Gość: revolver
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
12.05.04, 11:38
Od niedzieli mam trzy nowe płyty: PRINCE - Musicology, NERD - Fly or Die,
JOSS STONE - The Soul Session i no, trochę się uzależniłem. Nigdy jeszcze nie
udało mi się za jednym razem kupić tyle doskonałej muzyki, słucham tego na
okrągło i nie chcę przestać (wiem, że to minie, lecz czegoś lepszego teraz po
prostu nie ma!)
Trzy różne płyty ale temat ten sam: funk, soul i r&b (prawdziwy r&b, nie
popowe gówno). Wykonanie różne lecz każda z płyt zawiera elementy pozostałych
i w jakiś sposób się uzupełnia (jedność w wielośći?).
Słuchanie, w dowolnej kolejnośći, tych albumów sprawia mi niesamowitą radość -
i tego właśnie nie rozumiem!