Dodaj do ulubionych

Tadeusz Wolyniec potrzebuje wsparcia

13.04.06, 19:24
Wpisalam moja opinie o Panu Tadeuszu pod watkiem "Znane osoby zwiazane z
naszym miastem" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=83&w=35142525&a=40258211
Postanowilam zaczac jednak nowy watek, zeby przyjsc czlowiekowi z moralnym
wsparciem, jakiego takze oczekuje po mieszkancach Koszalina.

Poczytajcie, popytajcie ludzi i zajmijcie stanowisko. Ciekawa jestem czy to
prawda, ze w Koszalinie komuna zyje i rozkwita - chociaz w Polsce i na swiecie
oficjalnie ogloszono jej upadek.

Nie dajcie krzywdzic porzadnych ludzi nadstawiajacych glowy za innych.

Anna Kozlowska
Ottawa
Obserwuj wątek
    • pedro21 Re: Tadeusz Wolyniec potrzebuje wsparcia 13.04.06, 22:08
      Sorry, ale fakt, że ktoś kiedyś latał z ulotkami po mieście i rzucał kamieniami
      w milicje nie oznacza, ze jest nietykalny w tzw wolnej Polsce. z tego co mówio
      wiele osób z MZK Pan Wołyniec był strasznie konfliktowy,wybuchowy, skarżyli się
      na niego współpracownicy, dostawał wiele szans na poprawe, ale z nich nie
      skorzystał,a ta nagła chęć założenia związku zawodowego to tylko wybieg w celu
      uniknięcia wiszacego nad nim od dawna zwolnienia. I prosze mi tu nie
      dyskredytowac mojego miasa jakimis bajeczkami o "czerwonym Koszalinie"
      • rakunica Koszalin ostoja SLD 14.04.06, 00:35
        pedro21 napisał:

        > Sorry, ale fakt, że ktoś kiedyś latał z ulotkami po mieście i rzucał kamieniami
        > w milicje nie oznacza, ze jest nietykalny w tzw wolnej Polsce. z tego co mówio
        > wiele osób z MZK Pan Wołyniec był strasznie konfliktowy,wybuchowy, skarżyli si
        > ę
        > na niego współpracownicy, dostawał wiele szans na poprawe, ale z nich nie
        > skorzystał,a ta nagła chęć założenia związku zawodowego to tylko wybieg w celu
        > uniknięcia wiszacego nad nim od dawna zwolnienia.
        Szczegolow nie znam. Wiem tylko, ze ludzie niepokorni zawsze wpadaja w
        tarapaty. Moze mial racje w konfliktach? Na pewno kazdy ma prawo zalozyc
        zwiazek zawodowy, ktory ma obowiazek obrony praw pracowniczych.

        > I prosze mi tu nie
        > dyskredytowac mojego miasa jakimis bajeczkami o "czerwonym Koszalinie"

        Nie przejmuj sie - taka jest opinia o calych tzw. Ziemiach Odzyskanych, wskazuja
        tez wyniki wyborow.

        Artykul z 2002 w Rzeczpospolitej:

        (...)Tylko w nielicznych miastach po niedzielnych wyborach wiadomo juz, kto
        bedzie prezydentem

        Dla wiekszosci druga tura

        Katowice, Gdynia, Sopot, Koszalin, Gorzow Wielkopolski, Opole, Konin,
        Rybnik, Leszno - w nielicznych tylko miastach udalo sie wybrac prezydentow
        w pierwszej turze wyborow samorzadowych. Zdecydowana wiekszosc z nich
        czeka dogrywka 10 listopada.

        Wyniki glosowania na prezydentow miast maja jeszcze charakter
        nieoficjalny. W niektorych osrodkach policzono glosy ze wszystkich
        okregow, w innych z wiekszosci. Na tej podstawie mozna juz oceniac, w
        ktorych miastach prezydent zostal wybrany, a w ktorych za dwa tygodnie
        bedzie potrzebna dogrywka dla dwoch kandydatow z najlepszymi wynikami.

        Gratulowac juz mozna prezydentom Gdyni Wojciechowi Szczurkowi
        (Samorzadnosc), Sopotu Jackowi Karnowskiemu (centroprawica), Rybnika
        Adamowi Fudali (prawicowy Blok Samorzadowy Rybnik), Konina Kazimierzowi
        Palaszowi (SLD - UP), Katowic Piotrowi Uszokowi (niezalezny) i Gorzowa
        Wielkopolskiego Tadeuszowi Jedrzejczakowi (SLD - UP). Im wszystkim udala
        sie reelekcja. W gronie prezydentow sa tez jednak nowe twarze - w Opolu
        Ryszard Zembaczynski (PO), a w Koszalinie Miroslaw Mikietynski (PO, PiS).

        Przypadki tych dwoch sa szczegolnie ciekawe. Zembaczynski, byly wojewoda
        opolski dokonal nie lada sztuki - zdobyl prawie 70 procent poparcia w
        miescie uwazanym za bastion lewicy. Rowniez Koszalin byl zawsze ostoja
        SLD. Prawdopodobnie w zwyciestwie Mikietynskiego pomogly wewnetrzne
        klotnie w Sojuszu, w wyniku ktorych wystapilo przeciwko sobie dwoch
        kandydatow lewicy.

        Innym urzedujacym prezydentom nie udalo sie wyjsc zwyciesko z pierwszej
        tury. Sporo z nich zajmowalo jednak pierwsze miejsce w dwojce kandydatow,
        ktorzy zakwalifikowali sie do drugiej rundy, zeby wymienic tylko Zygmunta
        Listowskiego (SLD - UP) w Zielonej Gorze, Ryszarda Grobelnego (PO) w
        Poznaniu, Rafala Dutkiewicza (PO) we Wroclawiu, Pawla Adamowicza w Gdansku
        (PO), Czeslawa Malkowskiego (SLD) w Olsztynie czy Krzysztofa Jagielle w
        Lodzi.

        Anna Kozlowska
        • andre3b Bzdury 14.04.06, 09:59
          "Nie przejmuj sie - taka jest opinia o calych tzw. Ziemiach Odzyskanych, wskazuja
          tez wyniki wyborow."
          Czy wie Pani jaka siła polityczna rządzi w tym mieście? Czy orientuje się Pani z
          jakiej opcji politycznej jest prezydent Koszalina i jakie dostał poparcie w
          wyborach? Czy zadała sobie Pani trud sprawdzenia ilu posów SLD reprezentuje
          okręg koszaliński w parlamencie ?
          • plarza Re: Bzdury 15.04.06, 17:35
            Andre, na przystanku na wprost Emki, za szybka z rozkladem widzialam w czwartek
            wetknieta kserówke z Głosu przedstawiająća p. Wołyńca. Przed skserowaniem
            naklejono kartkę z napisikiem Faszysta. To nie tylko Ty mu pomagasz. Bez
            wzgledu, co się o całej historii sądzi - to jest po prostu świństwo i głupota!
            • andre3b Re: Bzdury 15.04.06, 23:07
              To nie tylko Ty mu pomagasz.


              Nie rozumiem?
              • plarza Re: Bzdury 16.04.06, 14:09
                Andre, przepraszam. To stwierdzenie nie było do Ciebie. Wiesz, święta, garnki
                na kuchni... Ale informacja o ulotce na przystanku prawdziwa. Mam swoje zdanie
                na temat p.Wołyńca. Niemniej - taka akcja wydaje mi się wstrętna.
                • rakunica Gdzie jest prawda? 19.04.06, 20:20
                  www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2435&token=

                  Mówi się w Polsce
                  LIST OTWARTY W SPRAWIE TADEUSZA WOŁYŃCA

                  2006-04-10

                  Jako przewodniczący Komitetu Obywatelskiego Miasta Koszalina zwracam się do
                  Najwyższych Władz Państwa Polskiego o podjęcie interwencji w sprawie próby
                  zlinczowania na oczach całego społeczeństwa Tadeusza Wołyńca.

                  Tadeusz Wołyniec z Koszalina jest znanym działaczem opozycji z okresu stanu
                  wojennego, który dzisiaj wspiera w życiu publicznym działania zmierzające do
                  odsłonięcia prawdy o niegodziwościach okresu PRL. Tadeusz Wołyniec występuje
                  jako oskarżyciel posiłkowy lub świadek w kilku procesach przeciwko 6-8 byłym
                  funkcjonariuszom SB oskarżonym przez koszaliński IPN o wywożenie go do lasu,
                  grożenie pozbawieniem życia, a także o zorganizowanie na Wołyńca napadu na ulicy
                  i pobicie. Jest przewodniczącym koszalińskiego oddziału Stowarzyszenia Osób
                  Represjonowanych w Stanie Wojennym. Był jedną z pierwszych w Polsce Osób, które
                  opublikowały na stronach internetowych dokumenty SB otrzymane z instytutu
                  Pamięci Narodowej (members.lycos.co.uk/twsb).

                  Przed kilkoma dniami został w sposób brutalny wyrzucony z pracy w
                  koszalińskim MZK (autobusy miejskie), kiedy wraz z kilkoma kolegami próbował
                  założyć związek zawodowy. MZK to spółka komunalna, w jej radzie nadzorczej
                  zasiadają przedstawiciele prezydenta. Jest częścią ,,układu miejskiego", czyli
                  lokalnej sitwy rządzącej miastem od kilkunastu lat (bez względu na to, kto
                  wygrywa wybory). Wołyniec jest zbyt znaną postacią i nie sposób uwierzyć, że
                  dyrekcja spółki komunalnej, zależnej od miasta, zdecydowała się na to bez zgody
                  „góry". Tadeusz Wołyniec był chroniony prawem, ponieważ założyciele po
                  zawiadomieniu dyrekcji zakładu pracy o powstaniu komitetu założycielskiego są
                  automatycznie chronieni z mocy prawa (trzech przedstawicieli). Wszyscy trzej
                  założyciele, nigdy wcześniej nie karani za łamanie regulaminu pracy, otrzymali w
                  trybie nagłym trzymiesięczne wypowiedzenia (Wołyniec za „stosunki
                  międzyludzkie", dwaj pozostali ,,z przyczyn ekonomicznych") bez potrzeby
                  świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia (już na drugi dzień zakazano im
                  wejścia na teren zakładu). Wypowiedzenie wręczono Wołyńcowi w tradycyjny sposób
                  .,pod osłoną nocy", kiedy stawił się na nocną zmianę do MZK (specjalnie na tą
                  okoliczność pojawiła się kadrowa). W ewidentny sposób złamano Konstytucję RP
                  (artykuł 59), a także inne prawa ustawowe. Nawet najbardziej stronniczy sąd
                  będzie musiał uznać rację pokrzywdzonych związkowców. Pozostałych założycieli
                  dyrektor wzywał na dywanik i kazał im składać rezygnację z przynależności do
                  nowego związku, kierowane zresztą na ręce dyrektora! Dlaczego dyrekcja i władze
                  miasta, zdecydowały się na jawne złamanie przepisów, wiedząc, że w każdym sądzie
                  przegrają? Oto jest pytanie. Dzisiaj z Tadeusza Wołyńca próbuje się robić
                  oszołoma, człowieka trudnego, konfliktowego, dla którego „czas się zatrzymał w
                  stanie wojennym". Podobne argumenty podnoszą zresztą w postępowaniu przed IPN
                  oskarżeni funkcjonariusze SB. Tadeusz Wołyniec ma troje dorosłych dzieci, z tego
                  dwójka studiuje i jest na jego utrzymaniu. Cała sytuacja wyraźnie odbija się na
                  zdrowiu T. Wołyńca - mimo, że nadal walczy, widać po nim, że coraz trudniej to
                  znosi.

                  Pozostając z resztką, nadziei, że Polska potrafi jeszcze docenić swoich
                  najwierniejszych synów, a rękę karzącą zwrócić przeciwko tym, którzy niszczą
                  polskie społeczeństwo, oczekuję na interwencję Władz Rzeczpospolitej Polskiej.

                  „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy...."

                  Koszalin, dnia 8 kwietnia 2006 roku

                  KOMITET OBYWATELSKI MIASTA KOSZALINA

                  Przewodniczący Tadeusz Rębisz

                  75-501 Koszalin, ul. Marszalka, Józefa Piłsudskiego 11-15: pok. 135,
                  Telefon: 0509 861-460
          • rakunica Re: Bzdury 19.04.06, 20:27
            Z tego co probowalam znalezc w internecie dowiedzialam sie, ze prezydent jest
            zwiazany z PO. Tusk to faworyt Kwacha, drapieznych liberalow, spadkobierca
            UD/UD - nie znaczy to, ze akurat wasz prezydent jest swinia. Niewiele o nim nie
            wiem poza tym, ze jest lekarzem chirurgiem dzieciecym i ze jest aktywny
            spolecznie. Jesli jestescie zadowoleni - to znaczy, ze jest dobry dla
            Koszalina. A o to przeciez chodzi, zeby pracowal solidnie dla miasta.

            Anna Kozlowska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka