elowik
09.05.10, 21:46
mam od jakis 2 tygodni problem z 27 miesieczna coreczka,
boi sie wielu rzeczy i wtedy wymiotuje: a to jakiegos pana, ktorego
spotka na ulicy, a co gorsza, czegos sie przestraszy, czego ja nie
umiem zidentyfikowac, bo np od zawsze usypiamy przy cycu w jej
pokoiku i od tygodnia wieczorem kiedy idziemy spac coreczka
wymiotuje ze strachu, nic sie nie wydarzylo, nic wg mnie, albo dzis
pojechalismy do ciotki na wies, gdzie jezdzilismy czasem i coreczka
bardzo sie cieszyla, ze pojedzie do kurek i kotkow i cioci, kiedy
dojechalismy byla zadowolona jak zawsze, a potem przestraszyla sie
nie wiem czego i oczywiscie zwymiotowala, potem musialam ja nosic na
rekach, bo nie pozwolila zebym ja postawila na ziemie i histerycznie
kazala wracac do domu
a dzis wieczorem, zeby sie nie stresowala, usypialam w innym pokoju,
czytajac bajki i trwalo to dluzej, zle udalo mi sie uspic, no i
zanioslam ja do jej pokoju i polozylam do lozeczka, ale corka sie
rozbudzila i oczywiscie czulam jej zdenerwowanie i po chwili
zwymiotowala
nie wiem co robic, jestem juz tak zestresowana, ze nie wiem kiedy
bedzie sie czego bala,jest mi jej szkoda, tym bardziej ze ona jest
niejadkiem i zeby nakarmic coreczke trzeba sie troche nameczyc, a
nie wiadomo, czy za chwile sie nie przestraszy czegos
juz nie mam sil, co robic