Dodaj do ulubionych

M Z K - Można Zabić Kogoś

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.05, 16:58
Pragnę tutaj pozdrowić kierowcę autobusu czerwonego linii nr 5 o nr rej. DJ
21169, który o godz. 15:13 stojąc w kolejce do świateł nagle wyrwał się z
kolejki, przeskoczył na drugi pas nie zważając na to, że zajechał mi drogę.
Następnie przejechał skrzyżowanie koło TESCO (ul. Grunwaldzka) na czerwonym
świetle, dojechał do drugich świateł (Al. J. Pawła II) i również skorzystał z
opcji czerwonego światła. Gratuluję odwagi. Ślepy, ale jaki odważny!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Zabobrze III Re: M Z K - Można Zabić Kogoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.05, 22:38
      A nr boczny jego to 656. Wszystko działo się dzisiaj.
    • Gość: Krzysiek Re: M Z K - Można Zabić Kogoś IP: *.jgora.dialog.net.pl 14.10.05, 09:22
      Fakt,tak sie dzieje,nie na darmo od lat kierowców autobusów miejskich nazywają
      kaskaderami,tylko dlaczego pasażerowie są do tego zmuszani?Wydaje mi się,że
      kierowcy powinni przechodzić jakieś specjalne testy kompetencji,w końcu tu
      chodzi o bezpieczeństwo wszystkich.zwróc uwagę jeszcze na chamstwo przy
      wyjeżdżaniu z zatoczek ,kiedy ty jesteś na wysokości połowy autobusu a za tobą
      nic nie jedzie,kierowca wrzuca kierunkowskaz w momencie skrętu kierownicy.Masz
      wtedy dwie sekundy na hamowanie,a najciekawiej w takiej sytuacji jest zimą.Niby
      autobus ma pierszeństwo ale wydaje mi się,że powinno być zachowane maksimum
      bezpieczeństwa.Ostrożniej niż autobusiarze jeżdżą pojazdy uprzywilejowane.
    • Gość: Seti_bs Re: M Z K - Można Zabić Kogoś IP: 193.158.111.* 14.10.05, 10:57
      Ostatnio miałem nieprzyjemność przejechać się autobusem Carefouru. Kierowca
      pomylił autobus z bolidem F1. W rezultacie podczas ruszania, czy to z
      przystanku, czy ze świateł wciskał gaz do dechy. Efekt... wszyscy pasażerowie
      spotkanie na tylnej szybie. Hamowanie podobnie. Pedał w podłogę... wszyscy
      pasażerowie spotkanie na przedniej szybie.
      Ci, którzy mimo wszystko twardo trzymali się rurek mogli po wyjściu z autobusu
      zawiązywać sznurówki bez schylania się.
      DeBeściarskie było ostatnie hamowanie pod Carefourem. Pedał w podłogę z
      równoczesnym odpalaniem papierosa.
      Pewnie wyklepałbym jakąś skargę do MZK, ale... olewam to. Mam samochód, a
      autobusem przejechałem się dla rozrywki. Żeby sobie przypomnieć jaki to
      dyskomfort.

      A reasumując: w autobusie (sobota 08-09-2005 g. 11.03 z Podwala) pedał hamulca
      obsługiwał ham... PROSTE
      • fleur1 Re: M Z K - Można Zabić Kogoś 14.10.05, 11:23
        Wczoraj jechałam autobusem MZK z napisem Carrefour odjeżdząjącym z przystanku
        przy Centrum Handlowym Echo o 15.45, pan kierowca jechał za szybko, aż kobieta
        siedząca obok powiedziała, że chyba pojedzie prosto i nie skręci w stronę
        Noskowskeigo ale nagle pan zakrecił, ludzie łapali sie czego tylko mogli by nie
        spaść z siedzeń, ja też się ratowałam.
        Kaskaderzy potwierdzam.
    • Gość: HK Re: M Z K - Można Zabić Kogoś IP: *.arcor-ip.de 14.10.05, 11:59
      Gdyby ktos mial odwage cywilna i zwrocil kierowcy uwage, ze akurat nie przewozi
      kartofli i jego zycie lezy w jego rekach moze poskutkowaloby....od nic nie
      robienia nic sie nie zmieni...ostatecznosc to zazalenie w MZK...
      • Gość: Zabobrze III Re: M Z K - Można Zabić Kogoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 16:18
        Czy, aby nie masz kogoś w MZK?
        • fleur1 Re: M Z K - Można Zabić Kogoś 28.10.05, 15:04
          Skopiowałam historie autobusu nr 5 opisaną 13.10.05 przez gościa ZabobrzeIII i
          wysłałam do MZK, a oto odpowiedź jaką otrzymałam w dniu dzisiejszym:

          "W odpowiedzi na postawione w e – mailu pytanie uprzejmie informuję, że w
          kontekście zgłoszonej nam sprawy zostało przeprowadzone szczegółowe
          postępowanie wyjaśniające.
          Kierowca w złożonym pisemnym wyjaśnieniu kategorycznie zaprzecza, aby takie
          zdarzenie miało miejsce. Przejazd autobusem przez oba wskazane przez Panią w
          piśmie skrzyżowania przy palącym się czerwonym sygnale na sygnalizatorze o
          każdej porze dnia jest wręcz niemożliwy.
          Autobus MZK nie jest bowiem pojazdem uprzywilejowanym w ruchu drogowym.
          Także odczyt komputerowego zapisu jazdy autobusu wykluczył, aby przejazd przez
          skrzyżowania odbył się w sposób opisany przez Panią.
          Poruszony przez Panią temat bezpieczeństwa w ruchu drogowym potwierdza tylko
          potrzebę prowadzenia przez nas dalszej systematycznej pracy z kierowcami w
          zakresie przestrzegania przez nich przepisów ruchu drogowego.
          Zapewniam Panią, że celem Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Jeleniej Górze
          jest świadczenie sprawnej, bezpiecznej i zadawalającej wszystkich pasażerów
          obsługi.
          Z kierowcą autobusu linii nr 5 o nr rej. DJ 21169 przeprowadzono rozmowę
          dyscyplinującą, podczas której przypomniano mu podstawowe obowiązki kierowcy
          zbiorowej komunikacji publicznej i ostrzeżono, że w przypadku dopuszczenia się
          przez niego podobnego zdarzenia zostaną wobec niego wyciągnięte surowe wnioski
          dyscyplinarne.
          Dziękuję Pani za zabranie głosu na temat bezpieczeństwa w ruchu drogowym."

          Teraz moje pytanie, kto napisał prawde?

          • Gość: Zabobrze III Re: M Z K - Można Zabić Kogoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 17:09
            Taki obrót sprawy był z góry wiadomy. Przecież się nie przyzna, bo niby
            dlaczego? Automatycznie by wyleciał z pracy. Czekałem w sumie na odzew kogoś z
            MZK. Jak się nie przyzna dobrowolnie to spróbuję przesłać do MZK zdjęcie, które
            zrobiłem aparatem cyfrowym z komórki w trakcie przekraczania drugiego
            skrzyżowania na czerwonym świetle. Teraz te komórki to naprawdę dobra rzecz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka