Dodaj do ulubionych

Krakusy ze Zgorzelca wpisujcie się

06.09.06, 17:39
ja pierwszy
Obserwuj wątek
    • amoremio Re: Krakusy ze Zgorzelca wpisujcie się 06.09.06, 22:02
      Pan Twardowski, to podobno byl Niemcem(Hartmann).
      Zreszta jak Wierzynek(Wirsing).

      Zgoda?
      :)
      • poglodzio Re: Krakusy ze Zgorzelca wpisujcie się 07.09.06, 16:03
        Jeżeli jesteś krakus to super co do wierzynka to w czasch łokietka wybito
        niemców mieszkających w krakowie i w innych miastach
        • amoremio Re: Krakusy ze Zgorzelca wpisujcie się 09.09.06, 10:18
          To pisze najlepszy wspolczesny historyk polski Andrzej Romanowski wlasnie z
          Krakowa z UJ:

          "Jednak trochę rozumiem zdziwienie starszych ludzi, którym w szkole wpajano, że
          Mieszko I i Bolesław Chrobry byli władcami, którzy pierwsi powstrzymali napór
          germański - a dziś są promotorami naszego wejścia do UE. Ba, przyjęcie
          chrześcijaństwa przez Mieszka określane jest jako "pierwsze wejście do Europy".

          - No bo przyjęcie chrześcijaństwa było rzeczywiście naszym pierwszym wejściem
          do Europy. Skąd Mieszko wziął chrześcijaństwo? Z Czech i z Niemiec. Skoro zaś
          podziały etniczne w średniowieczu nie istniały, to sprowadzenie tego aktu do
          otwarcia się na kulturę europejską w niemieckim wydaniu jest tylko nieznacznym
          uproszczeniem.

          Polska cywilizacja średniowieczna rozwijała się w orbicie Niemiec. Przy
          wszelkich walkach z niemieckimi margrabiami i samym cesarzem, a potem przy
          konflikcie z zakonem krzyżackim to przede wszystkim z Niemiec przychodziła do
          nas kultura. Także ta, którą niosły rzesze niemieckich osadników wędrujące na
          słabo zaludniony - polski i ruski - Wschód. Nasz kraj jest wielkim dłużnikiem
          cywilizacji niemieckiej. Widać to zwłaszcza w Krakowie, w którym dziś
          rozmawiamy, a który od XIII do początku XVI stulecia był faktycznie miastem
          niemieckim. O tych sprawach mówi się już otwarcie.

          Gdy w XV w. Gutenberg wynalazł druk, wkrótce wielu jego adeptów - Jan Haller,
          Florian Ungler, Hieronim Wietor - przyjechało do niemieckiego Krakowa szerzyć
          nowy kunszt. A pragnąc dobrze zarabiać, stali się obrońcami języka polskiego -
          bo chcieli wydawać książki, które byłyby kupowane nie tylko w Krakowie, ale i
          na prowincji. Co więcej, ci niemieccy drukarze stali się promotorami języka
          ruskiego. To przecież niemiecki Kraków stał się kolebką książki ruskiej - od
          słynnej drukarni Szwajpolta Fiola (działającej w latach 1486-1491) zaczynają
          się dzieje cerkiewnosłowiańskiego, a więc i ruskiego słowa drukowanego cyrylicą.

          W XVI w., w czasach zygmuntowskich, kultura polska była już na tyle atrakcyjna
          i silna, że społeczność niemiecka w Krakowie i innych miastach ulegała szybkiej
          polonizacji. A granica polsko-niemiecka od XIV do XVIII w. była naszą jedyną
          spokojną granicą..."

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10650
          serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,3558047.html

          • poglodzio Kraków rzeczywiście był kolebką książki 09.09.06, 11:03
            ruskiej a i na interesach zapewne zależało drukarzom, ale nie tylko w krakowie
            mieszakają krakusy, krakusy zamieszkują całą jure i ogólnie większość małopolski
            1 pytanie w wieku XV-XVII nie mielismy granicy z niemcami, zresztą w
            późniejszym wieku również
            A ty wogóle krakus??
            • wilhelm4 Re: Kraków rzeczywiście był kolebką książki 09.09.06, 12:58
              > XVII nie mielismy granicy z niemcami,
              > zresztą w późniejszym wieku również

              Facio, co Wy mocie w tym Krakowie za szkoly ??

              Jasne ze mieliscie, najpózniyj od 1742,
              ze Slonskiem czyli Prusami.

              I ino mi sam niy fanzol tego standardowego polskiygo kawalu,
              ze "Slonsk bol pod pruskim zaborem", bo sie obala.
              • poglodzio Z krajami niemieckimi oczywiście mieliśmy granice 09.09.06, 18:02
                czy to z prusami,czy z brandenburgią ale nie z samymi niemcami jako państwo
                które powstało za bismarcka
                • mr.superlatywny Re: Z krajami niemieckimi oczywiście mieliśmy gra 10.09.06, 09:14
                  Prosze mi to wytlumaczyc.

                  Bo ja to widze tak:
                  Wtedy Slask byl jedna z glównych/centralnych, napewno bardzo wazny
                  (np.przemysl,rolnictwo) pruskich landów/"prowincji" i graniczyl
                  wlasnie wlasnie z austryjacka Malopolska.

                  A dokladnie: pruski Górny Slask (nie bedacy pod zadnym "zaborem")
                  graniczyl z Polska pod zaborem rosyjskim i z Polska pod zaborem
                  austryjackim - patrz tzw Trójkat Trzech Cesarzy w Myslovitz(Myslowicach).

                • mr.superlatywny Re: Z krajami niemieckimi oczywiście mieliśmy gra 10.09.06, 09:16
                  > czy z brandenburgią
                  Malopolska ?
                  czy to zart ?
                  • poglodzio Z brandenburgią graniczyła polska 10.09.06, 11:58
                    a nie malopolska zresztą najpierw większość małopolski przypadło austryiakom,
                    lecz po inwazji napoleona austryioki wymienili się cześcią małopolski za
                    tarnopol
              • poglodzio Prusy to nie niemcy 10.09.06, 12:00
                niemcy jako takie państwo pod tą nazwą powstało za bismarcka to były kraje
                niemieckie, A same prusy powstały na słowiańskiej ziemi jak i również ziemi
                bałtów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka