Cześć! Jestem tu nowy!
BF - Moja ulubiona supergrupa! Po prostu - SUPER!

Szkoda, że się tak
szybko rozpadła. Podobno powód był błachy: chłopcy wkurzali się, że publika
wymagała od nich grania na koncertach kawałków z repertuaru Cream. "Klapek" -
wiadomo, klasa sama w sobie. "Piekarz" - bębniarz nieprawdopodobny. Winwood -
jeden z moich ulubionych klawiszowców rockowych. Uwielbiam jego jamowanie z
Heńkiem w "Voodoo Child" oraz za twórczość Traffica. No i Grech na deser,
choć ten grał najmniej - wcześniej bass posyłał nogami właśnie Winwood -
podobnie jak Manzarek z Doorsów chociażby - ale jego skrzypce niewątpliwie
dodawały kolorytu całości.
Jedyna płyta - świetna! Arcydzieło! W 2001, ukazała się edycja DeLuxe z dużą
ilością bonusów - w tym 5 kilkunastominutowych jamów z jedną absolutną
perełką: jamem akustycznym! Psychodelia pełną gębą.
Can't Find My Way Home, Presence Of The Lord, Sea Of Joy czu Do What You Like
to utwory, których mógłbym słuchać bez końca! Polecam!
Znacie? Lubicie?