agata.z3 25.01.06, 11:33 patron nowej ulicy - wiecie kto to był? Bo, przyznam sie szczerze, ja sie dopiero dzisiaj dowiedziałam. No i nie wiem, mam sie bardzo wstydzić, czy tylko troszeczkę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
paula_blue Re: Janek Stawisiński 25.01.06, 14:50 Jan Stawisiński zginął podczas pacyfikacji kopalni "Wujek". Pochodził z Koszalina, miał 21 lat. ---------------------------- a na przyszłość google.pl i nie trzeba będzie sie wstydzić (mniej lub bardziej) Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: Janek Stawisiński 25.01.06, 15:56 Młody chłopak który zginął w Wujku. Był z Koszalina, jeśli się nie mylę jego matka nadal tutaj mieszka.Ale mogę się mylić, bo dobrze nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
agata.z3 Re: Janek Stawisiński 25.01.06, 20:17 tak naprawdę nie widze powodu, by się wstydzić. Nadawanie ulicy imienia kogoś kogo jedyna zasługą było, że zginął w wyniku zawieruchy politycznej (nie umniejszająć tragedii rodziny) jest pewnego rodzaju...ciekwostką. Odpowiedz Link Zgłoś
paula_blue Re: Janek Stawisiński 26.01.06, 08:27 "a taka na przykład ulica Dworcowa? kto to dzis pamięta kim był Dworcow..." Koń Polski Odpowiedz Link Zgłoś
koszalinski Re: Janek Stawisiński 26.01.06, 13:08 Ten Dworcow to siakis wazny gosc musial byc. Prawie w kazdym miescie znajdzie sie jego ulica. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.koszalin Re: Janek Stawisiński 26.01.06, 11:02 Gościu w wieku 20 lat olał Koszalin i wyjechał na Śląsk. Tam zajmował się głównie piciem wina i strajkowaniem. Czasami zdarzało mu się rzucać kamieniami w milicjantów... Tak wygląda fragment biografi patrona jednej z głonych ulic Koszalina... Wg mnie, delikatnie mówiąc, to jest totalna pomyłka - jeśli chcieli upamiętnić śmierć osób z kopalni Wójek to mogli ulicę nazwać bardziej ogólnie np. "ofiar stanu wojennego"... Tymczasem imieniem Rudolfa Clausiusa nazywa się jakąś uliczkę, o której większość mieszkańców nigdy nie wiedziała o istnieniu... Odpowiedz Link Zgłoś
agata.z3 Re: Janek Stawisiński 26.01.06, 11:38 zgadzam się z Piotrem w całej rozciągłości :) Odpowiedz Link Zgłoś
oblonski Re: Janek Stawisiński 26.01.06, 18:21 skąd masz takie informacje na temat Stawisińskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.koszalin Re: Janek Stawisiński 26.01.06, 21:27 nie mam zamiaru dać się wciągnąć w głupią dyskusję:D Odpowiedz Link Zgłoś
albertyn Re: Janek Stawisiński 26.01.06, 22:29 Popieram wypowiedź Piotra! Niedługo tu w Koszalinie ryjki niektórym mieszkancom zaczną wyrastać,a tega puszcza zarośnie teren Koszalina. Clausius,Virchow co to?...zapytaja! Odpowiedz Link Zgłoś
grzesiek234 Nie można pisać o czymś o czym się nie wie. 05.02.06, 12:17 Jak można pisać o młodym człowieku który wyjechał do pracy na Śląsk, "że olał Koszalin w młodym wieku i tam zajmował się głównie piciem wina i strajkowaniem". Wg mnie to piotr.koszalin tutaj grubo przesadził. To jest żle pojęty patriotyzm lokalny. Skąd wiesz co tam robił? To są "osobiste wycieczki" pod adresem zmarłego i jego rodziny. I ja sprzeciwim się kategorycznie takiemu wyrażaniu opinii na forum. Czym innym natomiast jest krytykowanie władz za nadużywanie symboli i pewnych wydarzeń związanych z historią stanu wojennego, "bycie bardziej papieskim od Papieża", nakazywanie przez władzę pewnych zachowań podczas gdy władza sama nie jest bez skazy. Prawdą jest też, że to może irytować, jak lokalna władza działa pod aktualnie nam panujących i szasta nazwami ulic wg własnego widzimi się. Reasumując: osobiste wycieczki pod adresem tych co nie mogą się już bronić-nie, natomiast krytyka władzy - tak. Pozdrawiam - ten co "olał" Koszalin i (trochę) pił na studiach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.koszalin Re: Nie można pisać o czymś o czym się nie wie. 05.02.06, 17:10 Zdaję sobie sprawę, że moja wypowiedź nie była politycznie poprawna, ale ja nie jestem politykiem, a to to forum nie jest debatą osób publicznych. Każdy może napisać tu wszystko co mieści się w ramach dobrego smaku. Wiem też, że kierowałem się stereotypami, ale moja wypowiedź miała świadczyć, że nazwiskiem osoby wokół której jest tak wiele niedomówień i kontrowersji nie powinno nazywać się jednej z głównych ulic miasta. Jak już wcześniej pisałem nie chce wdawać się w dyskusje, bo wiem, że częściowo masz racje! Może rzeczywiście pan Stawisiński w momencie, kiedy biegł na milicjantów z kilofem w rękach, myślął o demokracji, wolności słowa i przestrzeganiu praw czlowieka. Generalnie też uważam, że nie należy kierowac się sterotypami. Jak napisała Agata nie nie chce tu umniejszać tragedii rodziny, ale sprawa stała się publiczna, a pan Stawisiński pośmiertnie stał się osobą publiczną. Z tego powodu wydaje mi się, że możemy pozwolić sobie na nieco więcej krytyki... Odpowiedz Link Zgłoś