a.gaa
13.04.11, 12:09
Witam i zwracam się o pomoc. Moje siedmioletnie dziecko kradnie w szkole innym dzieciom słodycze, kiedy pytam dlaczego to zrobił, odpowiada, że dlatego, że mu nie dajemy. Prawdą jest, że miał szlaban na słodycze bo wyjadł w domu cały zapas, swój i siostry.
Kiedyś zauważyłam,że zniknęły drobne sumy z portfela, po rozmowie i ustaleniu kieszonkowego, przestał to robić. Kiedy powiedziałam mu, że jeśli do poniedziałku nie weźmie nic innym dzieciom zacznie dostawać znowu słodkie i kieszonkowe wróci. Nie wytrzymał i dziś znowu miałam telefon ze szkoły, że podkradał wafelki...sama nie wiem co robić. wiem, że pewnie sprawa się zakończy kiedy zacznie dostawać coś słodkiego ale czego go to nauczy...
Rozmowy, prośby, groźby, nie pomagają. Płacze, obiecuje, przeprasza, a w szkole jakby nic nie pamiętał...co mam robić?