Gość: Ami
IP: *.zone15.bethere.co.uk
18.08.11, 20:43
Witam.
Wczoraj wybieralam sie z dzieckiem na spacer ( corka prawie 8 lat) .Cora pomknela do lazienki ,zamknela sie tam, po 5 minutkach wyszla wyszykowana z umalowanymi ustami (czerwony blyszczyk).Gdy zobaczylam corke tak wystrojona powiedzialam zeby poszla sie umyc i wtedy dopiero wyjdziemy.Z naburmuszona mina zmyla usta.( Kiedys tez zauwazylam ze corka opuszcza sobie na ramie dekold stwierdzajac ze wyglada sexi)
Na spacerze zaczelysmy rozmawiac o kosmetykach kolorowych na twarzy dziewczynek czy ubraniach " doroslych".Zaczelam dziecku tlumaczyc ze to jest niestosowne dla malych dziewczynek.Na pytanie dlaczego? powiedzialam ze bywaja zli dorosli ktorzy moga malym dzieciom zrobic krzywde gdyz naprawde nie wiedza czy ta dziewczynka jest mala czy nie bo przeciez ubiera sie i maluje jak dorosla.I wtedy moje dziecie zapytalo jaka krzywde moga mu zrobic ci dorosli.I wlasnie w tym momencie nie mam pojecia co powiedziec dziecku.Jak opisac te krzywde ? Czy ktos moze podpowiedziec?