Gość: Krzysztof Plebs
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.07.10, 20:51
tematów
Gonicie już resztkami
~Krzysztof (...) / 2010-07-29 19:09/ Dom stoi i właśnie teraz
zatętni dopiero życiem, pod jednym warunkiem: nie będą w nim na
pewno przyjmowani ci, którzy okradali mojego Ojca, wynosili obrazy,
etc. Przez 3 lata była tylko pleśń i stęchlizna...i wałęsające się
po całej wsi psy...Słynny "cieć" Henio wraz z Januszem nie
wpuścili w zeszłym roku koni w "Dniu Konia", bo rzekomo
Mój Ojciec by się w grobie przewrócił... W tym roku wpuściłem i
stałem się wrogiem "Henia", który pod sklepem roztacza po
pijaku różne wizje alkoholowe...W przyszłym roku imprezy w
"Dniu Konia" wystartują z Domu Mojego Ojca!!!Dalsze
dywagacje pomijam, bo w części są po prostu żenujące. Widocznie
komuś nie w smak, że dom nie zniszczeje, jak miało to się dokonać i
nie pójdzie ta nieruchomość za grosze, bo Janusza będzie łatwo np.
„poznaniakowi” czy innym
„ptaszkom” z Bielska omotać. Ten jeden łapiduch
proponował swego czasu „całe” 100 tys. złotych,
a tak się podobno troszczył „medycznie” o
profesora….Broń mnie Boże od przyjaciół bo z wrogami sobie
sam poradzę, jak mawiali nasi przodkowie, więc zajmijcie się
wreszcie sobą, swoimi brudami i przynajmniej nie plączcie w te wasze
pseudo wojenki Zmarłego. Amen !
Dosyć tych plugawych ataków
~Krzysztof Maciąg (bez waszych pr / 2010-07-29 19:06/ Gratuluję
chamstwa i prostactwa oraz podszywania się pod znaną niedojdę
wiejską „pana Henia”… Jakoś zapomnieliście
napisać, że „Pani Sylwia” – jak to piszecie
– ostatnie 10 lat poświęciła w całości na wychowanie
niedoszłej „gwiazdy polskich skrzypiec” Pauliny P.,
która też w swoim czasie zamieszkała w Gulczewie i niemal codziennie
była przeze mnie dowożona i przywożona do Ogólnokształcącej Szkoły
Muzycznej im. Zenona Brzewskiego w Warszawie, popularnie zwanej
„Elitarną Szkołą Talentów Muzycznych” żeby udało się jej
zaliczyć II rok gimnazjum, bowiem ukochany „dziadziuś”
pułkownik LWP, politruk, pijak bijący swoją „uduchowioną
żonę” Janę niejaki Edward Janusz T. wyrzucił ją na początku
maja 2010 z mieszkania w Warszawie Wesołej… Paulina zapragnęła
jednak zostać dziennikarką i złożyliśmy stosowne papiery w Szkole w
Wyszkowie do klasy o takim profilu…..Ale ostatnio
„porzucona” Paulina wzorem starszej Kasi (19 lat - a
obie we wpisach „przyjaciół” funkcjonują jako małe
„dziewczynki”) wybrała ukochanego tatusia, który ją
jeszcze dwa lata temu dusił, o czym opowiadała wielu osobom…i
postanowiła zostać w Jeleniej Górze. Fajne pranie mózgu… Moim
zdaniem Paulina nie zostanie ani skrzypaczką, ani
dziennikarką…”Pani Sylwi” należą się ponadto
pieniądze od – można powiedzieć – byłego już męża Pawła
P., bowiem parę lat temu przejął on Firmę „Pani Sylwii”
wraz z całym rynkiem zamówień i założył sobie spółkę jawną, ale już
bez niej… nie płacąc w dodatku – jako pełnomocnik
składek na ZUS! I wreszcie motyw syna Sylwii z pierwszego małżeństwa
Alana R. z pewnym muzykiem „damskim bokserem” (obecnie
po kolejnym rozwodzie) też jest żenujący, bowiem po maltretowaniu
„Pani Sylwia” zostawiając wszystko, nie mając oparcia
nawet w swojej matce, nie mówiąc już o jej ówczesnym
„narzeczonym” pułkowniku Edwardzie Januszu T., który
pijany leżał, gdy „znany wrocławski muzyk R.” znęcał się
nad swoją – wówczas jeszcze – żoną – „Panią
Sylwią „ właśnie…. Więc od „Pani Sylwii” po
prostu się zawistnicy odp……!!!! Licznik energetyczny
jest przepisany na mnie, więc raczej nie słyszałem żeby jednocześnie
odciąć prąd i podpisać umowę…. Wody – owszem nie było
– bo mój syn Janusz mający się wraz z „panem
Heniem” opiekować końmi, domem i psami dopuścił do oddania
koni, zniszczenia pompy i pieca co… Gdyby „Pani
Sylwia” nie zajęła się najpierw wychowywaniem Katarzyny, a
potem talentem Pauliny, to pewnie nadal uczyłaby w szkole ( bowiem
pracowała jako nauczycielka w latach 1984 do 1990) i tylko w związku
z opieką nad dwoma córkami przestała pracować. Obecnie straciła więc
z mocy ustawy uprawnienia nauczycielskie. Mam jeszcze przypomnieć z
czego zrodziła się Firma „Tenet”? Nie z przemycanych
jeansów przypadkiem, panie Pawełku???!!! A przemyt był po to, żeby
ratować firmę…tyle, że wtedy nie nazywała się jeszcze
„Tenet”, panie P. A zapomniał pan jak wszystkie
pieniądze z pańskiego przemytu rzekomo panu dmuchnęli w Bułgarii i
wrócił pan goły…???!!! A może te pieniążki trafiły wówczas do
ukochanych rodziców pod Łódź ??? A wracając do „Dnia
konia”, to weszli ci, którzy chcieli i nie bali się (waszych
plugawych języków) wejść: Maciej Falkiewicz – znany malarz i
koniarz, płk Pałasz, Wojtek Idzi i jeszcze parę osób…. Więc
zbierajcie ciaptaki bardziej dokładnie te wasze brednie!!!
W istocie sprytna Sylwia........
~Zofia M. / 2010-07-29 18:59/ Moze i sprytna, po 2 małżenstwach, 3
podrzuconych ludzion , raczej ojcom na wychowanie dzieciach, czy to
spryt, czy raczej niedowład jakis? Kobieta po 50 - ce, po kursach
niektórych, niepracująca prawie nigdy, przy mężach, poki jeszcze sie
dalo wysiedziec, a potem hajda.....Wlasciwie to biedna kobieta,
zycie potargane, to tu, to tam, chyba wszystkie dzieci znać jej nie
chcą, bo i co tu sie dziwić, porzucająca swoje młode matka, to nie
matka, wiec czy sprytna? Teraz uwikla sie w Krzyska, a co on ma, 2
dzieci, a z nimi procesy w sadzie, dwie byle zony, tez procesy,
kilka bylych kochanek, w tym Danutę z niekonczaca sie afera, moze i
kilka aktualnych nałoznic, kto to wie, dlugi, procesy w sądach,
również karne, niebotyczne rachunki do spłacenia, ludzie!! Sprytna
kobieta by sie w to nie zaplatala, tylko pogubiona i pokiereszowana,
wspolczuje wlasciwie obojgu, bo zapewne za kilka miesiecy tez sie,
jak teraz , bedzie ich widywac w Sądzie, tyle, ze po roznych
stronach sali. Sprytna Kobieta, p. Sylwia he, he !!A że ladna, no
coz, tym to bardziej przykre i wzbudzajace litosc. Pozdrawiam.
Kto to jest piękna Sylwia?
~Jerzy Zych / 2010-07-29 18:30/ Z tego co wiem, to syn prof.
Maciąga jest aktualnie żonaty i jeszcze ( wiem z pewnych źródeł ) 2
miesiące temu mieszkał u swojej żony. Z Sylwią widywany jest od
jesieni 2009 r. i przedstawia ją jako swoją narzeczoną. Kto potrafi
wyjaśnić o co tutaj chodzi?
Pani Sylwia (...)
~SwissBoy / 2010-07-29 12:11/ Oto kilka refleksji z tego dnia:
^^Oczy panów przyciągały nie tylko piękne amazonki, które
przyjechały tu z Beatą Kornatką, właścicielką stajni w Niegowie.
Zainteresowanie wzbudzala również piękna p.Sylwia, od kilku tygodni
konkubina Krzysztofa (...), kobieta zamężna, ktora dla syna
Profesora opuściła dwoje dzieci w wieku szkolnym, co dla nie nie
pierwszyzna, gdyż zrobiła to i 20 lat wstecz, pozostawiając bez
opieki małego syna A., zalegając mu zresztą do dziś z alimentacją na
grube pieniądzei nie kontaktując sie z nim od wtedy. Pani Sylwia
starała się robic wrażenie bizneswooman, która zainwestuje w
Gulczewo, ale nie jest to prawdą, gdyż 50 - letnia p.Sylwia jest
osobą bez zawodu, bez wykształcenia, bez pracy, po dwóch
małżeństwach i trojgu porzuconych dzieci. Atrakcją był pokaz musztry
paradnej i bojowej w wykonaniu grupy kaskaderów konnych EAST RIDERS
ze Słupna. Podczas musztry paradnej jeźdźcy wystąpili w mundurach 11
Pułku Księstwa Warszawskiego. W drodze do Brańszczyka jeźdźcy
zatrzymali się przed domem Profeso