Dodaj do ulubionych

Marszrutki we Lwowie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 09:46
Jak poruszać się po Lwowie marszrutkami nie znając języka ukraińskiego czy
rosyjskiego (zakładam że kierowca marszrutki nie zna angielskiego). Czy
marszrutkę zatrzymać można w każdym dowolnym miejscu (jak stopa) czy mają one
określone przystanki. Ile kosztuje bilet marszrutkowy i czy jeździ się na nim
cały dzień czy starcza na jeden kurs. Czy marszrutka ma wypisaną na przedzie
trasę (np czy będę wiedział, że dojadę nią dajmy na to pod cmentarz
Łyczakowski), czy też będę musiał się domyślać gdzie ona jedzie po numerze,
czy czymś takim. Z góry dziękuję za ewentualne odpowiedzi. Niedługo wybieram
się po raz pierwszy do Lwowa, znajomi opowiadali mi trochę o tym mieście,
niestety nie znają odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania (poruszali
się samochodem). A ja wolałbym z buta wszędzie nie biegać ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: edek Marszrutki we Lwowie po polsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 14:44
      Po prostu mówić po polsku (rozumieją). A przy dobrej woli też zrozumiesz co do
      Ciebie mówią.
      Angielski tak świetnie znają jak i wszyscy Polacy w Polsce. I tak w Polsce
      jest wysoko rozwinieta cywilizacja a tam Bantustan i karaluchy wielkości słonia
      chodzą. A uważaj bo szczury mogą Cie zjeść prosto na ulicy. Białe niedzwiedzie
      można spotkać tak jak je u nas Anglicy (i inne nacje wyżej od nas rozwiniete)
      spotykają. Wogóle to z dzidami tam mutanty popromienne z Czarnobyla gonią.
      Uwaga bardzo tych "tolerancyjnych na topie" nie lubią i mogą z kałacha walnąć.

      A tak poważnie jest to normalny kraj troche biedniejszy może z uciązliwą
      biurokracją i mentalnościa postsowiecką, którą w Polsce też na codzień spotkasz
      w każdym zakątku. A ludzie zapomnieli jak u nas było kilka lat temu.

      Marszrutka czyli busik wygląda ja bym powiedział nawet lepiej niż nie jeden w
      Polsce. Trase ma na przedniej szybie i numer. Problem jest jeden jak nie
      czytasz cyrylicy. Mów po polsku wszyscy rozumieją. Ukraiński to jezyk
      słowiański i nie ma dużej bariery rozumienia.
      Rosyjskiego we Lwowie i zachodniej Ukrainie nie lubią. Inne języki w tym
      angielski rozumieją tak samo, może gorzej jak nasi rodzimi poligloci. Czyli ni
      w ząb.
      Transport raczej mają dobrze rozwiniety i bajecznie tani:
      Marszrutka kosztowała 1 hrywne (rok temu) czyli 0,60 PLN. Tramwaj 0,50 hrywny
      czyli 0,30 PLN. W tramwaju siedzi babka w fartuszku co wydaje bilety. Jak przy
      wysiadaniu jej oddasz z powrotem kwitek to napewno się ucieszy.
      Ludzie są raczej mili a i wszedzie trzeba uważać na złodziei, kltórzy
      uwielbiają cudzoziemców (tak samo we Włoszech jak i w Polsce czy gdzie
      indziej). Z tego wszystkiego najgorsza jest granica. To prawdziwy horror. Tu i
      tam jest ponoć bezrobocie a na granicy jeden celnik na 1000 mrówek na godzine>
      Totalny syf bałagan i niróbstwo i po naszej i po ich stronie.


      P.S. U nie zachowujmy się jak modzież germańska ( średnia wieku 70 lat) na
      Majorce, albo hordy Angoli w Krakowie w weekend. Albo pany polaki Lwów na
      czólgu odbijać i uczyć ich cywilizacji bo tam ogromny syf a u nas cywilizacja
    • Gość: agi Re: Marszrutki we Lwowie IP: *.plock.mm.pl 30.05.07, 15:33
      Witaj:) Twoje obawy sa jak najbardziej naturalne, tym bardziej, ze jedziesz tam
      pierwszy raz. Marszutke zatrzymasz w kazdym miejscu, nie tylko na okreslonym
      przystanku,spokojnie mozesz mowic po polsku.Jezykukrainski i polski sa do siebie
      podobne wystarczy tylko dobrze sluchac:) Kazdy zakupiony bilet wystarczy na
      jednorazowa przejazdzke, a marszutaki maja wypisane nr i trase na tabliczce
      umieszczonej na przecie szyby, a zawsze mozesz zapytac kierowcy czy tam
      dojedziesz, ale mozesz spotkac sie z niezbyt przyjemnym tonem odpowiedzi(czasami
      to sie zdaza).Cena biletu to niezmiennie 1 hrywna. a i uwazaj na przejscicach,
      bo tam kierowcy nie przywiazuja zbytniej uwagi na pasy, a przechodnie przechodza
      gdzie im sie zywnie podoba:) Ale z reguly to sympatyczni i mili ludzie:)
      (dopoki im nie zajdziesz za skore)
      Pozdrawiam i zycze milego zwiedzania:) Attak naprawde nie masz sie czego obawiac:)
    • Gość: Kicikicikici Re: Marszrutki we Lwowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 15:51
      Dziekuję wam za odpowiedzi. Wcale nie uważam Ukrainy jako kraj zacofany,
      nasłuchałem się wielu pozytywnych wypowiedzi znajomych dlatego postanowiłem sam
      jechać i się przekonać ;) Cyrylicę znam jako tako, aczkolwiek obawiam się, że
      na marszrutce będzie wypisany tylko kierunek jazdy, więc pewnie będę musiał
      wcześniej przestudiować mapę (np żeby dostać się na wymieniony przeze mnie
      wcześniej cmentarz Łyczakowski). No cóż myślę, że jakoś sobie poradzę. A gdyby
      ktoś jeszcze miał jakieś uwagi to chętnie poczytam.
      • Gość: edek chyba 7 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 20:44
        na Łyczaków jedziesz z pod pomika Drukarza ( to jest koło Rynku obok kaplicy
        Wołoskiej) tramwajem o ile dobrze pamietam 7. Wysiądz sobie wcześniej ( zapytaj
        sie o Szewczenski Haj) i zwiedz skansen, troche wczesniej kościół św Antoniego,
        tam też można za pośrednictwem parafi szuka kwater). Zapytasz się ludzi to ci
        wszystko powiedzą

        P.S "wszyscy Polacy" uważają, że tam mafia, koniec cywilizacji i my jesteśmy
        okropnie do przodu. A jak tam wydadzą 10 złotych to dla nich ma to wartośc 1000
        dolarów= bida aż piszczy. Aha zapomniałem panienki tam na widok Polaków w locie
        gubią majtki i same wskakują im do łóżka. Życze powodzenia
        A najlepiej uda się na czołgu.

        Tak trochę żeby było śmieszniej na tym forum!!!!!
        • leon1406 Re: chyba 7 30.05.07, 20:49
          Bardzo sedecznie dziekuje wszystkim ktorzy sie tutaj wypowiedzieli za
          obiektywna prawde.Wielkie dzieki naprawde !Jak macie ochote to piszcie tego
          zaden informator nie wydrukuje.
          • dasiek11 Re: chyba 7 30.05.07, 22:21
            Taaa...niby mialo byc smiesznie ale wyszlo tak sobie:)
            Najlepiej zainwestuj w jakis przewdonik po Lwowie,np Bezdrozy i tam bedziesz
            mial wszystko,lacznie z mapka i rozmowkami..
    • Gość: edek śmieszne steoretypy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.07, 08:16
      Ponabijałem się ze steoretypów panujących u nas. Niestety nonstop się z nimi
      spotykam.
      P.S Katon polityk rzymski kończył swoje każde przemówienie (te poważne i te o
      pietruszce): sądze po zatym,że należy zniszczyć Kartagine.
      Ja bym skończył: pozatym sądze, że wszystkiemu jest winna ta chora granica
    • Gość: anna29 Re: Marszrutki we Lwowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 16:49
      wczoraj wrócilam z Lwowa i faktem jest,ze marszrutki są wszędzie ,zatrzymują
      się wszędzie i są bardzo tanie.Niestety są też przewaznie niemiłosiernie
      zatłoczone,polecam więc kupienie mapy Lwowa i chodzenie na piechotę.Można przy
      okazji pozwiedzać piękne ulice po ktorych komunikacja miejska nie jeździ a i do
      wielu miejsc nie jest tak daleko jak się wydaje np do Cmentarza
      Łyczakowskiego.Osobiście wybrałam ten sposób i jestem bardzo zadowolona choć to
      oczywiście kwestia wyboru.poza tym Ukraincy swietnie nas rozumieja wiec pytac
      mozna o wszystko i wszedzie.pozdrawiam
      • Gość: ines Re: Marszrutki we Lwowie IP: *.sti.net.pl 02.06.07, 17:51
        Zazdroszcze ci troszke tego wyjazdu do Lwowa,choc bylam w tym miescie
        dziesiatki razy tak naprawde nigdy go nie zwiedzilam.Zawsze przelotem w biegu i
        zapewne w tym roku tak samo sie skonczy.Przymierzam sie tylekroc do wyjazdu
        tylko i wylacznie do Lwowa lecz niestety czesto hamulcem jest sama
        granica<czytaj sytuacja na niej>.życze mnostwa wrazen i oczywiscie zdania
        relacji po przyjezdzie.
        • Gość: katarzyna Re: Marszrutki IP: *.acn.waw.pl 02.07.08, 12:45
          Cześć! Czy orientujecie się może jak jest z dojazdem na trasach:
          Rawa Ruska - Krechów
          Krechów-Żółkiew
          Żółkiew-Lwów?
          Np. co ile i skąd jeżdżą marszrutki?
      • Gość: Darek Re: Marszrutki we Lwowie IP: *.crowley.pl 02.06.07, 18:20
        Miło jest chodzić po uliczkach i miejscach fascynujących z mapą w ręku,ale
        miasto ma 800 tys ludzi więc marszrutka lub taxi jest nieodzowna.
        • bolas Re: Marszrutki we Lwowie 05.06.07, 14:33
          Z marszrutkami nie ma najmniejszego problemu - jest ich chyba z milion linii,
          jeżdzą wszedzie i bardzo często. Generalnie ja nigdy nie potrafię się w nich
          połapać, a w tym roku byłem już 5 razy we Lwowie. Na luzie dogadasz się po
          polsku, co lepsze nie wstydź się pytać Ukraińców o pomoc - są tak niesamowicie
          uprzejmi, że zwykle nie dość że pomogą, to jeszcze przypomną kierowcy że ma
          stanąć itp itd. To unikatowe zjawisko - ta przyjazność i bezinteresowna pomoc,
          szczególnie dla nas z PL-u. Marszrutki stają wszędzie na żadanie, przystanki też
          zwykle są na "machnięcie łapą". W sumie to chyba tylko stałe są punkty startu i
          lądowania.

          Jezeli nie chce Ci się chodzić z buta po Lwowie to polecam tramwaje - jest ich
          zdecydowanie mniej niż tych cholernych marszrutek. Zdecydowanie łatwiej się
          połapać gdzie jadą no i większość jeździ praktycznie po centrum. Na Cmentarz
          Obrońców Lwowa też jedzie jakiś prosto spod Arsenału Królewskiego. Chyba 6, ale
          musisz sprawdzić bo nie pamiętam. Marszrutki są tanie jak barszcz - 1 hrywna.
          Tramwaj 50 kopiejek - czyli 30 groszy ! Bilety sprzedają bileterki w bamboszach.
          W niektórych miejsach robi się tłoczno, ale to jeden z uroków Lwowa. Taksówki
          też są tanie, o wiele tańsze niż w Polsce wiec nie ma co sępić, bo generalnie
          przejazd przez całe miasto nie przekroczy 10-12 zl. Oczywiście o ile nie
          weźmiesz taryfy spod najdroższego hotelu we Lwowie.
          • kruz7 Re: Marszrutki we Lwowie 11.08.07, 19:48
            Marszrutka nr 2 jeździ na cmentarz Łuczakowski oraz Szewczenskij Haj. W centrum
            można ją złapać z lewej strony stojąc twarzą do opery a dalej w rynku przed
            ratuszem. Byłem tam teraz tydzień, więc to świeże informacje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka