Dodaj do ulubionych

Policja na Słowacji

26.04.15, 11:02
Witam,
Jak wygląda sytuacja jeśli chodzi o policję na Słowacji? Już różne historie słyszałem, że zatrzymuja prawie każde auto na Polskich blachach, że bardzo dokładnie sprawdzają wyposażenie pojazdu i czepiaja się byle drobnostki. Planuję na weekend majowy wybrać się na Słowację i chciałbym wiedzieć jak jest naprawdę. Do niezbednego wyposażenia pojazdu na Słowacji należy m.in. linka holownicza i komplet zapasowych żarówek. Powiem szczerze że nie posiadam takich rzeczy jak wymagana linka holownicza, samochód którym jeżdzę ma automatyczną skrzynie więc holowanie przy użyciu linki odpada. Nie wożę też ze sobą kompletu żarówek, gdyż mam diody led i ksenony. Więc kupowanie kompletu bezużytecznych żarówek w moim przypadku nie ma sensu, a komplet nowych ksenonów to koszt 400zł
Obserwuj wątek
    • Gość: miku Re: Policja na Słowacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.15, 21:37
      W każdym kraju obowiązuje cię wyposażenie samochodu takie ja w kraju jego rejestracji czyli jak w Polsce tak wynika z konwencji genewskiej o ruch drogowym z 1968 który podpisała m.in Czechosłowacja Czechy i Słowacja są jej prawnymi spadkobiercami. Teoretycznie żaden policjant nie ma prawa wymagać od Ciebie żarówek, linki , apteczki etc. Piszę teoretycznie bo w praktyce różnie może być, na wszelki wypadek spisz sobie kontakty do konsulatów i ambasady w Bratysławie ale na pomoc prawną MSZ państwa które "istnieje tylko teoretycznie" za bardzo bym nie liczył (może zadzwoń wcześniej i spytaj?) .
      Natomiast uważaj na 2 sprawy :
      1) jakiś czas temu nie można było mieć uchwytu do nawigacji przymocowanego do szyby (być może to już nie obowiązuje ale pewności nie mam) ze względu na ograniczenie widoczności
      2) Policja łapie na radar w sposób chamski i wyjątkowo korupcjogenny - zatrzymuje cię kto inny niż cię niby namierzył, mówi ci że jechałeś 80km/h i nic im nie udowodnisz, a oni ci nic nie mszą pokazywać. Spotkałem się z tym osobiście i odtąd do tego kraju nie jeżdżę samochodem. Nasze miśki przy policji słowackiej to wzór uczciwości
      Jak już musisz tak jechać zainwestuj w wideorejestrator z GPS a najlepiej nie jedź i wydaj kasę w kraju :)
      Słowacja to piękny kraj,zwykli ludzie przemili ale ich służbom ciągle bliżej do ruskich niż Europy
      • soul01 Re: Policja na Słowacji 27.04.15, 22:56
        Dzięki za odpowiedź, przemyślę ten wyjazd :) Chciałbym po prostu bezstresowo spędzić parę dni wolnego i nie chciałbym popsuć sobie humoru przez Słowacką policję.
        • Gość: Robert Re: Policja na Słowacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.15, 07:44
          Przejechałem Słowację wzdłuż i wszerz, jak dotąd żadnego mandatu za prędkość nie zapłaciłem.
          Raz zapłaciłem za wjazd na ulicę z zakazem ruchu, przez gapiostwo.

          Kontrole prędkości są częste, ale jak jedziesz przepisowo, to cię mogą cmoknąć.
          Opowieści o tym, że ktoś jechał 50, a skasowali go za szybką jazdę innego auta, to są bujdy na resorach.
          Policjanci mają taki sam sprzęt jak w Polsce
        • jot.be Re: Policja na Słowacji 29.04.15, 13:31
          Byłem przez ostatnie 20 lat na Słowacji pewnie z 50 razy. I byłem prawie wszędzie.
          NIGDY nie zatrzymała mnie policja - choć przejeżdżałem czasem po kilka razy w czasie
          wyjazdu obok patroli. Inna sprawa, że nie dawałem żadnego powodu do zatrzymania.
          Pozdr
        • Gość: tony24 Re: Policja na Słowacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.15, 13:41
          Pamiętam te dawne akcje Słowackiej policji - bezczelne wyłudzanie łapówek i wmawianie ci że jechałeś 58km/w momencie jak jechałeś niecałe 50. A że zawsze jeździmy konwojami po 2-3 auta to śmiech na sali że nagle 2/3 zatrzymują .
          My zapłaciliśmy (bo ponoć parę km wcześniej jest suszarka w krzakach i przez radio inny policjant podaje prędkość), nasi znajomi uparli się że nie ma mowy to zaczęli sprawdzać cały osprzęt typu kamizelki trójkąty itd-wszystko byle się przyczepić. Generalnie nic dziwnego ale w momencie jak stoją na poboczu zatrzymane 2 auta polskie (3ci parę metrów z przodu ) i przez radio kolejny komunikat - kolejny polak przy nas zatrzymany to nie mam już złudzeń.
          Oczywiście tak było parę lat temu.
          Jak będzie w tym roku ?hmmmmmm zobaczymy .

    • adasstadnicki Re: Policja na Słowacji 19.03.16, 18:42
      Trzeba bardzo uważać na policję na Słowacji, szczególnie na drodze Mniszek nad Popradem, Pilhov, Granastów, Kremna. Policja stoi zaraz zakrętem, jak się jedzie z górki. Wracałem w stronę Polski i właśnie stali zaraz za zakrętem. Droga jest mocno pochylona w dół. Najpierw chcieli 200 euro. Udało się zejść do 60 Euro. Płatne na miejscu. Nie da się płacić kartą, przelewem itp. Jak się nie ma pieniędzy zatrzymują prawo jazdy i dowód rejestracyjny. Trzeba mieć kamizelkę, trójkąt i komplet żarówek. Facet był w porządku. Nie było jakiś nieprzyjemności ale pieniędzy zawsze szkoda. Moja wina, ale wiele razy tamtędy jechałem i nigdy nie stali. Teraz wracałem wcześnie - 15 więc może dlatego. Zawsze jak wracałem około 18 nikogo już nie było.
      Siedzą w samochodzie, nieoznakowanym. Radar mają w aucie. Więc jak się jedzie to widzi się czarnego golfa na poboczu. Jeszcze po lewej stronie na przeciwko. Więc masakra. Jedziesz a nagle facet wyskakuje z auta z lizakiem. Byłem mocno zaskoczony. Pierwszy raz mi się coś takiego przydarzyło. Najgorsze że byli za zakrętem a droga w tym miejscu mocno schodzi w dół. Trudno, 250 zł do tyłu...
      uważajcie na policję w Słowacji
        • Gość: ad Re: Policja na Słowacji IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.03.16, 00:20
          @aseretka ,policja słowacka to ewenement nienawidzący polskich kierowców. Oni są na tyle chamscy i jednoznacznie uprzedzeni,że nawet zgodnie z przepisami jazda nic nie pomoże. Jesli ,akurat ktoś jedzie na polskich blachach w tym czasie nie mają innego "winowajcę" to na 99% zatrzymają . Znajdą wszystko ,aby był mandat i nic tu na to przepisy.
          • aseretka Re: Policja na Słowacji 31.03.16, 14:51
            Niemal co roku jadę przez Słowację, a ostatnio zatrzymała nas policja i i mandat zapłaciłam 15 lat temu, gdy faktycznie przekroczyliśmy obowiązującą prędkość o 8-10 km/h. Nota bene w Polsce też zapłaciliśmy mandat, gdy mąż przekroczył obowiązującą prędkość o niecałe 10 km/h. Najlepiej jest oczywiście zwalać wszystko na uprzedzenia. :)
            • piotr.baron737 Re: Policja na Słowacji 06.09.17, 15:02
              jedynie co zostaje to kupić sobie antyradar i jezdzić z nim, gdyż policja na Słowacji lubi sobie stanąć w takim miejscu, że ich nie widzisz. Np. Wyjeżdżasz z góry z lasu a oni stoją na dole na terenie zabudowanym i nie ma rady jak wyhamować. Pozdrawiam.
                • Gość: rogerek077 Re: Policja na Słowacji IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.21, 01:40
                  Niestety chciałbym by to były brednie.
                  Kilka lat temu z kumplami pojechaliśmy samochodem do Tatralandii. Po całym dniu zajechaliśmy na zakupy do Kauflandu w Liptowskim Mikulaszu. Wyjeżdżając z Kauflandu w zasadzie na pierwszych światłach przy skręcie w lewo w stronę centrum miasta zatrzymała nas policja, która jak się okazało jechała za nami. Powód? Nie zatrzymanie się na znaku stopu... na światłach!! Skręciliśmy sobie w lewo na tym skrzyżowaniu mając bezwarunkowe zielone światło, ale nie - powinniśmy się jeszcze zatrzymać, bo był STOP...
                  Akurat kumpel wtedy prowadził - policjant pokazał mu nagranie całej sytuacji akurat tak wykadrowane, że znak stopu było widać, ale sygnalizacji świetlnej już nie xD Ale dyskusji nie było żadnej, znak stopu był i koniec.
                  Jeden z policjantów powiedział, że za to co zrobiliśmy należy się 100 euro. Oczywiście gotówką. Nie mieliśmy tyle gotówki, kumpel poszedł wypłacić z bankomatu niedaleko stamtąd - udał, że ma problemy z kartą i skończyło się na wypisaniu trzech bloków na pokutu po 10 euro, bo akurat tyle mieliśmy jeszcze przy sobie. Przypominam, że wg słowackiego taryfikatora nie zatrzymanie się na znaku stopu to mandat 150 euro bez żadnych widełek!! Tak więc jak się okazało zapłaciliśmy im łapówkę z pokwitowaniem.
                  Od tamtego czasu omijam Słowację samochodem i tak radzę wszystkim znajomym, którzy się wybierają w tym kierunku.
                  Możesz jechać zgodnie z przepisami - i tak znajdą coś abyś im zapłacił.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka