Gość: milba
IP: *.146.145.31.nat.umts.dynamic.eranet.pl
02.12.10, 16:57
Mój synek ma 2 lata i prawie dwa miesiące i przez całe swoje życie przespał (a ja razem z nim) może 10 dni bez wybudzania.
Jak na razie nie widzę nadziei żeby to się zmieniło. Synek chodzi spać albo około 19.30 (jeśli nie spał w ciągu dnia), albo około 22 (!) (jeśli miał popołudniowa drzemkę). W nocy wybudza się od 2 do 6! razy na picie. Robię w termosie herbatkę. Próbowałam "oduczyć" go nocnych pobudek i podałam kiedyś wodę mineralną niegazowaną myśląc, że jak nie będzie mu smakowała, to uzna że nie warto budzić się w nocy, ale zrobił taka awanture w nocy, że mysleliśmy że cały blok się obudzi albo policję ktoś wezwie. Przyznam, że jestem już tym bardzo zmęczona. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, mieszkamy w blokach, może powietrze jest zbyt suche? Mieszkanie jest wietrzone, na kaloryfer kładę mokry ręcznik, zaparzam mietę żeby "parowała" już nie wiem co wymyślać. Proszę o podpowiedzi i sugestie.