06.07.06, 08:23
Czy ktos byłu w tym roku juz w Zalakaros-Węgry? Jak było, jakie ceny i czy
warto?
Obserwuj wątek
    • Gość: Seb Re: Zalakaros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 15:43
      Ja byłem dwa lata temu, kąpielisko fajne, ludzi nie za dużo, sama miejscowość dopiero się rozbudowywała, mnustwo nowych kolorowych domków, dobre miejsce do wypadów w okolicę....
      • Gość: amf3 Re: Zalakaros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 19:58
        a czy mozesz mi cos powiedziec na temat cen, czy jest drogo?
        • Gość: Seb Re: Zalakaros IP: *.pke.pl 07.07.06, 06:43
          Ceny, o ile dobrze pamiętam to wejście na kąpieliska termalne kosztowało około
          900 Ft, jedzenie w skepikach w przybliżeniu tak jak w Polsce, w restauracjach i
          knajpach trochę drożej niż u nas + - 20%. Ogólnie nie było tak źle.
          Pozdro..
    • Gość: mascha Re: Zalakaros IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 09:16
      Byliśmy w Zalakaros w 2004 r., jest to chyba jedno z najnowocześniejsznych
      kompleksów basenów termalnych, miejscowość jest urocza , niska zabudowa,
      ciągnąca sie wzdłuż drogi, bardzo ładnie utrzymana , dużo zieleni, place zabaw,
      mankamentem są dość wysokie ceny ( w stosunku do wschodniej części węgier),
      mało tam polaków ( spotkaliśmy dwie rodziny) za to mnóstwo Niemców i Austraków,
      w samym Zalakaros brak dużych sklepów, w małych osiedlowych ceny +50% w
      porównaniu do marketu z dużej miejscowości, noclegów mnóstwo , jechalismy w
      ciemno w środku sierpnia i nie było problemów , za apartament dla 6 osó ( dwie
      sypialnie , 2 łazienki, kuchnia, i pokój dzienny z jadalnią płaciliśmy 35
      euro), Ceny basenów też nie sa najniższe z tego co pamiętam wejście do drugiej
      części kompleksu ( pod dachem z aquaparkiem) kosztuje 1700 forintów, częśc
      odkryta plazowa gdzie z atrakcji jest basen olimpijski i basen ze sztuczna fala
      + jeden brodzik dla dzieci kosztuje ok. 1000 forintów,
      Jedyne na co naprawdę można narzekać to dojazd z Polski ( Wrocław) zajęła nam
      prawie 14 godzin, potworny przejazd przez Czechy , (ominelismy niestety
      autostrady) i błądzenie na Węgrzech , np rondo gdzie 4 miejscowości zaczynają
      się od Zala ( to nazwa chyba ichniejszego powiatu ) i żadna z nich nie jest
      Zalakaros, trzeba sobie dobrze przygotowac trasę, bo w wioskach nie da się
      dogadac ,
      poza tym super klimat , południowy i koniecznie należy zoabaczyć Heviz i
      Keszetly.
      pozdrawiam, i polecam pensjon Geranium , maja stronkę po polsku, powinna się
      pojawić w googlach
      • Gość: amf3 Re: Zalakaros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 09:43
        bardzo Ci dziękuje za tak wiele informacji, jedziemy już dzisiaj, jeszcze raz
        wielkie dzięki mascha zwiedzaliści coś w okolicach?
        • Gość: mascha Re: Zalakaros IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 14:27
          zwiedzalism własnie wspomniane Heviz oraz Kesztely, niestety nasz synek miał
          wtedy 1 rok co skutecznie wobec upalnej pogody i braku klimy w aucie wykluczało
          dalsze wojaże,
          pozdrawiam i zycżę miłego pobytu
          a to link do apartamentu, w którym mieszkaliśmy
          republika.pl/hungary/
    • Gość: ojciec2018 Re: Zalakaros IP: *.146.162.58.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.08.18, 14:38
      Byłem tam kilka dni temu (2018r.) z dziećmi i jestem pozytywnie zaskoczony! Bardzo fajna strefa dla mniejszych dzieci (tak mniej więcej 3-7 lat), w której po kilku godzinach zabaw wciąż nie mieli dość. Dla dzieci 7-8 lat jest kilka większych zjeżdżalni dających więcej adrenaliny. A dla jeszcze starszych są ogromne zjeżdżalnie, których nie znajdziemy nigdzie w Polsce! To niewątpliwie zaleta cieplejszych krajów takich jak Węgry czy Hiszpania, że można budować ogromne aquaparki na świeżym powietrzu nie będąc ograniczonym bryłą budynku. Byliśmy 5 godzin i prawdę mówiąc żałuję, że nie mogliśmy dłużej, bo atrakcji mnóstwo. Następnym razem przyjechałbym na dłużej. I kupiłbym tańszy bilet Basic, bo moim zdaniem atrakcji na świeżym powietrzu nie zabraknie. Bilet Complex jest droższy, pozwala na wejście do budynku, w którym jest hmm dość podobnie jak w krakowskim Parku Wodnym. No może mają więcej atrakcji dla małych dzieci (małych czyli 3-latków), i jest sauna dla dzieci, ale powtórzę, że z mojego punktu widzenia atrakcje na świeżym powietrzu (czyli bilet Basic) są zupełnie satysfakcjonujące. Miły dodatek to basen z dużymi sztucznymi falami o zróżnicowanej głębokości, dzięki czemu falami mogą się cieszyć dzieci w każdym wieku. Na świeżym powietrzu znajdują się też baseny z wodą leczniczą, które cieszą się zainteresowaniem głównie starszych osób. Niestety największe zjeżdżalnie zamknęli bez ostrzeżenia pół godziny przed końcem. Byliśmy tym rozczarowani, bo nie zdążyliśmy wypróbować wszystkich zjeżdżalni. Czyżby obsługa chciała do domu wrócić wcześniej? Aha, niektóre zdjęcia w internecie są stare, nie ma na nich wielu nowych dużych zjeżdżalni. I jeszcze jedna sprawa: obsługa faktycznie pilnuje wzrostu i wagi osób korzystających z dużych zjeżdżalni. Moim zdaniem to dobrze, że dbają o bezpieczeństwo dzieci. Słyszałem o jednym tragicznym wypadku w Polsce, gdy ze zjeżdżalni korzystało za niskie i za lekkie dziecko. Co do cen: za bilet Complex dla rodziców z 3 dzieci zapłaciliśmy 14500 forintów. Ciężko się dogadać po angielsku, za to po niemiecku mówią prawie wszyscy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka