Gość: Pred
IP: *.pikonet.pl / 80.51.191.*
20.12.05, 12:15
Czesc
Ostatnio buszujac w sieci, natknalem sie na blog jednej z dziewczyn, ktora do
konca swoich dni opisywala swoje zmagania z ciezka choroba. Przerazajacy bol i
strach przed smiercia, jaki jej towazyszyl w trakcie choroby w magiczny sposob
zawarla w pisanych slowach. Po tym blogu znalazlem inne, o podobnej tematyce,
czyli umierania. Sa one jakby ze soba polaczone. Znajdujac jeden, znajdujesz
pozostale. Niestety wiele z blogow nie bylo juz az tak podnioslch. Polowa
opisywala proby samobojcze, ciagle myslenie o smierci, samodestrukcji, itp.
Czasem zastanawialem sie, czy to prawda, czy tez moze falsz i proba
odszialywania na ludzkie uczucia, ale tak na prawde nie jest to chyba do
sprawdzenia.
Jaki jest fenomen blogow? Czy nie idzie to troche w zlym kierunku? Wydaje mi
sie, ze za latwo umozliwiaja czlowiekowi zamykanie sie w sobie, gdzie w pewnym
momencie drzwi juz zamykaja sie na zawsze. Stopniowe pograzanie sie w swiecie
iluzji, zniewala zmysly i czlowiek zaczyna czesciej myslec o smierci niz o
zyciu. Tak mnie jakos naszlo po swiezej lekturze, ze to moze bedzie dobry
temat do przedyskutowania...
Pozdrawiam
Pred