Dodaj do ulubionych

trudne pytanie

IP: *.zone15.bethere.co.uk 18.08.11, 20:43
Witam.
Wczoraj wybieralam sie z dzieckiem na spacer ( corka prawie 8 lat) .Cora pomknela do lazienki ,zamknela sie tam, po 5 minutkach wyszla wyszykowana z umalowanymi ustami (czerwony blyszczyk).Gdy zobaczylam corke tak wystrojona powiedzialam zeby poszla sie umyc i wtedy dopiero wyjdziemy.Z naburmuszona mina zmyla usta.( Kiedys tez zauwazylam ze corka opuszcza sobie na ramie dekold stwierdzajac ze wyglada sexi)
Na spacerze zaczelysmy rozmawiac o kosmetykach kolorowych na twarzy dziewczynek czy ubraniach " doroslych".Zaczelam dziecku tlumaczyc ze to jest niestosowne dla malych dziewczynek.Na pytanie dlaczego? powiedzialam ze bywaja zli dorosli ktorzy moga malym dzieciom zrobic krzywde gdyz naprawde nie wiedza czy ta dziewczynka jest mala czy nie bo przeciez ubiera sie i maluje jak dorosla.I wtedy moje dziecie zapytalo jaka krzywde moga mu zrobic ci dorosli.I wlasnie w tym momencie nie mam pojecia co powiedziec dziecku.Jak opisac te krzywde ? Czy ktos moze podpowiedziec?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: trudne pytanie 18.08.11, 20:50
      Hm, ja moim dzieciom powiedziałabym, ze moga zgwalcić, albo obmacywać. Czyli prawdę.
      natomiast w życiu nie powiedziałabym dziewczynce, ktora chce się umalować, ze nie moze, bo naraza się na to,z ę będą na nia patrzeć jako na obiekt seksualny. Dziecko umalowalo sie, naśladujac mamę, a zrobila się z tego wyjątkowo nieprzyjemna historia, z ktorej moze wyniknąć w ogóle niechęć do podobania się. Powiedziałaby, że kolorowe kosmetyki , podobnie jak kawa, solenne kostiumy w stylu angielskim i buty na obcasach, sa zwyczajowo przenaczone tylko dla dorosłych. Bo to tez prawda. Dzieci nie nosza nie tylko wyzywających ubrań, ale także ubrań zbyt "dojrzałych" - a z tego wynika, ze ubranie jest tylko dla tego, aby przywabić facetów.
    • Gość: tika Re: trudne pytanie IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.11, 21:52
      Fakt trudne. Ale raczej nie mozna odpowiedzieć bo każde dziecko jest inne. Bardziej mniej uświadomione, łatwiej rozmawia na "te" tematy z rodzicami- lub nie rozmawia, jest mniej lub bardziej wrażliwe.
      Ja chyba bym tłumaczyła, że w szkołach nawet gimnazjach jest to zabronione, podobnie jak dziecko nie moze mieć prawa jazdy czy pracować.
      A odpowiedż na pytanie po tym co powiedziałaś? hm.. A ostrzegałaś przd rozmową z nieznajomymi, braniem cukierków od nieznajomych czy złym dotyku? Jęśli tak to powiedziałabym,że ponieważ małe dziewczynki sie nie maluja to z takim wyglądem zwraca uwagę. Sasiadka pomyśli,że mama źle ja wychowuje, a złę osoby łatwiej ją zauważą.
      Lub bardziej bezpośrednio - mozna zrobić krywdę bijąc dziecko i dotykając/ robiac to czego ono nie chce.
      moj w wieku 12 lat zapytał jak można zgwałcić mężczyznę. też w pierwszej chwili zdębiałam :)
      • Gość: Ami Re: trudne pytanie IP: *.zone15.bethere.co.uk 18.08.11, 22:32
        Moje dziecko jest pouczone ze nie mozna brac cukierkow od znajomych, ze nikt nie moze dotykac jej w intymne miejsca itp.Jesli chodzi o makijaz czy nieodpowiedni stroj podkreslilam ze chodzi o dziewczynki 7 letnie, a nie gimnazjalistki, staralam sie to wytlumaczyc, ze to jest niestosowne do jej wieku. wlasnie chodzi mi o kwestie gwaltu, moje dziecko nie wie co to znaczy,moze to i zle, ale sadzilam ze jest za mala na takie detal. Nie jestem przekonana ze zrozumie co to jest gwalt.
        Moze jeszcze porusze kwestie dzieci.Moja corka doskonale wie jak dzieci przychodza na swiat, jak dochodzi do zaplodnienia( komorka owulacyjna i plemnik) ale jakos zawsze omijalam sam temat stosumku plciowego tzn ze tez powinnam ja o tym poinformowac dokladnie.Pytam powaznie jakby ktos mial watpliwosci.Corka wie ze dwoje ludzi musi sie kochac( tzn przytulac , calowac, wiecej nie pytala to pominelam reszte szczegolow)
        • verdana Re: trudne pytanie 18.08.11, 22:52
          Cóż, ja poinformowała dzieci dokładnie, gdy miały trzy lata i temat był dla nich równie neutralny co budowa silnika. Oszczędziłam sobie i dzieciom zażenowania i domysłów.
          Moja siedmiolatka wrócuła ze świetlicy z pretensją, ze nie poinformowałam ja o istnieniu lesbijek i się skompromitowała. Dziewięciolatek opowiadał o koledze, ktory nie wie , co to jest stosunek seksualny - koeldzy okazali się litosciwi i mu nie powiedzieli. Ale zdziwienie to wywołało.
          Tak wiec jest już najwyższa pora, albo i po najwyższej porze.
    • demonii.larua Re: trudne pytanie 19.08.11, 08:32
      Zwyczajnie, powiedz jej tak jak jest. O gwałcie, obmacywaniu itp. Wytłumacz dziecku co to jest przemoc seksualna i tyle. No i raczej musisz wyprowadzić ją z błędu, bo bywa że dorośli krzywdzą nieumalowane dziewczynki doskonale wiedząc, że są małymi dziewczynkami.
    • angazetka Re: trudne pytanie 19.08.11, 10:15
      Przede wszystkim dziwne są twoje tłumaczenia, dlaczego nie może się malować. Ja bym skupiła się na tym, że makijaż - jak kawa czy alkohol - jest dla starszych.
      A o krzywdzie powiedz mniej więcej zgodnie z prawdą - że ktoś może chcieć dotykać ją w miejsca intymne bez jej zgody. Tylko bez histerii.
    • mama_myszkina przegięcie 19.08.11, 10:44
      Wybacz ostre słowa, ale sporo lat pracowałam z ofiarami przemocy, takze seksualnej.

      Mówiąc córce, że malując się itp. prowokuje atak, uczysz ją, że winna jest ofiara. Rób tak dalej, a córka w przyszłosci będzie cierpliwie znosić przemoc i upokorzenia przekonana, że sama jest sobie winna.

      Kolorowe kosmetyki i wyzywające ubrania to domena dorosłych podobnie jak kawa, alkohol i papierosy. Nie ma to nic wspólnego z prowokowaniem.

      A moze sama uważasz, że ofiara przemocy seksualnej jest sama sobie winna? Muszę Cię zmartwić, większość kobiet z jakimi miałam do czynienia ani nie ubierała się wyzywająco ani nie wpasowywała się w kanony piękna kobiecego.

      Jedna na cztery kobiety padnie w swoim życiu ofiarą przemocy seksualnej. Po co wmawiasz córce, że sama za to odpowiada?
      • Gość: tika Re: przegięcie IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.11, 11:17
        Zgadzam się , że przemoc seksualna nie jest bezpośrednio związana z atrakcyjnoscią płciową. Jeslio 18 latek gwałci 80 letnia staruszkę (a były takie przypadki) to zwykle jest on normalny pod względem seksualnym, a gwałt jest tu tylko(lub aż) rodzajem dominacji i bestialskiej przemocy.
        Ale z drugiej strony jeśli widzę gimnazjalistkę z dekoltem na brzuchu i prawie do pasa, umalowaną 5 milimetrową warstwą tapety w mini czy szortach nie przykrywających majtek to odbieram komunikat jestem łatwa szukam sponsora.
        Pani stojąca na poboczu drogi w identycznym stroju też daje jasny komunikat. Co oczywiscie WCALE nie znaczy że "nie mozna zgwałcic prostytutki".


        • morekac Re: przegięcie 19.08.11, 12:00
          Przeginasz.
          Ja bym się skupiła na tłumaczeniu, że pewne kosmetyki są dla osób nieco starszych niż 8-latki, a co do ubioru - cóż, powinien być stosowny do okoliczności. Do pracy, szkoły czy do kościoła nie chodzimy z dekoltem do pasa i w króciutkich spodenkach, ale może być to strój całkiem stosowny na plażę.
        • mama_myszkina Re: przegięcie 20.08.11, 12:58
          Nastolatki w ten sposób eksperymentują z cielesnością i płciowością.

          I mają prawo.

          Zadaniem dorosłych jest wyznaczać granice tych eksperymentów a nie im ulegać.

          Problemem naszj kultury jest seksualizacja dziecka. Zaręczam Ci, dziewczynka z pępkiem na wierzchu nie ma w głowie prowokowania, ona po prostu eksperymentuje. I to nie oznacza, że zaprasza do seksu.

          A zjawiska takie jak Galerianki to nie jest wina nastolatek, tylko nieudolnych wychowawczo rodziców a przede wszystkim popapranej kultury, w której mężczyźni mają społeczne przyzwolenie na kupowanie kobiecego ciała.

          Gdyby Twój ojciec albo mąż przespał się z taką nastolatką, to uznałabyć,że to jej wina bo prowokowała? Czy naprawdę mamy duze wymagania etyczne wobec nastolatek, ale żadnych wobec dorosłych mężczyzn?

          To przerażające, że w naszym kraju na straży szkodliwych sterotypów dotyczących kobiet stoją głównie inne kobiety...

          • Gość: tika Re: przegięcie IP: *.ip.netia.com.pl 20.08.11, 15:26
            Jak ktoś eksperymentuje z materiałami wybuchowymi, niewypałami itp tp żoże zrobic sobie krzywdę. podobnie jest z sexem
            • morekac Re: przegięcie 20.08.11, 16:22
              Gimnazjalistka ubrana inaczej niż na grzeczną pensjonarkę przystało nie eksperymentuje z seksem, tylko ze swoim wyglądem.
              • mama_myszkina Re: przegięcie 22.08.11, 08:48
                morekac napisała:

                > Gimnazjalistka ubrana inaczej niż na grzeczną pensjonarkę przystało nie ekspery
                > mentuje z seksem, tylko ze swoim wyglądem.

                Właśnie.

                Poza tym, porównanie seksu do materiałów wybuchowych to żenada. Seksualność to integralna cecha każdego człowieka i trudno, żeby nastolatki trwały w nieświadomości mimo burzy hormonów, jaką przechodzą.

                Nastolatki eksperymentują z wyglądem i interesują się seksem. Dorośli mają za zadanie wyznaczać granice tych eksperymentów, a nie je wykorzystywać.

                Mój eks jest samotnym ojcem (dziecko z poprzedniego zwiazku). Kiedy dziewczynka zaczeła eksperymentować z wyglądem, po prostu zaczał rozmawiać z nią o modzie, kupił jej kilka gazet z górnej półki i dziewczyna sama stwierdziła po jakims czasie, że odsłonić to żadna sztuka, ale sztuka zasłonić tak, żeby było ładnie i z gustem.

                Żyjemy w świecie bardzo mocno zseksualizowanym, zwłaszcza w Polsce na każdym rogu ulicy straszą rozbierane reklamy itp. Naprawdę mamy tak wysokie wymagania wobec nastolatków, że oczekujemy, aby nie czerpały wzorców modowych z telewizji i reklam?

                Przerażające jest, jak bardzo podwójne standardy obowiązują w Polsce. Nastolatki nie mają prawa być podatne na wpływ mediów i rówieśników, za to od dorosłych facetów nie wymagamy już wiele....

                Porównywanie seksu do materiałów wybuchowych to dowód pruderii i hipokryzji.
    • justyna_dabrowska Re: trudne pytanie 22.08.11, 16:49
      Tu sie miesza kilka spraw, spróbuję je uporządkować.
      1. Kwestia malowania się. Dzieci się nie malują dlatego, że to jest aktywnośc zarezerwowana dla dorosłych. Kosmetyki nie są zdrowe dla delikatnej skóry dziecka. Dla większości dorosłych także nie, ale dorośli się malują bo uznają, że wtedy wyglądają ładniej. To nalezy do pewnego dorosłego kodu kulturowego. Tak jak noszenie garniturów, butów na obcasie, itp. Rózne kultury w różny sposób tworzą kody - u nas akurat uzywa się makijażu. W innych kulturach kobiety ozdabiają sie poprzez nacinanie skóry, przekłuwanie jej, krępowanie talii, stóp, tycie lub odchudzanie się itp itd. To jest gra dla dorosłych. I to warto powiedziec dziecku. Nie dajemy dzieciom szminek, piwa (nawet bez alkoholu) papierosów (nawet bez nikotyny). itp. I to trzeba jasno oznajmić.
      2. Seksualizacja dzieci/infantylizacja dorosłych. Kultura ( a my wraz z nią) seksualizuje dziecko, to jest niebezpieczne zjawisko i niektórzy rodzice dają się w nie wciągnąć. CZasem nieświadomie - te wszystkie "wybory małej miss", te staniczki dla trzylatek, malowane paznokcie, hodowanie lolitek...Jednoczesnie niektórzy dorośli udają że są nieco dziecinni - depilują owłosienie, nawet na narządach płciowych (brak owłosienia jest domeną dzieci), ubierają się jak dzieci unieważniając płeć...w tej postmodernistycznej płynności troche nie wiadomo kto jest kim. A warto żeby było wiadomo, przynajmniej na początku. Dlatego uważałabym na to by nie seksualizować dziecka (pisała o tym u nas prof Beisert). Ciało dziecka, nalezy do dziecka i jest ciałem dziecięcym.
      3. Sugerowanie że "zły człowiek" zgwałci dziewczynkę DLATEGO że się pomalowała jest wspieraniem stereotypu, że winę za przemoc ponosi kobieta (prowokowała, źle się ubrała, za bardzo umalowała itp). Mężczyzna nie panuje nad swoją seksualnością więc "kobiety muszą go trzymać na dystans". To niebezpieczny stereotyp i może miec niebezpieczne skutki.
      Uff
      Przepraszam za długaśny wywód ale sprawa jest ważna
      pozdr
      jd
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka