Dodaj do ulubionych

kłamstwa!!!

28.04.10, 16:40
mój syn własnie wszedł w okres buntu na wszystko ,pogorszenie
zachowanie obserwuje od kilku miesiecy ,teraz doszło
kłamstwo ,kłamie ciagle sytuacje można by opisywać bez końca ,ale
szale goryczy przelewa fakt że dziś wyłączył tel. i zamiast pójść na
zajęcia poszedł do kolegi ...właśnie na niego czekam i nie wiem jak
to wszystko rozegrać bo wiem że jak wróci to mnie okłamie ....na
poprzednich zajęciach też nie był i też mnie okłamał (dziś go
skontrolowałam on o tym nie wie)syn ma 11 lat problemy zaczeły się
od 4 klasy ..młody nie radzi sobie z obowiązkami mimo że jest bardzo
mądry nie nie ma problemów z nauką on się w tym wszytkim gubi jak
rozmawieć i postępować z takim dzieckiem ,dodam że wychowuje dzieci
sama (trzech synów) .Proszę o radę!!!
Obserwuj wątek
    • verdana Re: kłamstwa!!! 28.04.10, 18:15
      Pytanie zasadnicze, ktore powinnaś sobie zadać - dlaczego klamie?
      Moje dzieci, prawdomowne na ogół, kłamią w sparach szkolnych i jest
      to li i jedynie moja wina. Bo niepotrzebnie robilam kiedyś awanturę
      o złe oceny.
      Zastanów się, dlaczego Twoje dzieco często boi się powiedzieć
      prawdę. To podstawa.
      No i nie pytaj syna "gdzie byłeś" - dając mu możliwość kłamstwa.
      Powiedz, ze wiesz gdzie był - nie będzie kłamał...
      • justyna_dabrowska Re: kłamstwa!!! 07.05.10, 17:08
        Pytanie - co dziecko chce osiągnąc kłamiąc, a raczej - czego chce uniknąc?
        • Gość: majuszka77 Re: kłamstwa!!! IP: *.chello.pl 09.05.10, 19:42
          pytałam go o to sumie nie jest w stanie określić dlaczego to
          robi ....kłamie i już ....ja jestem osobą konsekwetną syn wie nie
          bede tolerować kłamstwa ...i ma kare (szlaban na kompa) doskonale
          wie że jak bedzie kłamał dalej to kary też bedą dalej pewnie się ich
          obawia jak każde dziecko ,wie że jak bedzie się starał to mu
          poluzuje ...on miewa takie okresy że jest super fecetem powiedzmy 2
          miesiące ,jest wszystko dobrze w szkole i w domu potem jest krach i
          zaczynają się kłamstwa i problemy z zachowaniem w szkole .Wychowaca
          jego klasy też to potwierdza.Syn nie przyznaje się do złych
          ocen ...zreguły wiem tylko o tych dobrych ....(złe są tylko za
          nieodrabianie prac domowych o to jest ciągła walka bo on niepamięta
          o zadanych pracach) Rozmawiam z nim częsta na temat zaufania
          konsekwęcji jakie niosą za sobą kłamstwa wydaje sie że rozumie a po
          jakimś czasie znowy wychodzą nowe perełki ..nie wiem jak z nim
          rozmawiać żeby dotarło....nie chce go ciągle karać i być na nieg zła
          bo nie tedy droga nawet jak podniose w złości na niego głos to potem
          tłumaczę już na spokojnie dlaczego byłam zła .Dodam jeszcze że
          nauczycieli też okłamuje np.powiedział że zatrzesnoł się w windzie
          a tak naprawdę to zatrzasnoł klucze w mieszkaniu i utkonł na
          korytażu (sasiadka go wypuściła po godzinie i mi powiedziła jaka
          była sytuacja mi też kłamał że w windzie siedział)takich sytuacji
          było sporo.



          • morekac Re: kłamstwa!!! 09.05.10, 22:43
            >.Syn nie przyznaje się do złych
            > ocen ...zreguły wiem tylko o tych dobrych ....(złe są tylko za
            > nieodrabianie prac domowych o to jest ciągła walka bo on
            niepamięta
            > o zadanych pracach)
            Karzesz go za złe oceny czy może tylko prawisz mu kazanie? Nawet
            jeśli po ujrzeniu pały wpadasz tylko w niekontrolowany słowotok z
            biadaniem, to chyba wiem, dlaczego mówi tylko o dobrych... Być może
            uważa też, że złe zdąży do wywiadówki poprawić i po prostu nie chce
            cię martwić.I oczywiście nie znosi twojego jojczenia.

            >złe są tylko za
            > nieodrabianie prac domowych o to jest ciągła walka bo on
            niepamięta
            > o zadanych pracach
            Prawda jest taka, że nie zmusisz go do pamiętania ani za niego nie
            zapamiętasz.Grozi to powtarzaniem klasy?

            >Dodam jeszcze że
            > nauczycieli też okłamuje np.powiedział że zatrzesnoł się w windzie
            > a tak naprawdę to zatrzasnoł klucze w mieszkaniu i utkonł na
            > korytażu
            Wiesz, facet, który się zatrzaskuje sam na korytarzu to d..pa
            wołowa, ale gość, który ugrzązł w windzie, tkwił tam z powodu siły
            wyższej. Czy on nie dba w ten sposób o swoje ego?

            >to kary też bedą dalej pewnie się ich
            > obawia jak każde dziecko
            A do kolegi to nie poszedł pograć na komputerze przypadkiem?

            >Rozmawiam z nim częsta na temat zaufania
            Jakiego zaufania? twojego do niego czy jego zaufania względem ciebie?
            Rozmawiasz czy prowadzisz monolog?

            >> pytałam go o to sumie nie jest w stanie określić dlaczego to
            > robi
            Dałaś mi dojść do głosu? ;-)
            • verdana Re: kłamstwa!!! 10.05.10, 09:14
              Moje najstarsze dziecko nie przyznawało się do złych ocen, bo ja
              byłam na niego zła. Nie trzeba od razu karac, aby dziecko się bało -
              wystarczy za często marudzic, biadać, napominać, zamiast
              powiedzieć "O, to niedobrze, jak możesz to poprawić?".
              Moja córka nie przyznawała sie do złych ocen, bo była cholernie
              ambitna i chciała oceny poprawić. I robila to, więc chyba słusznie
              sadziła, ze to nie moja sprawa.
              Najmlodszy ma w pamięci, jak był w takich wypadkach traktowany jego
              brat. Wiec woli nie mowić - teraz przynaje się juz częściej i mniej
              klamie. Wymagało to ode mnie ciężkiej pracy nad własnymi reakcjami.
              A czasem odpowiedź "Nie wiem dlaczego klamię" jest równoznaczna z
              odpowiedzą "Kłamię, bo przyznanie się do porazki jest dla mnie za
              trudne, a przyznawanie się do licznych porazek po prostu mnie
              niszczy" (ciekawe, ilu doroslych zwierza się rodzinie z każdej
              porazki w pracy...). Albo też "nie wiem" oznacza "Jesteś wredna,
              wole ci nic nie mówić" - tyle, ze nie sadzę, aby dziecko powiedziało
              to w twarz rozzłoszczonej matce.
              • black_halo Re: kłamstwa!!! 10.05.10, 09:25
                Prawda, swieta prawda. Ja tez sie nie przyznawalam do zlych ocen bo
                gadanie moich rodzicow i lamentowanie nad moja przyszloscia
                zamiatacza ulic z takim ocenami dorpowadzalo moje poczucie wlasnej
                wartosci na dno rowu marianskiego. Nigdy nie mialam swiadectwa z
                paskiem ale studia skonczylam i radze sobie w zyciu nienajgorzej.
                Dzisiaj wlasnej matce powatarzam, ze nikt mnie w pracy nie pyta czy
                na swiedectwie mialam piatke czy dwoje, nikogo to tez nie obchodzi.
                Mam za to kolezanki, ktore pomimo wysmietych ocen w szkole jakos
                sobie w zyciu nie poradzily.
                • verdana Re: kłamstwa!!! 10.05.10, 09:30
                  Ja miałam - do dziś pamietam! w trzeciej licealnej średnią 3,2.
                  Jedynek wówczas jeszcze nie było, więc ta srednia to dzisiejsze 2,5
                  chyba...
                  Co nie przeszkodziło mi jakoś w zostaniu profesorem.
                  • Gość: majuszka77 Re: kłamstwa!!! IP: *.chello.pl 10.05.10, 12:37
                    wszystkie macie sporo racji ...ale to nie jest tak ,że "wydzieram
                    się" na niego za każdą złą ocene....afera robi się jak już młody
                    naprawdę przegnie ..wcześniej staram się załatwić sprawę
                    spokojnie ....daje czas na poprawę ....rozmawiamy i on może się
                    sopkojnie wypowiedzieć....wiem że 4 klasa jest trudna dla
                    dziecka ..przeskok z kształcenia zintegrowanego do "normalnej nauki"
                    jest trudny ...ale krew mnie zalewa jak dobry uczeń dstaje pałe bo
                    nie obliczył 4 przykładów z matmy.....czy nie dokończył tzech zdań z
                    polaka....ehhhh sama nie wiem co mam z nim zrobić bo to jest
                    generalnie dobre dziecko ......


                    wtedy jak go nie było na zajęciach nie poszedł do kolegina kompa
                    grał w piłkę z kolegami ....kompa włączył jak mnie w domu nie było
                    mimo zakazu ......nawet nie wpadł żeby wyczyścić historie:)
                    • verdana Re: kłamstwa!!! 10.05.10, 13:00
                      Dam Ci radę, którą kiedyś uraczył mnie dobry psycholog. Dzięki temu
                      moj bardzo marny w szkole syn własnie jest na studiach
                      doktoranckich.
                      "Niech Pani przestanie traktować tego nieszczęsnego dzieciaka jak
                      ucznia, a zacznie jak syna. Nie jest Pani jego nauczycielką, tylko
                      matką".
                    • black_halo Re: kłamstwa!!! 10.05.10, 14:17
                      Wcale nie chodzi o wydzieranie sie. Mozesz sobie nawet po prostu
                      gadac. I o te gadanie najbardziej chodzi. Gledzenie, jojczenie.

                      Mnie zdiagnozowali jako zdolna ale leniwa bo nie chcialo mi sie
                      konczyc tych przykladow z matmy czy pisac glupich zdan z polskiego
                      ani odpowiadac na bzdurne pytania z ksiazki do biologii, nie mialam
                      ochoty kolorowac kretynskich mapek w cwiczeniach do geografii. Nie
                      umarlam od paru jedynek. I nie mialam ochoty sie starac na lepsze
                      oceny bo juz wtedy wiedzialam ze do niczego mi sie nie przydadza co
                      jest autentyczna prawda. Majac 26 lat ani razu nie slyszalam pytania
                      o moje oceny w szkole, a studia skonczylam i calkiem niezle sobie w
                      zyciu radze.
                    • morekac Re: kłamstwa!!! 10.05.10, 14:34
                      Ależ nie musisz się wydzierać, wystarczy, że biadasz i łzy ronisz. ;-
                      )
                      • Gość: majuszka77 Re: kłamstwa!!! IP: *.chello.pl 10.05.10, 19:55
                        no wszystko mozna o mnie powiedzieć ale napewno nie że biadam i łzy
                        ronie :) raczej twarda ze mnie babka nie rozpaczam nad synem ,rąk
                        nie załamuje moje wyklady są raczej stanowcze i konkretne nie
                        prowadze monologów i rozmów umoralniających godzinami ....wypowiadam
                        swoje zdanie i już ......dziecko moje nie ma podstaw żeby mnie
                        oklamywać .....jak się przyzna że z prawda sie minoł zanim mnie
                        porządnie zdenerwuje to tylko z nim pogadam na temat kłamstwa i
                        poinformuje że następnymrazem dostanie kare ..(nie wiem czy robie
                        dobrze gdybym wiedziała to bym tu nie pisała prosząc o radę)Dziecko
                        ma kary za złe zachowanie ale ma też nagrody ze dobre ....Jutro idę
                        do nauczycielki na małą inspekcję ocen z zeszłego tygodnia (i
                        zachowania) i zobaczymy ...cóż mam nadziej że coś dotarło do niego
                        po ostatnich numerach
                        • morekac Re: kłamstwa!!! 11.05.10, 15:14
                          No, ale jednak coś robisz. Rozumiem, że nawet krótka przemowa
                          umoralniająca może byc dla młodego skrajnie nieprzyjemna, więc o
                          zlych stopniach ci nie mówi. Zresztą jego zdaniem niemówienie o
                          złych ocenach to nie musi być kłamstwo...
                          IMHO: póki sytacja nie jest zła (typu same pały bez obstawy) - daruj
                          sobie komentarze n/t ocen. Jego oceny - jego sprawa. Nie siedż z nim
                          nad lekcjami, nie sprawdzaj tak gorączkowo ocen - to i nie będzie
                          powodu do kłamstwa...
                          Poza tym - jaka byłaby twoja reakcja na wieść o złym
                          stopniu? "Cieszę się, że mi o tym powiedziałeś" czy "Znowu dwója"?
                          A te kay to tak tylko obiecujesz? A co jest za następnym razem?
    • tylkotroche Re: kłamstwa!!! 10.05.10, 15:43
      Mysle sobie, że najczęściej kłamie sie ze strachu, więc za Pania
      Joanna zapytam - czego chce uniknąc? A od siebie dodam - w jaki
      sposób nauczył sie, że ta metoda radzenia sobie z problemem jest
      skuteczna, a przynajmniej nie nauczył sie skuteczniejszej?

      Czy ma doświadczenia, że powiedzenie prawdy w domu sie opłaca?
    • Gość: reni_78 Re: kłamstwa!!! IP: *.146.194.193.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.05.10, 14:26

      moje dziecko za sprawą przedszkola poszło do wcześniejszej zerówki
      był dumny jak paw, chciał koniecznie do szkoły
      teraz mu przeszło, w 'w szkole uczy się tego co trzeba, a nie tego,
      co się chce, to mnie znowu do zerówki zapisz' - zapisałam
      ja byłam takim typem, żebym na rzęsach miała chodzić, to z
      matematyki 'musiałam' mieć piątkę, a z historii starczyła mi trója,
      potem dwója, byleby do następnej klasy przepuścili
      może Twój Syn ma gdzieś przykłady z matmy i zdania z polaka, za to,
      wystarczy mu posłuchać nauczycielki na lekcji historii, nie odrobić
      pracy domowej, nie przeczytać rozdziału w podręczniku, a i tak
      wszystko wie i pamięta...

      ja często i gęsto kłamałam, gdy nie mogłam przemilczeć
      - złej oceny, klasówki, kartkówki, pracy domowej, egzaminu - jazgotu
      było pełno: uczysz się? już się nauczyłaś? umiesz? jak Ci idzie? już
      wszystko? powtarzasz? dużo Ci zostało? powtarzane co pół godziny...
      - że idę do koleżanki - będziecie się uczyć? czego będziecie się
      uczyć? wzięłaś podręczniki? o czym będziecie rozmawiały? mam
      nadzieję, że nie będziecie się zajmowały głupotami?
      - że byłam u koleżanki - czego się uczyłyście? odbobiłaś lekcje? mam
      nadzieję, że głupotami się nie zajmowałyście? - w późniejszym
      okresie: a jak ten koleżanek ma na imię? i uświadamianie na siłę
      prowadzące do opowiadania życiorysów matek nastolatek...


      moi Rodzice pochodzą z czasów, gdy wykształcenie było w cenie: panu
      technikowi w pas się kłaniano, pan inżynier to był autorytet
      najwyższy, a pan magister na kierowniczym lub dyrektorskim stołku -
      nauka to jedyne wokół czego kręciło się wszystko w domu - ucz się,
      bo sprzątaczką zostaniesz!
      ja żyję w czasach, gdzie niejedna sprzątaczka zarabia więcej jak te
      wszystkie 'menegery' wychowane przez pokolenie moich rodziców
      - może Ty też w niego???


      odpuść chłopakowi, zapisz na judo albo grafikę komputerową,
      daj kilka obowiązków w domu, niech się czymś zajmie


      pozatym, jak powiadali pedagodzy naszym rodzicom na pierwszym
      wrześniowym zebraniu w klasie czwartej, jeśli teraz stracisz kontakt
      z dzieckiem, już go nie odbudujesz na takim poziomie relacji, na
      jakim był...

      piszesz, że masz trzech Synów - ten 11ek to najstarszy wieczny ideał
      i wzór cnót wszelakich dla młodszych, średni który bierze przykład
      ze starszego i jest mentorem młodszego, czy młodszy, który bierze
      przykład ze starszych i jakoś tam się przy nich chowa /oczywiście to
      bardzo ogólne generalizowanie pozycji/ - odpowiedzi nie oczekuję


      • Gość: majuszka77 Re: kłamstwa!!! IP: *.chello.pl 11.05.10, 15:39
        Nauczyciel syna stwierdził że lekcji nie odrabia ,zapisywać mu sie
        nie chce (zregóły) ale zapytany wyrywkowo o co kolwiek z polskiego
        wie wszystko....hmmm może muszę pogodzic się z tróją na świadectwie
        i rzeczywiście poluzować

        Czas wolny mojego dziecka jest czasem wolnym ....nie wystłam go do
        kolegów żeby się uczył ...on się uczył może 10 razy w tym roku ..i
        ja wcale tego nie wymagam wiem że on jest mądry i mówie mu to
        często ....może dlatego nie mogę pojąć dlaczego zdolne dziecko papra
        sobie oceny takimi pierdołami...i jednocześnie boje sięże opuście
        sie tak że naprawde zacznie mnieć kłopoty z nauką.


        Karate zaczymamy od września cała trójka sie zapisuje:))))
        • verdana Re: kłamstwa!!! 11.05.10, 18:59
          Bo jest zdolne. Wiem, ze to głupia odpowiedź, ale tak własnie jest. -
          -
          Mops i kot

          img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
        • morekac Re: kłamstwa!!! 11.05.10, 20:42
          Cóż, z córką mam umowę typu, że uczy się tak, żeby nie musiała się w
          ostatniej chwili wyciągać z powodu zagrożenia powtarzaniem klasy.
          Wtedy nie muszę wiedzieć o jej ocenach. Stopnie miewa skrajne,
          niestety - w rezultacie i tak wychodzi trója. Ale za to obie mamy w
          miarę zdrowe nerwy.Też cenne.
          Jak się opuści niedopuszczalnie, będziesz się martwić...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka