Dodaj do ulubionych

Hyundai - ja mojego lubię

IP: *.gazeta.pl 28.02.01, 17:47
ACCENT 1,3 Jeżdżę juz ponad dwa lata, zepsuł się raz - zacisk przy przewodzie
od chłodnicy poluzował się i wychlapało cały płyn - oczywiście przegrzany
silnik odmówił współpracy. Efektem tego była wymiana tłoków bo chrobotały (na
gwarancji), niestety na mrozie nadal coś tam szemra. Ale poza tym zrobiłem już
83 tys. km i jestem zadowolony, no może trochę za często trzeba wymieniać
klocki hamulcowe.
Czy też musicie wymieniać klocki co 15 tys., czy mój warsztat mnie kantuje?
A poza tym jeśli ktos przesiadł sie ze starszego Accenta na nowego, to moze by
cos napisał - czy warto? Ja mojego lubie i mam nadzieję, że po gwarancji też
pojeżdżę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Roland Re: Hyundai - ja mojego lubię IP: *.smuv.ch 13.03.01, 10:10
      Gość portalu: ds napisał(a):

      > ...., no może trochę za często trzeba wymieniać
      > klocki hamulcowe.
      > Czy też musicie wymieniać klocki co 15 tys., czy mój warsztat mnie kantuje?
      > A poza tym jeśli ktos przesiadł sie ze starszego Accenta na nowego, to moze by
      > cos napisał - czy warto? Ja mojego lubie i mam nadzieję, że po gwarancji też
      > pojeżdżę.


      Po tym co piszesz wydaje mi sie , ze sprawa lezy tutaj bardziej w technice
      hamowania.
      Czyli ogolnie jezeli "ostro" jezdzisz to "ostro hamujesz" wtedy musisz liczyc sie
      z tym , iz czesciej bedziesz mial wymiany klockow.
      W moim przypadku pierwsze klocki zmienilem przy 98.000 km.
      Autoryzowane punkty zobowiazane sa do wymiany niektorych zestawow po okreslonym
      przebiegu a nie tylko wtedy gdy jedna rzecz jest zepsuta.

    • Gość: ol Re: Hyundai - ja mojego lubię IP: *.gazeta.pl 19.03.01, 22:44
      Przejechałem 40 tysięcy i nie musiałem wymieniać klocków, a nie mam już samochodu na gwarancji.
      Problemy miałem w pierwszym roku jazdy z amortyzorami. Zostały wymienione i kłopot znikł. Jestem
      zadowolony. To całkiem niezły samochód.
    • Gość: Bogumił Re: Hyundai - ja mojego lubię IP: 10.1.20.17, 212.125.128.* 26.03.01, 20:59
      Ja też swojego lubię. Miałem już wiele samochodów, a na Accenta przesiadłem się
      z amerykańskiego Nissana Centra. Nie jest to oczywiście to samo ale
      przejechałem nim ponad 100 tys. i nie miałem żadnych kłopotów. Ostatnio
      wymieniam po kawałku układ wydechowy ale to po takim przebiegu chyba normalne.
      Nie jestem jednak zadowolony z polskiego serwisu. Mam to szczęście, że mogę
      serwisować w całej Europie i muszę powiedzieć daleko nam do europejskich
      standardów. U nas nadal, mimo że zakłady mają autoryzacje Hyundaia, to
      zaściankowa robota i zaściankowe nas traktowanie, w sumie za duże pieniądze. W
      przyszłości może kupię Elantrę. Widziałem w Holandii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka