villadei
20.07.09, 23:01
re: vasylkova,
bardzo dobry glos;
czytajac posty na tym forum odnosze wrazenie, ze Ukraina jako cel wypraw moze
(albo juz tylko mogla)liczyc sie jedynie ze wzgledu na:
A)odbycie sentymentalnej podrozy z Sienkiewiczem jako przewodnikiem (coz za brak
pokory, narodowa bufonata i megalomania!);
lub
B) mimo, ze to kraj zlych drog, dziwacznych zwyczajow, prymitywnej
infrastruktury to jednak tanie piwo, plaza, dyskoteka dzieki swojej niskiej
cenie rekompensuja te niegdogodnosci, a tanie pokoje z ich usłużnymi
wlascicielami pozwalaja poczuc sie choc przez 2 tygodnie jak nigdzie indziej -
bogatym przybyszem z lepszego swiata (smutne);