tuszeani
09.06.11, 13:38
Dziewczyny, poradźcie, bo w te upały od brudu chyba można umrzeć ;)
Młody do niedawna kąpał się chętnie, ale nagle zaczął się bać kąpieli. To było mniej więcej po tym jak poślizgnął się w wannie, mąż go zdążył złapać, ale jednak się trochę przestraszył. Teraz wsadzony do wanny (tak samo do małej wanienki wsadzonej do wanny) natychmiast płacze i chce wychodzić. Nie zmieniają nic ulubione zabawki włożone do wanienki, woda cieplejsza, zimniejsza itp. Wspólna kąpiel też niczego nie zmienia.
Ale: wanna pusta jest już atrakcyjna i nawet w miarę często sam się domaga żeby go do niej wsadzić, czyli problemem jest chyba woda. Próbuję go oswajać w ten sposób że po chwili zabawy w pustej wannie puszczam lekko wodę z prysznica, który leży na dnie. Efekt ten sam: ryk i na rączki, choć nie od razu.
Nie mamy już pomysłów jak go z tą kąpielą oswoić, a może przeczekać i myć chusteczkami, ale co z głową?
W lecie jedziemy nad morze więc problem albo się zaostrzy albo zniknie (mam nadzieję).
Macie może jakieś pomysły z doświadczenia?