejscu. Nie wiem skąd nagle taka podwyżka do 1500zł. Za 1500zł wynająbyś 2-3 pokojowe i ściągnął jakiegoś współlokatora do współmieszkania i do współpłacenia. Nie płaciłbyś 1100 tylko 1500/2 = 750. I media (internet, prąd) też byś płacił na pół. Nie pomyślałeś o tym? > Owszem mieszkanie ktore kupiłem kosztowało nie mało bo > 8100 za metr 2 w Ursusie (czyli poza wawą) ale mieszkając w tym > czasie wywaliłbym 18.000 PLN.... bezzwrotnie Ile płacisz czynszu? Bo w 1100 zł wynajmu już jest wliczony czynsz więc nie "tracisz" 13200 czy 18000 tylko sporo mniej. Jeśli czynsz wynosi 300zł to "tracisz" nie 13200 ale 9600 (13200-3600=9600). A gdybyś wynajął mieszkanie za te 1500zł z kimś na spółkę "traciłbyś" nie 18000 ale 50% z 18000zł = 9000zł rocznie minus 50% mediów (współlokator się dokłada do internetu, telewizji, pradu, gazu) czyli 50% x 200zł x 12 = 1200zł rocznie czyli 10200zł. Lodówka, żarówki, telewizor, pralka chodzą niezależnie od tego ile osób mieszka w mieszkaniu. To jest koszt względnie stały, naprawdę. Wynajmując z kimś płacisz rocznie: - 9000 zł wynajem (w tym jest czynsz) + 1200zł media = 10200 zł Mieszkając samemu we własnym mieszkaniu płacisz rocznie: - 3600zł czynsz + 2400 zł media = 6000 zł. Czyli "tracisz" nie 13tys czy 18tys. ale "tylko" 4200zł. Ok niech będzie 5tys. rocznie. To dużo? Mało? Dlaczego mówię o czynszu? Dlatego że ludzie nie liczą go do kosztów przy porównywaniu wynajmu i kupna. Kolejny koszt - samochód. Mieszkając w centrum jesteś w stanie spokojnie obyć się bez samochodu. Mieszkając w Ursusie (pewnie pogranicze Skorosze/Michałowice/Piastów) praktycznie MUSISZ mieć samochód aby normalnie żyć mieszkać i funkcjonować a to też kosztuje. Ile miesięcznie? Energia - masz kuchenkę gazową czy elektryczną? Ogrzewanie miejskie czy gazowe? Ile to wynosi w nowym budownictwie? Można sobie tam przykładowo zainstalowac kuchenkę gazową czy jest to raczej niemożliwe? Bo ja płacę 30-40zł za gaz za 2-mies. ogrzewanie mam z sieci miejskiej poza tym - woda ciepła i zimna i ciepło z kaloryferów są wliczone do czynszu mieszkania które opłacam przy wynajmie. Płacę 1300zł (w tym czynsz który normalnie wynosi 450zł) i nic mnie nie obchodzi. Wynajmuję z kimś. Nie mam samochodu więc mogę się bez niego obyć - korzystam z komunikacji miejskiej bo wynajmuję na Mokotowie przy stacji metra. W bloku z betonu który może i kiedyś sparszywieje i zmieni się w slams ale pókli co wokół mojego bloku jest więcej zieleni niż na całych Kabatach, do metra mam 5 minut piechotą, do sklepów 5-10 minut piechotą, pod blokiem mam 2 przedszkola, gimnazjum, centrum handlowe z pocztą i punktami uslugowymi no i kilkanaście bankomatów różnych sieci. Dopiszesz do swoich "kosztów" ceny energii i samochodu? Może wtedy "zyski" z faktu posiadania (!) własnego (!) mieszkania nie będą takie oczywiste? Odpowiedz Link Zgłoś
filkower Re: porównanie wynajem vs. kupno 09.10.08, 20:12 Tobie też coś umknęło. Przecież we własnym też mogę wynając pokoik co nie? Tyko że jakoś nie mam ochoty mieszkać z nikim innym niż z żoną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czosnek Re: Juz odpowiadam :) IP: 195.116.81.* 22.05.08, 16:39 Jesteś chłopie zboczony. Dla rozrywki poświęcić jedno popołudnie, aby dzwonić do ludzi i robić z nich idiotów udając, że chce się kupić mieszkanie. Człowieku, widocznie nie masz co z czasem robić. A może wcale nie dzwoniłeś, tylko tak głupio piszesz, po to by przedstawić argument popierający Twoje wypociny, argument, którego i tak nikt nie sprawdzi. A nikt tego nie sprawdzi, ponieważ mało w tym kraju jest debili, którym chce się dla zabawy dzwonić pół dnia do ludzi i zabierać im czas udając, że chce się od nich kupić mieszkanie... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil To nie zboczenie, tylko glod wiedzy :) 22.05.08, 17:27 > Człowieku, widocznie nie masz co z czasem robić. Mam go sporo w pracy i po prostu stwierdzilem ze chce sprawdzic czy moje przypuszczenia sa prawdziwe. Niby gazety pisza ze ceny nie spadaja, ale wydawalo mi sie to nieprawdopodobne, biorac pod uwage to jak dlugo niektore ogloszenia wisza (choc podkreslam - dzwonilem tylko do ludzi, ktorzy wystawili niedawno calkiem ladne mieszkania). To naprawde jest tak proste - uznalem ze nie bede wierzyl analitykom, tylko sprawdze sam. Kazdy moze to zrobic i nie jest to robienie z nikogo idioty, tylko sprawdzanie ofert... > A nikt tego nie sprawdzi, ponieważ mało w tym kraju jest debili, którym chce się dla zabawy dzwonić pół dnia do ludzi i zabierać im czas udając, że chce się od nich kupić mieszkanie... Jak idziesz na gielde samochodowa i pytasz sie o konkrety odnosnie tych samochodow, ktore Cie interesuja (no tak, nie nie interesowaly, to fakt) - to nie jest to zawracanie dupy, prawda? Co do debili, to masz racje - w Polsce jest nadal sporo debili, ktorzy sa w stanie zaplacic za mieszkanie po cenach ofertowych, nie sprawdzajac czy da sie cos utargowac. Na szczescie z reguly ich nie stac, bo szkoda by ich bylo :) Jesli ktos chce sprzedac mieszkanie z zyskiem to musi sie liczyc z tym, ze kilka osob zadzwoni tylko informacyjnie - co w tym dziwnego? Moim zdaniem szlag Cie trafia, bo nie mozesz sprzedac swojego cudownego apartamenta 32m2 w luksusowym osiedlu w centrum czyli na Tarchominie - i szukasz jakiegokolwiek pretekstu zeby podwazyc moja teorie. Mam nadzieje ze chociaz kilka osob, ktore moje wypociny przeczytaja, postara sie cos wytargowac i z rezultatow tych negocjacji wyciagna odpowiednie wnioski - ze obecny trend jest nastepujacy: Z gorki na pazurki, juhuuuuuu :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: Juz odpowiadam :) IP: *.andromeda.rootbash.de 22.05.08, 17:27 sam jestes debil. Wcale nie uwazam, ze kretynofil zmysla te obnizki przez telefon. Ja sam zadzownilem do agencji celem poznania ceny pewnej nieruchomosci. Po dosc ciekawej rozmowie z agentem wyjawil mi on, ze sprzedajacy jest sklonny obnizyc cene o bodajze 10-15 tys. Stanowilo to ol 5% nieruchomosci. A co by bylo gdybym byl powaznie zainteresowany ? Cena pewnie jeszcze spadlaby o dalsze 5%. Jednakze podziekowalem, bo nadal uwazam, ze ceny sa chore. Ja tam wole poczekac z kupnem. Nie spieszy mi sie. Moge i czekac 1-3 lata i inwestowac kaske w cos innego niz przeszacowane nieruchomosci. Dlaczego mam placic realnie wiecej niz na zachodzie ? Polska to chory kraj. Ceny wyzsze niz zachodnie a place nadal polazjatyckie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek0000 Re: Juz odpowiadam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 18:15 I tu dochodzimy do sedna sprawy. W ekonomii bardzo ważnym wskaźnikiem ustalania cen jest OCZEKIWANIE ICH SPADKU. Obecnie ta presja na developerów jest coraz większa. Stąd te wściekłe ataki na każdego, jak autor tego artykułu, który napisał prawdę o spadku cen nieruchomości. Developerzy wszelkimi sposobami chcą podtrzymać presję na zwyżkę cen i .... przegrywają te wojnę:) Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: Juz odpowiadam :) 23.05.08, 16:35 ja bam nie powiedziala, ze Polska to chory kraj. To raczej problem jej obywateli, ktorzy teraz zamiast dawnych plotek daja sie uwiesc reklamie i kampaniom. Jako dziecko widzialam pare razy skutki plotki,ze bedzie wymiana pieniedzy. Biedni ludzielecielido sklepow ARG lub RTV i kupowali wszystko co bylo, takze niedzialajace pralki i lodowki (lata 60). Normalny czlowiek w Europie planuje zakup dzialki, domu czy mieszkania na dlugo przed ta jedna z najwazniejszych decyzji zyciowych. Powiem wiecej pare lat. W Niemczech zaczyna oszczedzanie w budowlanej kasie oszczednosciowej. Dopiero po zgromadzeniu okolo 20 % wkladu zaczyna szukac nieruchomosci. Zal mi ludzi,ktorzy ze stachu przed jeszcze wyzszym wzrostem cen przeplacili zarowno nowe mieszkania w tzw apartamentowcach jak i stare w wielkiej plycie. A wszystko dlatego, ze medialna nagonka sterowana zrecznie przez banki i branze nieruchosci odebrala im zdolnosc trzezwego myslenia i liczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Ceny ofertowe - o nie chyba chodzi IP: *.chello.pl 23.05.08, 15:18 Mysle, ze przedmowca sie pomylil i mial na mysli ceny ofertowe. A te moga byc z kosmosu i maja sie nijak do transakcji zawartych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quarek Re: Juz odpowiadam :) IP: *.devs.futuro.pl 24.05.08, 02:06 o tym czy nieruchomości pójdą w górę czy w dół nie będę pisał bo się nie znam, gdybym to umiał tak przewidzieć to robiłbym interesy a nie pisał o tym tutaj. Ale napisze o twoim sprawdzaniu bo wiem jak pośrednicy działają (mój dobry znajomy tam pracuje i coś mi opowiadał o ich trikach) pierwsza sprawa, jak dzwonisz do biura pośrednictwa zawsze usłyszysz to co chcesz usłyszeć, pytasz czy można negocjować, powiedzą ci że pewnie że można chodzi tylko o to, żeby złapać klienta, jak już przyjdzie, to pokaże mu się jakieś mieszkania jedno drugie a nuż, że kupi, dobry pośrednik musi złapać klienta, jak teraz nie kupi, to zawsze masz do niego kontakt i można mu kolejne lokale pokazywać w przyszłości zawsze to jakaś szansa. A jak się zacznie rzucać to zawsze pośrednik powie, że właściciel zmienił zdanie, wcześniej chciał negocjować a teraz już nie albo zwali winę na kolegę. Zresztą mają oni jeszcze jeden trik na to. Niektóre biura publikują w gazetach jakieś zmyślone super oferty, cena niska, lokalizacja dobra mieszkanie jak marzenie. Jak zadzwonisz to dowiesz się, że niestety ale akurat to ogłoszenie już nieaktualnie ale oni mają inne fajne oferty, przyjdź to ci pokażą - tak samo chodzi tylko o to żeby złapać klienta. Dlatego takie dzwonienie nie dokońca daje efekty, no chyba, ze dzwoniłeś do właścicieli a nie do agencji, chociaż niektórzy właściciele też już się wycwanili i robią te same numery. Odpowiedz Link Zgłoś
filkower Re: Heh, nowy wymysl zaklinaczy deszczu :) 09.10.08, 20:03 Tak się składa że z racji wykonywanej pracy mam do czynienia z operatami i ceny od wiosy 2007 nie rosną. To tyle. To że w roku 2006 ceny ofertowe były niższe od transakcyjnych to fakt notoryjny. Mieszkanie we Wrocławiu sprzedawało się w max tydzień i ludzie licitowali sie na miescu (dla miniej kumatych - płącili wiecej niz chciał pierwotnie sprzedający). Wiem bi sam kupowałem wtedy mieszanie - co nie znaczy ze ceny transakcyjne były wyższe niż później oczywiście były niższe. Bańka spekulacyjna urosła w następnych kilkunastu miesiącach. A ceny na rynku wtórnym spadły i tego też nie da się ukryć. Na rynek pierwotny też rzyjdzie czas Odpowiedz Link Zgłoś
mackie.majcher Re: Heh, nowy wymysl zaklinaczy deszczu :) 22.05.08, 15:01 > I teraz: jesli mi nie wierzysz, to zrob to co ja zrobilem - wejdz sobie na jaka > s > strone z ofertami, wybierz jakas lokalizacje i poszukaj mieszkania, ktore jest > juz o 10-15% tansze niz srednia dzielnicy. Zadzwon i zacznij sie targowac. > Zdziwisz sie jak latwo idzie :) no właśnie, gdyby podzwonić to : u developerów ceny często podawane były bez VATu (teraz chyba tego zakazali) ceny domów podawane są bez działki (którą oczywiście musisz kupić) ceny mieszkań podawane są bez garaży (które również musisz kupić) jeśli chodzi o ceny transakcyjne to po prostu ceny sprzedaży i oczywiście zawsze one były ale jakoś wcześniej nikt o nich nie pisał :) dopiero nie tak dawno, gdy ceny mimo starań nie poszły w dół nagle wszędzie piszą o cenach transakcyjnych ??? :))) inna sprawa czemu ktoś miałby odstraszać kupujących wysoką ceną w ogłoszeniu? bo zazwyczaj to jest odwrotnie. > Jak mozna takie dane sprawdzic? W Urzedzie Gminy, gdzie sa przechowywane > wszyskie informacje o transakcjach sprzedazy nieruchomosci. Jak sadzisz, > dlaczego o tym sie nie pisze? > no właśnie skoro są łatwo dostępne to czemu nikt ich nie poda a każdy tylko pisze, że wie od znajomych pośredników, wujków, szwagrów i innych. > Jak sadzisz, dlaczego o tym sie nie pisze? to oczywiste - spisek światowego syjonizmu :))))))) LOL > I teraz: jesli mi nie wierzysz, to zrob to co ja zrobilem - wejdz sobie na jaka > s > strone z ofertami, wybierz jakas lokalizacje i poszukaj mieszkania, ktore jest > juz o 10-15% tansze niz srednia dzielnicy. Zadzwon i zacznij sie targowac. > Zdziwisz sie jak latwo idzie :) bardzo poważna metoda analizy badawczej, i pomyśleć, że ośrodki badań wydają fortunę a przecież wystarczy poprosić kretynofila, on zadzwoni i już wie. > Na razie zaloze ze jestes idiota, i Ci wytlumacze co to sa ceny transakcyjne i > jak mozna je badac: oj, a tak ładnie zaczęliśmy ja do ciebie słoneczko a ty .... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Re: Heh, nowy wymysl zaklinaczy deszczu :) 22.05.08, 15:28 > jeśli chodzi o ceny transakcyjne to po prostu ceny sprzedaży i oczywiście zawsze one były ale jakoś wcześniej nikt o nich nie pisał :) Tak, owszem, nie pisano, ale o cenach ofertowych - kiedy mieszkania gwaltownie drozaly, to gazety nie pisaly o sredniej cen, ktore sprzedajacy chcieli otrzymac (ofertowe), tylko pisano za ile srednio w ostatnim TYGODNIU sprzedawaly sie mieszkania. Wypisz wymaluj, ceny transakcyjne :) > inna sprawa czemu ktoś miałby odstraszać kupujących wysoką ceną w ogłoszeniu? bo zazwyczaj to jest odwrotnie. Nie, wiekszosc sprzedajacych wychodzi z zalozenia ze jesli podadza cene rowna "sredniej" to najwyzej z niej zejda - a jak trafi sie idiota, to nawet schodzic nie beda musieli. Agencje tez cen nie obnizaja, z bardzo prostego powodu - oni najbardziej dostana po dupie jak zacznie sie panika. Jeszcze nie zrozumieli ze maja reke w nocniku :) > no właśnie skoro są łatwo dostępne to czemu nikt ich nie poda a każdy tylko pisze, że wie od znajomych pośredników, wujków, szwagrów i innych. Bo deweloperzy duzo placa za to, zebys Ty o tym nie wiedzial. Jedynie na forum mozna przeczytac ile NAPRAWDE kosztuja dzisiaj mieszkania - ale trzeba to odfiltrowac z belkotu naganiaczy z agencji nietowarzyskich, ktorzy cale dnie sie nudza i na polecenie szefow wypisuja brednie na forum. > to oczywiste - spisek światowego syjonizmu :))))))) LOL Jasne, pamietasz co sie dzialo z cenami materialow budowlanych na poczatku 2007r? UOKiK stwierdzil potem zmowe cenowa :) Tez byli tacy jak Ty, ktorzy twierdzili ze ceny nie spadna i ze to zaden spisek :) > bardzo poważna metoda analizy badawczej, i pomyśleć, że ośrodki badań wydają fortunę a przecież wystarczy poprosić kretynofila, on zadzwoni i już wie. Osrodki badawcze zajmuja sie badaniami, a wyniki tych badan czesto sa niezgodne z propaganda mediow, ktorzy maja umowy z deweloperami. O takich sie nie pisze. Przyklad? Prosze bardzo: opinieekonomiczne.blox.pl/2007/11/Cena-metra-kwadratowego-mieszkania-wg-gus.html Zwroc uwage na to kto byl autorem tego opracowania: Reas - ci sami, ktorzy zawsze sa cytowani przez GWno, kiedy mowia o wzrostach. Ta ich analiza zostala jednak przemilczana :) Artykul, ktory komentujemy, pojawil sie duzo wczesniej na Onecie, na Gazecie wisi od 24h, a na stronie glownej pojawil sie kilka godzin temu. Niedlugo spadnie - ostatnio wszystkie artykuly, pod ktorymi napisalem o swoich "odkryciach", spadaja w ciagu godziny. Milego naganiania - moze jeszcze Ci sie uda wysiasc z tego pociagu. Pamietaj jednak, ze, tak jak na gieldzie, rzeczywistosc mozna zaklinac tylko jakis czas... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
mackie.majcher Re: Heh, nowy wymysl zaklinaczy deszczu :) 22.05.08, 22:35 ok, jeszcze raz o cenach transakcyjnych, ogólnie do czasu "krachu" NIKT nigdy nie wymieniał tej nazwy :) dopiero po rozpoczęciu medialnego krachu ceny transakcyjne nagle zrobiły karierę :) to proste, gdy ceny mimo zaklinania nie chciały spadać zaczęto pisać, że ceny ofertowe co prawda stoją ale transakcyjne spadają. Pisząc o cenach transakcyjnych nikt też nigdy nie popiera się jakimiś oficjalnymi porządnie zrobionymi badaniami opartymi na tanich i ogólnie dostępnych danych ze Starostw Powiatowych ale zawsze jakimiś rozmowami ze znajomymi, z pośrednikami itp, dlatego też śmieszy mnie to. > Nie, wiekszosc sprzedajacych wychodzi z zalozenia ze jesli podadza cene rowna > "sredniej" to najwyzej z niej zejda - a jak trafi sie idiota, to nawet schodzic > nie beda musieli. no tak, to wytłumacz mi jeszcze dlaczego: - developerzy podają ceny najmniejsze z możliwych (bez VAT, działki itp) - linie lotniczę sprzedaą "bilety po złotówce" :) - ogólnie wszyscy kombinują jakby tu nie przedstawić swojej oferty taniej niż jest w rzeczywistości a w tym przypadku jest odwrotnie :) LOL > Bo deweloperzy duzo placa za to, zebys Ty o tym nie wiedzial. taaaa i jeszcze płacą, za to, żeby gazetki co tydzień dawały artykuł pt "Krach na rynku nieruchomości" LOL Prawda jest taka, że nikt tego nie publikuje bo nie pasowałoby do ogólniej koncepcji krachu :) a tak, można zawsze poprzeć krach jakimiś tajemniczymi cenami transakcyjnymi dostępnymi po osobistej rozmowie z pośrednikiem :) > Osrodki badawcze zajmuja sie badaniami, a wyniki tych badan czesto sa niezgodne > z propaganda mediow, ktorzy maja umowy z deweloperami. umowę o publikowanie co tydzień art o krachu na rynku nieruchomości :)) > Agencje tez cen nie obnizaja, z bardzo prostego powodu - oni najbardziej dostan > a > po dupie jak zacznie sie panika. agencje pośrednictwa nieruchomości jeśli o nich mowa to akurat nie dostaną szczególnie, gdy będzie krach to mieszkania też będą się sprzedawać a oni jedynie dostaną mniejszą prowizję Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Straszne bzdury pleciesz, kolego... 23.05.08, 07:52 > ok, jeszcze raz o cenach transakcyjnych, ogólnie do czasu "krachu" NIKT nigdy nie wymieniał tej nazwy :) Bo nie bylo tak duzej roznicy pomiedzy nimi. > dopiero po rozpoczęciu medialnego krachu ceny transakcyjne nagle zrobiły karierę :) Poprosze o jeden artykul na GWnie, ktory pisze o krachu. Chociaz jeden link. > Pisząc o cenach transakcyjnych nikt też nigdy nie popiera się jakimiś oficjalnymi porządnie zrobionymi badaniami opartymi na tanich i ogólnie dostępnych danych ze Starostw Powiatowych ale zawsze jakimiś rozmowami ze znajomymi, z pośrednikami itp, dlatego też śmieszy mnie to. Dlatego ze nikt w mediach nie pisze o krachu. Dlatego ze jedyne co media probuja robic, to podtrzymac ceny. Co do dostepnosci danych, to ktos juz Ci tu odpisal, naganiaczu. > - developerzy podają ceny najmniejsze z możliwych (bez VAT, działki itp) Robilo tak kilku deweloperow, ale sie skonczylo. Poki co to jest tak, ze deweloperzy dokladaja "gratisy" w postaci darmowego garazu (30KPLN), pokrycia VAT (25-40KPLN) - czyli sa to realne obnizki. > - linie lotniczę sprzedaą "bilety po złotówce" :) Klamiesz, albo jestes idiota - te praktyki sa nielegalne od ponad roku. > - ogólnie wszyscy Moj ulubiony zwrot "ogolnie wszyscy" - przekomiczne. > taaaa i jeszcze płacą, za to, żeby gazetki co tydzień dawały artykuł pt "Krach na rynku nieruchomości" LOL Ponownie, prosze podaj jeden link, naganiaczu. > można zawsze poprzeć krach jakimiś tajemniczymi cenami transakcyjnymi dostępnymi po osobistej rozmowie z pośrednikiem :) Kazdy kto mi nie wierzy i komu Ty probujesz zamacic w glowie moze sam to sprawdzic. > umowę o publikowanie co tydzień art o krachu na rynku nieruchomości :)) Ponownie, poprosze jeden link, naganiaczu. Ja poparlem swoja teze o niepublikowaniu niewygodnych dla teorii "wiecznych wzrostow" artykulow linkiem. Tez mozesz to zrobic, masz w agencji duzo czasu. > agencje pośrednictwa nieruchomości jeśli o nich mowa to akurat nie dostaną szczególnie, gdy będzie krach to mieszkania też będą się sprzedawać a oni jedynie dostaną mniejszą prowizję Go*no prawda. Popros szefa zeby Cie wyslal na szkolenie. Gdyby dzisiaj gazety naprawde zaczely pisac ze ceny spadaja, to wiekszosc potencjalnych kupujacych wstrzyma sie z kupnem - i dlatego sie o tym nie pisze poza forum. Jesli kupujacy sie wstrzymaja, to deweloperzy wytrzymaja jakis czas - maja kredyty, maja kase, ktora zarobili wczesniej (sredni zysk netto na mieszkaniu w Warszawie JWC ma na poziomie 180KPLN), a agencje z czego beda zyly? No tak, z prowizji od transakcji - ktorych nie bedzie, bo ludzie beda czekac :))) Ech, naganiaczu, nudny jestes, uzywasz najzabawniejszej mozliwej techniki manipulacji i osmieszasz sie swoja ignorancja w kazdej mozliwej dziedzinie. Jesli ktos to czyta, i ma watpliwosci co do tego, kto mowi prawde, to dzwoncie, pytajcie, targujcie sie - i porownajcie to co wytargujecie z cenami z "gorki" - sa dostepne w wyszukiwarce GWna - i sami wyciagnijcie wnioski co do tego jak beda wygladaly ceny za rok-dwa. Nie dajcie sie oszukac takim manipulatorom jak ten naganiacz... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
mackie.majcher Re: Straszne bzdury pleciesz, kolego... 23.05.08, 12:03 no więc odpowiadam panie cienki bolku który przegapił szansę zakupu swojego upragnionego m2 i teraz zaklina rzeczywistość żeby jeszcze mieć szansę kupić jakieś pół kawalerki :) wiem, wiem, ty masz kilka mieszkań w Polsce, kilka apartamentów w NY i Londynie, no napisz co i gdzie jeszcze masz :) przecież to forum internetowe, na pewno wszyscy ci uwierzą :))) > Poprosze o jeden artykul na GWnie, ktory pisze o krachu. Chociaz > jeden link. kilka razy o to prosiłeś więc masz dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,5234481.html LOL :) zastanawiam się tylko czy przeczytałeś ten art który komentujesz czy nie umiesz czytać ze zrozumieniem, po kilku twoich postch zakładam to drugie :) > > - linie lotniczę sprzedaą "bilety po złotówce" :) > > Klamiesz, albo jestes idiota - te praktyki sa nielegalne od ponad > roku. nie udaj idioty, tak robili i w dopiero zakaz spowodował, że przestali a inni w dalszym ciągu tak robią, podawane są ceny bez "opłat manipulacyjnych", netto, "opłat lotniskowych", "opłat na orzeszki dla obsługi", supermarketom "mylą" się ceny i gazetkach są niższe, w niektórych promocjach inteligentni ludzie zapominają podstaw matematyki i nie umią obliczyć % obniżki itp itd. LOL A tylko jedni jedyni sprzedający mieszkania zawyżają ceny :))) LOL no ale staraj się staraj, naganiaj, jak nieruchomości spadną to może będzie cię stać na zakup jakich 20 m2 i spełnisz marzenie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syslog Re: Straszne bzdury pleciesz, kolego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 12:23 > no więc odpowiadam panie cienki bolku który przegapił szansę zakupu > swojego upragnionego m2 i teraz zaklina rzeczywistość żeby jeszcze > mieć szansę kupić jakieś pół kawalerki :) (...) > no ale staraj się staraj, naganiaj, jak nieruchomości spadną to > może będzie cię stać na zakup jakich 20 m2 i spełnisz marzenie :))) Widać panie "pośredniku/deweloperze" jaki jest twój stosunek do klientów dzięki którym się na tym rynku utrzymujesz: "golić cienkich bolków ile wlezie a tym bardziej w sytuacji gdy można sobie na to pozwolić bo później może nie być okazji". Nie bierzesz pod uwagę matołku, że sytuacja się kiedyś może odwrócić a właściwie już się odwraca i jak wtedy spłacisz kredyt na swoje nowiutkie porsche, jak wytłumaczysz dzieciom, że nie stać Cię na opłacenie ich studiów za oceanem, ... Widać, że jesteś z gatunku "byznesmenów va-banque" co to po nich choćby potop :/ Odpowiedz Link Zgłoś
mackie.majcher Re: Straszne bzdury pleciesz, kolego... 23.05.08, 12:50 "Widać panie "pośredniku/deweloperze" OK, ujawnię się .. jetem ... chińska baletnicą :))) o LOL widać, że na tym forum nie można mieć własnego, innego zdania bo Cię zaraz oskarżą o to, że naganiasz we własnym interesie, można jedynie pisać jedynie słuszną wersję o krachu na rynku nieruchomości wtedy będziesz bohaterem mas i wielkim znawca. LOL :) "golić cienkich bolków ile wlezie" - pan powyżej pisał do mnie per naganiaczu zakładając, że (widocznie z własnego doświadczenia) nie można na tym forum pisać bez posiadania w tym swojego interesu więc założyłem, że to on nagania na spadki bo się spóźnił na zakup. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Co do interesu... 23.05.08, 14:16 > pan powyżej pisał do mnie per naganiaczu zakładając, że (widocznie z własnego doświadczenia) nie można na tym forum pisać bez posiadania w tym swojego interesu więc założyłem, że to on nagania na spadki bo się spóźnił na zakup. Wiesz, roznica miedzy moimi i Twoimi postami jest zasadnicza - ja pisze o faktach, ktore kazdy moze sprawdzic, a Ty tylko powtarzasz slogany zaslaniajac sie rzekoma kompetencja posrednikow, redaktorow i deweloperow. Ja nie pisze po to zeby ceny spadly, bo mi one wisza - nic nie zyskam, nic nie strace, nawet jesli mieszkania beda jutro po 50.000 PLN za m2 - bo tego, ktore mam nie zamierzam sprzedawac, a nowych w Polsce nie planuje na razie kupowac. Moze kiedys, ale to w dluzszej perspektywie... Wszystko co pisze na tym forum to reakcja na ewidentne klamstwa i manipulacje ludzi takich jak Ty, ktorzy poswiecaja sporo czasu i energii na to zeby oszukac zwyklych kupujacych. Komu to przeszkadza? Tobie moze nie, bo prowizje w nieruchomosciach sa niezle, wiec nawet jak oszukasz jednego jelenia, to wyjdziesz na swoje a reszta dla Ciebie niewazna. Ja jednak staram sie patrzec troche dalej i widziec konsekwencje gospodarcze dla Polski - a te nie wygladaja rozowo, jesli porownac wplyw najpierw nadmuchania, a potem pekniecia banki spekulacyjnej o takiej skali: Japonia, NRD, teraz USA... To wszystko kraje rozwiniete, ktore byly w stanie sie z tego wygrzebac (Japonia dopiero po 14 latach!), a co moze sie zdarzyc w Polsce? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syslog Re: Co do interesu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 14:31 Powinieneś być zadowolony z faktu, że mackie tak bardzo wierzy, że sam jeden tylko komentując artykuły jesteś w stanie wpłynąć na odwrócenie zwyżkowego trendu cen m^2 nieruchomości w polskich "aglomeracjach" ;) Doprawdy jego wiara w siłę jest jednostki jest imponująca a umiejętność zaprzeczania faktom po prostu wprawia w zdumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krach Re: Co do interesu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 19:47 kretynofilu, rozumiem, że piszesz w imieniu tzw. zwykłych kupujących, powiedzmy, że Twoje intencje są bez zarzutu, piszesz że tak powiem w odruchu i z serca to teraz wyobraźmy sobie, ze stoisz po drugiej stronie (sprawiedliowość domaga się zemsty) i bierzesz się za deweloperkę Ile za metr bierzesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No dobrze, pora do szkoly, kolego :) 23.05.08, 14:07 > no więc odpowiadam panie cienki bolku który przegapił szansę zakupu swojego Pudlo. Mieszkanie w Warszawie mam juz od dawna. W NY i Londynie jeszcze nic nie kupowalem - na razie obserwuje rynek w Brukseli, ale nigdzie mi sie nie spieszy. Wszedzie ceny zaczynaja spadac, wiec mam czas. > kilka razy o to prosiłeś więc masz > dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,5234481.html Bardzo smieszne :) Podales link do artykulu, ktory komentujemy, a ktory nic nie mowi o krachu, tylko wskazuje na zjawisko, o ktorym ja pisze juz od jakiegos czasu - zapewnienia analitykow i deweloperow mijaja sie z rzeczywistoscia, ze pozwole sobie zacytowac kilka: - "do roku 2015 ceny beda rosly o wskaznik dwucyfrowy", - "nastapila stabilizacja cen", - "obrot znaczaco sie zwiekszy na wiosne 2007/po wakacjach 2007/na poczatku 2008". Zadna z tych "prawd objawionych" nie okazala sie prawda; moje przewidywania odnosnie spadkow - jak najbardziej. > LOL :) zastanawiam się tylko czy przeczytałeś ten art który komentujesz czy nie umiesz czytać ze zrozumieniem, po kilku twoich postch zakładam to drugie :) Prosze bardzo, popisz sie swoja umiejetnoscia czytania ze zrozumieniem i pokaz mi gdzie w tym tekscie jest napisane COKOLWIEK o krachu i zalamaniu na rynku - Ty twierdziles ze ten artykul to przyklad "medialnego kreowania krachu". Czekam na cytaty :) > nie udaj idioty, tak robili i w dopiero zakaz spowodował, że przestali No wlasnie, przestali, a Ty utrzymujesz ze nadal to robia. Akurat biletow lotniczych kupuje sporo i nigdzie nie widzialem, zeby taka praktyka byla stosowana. > A tylko jedni jedyni sprzedający mieszkania zawyżają ceny :))) LOL Nie LOL, idioto, tylko tak jak napisalem - jesli ceny ofertowe zaczna spadac, to kupujacy sie wstrzymaja, bo bedzie to wyrazny sygnal ze ceny moga spasc jeszcze bardziej. > no ale staraj się staraj, naganiaj, jak nieruchomości spadną to może będzie cię stać na zakup jakich 20 m2 i spełnisz marzenie :))) Na 20m2 w wiekszosci miast w Polsce to mnie stac z jednomiesiecznej pensji, wiec nie ma zmartwienia. Milego zaklinania! I jeszcze jedno - skoro wiesz juz ze ceny beda rosly i nie spadna, to moze sie pochwalisz ile mieszkan planujesz kupic w najblizszym czasie w celach inwestycyjnych? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
mackie.majcher Re: No dobrze, pora do szkoly, kolego :) 23.05.08, 15:27 kretynofil napisał: > Pudlo. Mieszkanie w Warszawie mam juz od dawna. W NY i Londynie jeszcze nic nie > kupowalem - na razie obserwuje rynek w Brukseli, ale nigdzie mi sie nie spieszy > . > Wszedzie ceny zaczynaja spadac, wiec mam czas. > Na 20m2 w wiekszosci miast w Polsce to mnie stac z jednomiesiecznej pensji, wie > c > nie ma zmartwienia. no co się tak ograniczasz, napisz, że z jednomiesiecznej pensji kupisz ze 100 m2 :))) > Bardzo smieszne :) Podales link do artykulu, ktory komentujemy, a ktory nic nie > mowi o krachu, tylko wskazuje na zjawisko, o ktorym ja pisze juz od jakiegos > czasu zaraz zaraz a o czym ty piszesz od jakiegoś czasu czy czasami nie o krachu właśnie ... może zacytuję z innego postu "Ja jednak staram sie patrzec troche dalej i widziec konsekwencje gospodarcze dla Polski - a te nie wygladaja rozowo, jesli porownac wplyw najpierw nadmuchania, a potem pekniecia banki spekulacyjnej o takiej skali: Japonia, NRD, teraz USA... To wszystko kraje rozwiniete, ktore byly w stanie sie z tego wygrzebac (Japonia dopiero po 14 latach!), a co moze sie zdarzyc w Polsce?" oj zamotało się dziecko :))) zamotało, samo już nie wie o czym pisze. LOL > Zadna z tych "prawd objawionych" nie okazala sie prawda; moje przewidywania > odnosnie spadkow - jak najbardziej. w twojej wyobraźni jak najbardziej > Prosze bardzo, popisz sie swoja umiejetnoscia czytania ze zrozumieniem i pokaz > mi gdzie w tym tekscie jest napisane COKOLWIEK o krachu i zalamaniu na rynku - > Ty twierdziles ze ten artykul to przyklad "medialnego kreowania krachu". Czekam > na cytaty :) no cóż nie wysiliłem się szczególnie, pierwszy akapit : "Równolegle do tego wykreowanego świata drożejących nieruchomości, niczym po przeciwnej stronie lustra egzystuje drugi, całkowicie odmienny, realny świat podlegający znacznym spadkom cen, wynikającym z nieugiętych prawideł cykli rynkowych. Jak wytłumaczyć to rozdwojenie jaźni i jakie mogą być jego konsekwencje?" nie ma słowa krach czep się, czep napisz, że kłamię bo nie użyto literalnie słowa KRACH ale później wyjaśnij co to znaczy "egzystuje drugi, całkowicie odmienny, realny świat podlegający znacznym spadkom cen, wynikającym z nieugiętych prawideł cykli rynkowych." > No wlasnie, przestali, a Ty utrzymujesz ze nadal to robia. Akurat biletow > lotniczych kupuje sporo i nigdzie nie widzialem, zeby taka praktyka byla stosow > ana. no i co w związku z tym, jak to się ma do rynku nieruchomości ???? typowa reakcja, nie wiesz co odpisać to czepiasz się nieistotnych szczegółów :))) podałem to jako przykład tego, że w gospodarce każdy próbuje zaniżać wartość swoich towarów i usług a ty zgodnie z dobrymi zasadami manipulacji i trolowania czepiłeś się jednego słówka i jątrzysz mimo, że jest to zupełnie niezwiązane z tematem. Linie lotnicze reklamowały bilety po 1 zł ?? TAK teraz przestały Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Kolego, pora brac lecytynke i doksztalcac sie! 23.05.08, 15:45 Wrocmy do poczatku, gdzie napisales: "no więc ogólnie mamy krach na rynku nieruchomości :) tyle tylko że jest to krach .... medialny :) artykuły takie jak ten o krachu i załamaniu pojawiały sie już w jesieni a może nawet późnym latem 2007 od tego czau ceny nieruchomości w większych miastach spadły o ... 2% no może 3 % :))))" Ja sie pytam: gdzie w GWnie byla mowa o krachu? A Ty mi odpowiadasz, ze takie artykuly byly i pisal je kretynofil. Ciekawe, bo ja w GWnie nie pracuje :) > oj zamotało się dziecko :))) zamotało, samo już nie wie o czym pisze. LOL Dzieckiem to Ty jestes, bo jak dziecko dyskutujesz - ciagle zmieniasz temat (przyklad ponizej), przeczysz sam sobie, motasz sie i wijesz sie jak GoWniarz zlapany na klamstwie :) > w twojej wyobraźni jak najbardziej Tak? To o ile wzrosl obrot wiosna/jesienia 2007 lub na poczatku 2008? O ile WZROSLY ceny mieszkan w 2008 roku? Dlaczego wzrosty w 2007 roku nie byly dwucyfrowe? To tez moja wyobraznia ze tak nie bylo? > nie ma słowa krach czep się, czep napisz, że kłamię bo nie użyto literalnie słowa KRACH ale później wyjaśnij co to znaczy "egzystuje drugi, całkowicie odmienny, realny świat podlegający znacznym spadkom cen, wynikającym z nieugiętych prawideł cykli rynkowych." Krotka lekcja czytania ze zrozumieniem: autor pisze, ze swiat rzeczywisty, nie ten kreowany przez dzialy PR deweloperow, analitykow i "redaktorow" GWna podlega takim zjawiskom jak spadki, wywolane przez niugiete prawidla cykli rynkowych. On nawet nie pisze ze takie spadki maja miejsce - on tylko pisze, ze swiat rzeczywisty nigdy nie bedzie wygladal tak jak komunikaty deweloperow - bo w odroznienia od nich podlega prawidlom rynku. To, ze zobaczyles tam krach to Twoj wlasny problem, Twoje wlasne zwidy, bo autor tego ewidentnie NIE NAPISAL. > no i co w związku z tym, jak to się ma do rynku nieruchomości ???? Nie wiem, ja sie na to nie powolalem. > jasne, super analiza, nie ma to jak prostota LOL "jak zaczną spadać to będą już spadać" :P)))) Tak wlasnie mysli tlum. Ten sam tlum, ktory kupowal, bo myslal ze bedzie roslo, bo przeciez rosnie teraz. Ciekawe, ze w jedna strone to moze dzialac, a w druga juz nie :) Pewnie jakbym napisal ze to nieublagane prawidla rynkowe, to bys napisal ze wroze koniec swiata :))) > "Wszystko co pisze na tym forum to reakcja na ewidentne klamstwa i manipulacje ludzi takich jak Ty, ktorzy poswiecaja sporo czasu i energii na to zeby oszukac zwyklych kupujacych. " > o LOL LOL LOL kto tu poświęca sporo czasu i energii ???? Tak, masz racje, ja poswiecam tu sporo czasu, bo nie podoba mi sie to co tacy jak Ty probuja robic. Musi byc jakas przeciwwaga dla Waszej propagandy, po prostu. Mi sie poszczescilo, moge sie tym zajac i robie to, na ile czas pozwala. Co do tego czy wiem lepiej, to sie dowiesz juz niedlugo. Nie mozna oszukiwac wszystkich ludzi przez caly czas. Wspolczuje tylko ludziom, ktorych udalo Ci sie oszukac - slono za to zaplaca... Moja rada: naucz sie skrecac dlugopisy, bo agencje nietowarzyskie, zwlaszcza te, ktore zatrudniaja takich durniow jak Ty, niedlugo zaczna upadac, a raty kredytu z czegos trzeba bedzie splacac... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
mackie.majcher Re: Kolego, pora brac lecytynke i doksztalcac sie 23.05.08, 16:38 kretynofil napisał: > Ja sie pytam: gdzie w GWnie byla mowa o krachu? A Ty mi odpowiadasz, > ze takie artykuly byly i pisal je kretynofil. Ciekawe, bo ja w GWnie > nie pracuje :) widać, że motasz się coraz bardziej i zaczynasz KŁAMAĆ, pokaż gdzie ja napisałem, że ty cokolwiek napisałeś do GW ???? zacytowałem tylko twój post :)))) (co prawda ich poziom spadł ale nie aż tak !!!) > Tak? To o ile wzrosl obrot wiosna/jesienia 2007 lub na poczatku > 2008? O ile WZROSLY ceny mieszkan w 2008 roku? Dlaczego wzrosty w > 2007 roku nie byly dwucyfrowe? To tez moja wyobraznia ze tak nie > bylo? no i proszę kolejne KŁAMSTWO !!!! napisz mi proszę gdzie ja napisałem, że ceny w tych latach wzrosły ????? > > nie ma słowa krach czep się, czep napisz, że kłamię bo nie użyto > literalnie słowa KRACH ale później wyjaśnij co to znaczy "egzystuje > drugi, całkowicie odmienny, realny świat podlegający znacznym > spadkom cen, wynikającym z nieugiętych prawideł cykli rynkowych." > > Krotka lekcja czytania ze zrozumieniem: autor pisze, ze swiat no właśnie "realny świat podlegający znacznym spadkom cen" ciekawe co to zdanie może oznaczać dla kretynofila ???? > > To, ze zobaczyles tam krach to Twoj wlasny problem, Twoje wlasne > zwidy, bo autor tego ewidentnie NIE NAPISAL. > jw > > > jasne, super analiza, nie ma to jak prostota LOL "jak zaczną > spadać to będą już spadać" :P)))) > > Tak wlasnie mysli tlum. Ten sam tlum, ktory kupowal, bo myslal ze > bedzie roslo, bo przeciez rosnie teraz. Ciekawe, ze w jedna strone > to moze dzialac, a w druga juz nie :) Pewnie jakbym napisal ze to > nieublagane prawidla rynkowe, to bys napisal ze wroze koniec > swiata :))) zaraz zaraz .... LOL LOL LOL przecież to ty napisałeś "jesli ceny ofertowe zaczna spadac, to kupujacy sie wstrzymaja, bo bedzie to wyrazny sygnal ze ceny moga spasc jeszcze bardziej." czyli "jak zaczną spadać to będą już spadać" a ja to wyśmiałem :)))))) to jest właśnie doskonały przykład motania, tak się zamotałeś że nie pamiętasz co w poprzednim poście napisałeś ????? :)))) > Tak, masz racje, ja poswiecam tu sporo czasu, bo nie podoba mi sie > to co tacy jak Ty probuja robic. Musi byc jakas przeciwwaga dla > Waszej propagandy, po prostu. Mi sie poszczescilo, moge sie tym > zajac i robie to, na ile czas pozwala. > a to wszystko z dobroci serca :))) ale nie daj Boże ktoś ma inne zdanie to może być tylko złym i niedobrym naganiaczem :)))) > Dzieckiem to Ty jestes, bo jak dziecko dyskutujesz - ciagle > zmieniasz temat (przyklad ponizej), to chyba o to chodzi :))) > > no i co w związku z tym, jak to się ma do rynku nieruchomości ???? > > Nie wiem, ja sie na to nie powolalem. widzę, że dla ciebie czytanie ze zrozumieniem trudna sprawa, i dalej czepiasz się przykładu który podałem, no cóż widocznie używanie tak złożonych i abstrakcyjnych konstrukcji myślowych jak przykłady jest zbyt trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Dobra, ostatni raz, bedzie jak do idioty 23.05.08, 16:56 Wiecej nie chce mi sie z Toba dyskutowac, zwlaszcza ze Twoj cel jest jasny - jak napisal fagusp, takie posty maja tylko na celu zamotac niezdecydowanych. Dostaniesz po durnym lbie wylacznie wlasnymi wypowiedziami. > pokaż gdzie ja napisałem, że ty cokolwiek napisałeś do GW ???? Same cytaty z Twoich wypowiedzi: "artykuły takie jak ten o krachu i załamaniu pojawiały sie już w jesieni a może nawet późnym latem 2007" "dopiero po rozpoczęciu medialnego krachu" "zaraz zaraz a o czym ty piszesz od jakiegoś czasu czy czasami nie o krachu właśnie ... " Czyli rozumiem, ze jedynym przykladem "artykulow o krachu" sa wypowiedzi kretynofila, tak? A moze jednak nie? To czemu nie podales tego linka, o ktory ja prosilem piec razy?! "napisz mi proszę gdzie ja napisałem, że ceny w tych latach wzrosły" nigdzie, ale na moja wypowiedz, cytuje: > - "do roku 2015 ceny beda rosly o wskaznik dwucyfrowy", - "nastapila stabilizacja cen", - "obrot znaczaco sie zwiekszy na wiosne 2007/po wakacjach 2007/na poczatku 2008". Zadna z tych "prawd objawionych" nie okazala sie prawda; moje przewidywania odnosnie spadkow - jak najbardziej" napisales: "w twojej wyobraźni jak najbardziej" To ja sie pytam: czy argumenty, ktore podalem, sa w mojej wyobrazni? "no właśnie "realny świat podlegający znacznym spadkom cen" ciekawe co to zdanie może oznaczać dla kretynofila ????" To co napisal: ze w realnym swiecie spadki sie zdarzaja. Piszesz, idioto: "zaraz zaraz .... LOL LOL LOL przecież to ty napisałeś "jesli ceny ofertowe zaczna spadac, to kupujacy sie wstrzymaja, bo bedzie to wyrazny sygnal ze ceny moga spasc jeszcze bardziej." czyli "jak zaczną spadać to będą już spadać" a ja to wyśmiałem" Tak, bo tak bedzie - tak jak ludzie tlumnie sprzedaja jednostki uczestnictwa, akcje, tak beda sprzedawac mieszkania - jesli ktos ich wystraszy ze ceny spadna. I odwrotnie - jesli ich nastraszyc ze ceny beda rosly, to beda kupowac tak szybko ze ceny wzrosna. Czego, debilu, nie rozumiesz i gdzie ja sie motam? Tam, gdzie pokazuje dwie strony tego samego medalu?! "widzę, że dla ciebie czytanie ze zrozumieniem trudna sprawa, i dalej czepiasz się przykładu który podałem, no cóż widocznie używanie tak złożonych i abstrakcyjnych konstrukcji myślowych jak przykłady jest zbyt trudne." Sam sie na ten przyklad powolales, wiec go zanegowalem, a Ty sie zacietrzewiles jak skonczony kretyn, broniac go jak niepodleglosci... Milego naganiania. Bez odbioru, ja sie z takim idiota nie bede bawil w kotka i myszke... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
mackie.majcher Re: Dobra, ostatni raz, bedzie jak do idioty 23.05.08, 17:15 kretynofil napisał: > Wiecej nie chce mi sie z Toba dyskutowac, zwlaszcza ze Twoj cel jest > jasny - jak napisal fagusp, takie posty maja tylko na celu zamotac > niezdecydowanych. Dostaniesz po durnym lbie wylacznie wlasnymi > wypowiedziami. > typowe, dziecku brakuje argumentów to obraża się, bierze zabawki i idzie do domu :))) LOL > > pokaż gdzie ja napisałem, że ty cokolwiek napisałeś do GW ???? > > Same cytaty z Twoich wypowiedzi: > > "artykuły takie jak ten o krachu i załamaniu pojawiały sie już w > jesieni a może nawet późnym latem 2007" > "dopiero po rozpoczęciu medialnego krachu" no i pytam ponownie gdzie w tych cytatach jest napisane, że ty piszesz do GW ??? > "zaraz zaraz a o czym ty piszesz od jakiegoś czasu czy czasami nie o > krachu właśnie ... " no i poniżej był cytat z twojego postu :))) > > Czyli rozumiem, ze jedynym przykladem "artykulow o krachu" sa > wypowiedzi kretynofila, tak? A moze jednak nie? To czemu nie podales > tego linka, o ktory ja prosilem piec razy?! OK, podaję go drugi raz dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,5234481.html > > "napisz mi proszę gdzie ja napisałem, że ceny w tych latach wzrosły" > > nigdzie, ale na moja wypowiedz, cytuje: > > > - "do roku 2015 ceny beda rosly o wskaznik dwucyfrowy", > - "nastapila stabilizacja cen", > - "obrot znaczaco sie zwiekszy na wiosne 2007/po wakacjach 2007/na > poczatku 2008". > > Zadna z tych "prawd objawionych" nie okazala sie prawda; moje > przewidywania odnosnie spadkow - jak najbardziej" > > napisales: > > "w twojej wyobraźni jak najbardziej" > no właśnie NIGDZIE nie napisałem że ceny wzrosły, za to w pierwszym poście napisałem wyraźnie, że spadły o 2 - 3 % > Piszesz, idioto: > > "zaraz zaraz .... LOL LOL LOL przecież to ty napisałeś "jesli ceny > ofertowe zaczna spadac, to kupujacy sie wstrzymaja, bo bedzie to > wyrazny sygnal ze ceny moga spasc jeszcze bardziej." czyli "jak > zaczną spadać to będą już spadać" a ja to wyśmiałem" > > Tak, bo tak bedzie - tak jak ludzie tlumnie sprzedaja jednostki > uczestnictwa, akcje, tak beda sprzedawac mieszkania - jesli ktos ich > wystraszy ze ceny spadna. I odwrotnie - jesli ich nastraszyc ze ceny > beda rosly, to beda kupowac tak szybko ze ceny wzrosna. Czego, > debilu, nie rozumiesz i gdzie ja sie motam? Tam, gdzie pokazuje dwie > strony tego samego medalu?! czyli jednak "jak zaczną spadać to już będą spadać" czy mi się wydaję czy w innym poście napisałeś "Tak wlasnie mysli tlum. Ten sam tlum, ktory kupowal, bo myslal ze bedzie roslo, bo przeciez rosnie teraz." EOT, też mi się już nie chce pisać tym bardziej że coraz bardziej się motasz, wkładasz mi opinie których nie wypowiedziałem, kręcisz i czepiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nie no, nie wytrzymam 23.05.08, 17:30 > no i pytam ponownie gdzie w tych cytatach jest napisane, że ty piszesz do GW ??? Polacz, idioto, te trzy cytaty razem. Jako calosc dokladnie to pokazuja (wskazowka ARTYKULY->MEDIALNY KRACH->KTO PISZE?- >KRETYNOFIL). > OK, podaję go drugi raz Juz o tym rozmawialismy. Ten artykul nie pojawia sie co tydzien (a Ty pisales, ze pojawiaja sie co tydzien), i nigdzie nie mowi o krachu. > no właśnie NIGDZIE nie napisałem że ceny wzrosły Bez komentarza - najpierw piszesz ze nie mam racji, a potem odnosisz sie do czegos zupelnie innego, co Ty napisales. Z tym nie da sie dyskutowac. > czyli jednak "jak zaczną spadać to już będą spadać" czy mi się wydaję czy w innym poście napisałeś "Tak wlasnie mysli tlum. Ten sam tlum, ktory kupowal, bo myslal ze bedzie roslo, bo przeciez rosnie teraz." "TERAZ" DLA KUPUJACEGO TLUMU, CZYLI DWA LATA TEMU. WTEDY ROSLO I WTEDY LUDZIE KUPOWALI, BO DLA NICH W OWCZESNYM "TERAZ" ROSLO, TY SKONCZONY KRETYNIE I NIEDOROZWOJU!!! > EOT, też mi się już nie chce pisać tym bardziej że coraz bardziej się motasz, w kładasz mi opinie których nie wypowiedziałem, kręcisz i czepiasz. Jasne :) Baw sie dobrze i pamietaj o dlugopisach :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
mackie.majcher Re: Nie no, nie wytrzymam 23.05.08, 18:03 miałem już nie pisać i nie będą komentował większości bredni jaki napisałeś, każdy rozumny człowiek po przeczytaniu tego wszystkiego sam wyrobi sobie opinię, skomentuję już naprawdę ostatni raz jedno wyjątkowo bezczelne kłamstwo > > no właśnie NIGDZIE nie napisałem że ceny wzrosły > > Bez komentarza - najpierw piszesz ze nie mam racji, a potem odnosisz > sie do czegos zupelnie innego, co Ty napisales. Z tym nie da sie > dyskutowac. otóż powtarzam : NIGDZIE nie napisałem, że ceny rosną !!! w moim pierwszym poście pod tym artykułem napisałem za to "ceny nieruchomości w większych miastach spadły o ... 2% no może 3 %" jak już zapomniałeś tutaj jest ten post forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=79857040&a=79889780 Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Kolego, pora brac lecytynke i doksztalcac sie 23.05.08, 16:57 >mackie.majcher napisał Kretynofil. Dziwie Ci sie ze chce sie Ci z tym popaprancem dyskutowac. Jego odpowiedzi wygladaja tak :zart, LOL, kpina, ironia, LOL Przeciez z daleka widac ze to jakis pajac od dewelopera/an albo inny umoczony "ynwestor" probujacy realia zaklinac. Spiera sie na slowka i wieloznacznosci, niewiele rzeczowych argumentow a wiele glupawych usmieszkow. Szkoda czasu i pradu. Chociaz by spadlo o 30% powie ze to klamstwo, manipulacja i widok na smietnik, bo ceny moga tylko isc w gore ew stabilizowac sie. Daj sobie spokoj z tym kretynem - on ma duzo czasu - sprzedaz stoi to przychodzac do biura ma czas siedziec na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Heh, wlasnie sobie darowalem 23.05.08, 17:00 I tak na marginesie: naprawde, nie obraze sie, steady, jesli napiszesz mi, ze ja sie gdzies zamotalem w tym co pisze - ale tak serio: Gdzie ja sie, ku*wa, zamotalem? Ten pacan mi to ciagle wmawia i naprawde zaczynam sie zastanawiac, gdzie to sie stalo? Potrzebuje opinii z zewnatrz. Pomozesz, steady, bo mnie juz glowa boli? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Heh, wlasnie sobie darowalem 23.05.08, 17:08 > Gdzie ja sie, ku*wa, zamotalem? Nie zauwazylem :) chociaz nietrudno sie zamotac grajac w gierke slowna z takim debilem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radi Re: Kolego, pora brac lecytynke i doksztalcac sie IP: *.247.udn.pl 23.05.08, 19:15 no to może jeszcze ja dorzucę swoje mądrości co do tego tłumu :) Psychologia tłumu, czy raczej wywieranie wpływu na ludzi przez innych to domena psychologii (konkretnie psychologii społecznej). Polecam w tym względzie dla ciekawych tematu książki dostępne w każdej księgarni. Wyłania się z nich jedno główne spostrzeżenie: w sytuacjach niepewnych ludzie zwracają uwagę na to co robią inni, bądź na to co mówią "autorytety" !!! To się nazywa reguła dowodu społecznego. Ta druga to reguła autorytetu. 1. Jak człowiek idzie do kogoś na obiad i podają kurczaka czy jakieś inne danie, a można to jeść na różne sposoby, to człowiek patrzy jak zachowują się gospodarze - czy jedzą rękoma czy widelcem i nożem. Ta zasada ma takie samo zastosowanie w innych sytuacjach, w których ludzie nie wiedzą co robić - robią wtedy coś co robią inni (bo jak człowiek nie wie co ma robić to sądzi, że jak inni coś robią to mogą mieć jakieś informacje, których jemu brakuje). Jeste wiele przykładów takie zachowania (jak masowe wycofywanie pieniędzy z jakiegos banku wskutek plotki bądź paniki, itp.). 2. Jak ludzie nie wiedzą czegoś, jak nie mają wiedzy co do aktualnej sytuacji w danej dziedzienie, w danym stanie faktycznym, to podążają za tym co mówią im "autorytety". Pierwszy lepszy przykład to diagnoza lekarska. Jak człowiek idzie do lekarza to przyjmuje co do zasady na wiarę to co on mu mówi (może ewentualnie, ale to tylko nieliczni, mieć wątpliwosci i pragnąć skonsultować się z innym lekarzem). Przypadek, że pielęgniarka aplikowała choremu krople douszne do odbytu - skoro lekarz tak zalecił, myląc się oczywiście (ale ani ona, ani pacjent nie protestowali, bo przecież lekarz tak zalecił). Jak się wypowiada radca prawny co do jakiegoś stanu faktycznego i radzi co zrobić w danej sytuacji (np. dokonać przeniesienia własnosci nieruchomosci w drodze umowy kupna- sprzedaży, a nie darowizny tak jak planował zrobić klient, z uwagi na późniejsze roszczenia spadkobierców co do zachowku, który się btw będzie zwiększał wraz z późniejszym wzrostem nieruchomosći). Nikt nie lata póżniej do drugiego żeby znowu wybulić ze 200 za poradę. To wszystko, tak jak wskazał kretynofil, ma swoje odniesienie do rynku nieruchomości i owczego pędu, który obserwowaliśmy w 2006r. i jeszcze na początku 2007r. Skoro ludzie, co do zasady, nie mają pojęcia co do stanu rynku nieruchomości, to sugerują się opiniami "autorytetów". Nie mają czasu na śledzenie runku, występujących na nim tendencji, itp. Sygerują się zatem opiniami tzw. analityków, pośredników nieruchomości i innych osób, które jako związane bezpośrednio z rynkiem nieruchomości powinny mieć najbardziej obszerne rozeznanie w runku i występujących na nim tendencji. Taką sytuację mieliśmy na rynku w 2006r. Masowa medialna nagonka "ceny rosną baaaaaardzo szybko", "ceny szybują do nieba" czy pojawiające się na licznych forach interentowych wypowiedzi typu "kto nie kupi/ł mieszkania ten przegrał życie" i inne tego typu treści, które otaczały bezmyślną tłuszczę (tzn. myślącą, ale zdającą się w tym konkretnym przypadku na rady tych wspomnianych autorytetów) wywoływały w niej takie a nie inne reakcje. Reakcją tą było zaciąganie kredytów - żeby zdążyć przed jeszcze większym wzrostem cen, bodajby zadłużając się na całe życie. Podsumowując mój trochę przydługi, ale niezbędny topic co do postępowania ludzi w warunkach niepewności, wskazać chcę na jeden aspekt. Zasady te działają we wszystkich możliwych sytuacjach niepewności. Tak samo odnoszą się do wzrostów jak i spadków cen nieruchomości. Jeżeli w mediach zaczęłyby się pojawiać masowo informacje, że ceny lecą znacznie w dół (powiedzmy 10-15%) to lawina by ruszyła. Tłuszcza chcąca sprzedać te kilkadziesiąt tysięcy (ostatnio gdzieś czytałem, że ok. 130k) mieszkań obniżyłaby ceny, żeby opchnąć je jak najszybciej przed większymi spadkami. Jak już by obniżyli o te 15% ceny ofertowe to inni by jeszcze bardziej obniżyli, żeby się wybić w tłumu innych ofert atrakcyjną ceną (nie mówię o cenach realnych osiąganych na rynku - bo to całkiem inna bajka). I tak by doszli, przy medialnej nagonce analityków o cenach lecących na ryj, do poziomu realnych cen, np. cena którą sami dali + 10% za każdy rok trzymania dla zysku. Prędzej czy później i tak do tego dojdzie - pytanie tylko kiedy. pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
filkower Re: Heh, nowy wymysl zaklinaczy deszczu :) 09.10.08, 20:25 A powiedz mi stary które to "starostwo powiatowe" gromadzi dane o cenach na rynku nieruchomości Odpowiedz Link Zgłoś
mackie.majcher Re: Heh, nowy wymysl zaklinaczy deszczu :) 22.05.08, 22:36 ok, jeszcze raz o cenach transakcyjnych, ogólnie do czasu "krachu" NIKT nigdy nie wymieniał tej nazwy :) dopiero po rozpoczęciu medialnego krachu ceny transakcyjne nagle zrobiły karierę :) to proste, gdy ceny mimo zaklinania nie chciały spadać zaczęto pisać, że ceny ofertowe co prawda stoją ale transakcyjne spadają. Pisząc o cenach transakcyjnych nikt też nigdy nie popiera się jakimiś oficjalnymi porządnie zrobionymi badaniami opartymi na tanich i ogólnie dostępnych danych ze Starostw Powiatowych ale zawsze jakimiś rozmowami ze znajomymi, z pośrednikami itp, dlatego też śmieszy mnie to. > Nie, wiekszosc sprzedajacych wychodzi z zalozenia ze jesli podadza cene rowna > "sredniej" to najwyzej z niej zejda - a jak trafi sie idiota, to nawet schodzic > nie beda musieli. no tak, to wytłumacz mi jeszcze dlaczego: - developerzy podają ceny najmniejsze z możliwych (bez VAT, działki itp) - linie lotniczę sprzedaą "bilety po złotówce" :) - ogólnie wszyscy kombinują jakby tu nie przedstawić swojej oferty taniej niż jest w rzeczywistości a w tym przypadku jest odwrotnie :) LOL > Bo deweloperzy duzo placa za to, zebys Ty o tym nie wiedzial. taaaa i jeszcze płacą, za to, żeby gazetki co tydzień dawały artykuł pt "Krach na rynku nieruchomości" LOL Prawda jest taka, że nikt tego nie publikuje bo nie pasowałoby do ogólniej koncepcji krachu :) a tak, można zawsze poprzeć krach jakimiś tajemniczymi cenami transakcyjnymi dostępnymi po osobistej rozmowie z pośrednikiem :) > Osrodki badawcze zajmuja sie badaniami, a wyniki tych badan czesto sa niezgodne > z propaganda mediow, ktorzy maja umowy z deweloperami. umowę o publikowanie co tydzień art o krachu na rynku nieruchomości :)) > Agencje tez cen nie obnizaja, z bardzo prostego powodu - oni najbardziej dostan > a > po dupie jak zacznie sie panika. agencje pośrednictwa nieruchomości jeśli o nich mowa to akurat nie dostaną szczególnie, gdy będzie krach to mieszkania też będą się sprzedawać a oni jedynie dostaną mniejszą prowizję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xymox Re: Heh, nowy wymysl zaklinaczy deszczu :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 17:49 Ceny tzw. transakcyjne przechowywane w urzędach gminy nie są do wglądu dla wszystkich, tylko dla rzeczoznawców majątkowych (wyceniających nieruchomości) Aby mieć dostęp do takiej wiedzy trzeba posiadać uprawnienia (licencję) takiego rzeczoznawcy. Tajemnica wynika z kompletności danych tj. dokładnego adresu i ceny z aktu notarialnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xymox Re: 2-3%? Chyba na glowe upadles :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 17:40 Ciołku piszesz o rzeczach o których nie masz pojęcia :-) Ceny transakcyjne to ceny za jakie NA PRAWDĘ kupujesz mieszkanie. Np. w zeszłym roku przy cenach wywoławczych (ofertowych) na poziomie 8500 zł/m2 mieszkania były sprzedawane po ok. 7000 zł/m2 dane od notariusza który spisywał umowy przedwstępne w formie aktu notarialnego dla klientów dewelopera. Z jego obserwacji wynikało że mieszkania droższe się nie sprzedają (oczywiście jest nikły procent ludzi kupujących bardzo drogie mieszkania ale to już i inny standard i inna lokalizacja) i nie mówię o badziewiu na peryferiach tylko o mieszkaniach w przyzwoitych budynkach w dobrej dzielnicy Warszawy. Poza tym jak piszesz o cenach transakcyjnych i o tym że nikt ich nie bada to jesteś w błędzie Każdy urząd gminy posiada takie ceny dotyczące nieruchomości i są one dostępne dla rzeczoznawców (wyceniaczy) nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: superanalityk źródło? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.08, 14:17 "ceny nieruchomości w większych miastach spadły o ... 2% no może 3 %" A źródłem tych danych o cenach transakcyjnych jest...? Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra220 Re: no to masz trzeciego z Niemiec. Brawo Artykuł 22.05.08, 14:34 majcher? co za debil uzywa tych nicków.. wydaje mi sie że to jeden na razie na kryzys hipoteczny kwalifikuja się chyba tylko ci z zeszłego roku..zwłaszcza 100% LTV.. (czyli kredyt na pełną kwotę) mają kwote kredytu wyższą niż dzisiejsza cena mieszkania co w któryms momencie może doprowadzić do kryzysu - nie patrzylam nigdy jak ksztaltuje sie/zmienia kwota zadłużenia przy kredycie hipotecznym, bo zasadniczo bankowi i innym (ubezpieczenie, cigny, sratytaty) wpłaca się w sumie podwójna wartośc mieszkania pi razy oko.. teraz potaniały trochę, więc może sie okazac ze bedzie długi okres bez pokrycia.. mackie.majcher napisał: > no więc ogólnie mamy krach na rynku nieruchomości :) tyle tylko że jest to krac > h .... medialny :) artykuły takie jak ten o krachu i załamaniu pojawiały sie ju > ż w jesieni a może nawet późnym latem 2007 od tego czau ceny nieruchomości w wi > ększych miastach spadły o ... 2% no może 3 % :)))) no po prostu tragedia, krach > nad krachami, masakra :))))) (nieruchomości po większymi miastami w tym czasie > poszły w górę), można jedynie współczuć tym którzy wierzą, dziennikarzom i ana > litykom. LOL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolfie Re: no to masz trzeciego z Niemiec. Brawo Artykuł IP: *.aster.pl 22.05.08, 19:06 CZŁOWIEKU NIE WYPOWIADAJ SIĘ ZANIM CZEGOKOLWIEK NIE ZROZUMIESZ... To, że złotówka się tak umocniła powoduje, że aktualnie inwestorzy zagraniczny SPRZEDAJĄ MIESZKANIA kupione 2-3 lata temu - z ogromnym zyskiem... Właśnie to aktualnie powoduje zastój na rynku... wysyp lokali z drugiej ręki, tańszych od tych sprzedawanych przez deweloperów. Ale... jest to element TYMCZASOWY. Za rok te lokale zostaną sprzedane. Dodatkowo, wartość złotówki w końcu spadnie... (teraz jest rekordowo mocna). Wtedy na rynek ponownie powrócą inwestorzy spekulacyjni... wtedy też spadnie podaż (ilość budowanych lokali). Już teraz deweloperzy anulują wcześniej rozpoczynane projekty. Wniosek - za rok ceny przestaną spadać, za w lata ceny będą znowu SILNIE rosły. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: no to masz trzeciego z Niemiec. Brawo Artykuł 22.05.08, 19:39 >Ale... jest to element TYMCZASOWY. Za rok te lokale zostaną sprzedane. brawo, narodzil sie kolejny wspanialy umysl ekonomiczny. Lokale zostana sprzedane, a w tym czasie nikt niczego nie wybuduje. Co jesli obie te rzeczy okaza sie nieprawda ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna kurs Euro :( IP: *.chello.pl 23.05.08, 15:09 Sebar, zgadzam sie z Toba. Dla mnie tez problemem stal sie niski kurs euro. Teraz kazdy m2 mieszkania kosztuje duzo wiecej, niz jak kiedys jeszcze liczylam za 1euro= 3,85 pln (zawsze cos w moim kantorze wynegocjowalam). Takze wszyscy, ktorzy zarabiaja w walucie, wstrzymuja sie jesli moga. Ja tez sobie odpuscilam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.chello.pl 21.05.08, 18:41 Bzdury. Ja przewiduję dalsze dynamiczne wzrosty. We wszystkich krajach po wejściu do unii mieszkania drorzały. Poza tym mamy Euro, rosnące płace, drogie materiały, powracających emigrantów, rozwuj gospodarczy. Zresztą, ja się nie znam, ale tak mi mówiła pani w Open Finance, a ona jest od tego żeby się znać. Frustraci mieszkający u mamy - taniej nie bendzie. Trzeba było brać przykład z bardziej zaradnych inwestoruw, a nie teraz nażekacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.chello.pl 21.05.08, 18:42 tak, masz rację. Jest letka zadyszka, ale za pare tygodni - ostro w gure Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inwestor Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.chello.pl 21.05.08, 18:43 Nieudacznicy czekajoncy na spadki - do roboty ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: analityk Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.chello.pl 21.05.08, 18:44 Smieszą mnie goście którzy myślą że ceny będą tańsze. Nie doczekanie wasze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.aster.pl 22.05.08, 11:36 A mnie smiesza kolesie, ktorzy pisza na forach sami do siebie ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: superanalityk Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.08, 11:41 > A mnie smiesza kolesie, ktorzy pisza na forach sami do siebie ;-))) Ej no, artykuł jest o rozdwojeniu jaźni, poza tym te wypowiedzi właśnie mają śmieszyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.ghnet.pl 22.05.08, 11:40 Dla takich, którzy piszą o tańszych :P cenach, ceny nie będą niższe, na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
marcink_23 Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 22.05.08, 13:20 Baranie, myslisz ze jak bedziesz pisał 4 posty z tego samego komputera (mozna zobaczyc po IP) to nikt sie nie zorientuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.chello.pl 22.05.08, 13:35 Kurcze masz racje. Nastempnym razem napisze z rużnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pi Profokator szystko śle napisał IP: *.233.udn.pl 22.05.08, 14:08 bedzie rurzowo Odpowiedz Link Zgłoś
george2020 Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 26.05.08, 12:25 > Smieszą mnie goście którzy myślą że ceny będą tańsze. Nie > doczekanie wasze! A ile kosztuje jedna cena? Bo ja bym kupił ... pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spec Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: 89.250.194.* 22.05.08, 12:38 panie analityku od siedmiu boleści ortografia sie klania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: superanalityk Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.08, 11:39 No właśnie w Polsce brakóje pieńciu milionów trzystu piędziesięciu tysiency mieszkań. To ostry sygnał kupna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.ghnet.pl 22.05.08, 11:41 Kój rzelazo puki goronce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goźdź Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: 80.51.140.* 23.05.08, 16:37 guest jest the best ,,kój rzelazo puki goronce" Pszysuowia som mondrościom narodó:-D Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 22.05.08, 11:59 prośba ... mógłbyś podać nazwisko swojego polonisty? (zasługuje na publiczne wyjawienie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.ztpnet.pl 22.05.08, 12:37 LOL. Spytaj swojego co to jest ironia, żart, kabaret :) Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 22.05.08, 14:38 olias napisał: > prośba ... mógłbyś podać nazwisko swojego polonisty? (zasługuje na > publiczne wyjawienie).< Spokojnie, nie czujesz, że ludzie jaja sobie robią?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polecą na ryj Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: 89.250.194.* 22.05.08, 12:54 panie cię rolowala bo chciala sprzedać ci kredyt. skoro wszędzie tak rosly to se porównaj ceny w warszawie i berlinie. nie kupuj bo przegrasz Zycie Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 22.05.08, 14:26 Gość portalu: templariusz napisał(a): > Bzdury. Ja przewiduję dalsze dynamiczne wzrosty. We wszystkich > krajach po wejściu do unii mieszkania drorzały. Poza tym mamy Euro, > rosnące płace, drogie materiały, powracających emigrantów, rozwuj > gospodarczy. Zresztą, ja się nie znam, ale tak mi mówiła pani w Open > Finance, a ona jest od tego żeby się znać. Frustraci mieszkający u > mamy - taniej nie bendzie. Trzeba było brać przykład z bardziej > zaradnych inwestoruw, a nie teraz nażekacie. ............................... a pani w Open nie mówiła,że warto zainwestować w słownik ortograficzny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.netia.com.pl 22.05.08, 14:39 No dobrze, ja mam niewielkie problemy z ortografią, ale za to dobrze ulokowałem środki w 39m apartament na Tarchominie a ty czekasz na spadki kturych nie będzie, bo ceny zpowrotem zaczynają drorzeć. I kto jest gurą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek apartament ma Tarchominie ?!!!:) Mocne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 15:09 Życie kretyna to sen. Czas się obudzić Arku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apartament Re: apartament ma Tarchominie ?!!!:) Mocne. IP: *.ghnet.pl 22.05.08, 16:14 piekne, apartament:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xymox Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 17:56 39 m2 to może być kawalerka a nie apartament. Apartament to ma min.100 m2 a każda sypialnia własną garderobę i łazienkę (a tych sypialni jest co najmniej 2 a nie jak w twoim "apartamencie" 1 wspólna z pokojem dziennym i kuchnią) Nie mówiąc że na Tarchominie to psy dupami szczekają i buduje tylko J.W. Construction albo jeszcze gorszy badziew i nawet 100 m2 mieszkanie nie jest żadnym apartamentem. Odpowiedz Link Zgłoś
george2020 Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 26.05.08, 15:30 Gość portalu: templariusz napisał(a): > No dobrze, ja mam niewielkie problemy z ortografią, ale za to dobrze > ulokowałem środki w 39m apartament na Tarchominie a ty czekasz na > spadki kturych nie będzie, bo ceny zpowrotem zaczynają drorzeć. I > kto jest gurą? Ty jesteś! Guru! pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: banan Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.icpnet.pl 21.05.08, 19:31 Dziwne, że takich analiz nie było w sieci rok temu! Wtedy właśnie dominowały tylko opinie 'analityków' i 'ekspertów'. Wszystkie podobne do powyższej opinie były wyśmiewane i mieszane z błotem. A teraz każdy kto wyśmieje proroków zwiastujących zwyżki jest 'ekspertem'. Ameryki to pan Bartoszewski nie odkrywa, szkoda tylko, że ze swoim rozsądkiem nie miał odwagi ujawnić się w czasie 'górki'. Ciekawe dlaczego ostatnio taki wysyp artykułów zwiastujący rychły krach, a dwa lata temu nikt nie napisał choćby słówka o przewartościowaniu rynku nieruchomości w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: banan Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.icpnet.pl 21.05.08, 19:32 Przepraszam, p. Bartosz, a nie Bartoszewski :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek i rok temu i dwa bylo pelno ostrzezen przed szalen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 10:41 szalenstwem zakupow dziur w ziemi po 10 tys m kw podobnia jak opinia pana Bartosza - byly zamieszczone w internecie - zanim po burzy na forach internetowych (chocby forum Warszawa)- po tygodniu znalezc sie w gazecie gazety - w tym wyborcza - publikowaly wylacznie hiperentuzjastyczne artykuly o podwojnym euro, cenach rosnacych do nieba itd gazety byly pelne reklam deweloperow i kredytow hipotecznych bankow - wiec latwo znalezc zwiazek - gazety zyja z ogloszen - nie moga narzekac i pisac prawdy o swoich kasodawcach ofiara padlo tysiace mlodych ludzi - ktrzy zadluzyli siebie sie i swoje dzieci w zamian za substandardowa klitke zbudowan byle jak i byle gdzie przez poczatkujacego dewelopera, przemienionego ze sprzedawcy sznurowek na przystanku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qe Właśnie kupiłem dom pod Hamburgiem IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.08, 19:31 dom 15letni , powierzchnia 370m2 + garaż 26m2, na działce 4600m2 , cena 100tys. euro na co dostałem bardzo korzystny kredyt. Ceny w Polsce nie dla polaków. Kolega kupił w Berlinie mieszkanie w bloku po 2tys. m2. Nie dawajcie się ogłupiać przez dewloperów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Właśnie kupiłem dom pod Hamburgiem IP: *.ghnet.pl 22.05.08, 11:44 Kolonizacja DDR zbliża się i dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fatso Re: Właśnie kupiłem dom pod Hamburgiem IP: *.telpol.net.pl 22.05.08, 12:28 W Polsce tez są domy po 100.000 zl tylko jakos ludzie wolą w onnych lokalizacjach pracic 4 razy wiecej. Dziwny narod, kazdy chce mieszkac we Wrocławiu, Krakowie czy Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fox Re: Właśnie kupiłem dom pod Hamburgiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 12:59 Gość portalu: fatso napisał(a): > W Polsce tez są domy po 100.000 zl tylko jakos ludzie wolą w onnych > lokalizacjach pracic 4 razy wiecej. > Dziwny narod, kazdy chce mieszkac we Wrocławiu, Krakowie czy > Warszawie. Jedynym miastem w Polsce, gdzie istnieje prawdziwy rynek pracy, jest Warszawa. W paru innych, takich jak Kraków czy Wrocław, też można znaleźć sensowną pracę, choć już nie tak łatwo. W mniejszych miejscowościach czegoś takiego jak praca nie ma. Są posady w budżetówce po ciężkich znajomościach, tudzież robota w prywatnych, bandyckich firemkach bez ubezpieczenia, zwykle na czas określony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuetend prawdopodobnie fantazjujesz, ale.... IP: 212.180.168.* 22.05.08, 13:41 Zrobilem wlasnie maly test na stronie www.immobilienscout24.de Wybralem za lokalizacje Hamburg (miasto), wysortowalem oferty o powierzchni 50-70 m2 2-3 pokojowe. Wyszukalo mi 656 ofert,gdzie przedzial cenowy (ceny ofertowe!) byl od 50tys. EUR do 370 k EUR. Co to oznacza? dokladnie etap, do jakiego powoli zmierza Polska, czyli rozwarstwienie sie cen nieruchomosci. Czyli: racje maja ci, ktorzy twierdza, ze ceny spadna, jak i ci, ktorzy marza o tym, by ceny rosly. PS. 3 czynniki ksztaltujace cene: 1. Lokalizacja 2. Lokalizacja 3. Lokalizacja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: Właśnie kupiłem dom pod Hamburgiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.08, 15:51 dssssssssssssss Odpowiedz Link Zgłoś
swojak19 Głos rozsądku i przestroga przd zakupem drożyzny 22.05.08, 11:30 Współczuję tym co przepłacili za mieszkania w zeszłym roku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andy Re: Głos rozsądku i przestroga przd zakupem droży IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.08, 13:48 ja tez! wystarczyloby przezimowac, pod jakims mostem albo w altance te dwie lagodne zimy i i moze jeszcze ze dwie nastepne i juz za 4 lata mogliby mieszkac w suchocie i ciepelku za 30 % mniej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: superanalityk Re: Głos rozsądku i przestroga przd zakupem droży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.08, 14:01 > ja tez! wystarczyloby przezimowac, pod jakims mostem albo w altance te dwie > lagodne zimy i i moze jeszcze ze dwie nastepne i juz za 4 lata > mogliby mieszkac w suchocie i ciepelku za 30 % mniej... Bo oczywiście w ogóle nie da się na 4 lata wynająć mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Głos rozsądku i przestroga przd zakupem droży IP: *.dublin.corp.yahoo.com 22.05.08, 14:28 a slyszales o wynajmie mieszkan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parampapa Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 11:44 czy nie powinno Państwu zależeć, żeby Polacy byli wstanie spłacać kredyty...bo się później okaże, że dużo z nich wyleci na bruk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marter Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.ioc.ee 22.05.08, 11:54 Państwu? Ale to nie jest abstrakcyjny twór, tylko konkretni ludzie. A ci co są, to wpadli tu tylko na 4 lata - co ich obchodzi nasz problem z kredytem na lat 30? Odpowiedz Link Zgłoś
olias Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości 22.05.08, 11:56 kiedyś czytałem na stronie Gazety skargi i płacze kretyna który kupił w Warszawie kawalerkę za 300 czy 400 tyś zł. Za kredyt wzięty w banku. Po czym siadł i obliczył że nie ma fizycznej możliwości spłaty, nawet gdyby przestał jeść. to tacy właśnie kretyni są źródłem dużych zysków deweloperów i im podobnych oszustów. Problem polega na tym że rozdęta bańka mydlana chyba już pęka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tanahoe Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.e-wro.net.pl 22.05.08, 12:23 Ja akurat dużo za swoje nie zapłaciłam bo kupowałam w ostatniej chwili przed tym szaleństwem. Zastanawiam się jednak kogo stać na spłacanie tych kredytów. Przecież kredyt to nie wszystko jeszcze trzeba opłaty robić. Ja przy 300000 kredytu na 30 lat + różne opłaty wydaję 3000 zł miesięcznie. Jak młodego człowieka na starcie może być stać na ponoszenie takich kosztów to nie wiem........ Według mnie to prawa rynku spowodują spadki cen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skiba Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 20:25 Cholernie drogi ten twój kredyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek0000 Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 12:18 Ceny spadną i to jest nieuniknione. Oto czynniki które to spowodują: - wzrost płac jest "równoważony" przez wzrost cen utrzymania, wobec tego faktycznie Rodziny nie mają więcej funduszy niż 3-4 lata, które mogłyby przeznaczyć na zakup mieszkań - zaczyna się wyprzedasz i realizacja zysków przez inwestorów z zagranicy, którzy wyprzedają mieszkania kupione podczas hossy 2-3 lata temu. Wzmocnienie naszej waluty jest nieuniknione - droższe kredyty. Mówiąc krótko - kto miał zdolność kredytową już dawno kupił mieszkanie. Pozostali tylko Ci z srednią krajową. Oni nie mają pieniędzy na zakup nowego, nawet jak mieszkają po 6 osób w jednym pokoju - umocnienie waluty - pracujący za granicą nie stać na zakup mieszkania za gotówkę, a kredytu w Polskim banku na niego nie dostaną. - cykl koniunkturalny - obecnie jedziemy w dół razem z Europą. Za chwilę komornicy bankowi będą odbierać rodzinom niespłacone mieszkania. Ameryka już to ma. Ale zawsze było tak że w Ameryce pewne procesy gospodarcze były wcześniej niż gdzieś indziej na świecie - planowana ustawa o komiczności odrolnienia ziemi zostanie zmieniona. Ceny działek polecą w dół. Forumowi developerzy często używają argumentu, że w Polsce brakuje ileś tam milionów mieszkań. Argument jest śmieszny. To tak jakby dealer Ferrari mówił, że w Polsce jest popyt na Ferrari dlatego cena jego nie spadnie tylko wzrośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w..UK... developerzy zyskali na ludziach ze zmywaka IP: *.bredband.comhem.se 22.05.08, 12:31 ponadmiljon wyjechalo..brali kredyty w polskich bankach...pokazujac dochody z Londynu...eheh, ten potezny zatrzyk gotówki przez tanie i ogólnodostepne kredyty doprowadzil do histerycznych wzrostów... te wzrosty starcza na nastepne 10 lat...bo dopiero wtedy moze sie pojawic nowy cykl budowlany, DEWELOPERZY BEDA SKAKAC Z OKIEN PUSTOSTANÓW...Polske zaleje fala strajków...ludzie beda chcieli "godnie" zarabiac... Juz widac wyprzedaz paniczna mieszkan z wielkiej plyty, i przeceny... WIELKA PLYTA POLECI PIERWSZA...20-30% DO 2010... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil 20% taniej to jest juz dzisiaj, kolego... 22.05.08, 14:16 A do 2010 jest jeszcze duuuuuuzo czasu :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spekulant Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.bc.lnet.pl 22.05.08, 12:48 Co do sprzedaży nowych samochodów... Wzrosła o ok. 20%... Trzy lata temu mieszkanie 50m2 można było kupić w cenie średniej klasy samochodu. Czy to było normalne? Obecnie stosunek cen wynosi 3:1. Dla większości mieszkanie jest ważniejsze... Obecne ceny są jak najbardziej realne, i nie można się spodziewać ich spadku. P.S. Przed trzema laty nie było mnie stać na mieszkanie. Obecnie nie stanowi dla mnie większej różnicy zapłacić 100-200tys.zł więcej. Kto mieszka w komunalkach, lub blokowiskach z wielkiej płyty może sobie ponarzekać, i wyrażać pobożne życzenia spadku cen. Proponuję wziąć się do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptr Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.aster.pl 22.05.08, 13:04 > Trzy lata temu > mieszkanie 50m2 można było kupić w cenie średniej klasy samochodu. Bredzisz - trzy lata tem 50m2 mozna bylo ewentualnie wyrwac za 200 tys Nawet teraz "samochod sredniej" klasy tyle nie kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pcat Co za dogłębna i przekrojowa analiza! IP: *.acn.waw.pl 22.05.08, 13:10 Pojechałeś bez sensu z jakimiś samochodami (przecież to nie są dobra substytucyjne!), potem dowartościowałeś się pisząc, że 200 tys PLN to dla ciebie pryszcz, a następnie zaapelowałeś do społeczeństwa aby wzięło się do roboty. Ręce opadają jak się czyta taki bełkot... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buahaha Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.statoil.com 22.05.08, 13:03 "- umocnienie waluty - pracujący za granicą nie stać na zakup mieszkania za gotówkę, a kredytu w Polskim banku na niego nie dostaną." Wyobraz sobie ze nawet bedac zatrudnionym za granica dostaniesz kredyt w Polsce. Polska to juz nie III swiat, a Ty bardzo chcesz swoj kraj tak widziec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rt Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: 212.76.37.* 22.05.08, 12:26 to jest poważna analiza (a nie zapytywanie przez dziennikarza prezesa spółki developerskiej jak widzi przyszłość:)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nico Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.08, 12:30 Facet na tym swoim blogu myli się co do tego , że ceny działek spadną . Bo jeśli prawdą jest że od 2009 roku nieruchomości w tym ziemię bezograniczeń będą mogli kupować obcokrajowcy to tańszej ziemi już nie będzie , nawet jeśli nasz Donaldinio przpchnie ustawę o uwolnieniu gruntów w miastach . Zwróćcie uwagę na to , że w takich Niemczech gdzie na 80 mln ludzi jest do podziału 3 biliony EUR PKB , ponad 46 % społeczeństwa , żyje w ynajmowanych mieszkaniach . Dzisiaj tam mieszkania są tańsze , bo ich najem jet bardziej cywilizowany niż w Polsce . Jak gość nie płaci to leci z mieszkania na ulice . U nas jak miasto nie ma dla niego lokalu socjalnego , oficjalnie nic z nim nie zrobisz nawet po wyroku sądu. Ponadto w Polsce przy niepewnym , " głodowym" systemie emerytaalnym i ty że jak kiedyś to PkB siądzie i ludzie będzą lecieć z pracy jak za Millera, jedyny wypracowanym kapitałem na starość będzie własne mieszkanie, dlatego Polacy będą je zawsze kupować , bo nic innego im nie zostaje. Dlatego ceny chwilowo będą niższe ale nigdy już nie będzie tak że coraz więcej ludzi będzie stać na własne M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jas Spójrz na ceny działek pod miastami to wtedy IP: *.chello.pl 22.05.08, 12:35 zobaczysz, że tam jest następna bańka spekulacyjna. Nie ważne gdzie, nie ważne jaka ale najważniejsze, że jakaś działka. Czemu inwestor zagraniczny miałby kupować działki w Polsce skoro za m2 pod Warszawa musieliby płacić i ze 200euro. Wątpię aby to była okazja skoro w Niemczech mają taniej. Poza tym oni już dawno kupowali i znaleźli na to sposoby. Kupowanie działek przez zagranicznych inwestorów już było dużo wcześniej. Teraz już nie będą brać bo nie są głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 22.05.08, 13:44 Gość portalu: nico napisał(a): > Niemczech gdzie na 80 mln ludzi jest do podziału 3 biliony EUR PKB , > ponad 46 % społeczeństwa , żyje w ynajmowanych mieszkaniach . > Dzisiaj tam mieszkania są tańsze , bo ich najem jet bardziej > cywilizowany niż w Polsce . niemcy wola wynajmowAC, bo maja normanniesze podejscie do domu- a nie jak u nas mega przywiazanie, moj dom moja twierdza, w mieszkanie laduje kilkadziesiat/set tysiecy i kurczowo mieszkam tam cale zycie... nie traktuja oplaty za wynajem jako nabijanie komus kasy albo wyrzucanie pieniedzy w bloto , tylko jako nieladowanie sie w obciazenia na cele zycie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.sds.uw.edu.pl 22.05.08, 13:46 > Facet na tym swoim blogu myli się co do tego , że ceny działek > spadną . Bo jeśli prawdą jest że od 2009 roku nieruchomości w tym > ziemię bezograniczeń będą mogli kupować obcokrajowcy to tańszej > ziemi już nie będzie , nawet jeśli nasz Donaldinio przpchnie ustawę > o uwolnieniu gruntów w miastach . Tansza ziemia bedzie. Pare prostych powodow: 1. ziemi w Polsce jest w bród a coraz lepsza infrastruktura pozwoli na wygodny dojazd 50km do pracy w W-wie 2. ludzi w Polsce ubywa 3. bardzo mocna zlotowka spowodowala ze w Niemczech ziemia jest tansza... 4. W koncu PZP beda pouchwalane 5. "Inwestorzy" w koncu sie zorientuja ze na ziemi w najblizszych 8-10 latach nie zarobia i zaczna sprzedawac taniej byle uwolnic kase... 6. Kredyty zdrozeja - masa ludzi juz je ma i splaca... Odpowiedz Link Zgłoś
cezaryga Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 22.05.08, 15:10 Myslisz deweloperów z osobami fizycznymi. Ci nie kupują tak wiele. A deweloperzy juz przestali kupowac bo maja juz duzo ulokowane w ziemi. Ostatnia cena z Warszawy - dzialka za 38.000 zl/m kw. Przypada ok. 1.000.000 zl na 1 apartament. I tu beddzie podaz i popyt a nie na substandard JW na Tarchominie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobo Rozdwojenie jaźni na rynku nieruchomości IP: 89.250.194.* 22.05.08, 12:34 ceny spadną , nie ma bata. ja nie mam zamiaru pchać kasy ledwo dyszącym już deweloperom.kto teraz kupi PRZEGRA ZYCIE Odpowiedz Link Zgłoś
janekteleranek Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości 22.05.08, 12:34 Mieszkam w Geteborgu w Szwecji. Tu za mieszkanie 60m2 w centrum trzeba zaplacic jakies 500-600tys. zl. Z tego co sie orientuje jest to cena zblizona do polskich realiow. Roznica natomiast polega na tym, tutaj sprzataczka zarabia jakies 6tys. zl na reke, a to oznacza, ze przy tutejszych narzutach na place i podatku dochodowym, kosztuje ona pracodawce jakies 14tys.zl. Moje wnioski sa nastepujace: 1. Jesli przy tutejszych kosztach pracy mozna kupic mieszkanie za ww. kwote, to polscy deweloperzy poszaleli mocno z cenami i chyba beda niebawem zmuszeni wrocic do rzeczywistosci (przewartosciowane mieszkania) 2. Mlodym ludziom nie bardzo sie oplaci mieszkac w Polsce. Przy pensji 2500zl na reke, ciezko jest kupic i splacac mieszkanie. Pomijam fakt, ze zycie zaczyna sie krecic wokol splaty kredytu. A co z reszta? Skad pieniadze na hobby, podroze, poszerzanie horyzontow itd.? Dzis granic nie ma, wiec albo zacznijcie nam placic lepiej, albo bedziemy sobie ukladac zycie poza Polska. (naciski na place) Podusmowujac sadze, ze to te dwie glowne sily beda ksztaltowac ceny na rynku nieruchomosci w najblizszym czasie. Tak zupelnie na marginesie, chcialbym zwrocic uwage na fakt, ze w Polsce kupujac mieszkanie mozna wyladowac w szczerym polu za miastem. To moim zdaniem absurd, ktory tez bedzie musial sie zmienic. W krajach zachodnich kupujac mieszkanie, kupujemy przystanek w bliskiej odleglosci z komunikacja max co 20min, ladne chodniki, przystrzyzone trawniki, przedszkole na osiedlu, supermarket, duzy parking, dobry dojazd (czesto wjazd na autostrade w poblizu osiedla), estetyczny widok z okna itd.. Podsumowujac polskie ceny mieszkan sa kosmiczne i musza zejsc na ziemie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieetek Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.bredband.comhem.se 22.05.08, 12:48 polski rynek jest chory...kto to bedzie spalcac? BANKI ZWARIOWALY... to wszystko poleci jak domek z kart, grozi kryzys bankowy,a parcujacy na zmywaku w Londynie wreszcie powiedza dosyc! wracamy do polski...oni sa zmuszeni zarabiac w funtachg zeby oplacac kredyt... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zen Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.acn.waw.pl 22.05.08, 13:28 A jakie sa ceny mieszkan w centrum Sztokholmu ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.sol2.cable.ntl.com 25.05.08, 14:43 Zgadzam się z Tobą w 100%! Mało tego, że ceny nowych mieszkań są kosmiczne i horrendalne, to ceny na wtórnym rynku również poszybowały wysoko! Jak może w naszym kraju planować przyszłość młoda para, kobieta w wieku 22,mężczyzna w wieku 26 lat, on szuka pracy i będzie się cieszyć z pensji 1500 "na rękę" (po studiach ekonomii,ale bez doświadczenia..) a ona studiuje, a nowe mieszkanie 2 pokojowe 40m kw. kosztuje od 350/400 tyś zł a używane od 200 tyś zł. (mam na myśli Lublin i fajna dzielnica i okolica, np. Czechów) Teraz Kto ma spłacać raty?:) a właśnie, gdzie życie, gdzie hobby, gdzie plany na przyszłość..;-((((( rozpacz! Dlatego zamiast życia w Polsce, ja z moją przyszłą żoną planujemy zamieszkać za granicą..Przy najmniej kilka lat tam będziemy chcieli popracować i żyć normalnie i odkładać(!) co miesiąc kasę! Kiedy takie czasy będą w Polsce? A ceny mieszkania (domek jednorodzinny) np. w Coventry to ok 120 tyś funtów ( 550 tyś zł) co przy zarobkach w okolicach 2200 funtów miesięcznie (pracują dwie osoby) i ratach ok 500 funtów na miesiąc wygląda o wiele lepiej niż w naszym kraju.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dddd Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.chello.pl 22.05.08, 12:35 macie wszyscy racje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mądrala Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: 89.250.194.* 22.05.08, 12:36 nie dajcie się robić w konia, zaczekajcie, prezes JWDestruction już szlocha na konferencjach,bańka pęka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bankructwa,na hory ceny dzialek wykoncza deweloperów... IP: *.bredband.comhem.se 22.05.08, 12:41 DEWELOPERZY KUPOWALI DZIALKI PO NAJWYZSZYCH CENACH, mam na mysli inwestycje rozpoczete w 2006-2007-2008 roku,,,.. grunty sa windowane w góre tez ze wzgledu na autostrady...spekulacyjne wykupy, nie tylko pod wykup panstwa...ale tez pod nowe stacje benzynowe, hotele, itp. W 2009..DEWELOPERZY ZACZNA BANKRUTOWAC... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spadną na bank Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: 89.250.194.* 22.05.08, 12:43 Już tylko deweloperzy udają że ludzą sie dalszym wzrostem. Próbują to podtrzymać bo jak poleci to wszystko jak zerwana winda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krach kredyt + oplaty= 3000, zarobki na reke 1500-2000.. IP: *.bredband.comhem.se 22.05.08, 12:52 a gdzie ubranie-jedzenie-samochód...meble... o wakacjach nie wspomne bo nie stac..., a cey energii w góre... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spadna Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: 89.250.194.* 22.05.08, 12:50 W Hiszpani spadly, w Berlinie jest taniej niż w Warszawie, w Paryżu, Lionie,Rzymie, Brukseli, Londynie jest taniej niz w Tej wsi Warszawie. Dzialki na Lazurowym Wybrzeżu są tańsze niż na Mazurach. to są niepodważalne dowody na to ze nieruchomości są przewartoścowane. nie kupujcie teraz bo będziecie splacać kredyt np. 400tys za mieszkanie warte 200tys. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tswiercz Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.d4.club-internet.fr 22.05.08, 13:19 Chyba żartujesz. W Grenoble mieszkania idą po 200, 300 tys euro za 60m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.dublin.corp.yahoo.com 22.05.08, 14:40 a dodaj jeszcze ile sie zarabia i zaraz wyjdzie ze w Grenoble -pieknej miejscowosci u podnoza gór , w cywilizowanym świecie, mieszkania sa tansze niz w zapyziałej Polsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: 157.157.91.* 22.05.08, 17:03 Przed tygodniem mialem okazje odwiedzic kilka biur posrednictwa nieruchomosci w Paryzu. Ceny w centrum - 8 ... 10.000 euro za metr kwadratowy (czesc mieszkan w naprawde dobrych punktach w ogole nie ma wywieszonych cen, mozna sie tylko domyslac, ze sa niewiarygodnie drogie). Na obrzezach centrum 6 ... 8 tys. Potem sa blokowiska na ktorych - uwierzcie - nie chcecie mieszkac. Tanio i korzystnie to to nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
damianbsc Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 22.05.08, 19:08 WIecej osób marzy o mieszkaniu w Paryżu niz w Londynie (nie zarobkowo). Zwlaszca kobiety romantyczne i takie tam....Paryza nie mozna porownywac do Warszawy...gdzie po za kasa (i tak marna w porownaniu do Dublina czy Londynu) nie ma nic! Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 22.05.08, 19:24 Gość portalu: hehe napisał(a): > Przed tygodniem mialem okazje odwiedzic kilka biur posrednictwa > nieruchomosci w Paryzu. Ceny w centrum - 8 ... 10.000 euro za metr > kwadratowy (czesc mieszkan w naprawde dobrych punktach w ogole nie > ma wywieszonych cen, mozna sie tylko domyslac, ze sa niewiarygodnie to poczytaj o paryzu. Uwzglednij takie parametry jak powierzchnia, gestosc zaludnienia dodaj do tego prestiz miasta i bedziesz wiedzial dlaczego takie sa tam ceny... Odpowiedz Link Zgłoś
ryar Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 22.05.08, 23:43 mi tam się bardziej podoba w paryżu niż w londynie, gdyby jeszcze mówili jakimś ludzkim językiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Paryz IP: *.chello.pl 23.05.08, 16:13 Ale Paryz to Paryz! Zapytaj kogokolwiek na swiecie, niewazne na jakim kontynencie, co to Paryz, a bedzie wiedzial. Tu sie placi za prestiz i mozliwosc mieszkania w miescie, ktore jest jedyne takie na swiecie. Tak samo jak ceny w Dubaju, Hollywood czy na Manhattanie sa duzo wyzsze od sasiednich lokalizacji. Wiec nie porownujmy Wawy do Paryza, no prosze... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rimi Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 12:50 A ciekawe skąd pan Bartosz brał dane o cenach, o rynku? To, że ruch jest mniejszy niż 2 czy 3 lata temu może stwierdzić każdy, nawet 5-o letni Jaś. Tyle tylko, że 2 - 3 lata temu mieliśmy wielki boom a teraz mamy... sytuację normalną, tj. taką, że na mieszkanie stać osoby LEPIEJ ZARABIAJĄCE. Jeżeli ktoś przyjeżdża z gołym tyłkiem do największego w Polsce miasta i chce nazajutrz kupować mieszkanie to... chyba postradał rozum. Kariera - czy to przyjezdnych czy wychowanych w wielkim mieście - nie zaczyna się od tego, że kupuja sobie M. Najpierw trzeba zacząć ZARABIAĆ. A kto nie zarabia to WYNAJMUJE mieszkanie albo dalej mieszka z rodzicami albo wrca skąd przyjechał. Gdyby nagle wszystkich było stać na zakup mieszkania w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu to... w naszych wsiach i miasteczkach pozostaliby tylko starcy. Jak ktoś narzeka, że go nie stać na mieszkanie w którymś z 5 największych miast Polski to niech kypi mieszkanie w Łomży czy w Siedlcach. Albo w Kluczborku, tam też jest taniej. Dlaczego więc nikt nie pisze, że TAM JEST TANIO? Ano dlatego, że domeną frustratów jest to, że każdy chce mieszkać w wielkim mieście i biadoli, że go nie stać na mieszkanie. Dopóki ludzie będą się pchać do wielkich miast dputy ceny w nich spadać nie będą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek w Niemczech kamienice tansze niz nasze mieszkania IP: 91.200.185.* 22.05.08, 13:07 Pare miesiecy temu widzialem ogloszenie z Goerlitz (miasto graniczne obok Zgorzelca). Kamienica narozna, zabytkowa, piekna, duza - 160 tysiecy zł (tak! zlotych nie euro!). Sprawdzilem, bo mam tam znajomego i rozwazalem zakup - interes czysty. Jedyne ale to to, ze kamienica bedzie wymagala remontu, to fakt, ale jest w stanie nadajacym sie do zamieszkania (to nie ruina, nie sypie sie), ma lokatorow i nie sa to lokatorzy socjalni (na dole lokale uzytkowe - sklepy) i umowy podpisane na wiele lat do przodu. To zabytek wiec remont bedzie drozszy niz zwyklego budynku. Geograficzne Goerlitz dla Niemcow to jak dla nas powiedzmy Hrubieszow. Jestem pewien, ze w Hrubieszowie w tej cenie kamienicy w takim stanie o i takim metrazu nie znajdziecie, a gdyby szukac w miastach o poziomie estetycznym jak Goerlitz, to za te cene nie kupicie nawet ladnego mieszkania. W sredniej wielkosci miastach, np jak Lublin, kamienica w calkowitej ruinie na bandyckiej ulicy kosztuje od 1mln w górę. Chcialem jednak zwrocic uwage na co najmniej jeden WAZNY WINOSEK, ktory sie nasuwa: - bzdurą powtarzaną na forach jest to, ze nieruchomosci nie moga byc przeciez oferowanie ponizej kosztow budowy i nie stanieją, bo koszty budowy są wysokie. Nie prawda! Cena zalezy od popytu i podazy a nie od kosztow budowy. Kamienica w Goerlitz jest ofertowana tak tanio, nie dlatego, ze tak tanio mozna zbudowac podobną, ale dlatego, ze nie ma chetnych do mieszkania (oprocz samych Polakow). PS. Jesli ktos zapyta czemu nie skorzystalem i nie zakupilem - nie ma tam popytu. Niemcy nie chca tam mieszkac, miasto pustoszeje. Wole poczekac na spadki cen w Polsce, nie wieze w tak mocne spadki jak w Goerlitz, ale może być ostro. Pozdrawiam pseudoanalitykow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuetend w Gorlitz albo Chemnitz byly tez kamienice za IP: 212.180.168.* 22.05.08, 13:50 kilkanascie k EUR, ale nie liczylbym na czysty interes w tych lokalizacjach bo sa one postrzegane przez Niemcow z zachodu duzo gorzej niz wschodnia Polska przez reszte Polakow. Do tej ceny musialbys doliczyc koszty generalnego remontu (1-2 M EUR?), a mialbys olbrzymie problemy zarowno ze zbyciem tego "schnappchen" pozniej po remoncie ale rowniez z wynajmem tegoz. Zgadzam sie, ze ceny nieruchomosci w Polsce ostro zapikuja, ale..... niektore tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MlodyKarierowicz Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.chello.pl 22.05.08, 13:13 Rozbawiles mnie do lez. Naprawde, poplakalem sie. Ale do rzeczy - piszesz, ze na kupno mieszkania powinno byc stac tych 'lepiej zarabiajacych' - co masz na mysli? 2 i 3 grupe podatkowa, ktora w Polsce stanowi 7% podatnikow? Prawda jest taka, ze mieszkania powinni kupowac ludzie nie zarabiajacy wiecej niz 6tys. netto miesiecznie (chyba tyle na 2 grupe obecnie), bo ich wlasnie jest najwiecej i to wlasnie oni tych mieszkan nie maja! Ci co mogli juz dawno mieszkanie kupili. Zas co do wypowiedzi o 'pedzie do mieszkan w wielkich miastach' to wez pod uwage, ze istnieje cos takiego jak relacja miasto-zarobki. W Warszawie czy Poznaniu zarobisz na pewno wiecej niz w Kluczborku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radi Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.247.udn.pl 23.05.08, 09:26 Mylisz się w dwóch kwestiach. 1. osoby stanowiące w Polsce II i III grupę podatkową to 6% (tak niedawno gdzieś podawali). 2. próg II grupy to ok. 43k (podstawa opodatkowania). Czyli wystarczy zarobek 50-parę k rocznie minus koszty ubezpieczenia społecznego. Dzieląc to przez liczbę miesięcy wychodzi mniej niż 5k miesięcznie brutto żeby się władować do II progu. pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo 22.05.08, 13:58 >Dopóki ludzie będą się pchać do wielkich miast dputy ceny w nich >spadać nie będą. kolejny "wesoly jasio" co z rzeczywistoscia sie sprzecza. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Bardzo ciekawe :) 22.05.08, 14:18 > Dopóki ludzie będą się pchać do wielkich miast dputy ceny w nich > spadać nie będą. To ciekawe, bo juz spadaja i to z tygodnia na tydzien. Masz jakies wyjasnienie dlaczego tak sie dzieje? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: verver Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.statestreet.com 22.05.08, 15:16 zgadzam sie w 100%. Dawniej, nawet an zachodzie, najpierw sie osiagalo pewna pozycje zawodowa i zaczynalo przyzwoicie zarabiac potem kupowalo wlasne. Tereaz biedocie z 2k wmowili ze stac ich na 30 letnie kredyty na klitki w blokach w trzeciorzednych lokalizacjach. Nie chce nikogo urazac ale tak to wyglada, kazdy chce miec tu i teraz swoje m w duzym miescie bo ot chce. Tylko banda developerow mu nie pozwala. To jest rynek, w polsce brakuje mieszkan i bedzie brakowac ceny nie zjada o 20% w najblizszych 20 latach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrew Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.08, 20:01 Zakompleksiony(na)flustracie(tko). Odpieprz się od Kluczborka!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misio z Lomzy Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.chello.pl 24.05.08, 18:13 Choc sie ogólnie z tobą zgadzam, to mylisz się w jednym: w Łomży, Kluczborku czy Pile wcale nie jest tanio. 3-4 lata temu mieszkania były po 2 tysiące, teraz są po 4-5 (szczeg. w dobrej lokalizacji, z dobrych materiałów). Pzdr, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.113.87.228.plusnet.pte-ag2.dyn.plus.net 22.05.08, 12:54 polska padla ofiara zagranicznych spekulantow, wchodzac do unii nikt nie myslal o tym zeby stworzyc w panstwie mechanizmy obronne przed takimi dzialaniami, nie tylko developerka jest manipulowana, gielda, kursy walut, przetargi, nie potrafimy sie przed tym bronic nie ma prawa ktore chronilo by polaka w polsce, mozna mu wmowic wszystko wypompowac kapital i zniknac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szalenstwo 500.000zl za 50m2 z wielkiej plyty w Wa-wie IP: *.bredband.comhem.se 22.05.08, 12:59 to maja byc mieszkania dla najbiedniejszych...zarabiajacych na pensyjce po 1500-2000 na reke....mieszkania te jeszcze trzeba remontowac....i oplata za czynsz moze wzrosnac bo czekaja spóldzielnie wielkie remonty...ocieplenia, wymiany rur, itp... JUZ WIDZE SPADEK CEN... za takie syfiaste z plyty mieszkania biedni ludzie musieli placiic taaka kase...te mieszkania sa glosne wszystko slychac jak ktos spuszcza wode w toalecie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rimi Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 13:01 Tak tak, szukajmy wszędzie wrogów i sprawców polskich nieszczęść. Tylko niech każdy najoierw zrozumie, że w Polsce mamy wielkie PARCIE NA WARSZAWĘ (i kilka innych dużych miast). W Rzeszowie ceny są niższe o połowę niż w Wawie, w Opolu tak samo (patrz ceny na oferty.net). Więc ktoś kogo nie stać na mieszkanie w stolicy może je kupić za pół ceny w Opolu. NIE WSZYSCY MUSZA MIESZKAĆ W WARSZAWIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja No to spróbuj w Rzeszowie zarobić 1/2 tego co w Wa IP: *.lublin.mm.pl 22.05.08, 13:08 No to spróbuj w Rzeszowie zarobić 1/2 tego co w Wawie, niemożliwe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rimi Re: No to spróbuj w Rzeszowie zarobić 1/2 tego co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 13:18 No właśnie; chcesz zarabiać dużo to płać dużo (za mieszkanie, za utrzymanie) - kup mieszkanie w Warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: No to spróbuj w Rzeszowie zarobić 1/2 tego co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 14:40 Dlaczego nie? Ja mieszkam w Toruniu i zarabiam 15000-20000, a w porywach więcej. A jak tam w Warszawie? 30-40k? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: depp Re: No to spróbuj w Rzeszowie zarobić 1/2 tego co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 14:58 Gość portalu: Piotr napisał(a): > Dlaczego nie? Ja mieszkam w Toruniu i zarabiam 15000-20000, a w > porywach więcej. A jak tam w Warszawie? 30-40k? To teraz jeszcze sprawdź, jaki procent zatrudnionych w Toruniu zarabia 10 tysięcy, a jaki - w Warszawie. I jakie szanse na osiągnięcie takiego wynagrodzenia ma młody człowiek o podobnym wykształceniu w obu tych miastach. W moim rodzinnym miasteczku (15 tys. mieszkańców) też są ludzie, którzy zarabiają po kilkanaście tysięcy, np. burmistrz czy dyrektor szpitala. Niemniej jednak młody człowiek nie ma tam żadnych szans na normalną pracę, nie mówiąc już o dobrze płatnej. Uciekają wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomo IP: *.punkt.pl 22.05.08, 18:21 Mieszkam w Opolu i nie zauważyłem tych niskich cen o których piszesz. Portal oferty.net? Nie badz smieszny. A rynek wtórny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.satfilm.net.pl 22.05.08, 13:07 Ceny spadną i to o 40 do 50% z bardzo prostego powodu. Przez lata w USA i Europie zachodniej nieruchomości były dobrą inwestycją kapitału i spora ich część była kupowana jako inwestycja - za niski kredyt kupowano nieruchomości licząc na duży zysk wynikający ze wzrostu wartości nieruchomości. W Polsce ten proces zaczął się po naszym wejściu do UE. Popyt się mocno zwiększył, gdyż oprócz Polaków kupować nieruchomości zaczeli inwestorzy zagraniczni - małe rodzinne firemki i wielkie firmy. To nagłe zwiększenie popytu zaowocowało powstaniem bańki windującej ceny nieruchomości do bardzo bardzo mocno zawyżonego poziomu. Rok temu ta bańka pękła - zaczęło się w USA, a teraz jak choroba rozprzestrzenia się na kraje zachodniej Europy. Mimo sztucznych wysiłków deweloperów próbujących utrzymać aktualny poziom cen - ceny już również u nas zaczęły wyraźnie spadać, a w ciągu najbliższych 2 lat nastąpi ich drastyczny spadek. Zagraniczne firmy już straciły zainteresowanie zakupem nowych nieruchomości - co ograniczyło popyt, a teraz dodatkowo widząc co dzieje się z nieruchomościami w ich krajach robią wszystko żeby pozbyć się zakupionych wcześniej nieruchomości - chcą zrealizować zyski, lub ograniczyć straty. To z kolei doprowadza do zwiększenia podaży domów i mieszkań. Dodatkowo również bardzo ważne jest ograniczenie popytu przez Polaków, którzy doszli do wniosku, że po prostu nie stać ich na zakup mieszkania, lub domu, a jeszcze dodatkowo banki które w Polsce należą do zagranicznych instytucji mocno ograniczają możliwość zaciągania nowych kredytów pod zakup nieruchomości. Wnioski: Wszystkie czynniki pokazują, że spadek cen jaki zaczął się rok temu to dopiero początek i w krótkim okresie czeka nas duże załamanie cen nieruchomości które sprawi, że wrócą one do realnych poziomów. Jest takie powiedzenie: Jak coś szybko rośnie, to potem szybko spada!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nico Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.08, 13:20 Nikt nie chce pamiętać , że jak się wszystko zaczynało przed paru laty to też za przyczynaą naszego Jarusia i Lesia , który zamiast się zajmować tym , żeby ludzi nie straszyć 22% Vatem na wszystko od 2008 roku , zajmowali się tym dopiero przed samymi wyborami , bo wcześniej szukali agentów. I też choćby za to powinni ponieść dzisiaj konsekwencje. Dokładnie tak samo będzie już za kolejne dwa lat , bo gdzieś czytałem , że sprawa vatu ma znowu powrócić . I nie uratuje nas wtedy nawet nasz Donaldiniio , bo ontak jak zawsze bedzie ratował tylko swoją d...pę. Ja wcześniej pisząc o ziemi , myślałem o takich małych miastach jak moje do 100 tys mieszkańców, gdzie metr przed dwoma laty był po 30-40 złotych , dziś ludzie zabijają się na przetargach płacąc w granicach miasta po 100 zł , bo prywatnej ziemi nikt nie chce sprzedać , i gdzie za dwa lata ten metr będzie kosztował ze 150 zł . Tu też są ludzie którzy mają po 5, 8, 10 tys pensji i chcą się budować a nie ma za bardzo co kupić . A co do tego Gościa z Geteborga , w Polsce żyją też ludzie ktorzy chcą aby ich rodzice nie kończyli w domach starców , szczególnie teraz gdy widzą jak one mogą wyglądać w telewizji . Chcą żyć z własną rodziną i jeżdzić starym gratem będąc razem ze wszystkimi u siebie , niż nowym autem po Geteborgu . Nie żebym miał do kogoś pretensje, ale byłem już 10 lat na emigracji i naprawdę doceniam to comam u siebie. Pozdrowienia do Geteborga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzikus Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości IP: *.acn.waw.pl 22.05.08, 13:26 W Warszawie durni ludzie dali się ogłupić i w zeszłym roku doszło na takich scen ze ustawiały się na Mokotowie do biur developerów kolejki już od 3 nad ranem aby zawrzeć umowę kupna na mieszkania istniejące tylko na papierze a teraz płaczą. Takich debili to mi nawet nie szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max W dluzszym okresie nieruchomosci beda drozec... IP: *.dyn.iinet.net.au 22.05.08, 13:36 Jezeli ceny sie zatrzymaja, czy spadna na 2-3 lata to potem i tak beda isc w gore - zarobki rosna, inflacja tez, w normalnej gospodarce to jest norma. Oczywiscie, ze beda rosnac nie w takim tempie jak przez ostatnie 3 lata, ale beda, bo wszystko idzie w gore... Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: W dluzszym okresie nieruchomosci beda drozec. 22.05.08, 13:40 > Jezeli ceny sie zatrzymaja, czy spadna na 2-3 lata to potem i tak > beda isc w gore - zarobki rosna, inflacja tez, w normalnej > gospodarce to jest norma. Oczywiscie, ze beda rosnac nie w takim > tempie jak przez ostatnie 3 lata, ale beda, bo wszystko idzie w > gore... oczywiscie ze beda rosly - na rowni z inflacja, ale wczesniej musza spasc do ceny nakreslonej wylacznie przez ta inflacje, nie banke.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: templariusz Re: W dluzszym okresie nieruchomosci beda drozec. IP: *.chello.pl 22.05.08, 13:43 Tak, będą rosnąć. Za 10 lat może dojdą do poziomu z 2007;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eldricht "W dłuższym okresie wszyscy będziemy martwi" IP: 80.51.132.* 22.05.08, 14:01 J.M Keynes Odpowiedz Link Zgłoś
twojalewareka Polska jak wydmuszka 22.05.08, 13:53 Specem nie jestem i udawac takiego nie zamierzam. Ale czy trzeba byc expertem na rynku nieruchomosci by zauwazyc prosty mechanizm? Polska stala sie wydmuszka dla spekulacyjnego kapitalu zagranicznego. Po wejsciu do unii podaz wzrosla drastycznie, szal na kredyty i mieszkania wywindowal ceny do jednych z najwyzszych w Europie. 3 lata temu za 100.000EUR mozna bylo kupic praktycznie 2pokojowe mieszkania w Warszawie, dzis mozna sprzedac je za ok 800.000zl bez problemu, co daje kwote ok 250.000EUR. Prosze mi podac inwestycje o takim zysku procentowym w ciagu 2-3 lat? Polacy dali sie wpuscic w maliny, a pieniazki odplyna z kraju, zostawiajac polakow z gigantycznymi kredytami splacanymi za mieszkanie o wartosci 60-70% kredytu. Ci ktorzy mieli na tym zarobic juz zarobili, naiwni pozostaja z placzem. Odpowiedz Link Zgłoś
sznicel4 "Deweloperzy i analitycy żyją w świecie fantazji" 22.05.08, 14:03 czy tusk też jest deweloperem? buahahahahahahahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
bolek1965 Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości 22.05.08, 14:19 Co za bełkot. Ile ten analityk żydowskiej firmy Wealth Solutions skończył klas podstawówki? Podejrzewam że trzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Mieszkania będą drożeć a nie tanieć IP: *.tktelekom.pl 22.05.08, 14:25 Ceny materiałów podrożały pensje budowlańców też, pensje Polaków też poszły w górę, w nastepnym roku zacznie się obniżanie stóp procentowych zobaczycie wtedy jak ceny ruszą w góę Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Fascynujace :) 22.05.08, 14:32 > Ceny materiałów podrożały Sa drozsze niz w Niemczech? Nie? > pensje budowlańców też Sa wyzsze niz w Niemczech? Nie? > pensje Polaków też poszły w górę Sa wyzsze niz w Niemczech? Nie? To ciekawe: ziemia u nas tansza, materialy budowlane tez, pensje nizsze, a mieszkania drozsze... Jak to mozliwe, geniuszu? A moze wiesz ze to nieprawda, tylko sprzedac nie mozesz swojej "ynwestycyji", wiec klamiesz na forum? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: highANDdry Re: Fascynujace :) IP: *.chello.pl 23.05.08, 11:18 > > Ceny materiałów podrożały > > Sa drozsze niz w Niemczech? Nie? Nie. Nie sa drozsze. > > pensje budowlańców też > > Sa wyzsze niz w Niemczech? Nie? Nie. Rowniez nie sa wyzsze. > > pensje Polaków też poszły w górę > > Sa wyzsze niz w Niemczech? Nie? Rowniez nie sa wyzsze. > To ciekawe: ziemia u nas tansza, materialy budowlane tez, pensje nizsze, a > mieszkania drozsze... Jak to mozliwe, geniuszu 1. Ziemia w centrach miast jest w Polsce drozsza niz w Niemczech, gdyz w Polsce wiekszosc miast nie ma obowiazujacego planu zagospodarowania a 50-60% ziemi w granicach aglomeracji to ziemia rolnicza. 2. Poprosze o KONKRETNY link do oferty cenowej w np. Monachium. Wazne by bylo to mieszkanie NOWE i znajdowalo sie w odleglosci 3 kilometrow od centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Fascynujace :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 11:26 Plan zagospodarowania przestrzennego też mozna tak zrobić żeby przez najbliższe kilkanaście lat nie dało się na objetym nim terenie nic wybudować. Na przyklad Łuk Siekierkowski w W-wie i wprowadzony do planu obowiązek odprowadzania wody do kanalizacji burzowej ktora zgodnie z planem ma być wybudowana przez miasto dopiero około 2020 roku. Po prostu życie w "Lodziarni" musi kosztować tych co lodów nie kręcą. Gość portalu: highANDdry napisał(a): > 1. Ziemia w centrach miast jest w Polsce drozsza niz w Niemczech, gdyz w Polsce > wiekszosc miast nie ma obowiazujacego planu zagospodarowania a 50- 60% ziemi w > granicach aglomeracji to ziemia rolnicza. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Och, jak sie strasznie zezloscilem :) 22.05.08, 14:35 Rozumiem ze kolega kupil atrakcyjna nieruchomosc w postaci komorki na narzedzia w bloku z wielkiej plyty na poziomie -1 za 15KPLN/m2 i teraz go tak boli, ze inwestycyja straszliwe straty przynosi, tak? No coz, jak ktos durny do reszty, to w dupe dostaje i wszedzie Zydow widzi :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Powiem wam dlaczego zawsze beda drozec. To proste: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 14:22 Poniewaz prawie wszyscy politycy, wplywowi dziennikarze, wysocy urzednicy, bankowcy itd. maja najczesciej po kilka albo i wiecej atrakcyjnych mieszkan oraz hektary gruntów. Przeczytajcie sobie chocby deklaracje majatkowe np. posłów albo nawet radnych Warszawy, to sie wam oczy otworza. Ci ludzie, elita, maja rózne mozliwosci wplywania na media, prawo, ekonomike w taki sposób, aby ich majatek tylko rósł. Przyklad? W calym cywilizowanym swiecie jest wysoki kataster, np. w liberalnych i prorynkowych USA do 4% rocznie. We Francji jest bardzo wysoki podatek na drugie i następne mieszkania. Idt. A to po to, aby ograniczyc spekulacje oraz aby gminy (bo to podatek samorzadowy) mialy pieniadze na drogi, policje, szkolnictwo itd. Czy widzieliscie gdzies w centrach cywilizowanych duzych miast hektary pustych dzialek "zamrozonych" jako lokata? Czy gdzies w rozwinietcyh krajach stoja tysiace pustych mieszkan, a ludzie tymczasem gniezdza sie w klitkach? Nie ma takiej mozliwosci, bo kataster zjadlby wlasciciela. A w Polsce zwykły Kowalski zapłaci 19% podatku od odsetek z uciółanej lokaty, natomiast Morda-Ty-Moja dostanie jeszcze unijną dotację do "rolnej" ziemi, a gdy ją po pięciu latach z wielokrotnym zyskiem sprzeda nie zapłaci grosza podatku. W Polsce od lat mówi sie o katastrze, i tylko mówi. W tym czasie zamiast katastru który uderzylby w spekulantow, czesto zagranicznych, wprowadzono np. akcyze na prad. Za m.in. tą akcyze płaconą przez emerytów, a nie podatek lokalny pobierany od wlascicieli gruntów buduje sie im np. droge i kanalizację do pustej dzialki - po to, aby jej wartosc wielokrotnie wzrosla. Mówiac inaczej golodupcy, którzy marza o mieszkaniu na tej dzialce z wlasnych podatków sfinansuja infrastrukture, dzieki czemu cena mieszkania, która zaplaca bedzie wyzsza. No bo przeciez jest przy eleganckiej asfaltowej drodze a dzieki kanalizacji nadaje się już pod budownictwo wielorodzinne! Oczywiście plan zagospodarowania (też za pienądze emerytów) zostanie sporządzony tylko dla terenów gdzie działki mają "znajomi królika". I nigdzie indziej planów nie zrobią, bo gdyby nie daj Boże podaż gruntów budowlanych się zwiększyła to przeciez cena działek spadnie. Tak wiec zrozumcie, ze sa w Polsce dwie grupy ludzi - ci co maja, czesto bardzo duzo maja i ci co chcieliby miec. Która grupa rzadzi? No, to chyba juz wszystko jasne. Spadną tylko ceny slumsów w wielkiej płycie. Też prosta przyczyna - bo elity "na górce" już się tego badziewia pozbyły ha ha! Durnie będą im natomiast do końca swojego (albo i ich dzieci) życia spłacały kredyt za te niby-mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: Powiem wam dlaczego zawsze beda drozec. To pr IP: *.gprs.plus.pl 22.05.08, 14:45 Mądre słowa Odpowiedz Link Zgłoś
comrade Re: Powiem wam dlaczego zawsze beda drozec. To pr 22.05.08, 17:45 > Czy gdzies w rozwinietcyh krajach > stoja tysiace pustych mieszkan, a ludzie tymczasem gniezdza sie w > klitkach? W Hiszpanii jest dokładnie taka sytuacja że dziesiątki tysięcy mieszkań całkowicie nowych stoją całkowicie puste. Jest nawet takie osiedle pod Barceloną na bodajże 20 tys. ludzi, wybudowane 2 lata temu i co dziesiąte mieszkanie tylko zamieszkane... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin Re: Powiem wam dlaczego zawsze beda drozec. To pr IP: *.bri.connect.net.au 23.05.08, 05:00 > > W Hiszpanii jest dokładnie taka sytuacja że dziesiątki tysięcy mieszkań > całkowicie nowych stoją całkowicie puste. Jest nawet takie osiedle pod Barcelon > ą > na bodajże 20 tys. ludzi, wybudowane 2 lata temu i co dziesiąte mieszkanie tylko > zamieszkane... to efekt podobnego, jak polski "boomu" na rynku nieruchomosci- budowane pod rynek expatriats z UK - czesto bez pozwolen, przez deweloperow spekulantow, kupowane tez przez tzw inwestorow, ktorzy po jakims czasie zaczeli sprzedawac probujac na tym sporo zarobic itd. Anglicy juz sie taka hiszpania nacieszyli i nasycili a deweloperzy ida sila rozpedu chyba ... ta sytuacja w Hiszpanii NIE JEST normalna radze poogladac UK TV "Selling houses abroad" - mozna zauwazyc wiele ciekaawych tendencji i dojsc do ciekawych wnioskow po Hiszpanii byla Bulgaria zdaje sie Czarnogora czy inna Slowenia a - jak sie wlasnie dowiedzialam - dosc niedawno Polska radze teraz (powaznie) zaczac rozgladac sie za nieruchomosciami w Rumunii Odpowiedz Link Zgłoś