Dodaj do ulubionych

Parkujący w okolicach szpitala

IP: *.dami.pl 19.09.05, 12:56
Mieszkam w okolicach szpitala jeleniogórskiego i szlag mnie trafia jak
niekiedy nie mam gdzie zaparkować samoachodu bo większość miejsc zastawiona
jest przez przyjeżżąjących do szpitala (bo wszysycy wysiadający zmierzają w
tym jednym kierunku).Niektórzy spędzają tam godziny więc chyba jakby na ten
czas zapłacili za parking szpitalny to by nie zbiednieli a zresztą opłata za
parking nie jest jakaś wielka.Rozumiem że może nie wszystkich stać na opłate
ale niektórzy przyjeżdżąją takimi samochodami że raczej i na parking mają.Uff
to tyle, musiałem się wyżalic bo sie wściekłem gdy przed chwilą przyjechałem
do domu i musiałąm dwa razy objeźdżać dom w pouszkiwaniu miejsca by
zaparkować.
Obserwuj wątek
    • Gość: zenon5 Re: Parkujący w okolicach szpitala IP: *.ppp.tiscali.fr 19.09.05, 20:38
      w pewnym miescie niemieckim rozwiazano to bardzo prosto,wprowadzono urzedowe
      zezwolenia na parkowanie w obrebie zamieszkania.Tam masz prawo parkowac,placisz
      jakis ryczalt,ale masz gwarancje ze nikt nie zajmie ci miejsca.Tylko turysci
      maja problem,ale oni musza sie dostosowac i nie utrudniac codziennego
      zycia.Teren jest oznakowany,a policja parkingowa szybko reaguje.Wydaje mi sie to
      proste i skuteczne.
    • Gość: hexl Re: Parkujący w okolicach szpitala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.05, 21:25
      Napisz wniosek do Kusiaka o ustawienie parkomatów,i obowiązku płacenia między
      ósmą a osiemnastą, a dla mieszkańców o darmowe karty parkowania. Pewnie tego
      nie zrobią ale Tobie ulży. Będziesz miał świadomość, że chciałeś coś
      zrobić........ i przez następne miesiące będziesz szukał parkingu z tą
      świadomością :-))
      Albo pracuj dłużej i wracaj jak szpitalni goście się rozjadą. :-)))

      A tak na marginesie to rzeczywiście parking przy szpitalu jest tani i płaci się
      go raz dziennie niezależnie od tego ile razy się wjeżdża i wyjeżdża.
      Ludzie widzą budki i nie wjeżdżają.
      • Gość: zenon5 Re: Parkujący w okolicach szpitala IP: *.ppp.tiscali.fr 19.09.05, 21:35
        Skoro tak jak pisze hexl,to zrob inaczej,zobacz gdzie parkuje dyr szpitala i tam
        stawiaj samochod,a jemu zaproponuj kolo twojego domu.Tylko po co zaraz te
        parkomaty?A co stoi na przeszkodzie jesli chodzi o karty parkowania,Urzednicy
        czy przepisy?

        > Ludzie widzą budki i nie wjeżdżają

        Za kazda budka moze byc roznie,nie wiadomo co to za krolestwo,ale jak sie juz
        wjedzie jest sie wsrod swoich.
      • Gość: zenon5 Re: Parkujący w okolicach szpitala IP: *.ppp.tiscali.fr 19.09.05, 21:49
        Bilet do parku miniatur w Kowarach jest podobno wazny do konca zycia choc tez
        nie tani,wiec co lepsze ?Placic duzo ale raz,albo raz na jakis czas?Jak by na to
        nie patrzyl to pan Kusiak nie stawia automatow,on tylko daje pozwolenie firmie
        ktora je stawia.Pytanie tylko,czy wogole sa one potrzebne w kazdym miejscu?I to
        jest zadanie z ktorym sie musza zmierzyc nie pan Kusiak,czy jego nastepcy,TYLKO
        MIESZKANCY!!
    • Gość: Goska Re: Parkujący w okolicach szpitala IP: *.dami.pl 20.09.05, 11:58
      Widze że mam ten sam problem co pan Zibi bo również mieszkam koło szpitala.I
      nagminie obserwuje to samo co pisze pan Zibi.Dziś rano też podjechało piękne
      wypasione audi,zaparkowało, wysiadł elegancki pan w garniturze i podążł w
      kierunku szpitala.Najwyraźniej na parking nie miał.Z tego co słysze od sąsiadów
      i mieszkańców zmotoryzowanych to wszysycy na to narzekają.Bo wracając z pracy
      czy skądś tam nie mają gdzie postawić swojego samochodu.Pewnien pan z
      sąsiadującego z moim blokiem próbował nawet interweniować w tej sparwie i nawet
      obok jego bloku i przylegającego parkingu pojawiły się znaki z informacją
      zakazu parkowania który nie dotyczy tylko lokatorów ale "parkujący" nie robią
      sobie z tego nic.Owy pan jak kogoś zauważy to "przegania" i jadą na parking
      szpitalny ale żeby tak wszystkich upilnować to by musiał cały dzień spędzać
      przy oknie.Pozdrawiam forumowiczów,pa.
      • Gość: Zabobrze III Re: Parkujący w okolicach szpitala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 14:07
        Myślę, że każdy ma prawo postawić samochód tam gdzie mu się podoba. Ludzie nie
        wariujcie, bo wam życia zabraknie. Ciekawe, czy wszyscy tutaj narzekający są
        tak rygorystyczni w stosunku do samych siebie, jak gdzieś próbują załatwić
        sprawę poza miejscem swojego parkowania (zamieszkania). Zróbcie sobie rachunek
        sumienia to wam pomoże w konsumcji tego problemu.
        Pozdrawiam posiadaczy 4kółek, którym coraz ciężej znaleźć miejsce do
        zaparkowania swojej bryczki.
        • Gość: Zibi Re: Parkujący w okolicach szpitala IP: *.dami.pl 20.09.05, 14:21
          jasne że każdy ma prawo parkować gdzie chce ale skoro przy szpitalu ma do tego
          wydzielony parking to tam powinien parkować.Nie wiem jak inni więc mowie tylko
          za siebie że jak ma coś do załatwienia na mieście czy poza miejscem mojego
          zamieszkania to staram się parkować w wyznaczonym, do tego mmiejscu, płace za
          parking i tyle.I może i tak się wydawać że narzekamy ale jeśli wrcam do domu to
          chciałbym zaparkowac samochód i miec spokój a nieaz muszę czekać aż mi się
          miejsce zwolni i najczęściej nie zwalnia mi go sąsiad tylko ktoś wracajacy ze
          szpitala.Myśle że problem tu dotyczy opłaty parkingowej bo jak tylko budka
          parkingowych przy szpitalu się zamyka to koło mnie robi się miejsce.
    • Gość: Zabobrze III To może inaczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 17:18
      Czy wszystkie miejsca przy szpitalu muszą być płatne skoro cała infrastruktura
      powstała dzięki naszym podatkom i służy nam ubezpieczonym. Nikt nie przyjeżdża
      do przychodni lub szpitala, żeby sobie postawić tam samochód. Owszem niech
      będzie wydzielony fragment placu, na którym zapewniono by bezpieczeństwo
      samochodom i niech kosztuje nawet 10 zł za godzinę. Dochód z dobrze wykonanego
      zadania byłby zdecydownaie większy niż parodia, w której najczęściej dwoje
      obsługujących ganiają z wywalonym jęzorem od auta do auta, aby zdąrzyć skasować
      monetę. W wielu przypadkach im się to nie uda, bo parkujący ich pilnują. Poza
      tym jak można pobierać opłaty za parking, który jest wadliwie i niezgodnie z
      prawem oznaczony. No, bo jak można zinterpretować miejsce parkowania skoro znak
      ustawiony jest w linii obrzeża trawnikowego z tablicą ustawioną wzdłuż tego
      obrzeża i krawężnika. Takie oznaczenie dotyczy parkingu za znakiem, a więc na
      łące za chodnikiem.
    • Gość: Krzysiek Re: Parkujący w okolicach szpitala IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.09.05, 15:07
      Bedąc niedawno we Lwowie,zwróciłem uwagę jak ten problem rozwiązują sobie
      ukraincy.Poprostu stawiają sobie na ulicy dwie 200 litrowe beczki i w ten
      sposób mają rezerwację.Poważnie tak było.wiem,że to chore i że się w żaden
      sposób nie przyjmie.
      Wiesz co? Tnij gumy !Tobie ulży a oni już tam więcej nie zaparkują ! :-)))
      • Gość: zenon5 Re: Parkujący w okolicach szpitala IP: *.ppp.tiscali.fr 21.09.05, 19:38
        Krzysiu?nie parkujesz czasami kolo lotniska?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka