Dodaj do ulubionych

Powalajace debiuty

IP: 158.75.1.* 28.04.03, 13:46
Tak sobie pomyslalem- o najlepszych debiutach w historii muzyki rockowej.
Mam tu trzech zdecydowanych faworytow. Od razu zaznaczam,ze wiele genialnych zespolow (szczegolnie z lat 60/70-tych) wydalo pierwszy album i jak sie okazalo ostatni.Debiut byl w tym przypadku koncem-Takich albumow jest mnostwo( Bakerloo,Museo Rosenbach,Tonton Macoute,Indian Summer itd).
Mam na mysli zespoly-instytucje,tworzace przez dluzszy okres czasu.A na ich pierwszych albumach-jest juz w pelni uksztaltowany styl muzyczny-ktory w przyszlosci bedzie urozmaicany.
Acha- i uwazam,ze te trzy albumy wytyczyly nowa jakosc w muzyce rockowej:
Debiut numer 1 (zdecydowany faworyt)- King Crimson "In the court of the crimson king"
Numer 2- Black Sabbath
Numer 3 - The Doors
Z lat 80-tych dodalbym jeszcze : Metalica "Kill'em All" i pierwszy Iron Maiden.
Lata 90-te - Pearl Jam "Ten"
p.s. Ktos moze sie dziwic,ze pominalem Led Zeppelin- im rezerwuje 4 miejsce.
Obserwuj wątek
    • ugugunana Re: Powalajace debiuty 28.04.03, 13:50

      Nie waham się ani chwili:

      Jimi Hendrix - Are You Expirienced... To był cios obuchem!

      • aric666 Re: Powalajace debiuty 28.04.03, 14:02
        Wchodząc na ten watek zastanawiałem się czy bedzie tu mowa o histori odległej
        czy raczej nowych propzycjach. Widzę, że jednak wielkie kamienie milowe
        wydobyto.smile
        Nie zapomnijmy o The Doors, uważam, że najlepsze płyty to pierwsza i ostatnia.smile
        Gunsi. Tylko czy bierzemy Appetite czy Lies, Live? Appetite to było cos!!!
        Dodałbym tez Ledów i Police.
        No i Van Halen. Zdecydowanie pierwsza płyta jest najlepsza.
        • ilhan Re: Powalajace debiuty 28.04.03, 14:06
          aric666 napisał:

          > No i Van Halen. Zdecydowanie pierwsza płyta jest najlepsza.

          O, fakt, pierwszą płytę Van Halen kiedyś słyszałem i zrobiła na mnie bardzo
          duże wrażenie.
        • Gość: ociecdyrektor Re: Powalajace debiuty IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 28.04.03, 14:07
          Dzięki stary za przypomnienie o Van Halen "I". Jak mogłęm o tym zapomnieć. Te
          kurewskie "ćwiczenie palców " (Eruption") no a potem, ten pierwszy riffy w
          kawałku "Ain't Talking About Love" (Chyba jakoś tak to się nazywa). To jest
          kur.. muzyka!!!!!!!!!!!!!!!
          • aric666 Re: Powalajace debiuty 28.04.03, 14:17
            No Vany Haleny to potega. Ale niestety już przy Diver Down zaczyna mi się
            odechciewać słuchania. II jest porzadna i bardzo równa, prawie tak dobra jak
            jedynka. Lubię jeszcze Fair Warning, no i powiedzmy Women & Children First, ale
            od 1984 i późniejszych to uciekam jak od ognia.smile

            A wracając do tematu to uważam że pierwszy Queen jest niesamowity. Surowy i
            powiedziałbym Hendrixowski. A później jak kto lubi. Dla mnie skończyli się po
            Day at the Races.
      • ilhan Speak and Spell? ;))))))))))) 28.04.03, 14:05
        Stone Roses, Stone Roses, 1989 (z góry pierwsze miejsce w jakimkolwiek moim
        rankingu płytowymsmile)
        Definitely Maybe, Oasis, 1994
        Murmur, R.E.M., 1983
        The Smiths, The Smiths, 1984
        Appetite For Destruction, Guns'n'Roses, 1987
        Ten, Pearl Jam, 1991

        W tej właśnie kolejności bym to widział.
      • foxy21 Re: Powalajace debiuty 28.04.03, 14:56
        ugugunana napisał:

        >
        > Nie waham się ani chwili:
        >
        > Jimi Hendrix - Are You Expirienced... To był cios obuchem!
        >


        Nic dodac, nic ujac!
        Swiete slowa, to byla rewolucja!
        Szkoda, ze teraz tak niewielu potrafi zaskoczyc.
    • Gość: ociecdyrektor Re: Powalajace debiuty IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 28.04.03, 14:00

      Kolejność przypadkowa -
      Velvet Underground & Nico
      Frank Zappa (nie pamiętam tytułu, coś tam ze słowem "Freak...."
      Carnivore "Retaliation"
      • cze67 Re: Powalajace debiuty 28.04.03, 14:01
        Gość portalu: ociecdyrektor napisał(a):

        >
        > Kolejność przypadkowa -
        > Velvet Underground & Nico
        > Frank Zappa (nie pamiętam tytułu, coś tam ze słowem "Freak...."

        Freak Out!
        • Gość: Argus Re: Powalajace debiuty IP: 158.75.1.* 28.04.03, 14:24
          Aric- dobre przypomnienie! Jedynka Queenu jest bardzo fajna! Troche szkoda,ze to tak niedoceniona plyta- a dla mnie jest to obok "Innuendo" ich najlepszy album. Czyli pierwszy i ostatni album (za zycia Mercurego).
          • aric666 Re: Powalajace debiuty 28.04.03, 14:39
            No wspomniałbym tu jeszcze o Black Crowes.
            Aaa i jeszcze dwóch kapelkach z kolekcji moich ulubionych ale niezbyt
            popularnych. A mianowicie King's X i Blues Traveler. (zespoły lekko rózne od
            siebiesmile Ich późniejsze albumy, zwłaszcza Faith Hope Love w przypadku tego
            pierwszego i Save Your Soul, czy Thives & Travelers są ciutkę lepciejsze od
            pierwszych, ale ich muzyka jest tak powalająca, że gdy posłuchałem pierwszych
            płyt obu zespołów to mnie troszku zatkało.
    • Gość: AgentCooper Re: Powalajace debiuty IP: 143.26.82.* 28.04.03, 14:39
      cudze chwalicie, wlasnego nie znacie...

      Republika "Republika"
      Klaus Mitffoch "Klaus Mitffoch"

      Obydwie plyty zrewolucjonizowaly nasza scene rockowa wczesnych lat
      osiemdziesiatych.
      Obydwie wciaz dobrze brzmia.
      Obydwie zawieraja hiciory ktore do tej pory sa w stanie rozruszyc kazda impreze.
      • Gość: AgentCooper Re: Powalajace debiuty IP: 143.26.82.* 28.04.03, 15:11
        Gość portalu: AgentCooper napisał(a):

        > cudze chwalicie, wlasnego nie znacie...
        >
        > Republika "Republika"
        > Klaus Mitffoch "Klaus Mitffoch"
        >

        chyba niezle dalem ciala - wlasnie przeczytalem co napisalem - przeciez chodzi
        o "Nowe Sytuacje".....starosc nie radosc....
        • pizmak31 Re: Powalajace debiuty 28.04.03, 15:31
          Agencie, masz moje calkowite poparcie w kwestii Klausa i Republiki.

          I'll always take the roundabout way
          Waiting on the rain
          For I was born with a habit, from a sign
          The habit of a windswept thumb
          And the sign of the rain
          It's started raining
      • Gość: kubasa Re: Powalajace debiuty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.03, 15:16
        1.Joy Division "Unknown Pleasures"
        2.King Crimson "In The Court Of The Crimson King"
        3.Interpol "Turn On The Bright Lights"

        ...i reszta fantastycznych debiutow


        Pearl Jam "Ten"
        The Clash "The Clash"
        The Sex Pistols "Nevermind The Bollocks"
        The Stone Roses "The Stone Roses"
        The Smiths "The Smiths"
        R.E.M "Murmur"
        Pink Floyd "The Piper At The Gates Of Dawn"
        Pixies "Surfer Rosa"
        Jesus & Mary Chain "Psychocandy"
        Kult "Kult"
        • Gość: graypfruit Re: Powalajace debiuty IP: *.dhcp.qc.edu 30.04.03, 17:48
          milutko ze ktos wspomnial 'surfer rosa' pixies.
          choc autor watku zastrzegl ze chodzi o najlepsze debiuty w historii muzyki
          rockowej, ja pozwole sobie dodac jeszcze swietne debiuty grup nierockowych:
          'becoming x', sneaker pimps
          'maxinquaye', tricky
          'endtroducing', dj shadow
          i 'blue lines', massive attack
    • mallina Re: Powalajace debiuty 28.04.03, 21:08
      Appetitte For Destuction - Guns'n Roses
      Ten - Pearl Jam
      Kill'em All - Metallica
      The Lion and the Cobra - Sinead O'Connor
      Kinematografia - Paktofonika
      • sr66t66t66 Re: Powalajace debiuty 28.04.03, 22:16
        James Brown "Papa's got a brand new back"
        NIRVANA "Nevermind"
        Breakout "Poszła bym za tobą"
        • ilhan Re: Powalajace debiuty 28.04.03, 22:22
          sr66t66t66 napisał:

          > NIRVANA "Nevermind"

          To nie debiut.
          • sr66t66t66 Re: Powalajace debiuty 28.04.03, 23:00
            ilhan napisał:

            > sr66t66t66 napisał:
            >
            > > NIRVANA "Nevermind"
            >
            > To nie debiut.
            >
            no fakt to było "Bleach" ale przypomniane długo później i dla mnie prawdziwym
            muzycznym debiutem Nirvany, który nadał kształt przyszłej muzyce lat 90
            było "Nevermind"
            • ilhan Re: Powalajace debiuty 29.04.03, 09:53
              sr66t66t66 napisał:

              > ilhan napisał:
              >
              > > sr66t66t66 napisał:
              > >
              > > > NIRVANA "Nevermind"
              > >
              > > To nie debiut.
              > >
              > no fakt to było "Bleach" ale przypomniane długo później i dla mnie prawdziwym
              > muzycznym debiutem Nirvany, który nadał kształt przyszłej muzyce lat 90
              > było "Nevermind"

              Baaaaaaaaaaaaaaaardzo mętne tłumaczenie smile)
        • vulture Re: Powalajace debiuty 29.04.03, 05:00
          sr66t66t66 napisał:

          > Breakout "Poszła bym za tobą"

          Chodzi o piosenki czy o całe płyty? Bo cały album nazywa się "Na drugim brzegu
          tęczy" i zawiera chyba jeszcze bardziej porywające "Gdybyś kochał, hej!", że o
          utworze tytułowym nie wspomnę.

          Iron Butterfly "In-A-Gadda-Da-Vida". Debiut o tyle porywający, że potem grupa
          nie nagrała już niczego, co byłoby w stanie porwać słuchaczy jeszcze raz.
          • Gość: Jacek Re: Powalajace debiuty IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 07:21
            vulture napisał:
            > Iron Butterfly "In-A-Gadda-Da-Vida". Debiut o tyle porywający, że potem grupa
            > nie nagrała już niczego, co byłoby w stanie porwać słuchaczy jeszcze raz.

            Witam !
            Złote słowa - może jeszcze Butterfly Bleu, a z innych debiutów (i tylko)
            dodałbym Refugee.
            Pozdrawiam.
          • Gość: As Re: Powalajace debiuty IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 29.04.03, 07:59
            vulture napisał:

            > sr66t66t66 napisał:
            >
            > > Breakout "Poszła bym za tobą"
            >
            > Chodzi o piosenki czy o całe płyty? Bo cały album nazywa się "Na drugim
            brzegu
            > tęczy" i zawiera chyba jeszcze bardziej porywające "Gdybyś kochał, hej!", że
            o
            > utworze tytułowym nie wspomnę.
            >
            > Iron Butterfly "In-A-Gadda-Da-Vida". Debiut o tyle porywający, że potem grupa
            > nie nagrała już niczego, co byłoby w stanie porwać słuchaczy jeszcze raz.
            >
            >

            I znowu muszę Cię poprawić, płyta ta nie była debiutem Żelaznego Motyla.
            Pisaliśmy o tym zresztą jakieś pół roku temu.
            • Gość: Jacek Re: Powalajace debiuty IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 08:10
              Gość portalu: As napisał(a):

              > I znowu muszę Cię poprawić, płyta ta nie była debiutem Żelaznego Motyla.<

              Witam !
              Racja, ja również błędnie myślałem (przez ponad 30 lat), że to był debiut.
              Nigdy nie jest za późno na korektę wiedzy.
              Pozdrawiam.
              • vulture ajron baterflaj 29.04.03, 21:49
                Po raz kolejny przepraszam, ale najwyraźniej jest to już wyryte w mej nędznej
                świadomości...
    • pixie Re: Powalajace debiuty 28.04.03, 21:58
      Mnie powaliły:
      Jane's Addiction - Nothing's Shocking (nie liczę pierwszej koncertowej)
      Elvis Costello - My Aim Is True
      Nine Inch Nails - Pretty Hate Machine
      Marillion - Script for a Jester's Tear
      Emerson, Lake & Palmer - Emerson, Lake & Palmer
      Massive Attack - Blue Lines
      Mniej więcej w tej kolejności. Ale i Led Zeppelin, Pixies, Pink Floyd, Queen,
      jak najbardziej popieram.
      • Gość: soso Re: Powalajace debiuty IP: 195.41.66.* 29.04.03, 06:36
        Zeby sie nie rozwodzic, dobry jest takze 'yes' zespolu 'yes'. Slucham wciaz
        bardzo czesto.

        pzdrw

        soso
    • greg6kor6 Re: Powalajace debiuty 29.04.03, 08:12
      Uważam, że takim debiytem jest pierwsza płyta Jamiroquaia..."Emergency on
      Planet Earth"...świetna lekko jazzująca płytka...już drugiej tak dobrej nie
      nagrał.......

      pozdr
    • piowiec Re: Powalajace debiuty 29.04.03, 11:40
      argus napisał :
      Mam na mysli zespoly-instytucje,tworzace przez dluzszy okres czasu.A na ich
      pierwszych albumach-jest juz w pelni uksztaltowany
      styl muzyczny-ktory w przyszlosci bedzie urozmaicany.

      Mysle ze pierwsza płyta U2 - Boy spełnia powyzsze warunki i nie była jeszcze w
      tym watku wymieniana .
      Pozdr.
      • Gość: xamel Re: Powalajace debiuty IP: *.dop.krakow.pl 29.04.03, 12:40
        a reigninblood ty slyszal ???
        • Gość: Laik Re: Powalajace debiuty IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.03, 17:14
          Gość portalu: xamel napisał(a):

          > a reigninblood ty slyszal ???

          też nie debiut...
    • dreaded88 Jeżeli to można nazwać debiutami... 29.04.03, 15:32
      Danzig I
      Nick Cave & Bas Seeds "From Her to Eternity"
    • Gość: Druss Re: Powalajace debiuty IP: 81.210.23.* 30.04.03, 17:38
      No i "Dire Straits" DIRE STRAITS z powalającym pierwszym kawałkiem "Down To
      The Waterline"

      Ukłony pierwszomajowe smile
      Druss
      • cze67 Re: Powalajace debiuty 01.05.03, 15:58
        Mnie kompletnie powalił debiut Ścianki. Statek kosmiczny to jedna z najlepszych
        polskich płyt w ogóle. Powalający (choć o wiele subtelniej) jest też debiut
        Marka Grechuty.
        • Gość: Argus Re: Powalajace debiuty IP: 158.75.1.* 02.05.03, 14:24
          Rzeczywiscie-jesli brac pod uwage polska muzyke-
          debiut Grechuty-cudo.
          Pierwszy SBB-kamien milowy...
          Swietny kiedys zespol Sweet Noise- "Respect"-to byl cios.
          Pierwszy Illusion-tez robil wrazenie.
          Acid Drinkers- Are you a rebel?- kawal dobrego grania z "jajem".
          Kat - 666 - bardzo nowatorska w Polsce rzecz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka