dwulatek ze smoczkiem

12.01.12, 09:39
Witajcie,

mój dwuletni synek śpi ze smoczkiem i potrzebuje go w chwilach stresu (np. jak się uderzy) czy zmęczenia. Nie zapowiada się, żeby miał w najbliższym czasie z niego zrezygnować. Opinię stomatologów znam. Pozwolić dziecku naturalnie pożegnać się ze smoczkiem nawet, jeśli miałoby to trwać jeszcze rok, czy ingerować teraz? Co myślicie?
    • dolores113 Re: dwulatek ze smoczkiem 12.01.12, 09:46
      dodam, że ponad miesiąc temu odstawiłam go od piersi. Miał zapalenie gardła, niechętnie pił i jakoś nie domagał się piersi. Wykorzystałam moment i zupełnie naturalnie się odstawił. Chciałabym, żeby "odsmoczkowanie" było równie bezstresowe...
      • e-kasia27 Re: dwulatek ze smoczkiem 12.01.12, 16:11
        A co Ci ten smok przeszkadza?
        Problem by był, gdyby ssał przez cały czas, a tak do zasypiania, to co szkodzi?
        Dorośnie, to sam z niego zrezygnuje. Poczekaj, po co dziecku stresów przysparzać.
    • Gość: domza2 Re: dwulatek ze smoczkiem IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.01.12, 17:23
      Mi psycholog dziecięcy doradził czekać - dziecko samo odrzuci. Tak też robię, dziecko ma 2,5 roku i ostatnio odrzucało samo smoka, mówiąc , że jest dla dzidziusiów. Temat powrócił wraz z poważną chorobą i smoczek jest częstow użyciu.
    • mruwa9 Re: dwulatek ze smoczkiem 12.01.12, 17:38
      Ponoc przeklucie smoczka (odciecie samego czubka) zniecheca dziecko do smoczka. Tyle pameitamz lektury forum, sama doswiadczen smoczkowych nie mam.
      • Gość: sprucexll Re: dwulatek ze smoczkiem IP: *.opera-mini.net 12.01.12, 21:39
        my mamy 3,5 latke i 2,5 latka smoczkowi
    • dolores113 Re: dwulatek ze smoczkiem 12.01.12, 23:03
      Dzięki - podobnie podpowiada i moja intuicja. Mam nadzieję, że za rok, jak będzie szedł do przedszkola, to już bez smoka :-)
      Pozdrawiam
    • Gość: ;)) ja bym zabrała.. IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 11:33
      Niby ten smoczek tylko na noc, tylko w chwili stresu, tylko w chwili zmęczenia... ale jednak go dużo..
      Ja bym zabrała,.. i już tłumaczę dlaczego...
      Znam panią, która urodziła swoje drugie dziecko po 40. Wychodziła z założenia, jak Wy-ze "wszystko w swoim czasie, na wszystko przyjdzie pora".
      Tak samo jak Ty nie chciała słyszeć o zabraniu dziecku smoczka.. nie reagowała na uwagi, żarty itp. Dziecko dobrze wiedziało, że na smoczka jest za duże.. jak ktoś przychodził chowało smoczek... ale gdy w domu byli tylko rodzice to smoczek był wykorzystywany (tutaj w późniejszym czasie głównie podczas oglądania telewizji).
      Jak się sprawa skończyła?? cóż... no dziecko SAMO zrezygnowało ze smoczka...ALE NA NIECAŁE 2 MIESIĄCE PRZED 9. URODZINAMI !!!
      Również SAMO zrezygnowało z pieluch, grubo po 4. urodzinach. Ale nawet podczas komunii ojciec wycierał mu tyłek, jak poszedł się załatwić.
      Dziecko ma prawie 10 lat i nadal śpi z tatą... cóż... czekają aż SAMO zdecyduje inaczej..

      Nie wiem czy to jest normalne... może jednak czasem trzeba podjąć decyzję za dziecko?
      Jest cała masa różnych sposób na pożegnanie się ze smoczkiem... i wcale nie musi to być dla dziecka jakaś okropna trauma.. ;)
      Liczysz na to, że dziecko odda smoczek, kiedy pójdzie do przedszkola... a jak tak się nie stanie? To pozwolisz 3,5 latkowi biegać ze smoczkiem, czy będziesz jednoczesnie odstawiała go od smoczka i przyzwyczajała do przedszkola? Te dwie rzeczy, to może być za dużo...
      Proponuję więc jakoś odzwyczaić dziecko od smoczka.

      POWODZENIA ;)
    • kiki1981 Re: dwulatek ze smoczkiem 24.01.12, 13:14
      U nas jest tak samo. córka ma 26m i smoczek tylko do spania lub w syt. stresowych. Próbowałam nie dawać jej smoka do smania ale była histeria, płacz, lament. Zostawiłam i dalej daję. Mam jeszcze młodsze dziecko 3m i ono sporadycznie (czasem raz na dzień tylko w syt. kryzysowych) dostaje smoka i starsza to widzi i ciągnie ją do swojego smoczka. Ja poczekam do lata, będzie więcej atrakcji na dworze. Dziecko wybiega się, wyszumi i może zrezygnuje samo.
      • Gość: maximilian Re: dwulatek ze smoczkiem IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.12, 13:38
        to nic strasznego jesli dwulatek uzywa smoczka w sytuacjach o jakich piszesz, widocznie jest mu potrzebny. ja bym nie robila z tego wielkiego problemu. w pewnym momencie dziecko samo z niego zrezygnuje.
        przeciez do osiemnastych urodzin nie bedzie go potrzebowal:)))

        moj syn obecnie (prawie 29 miesiecy) zasypial ze smoczkiem do ok 1,5 roku. podczas dzemki w ciagu dnia smoczka sam nie chcial, tylko wieczorem. jakies 10 minut po zasnieciu sam go wypluwal, albo mu go wyciagalam. jak obudzil sie w nocy i smoczka w buzi nie mial, nie domagal sie go.
        pewnego razu zapytalam syna czy odda swoj smoczek "dobrej wrozce", a ona przyniesie mu za to koparke? zastanawial sie chwile i powiedzial ze odda. to wzielam smoczek z komody, otworzylam okno i udawalam ze go wyrzucam, a wrozka lapie:)
        o dziwo wieczorem nie bylo placzu o smoczek, tylko lekkie niezadowolenie i pytanie gdzie jest? wytlumaczylam , ze u wrozki i ze teraz musi czekac na koparke. oczywiscie za 2 dni "dobra wrozka" przyniosla koparke i o tym pamieta do tej pory:) zawsze jak sie nia bawi mowi, ze dostal od wrozki za to ze oddal smoczek.
        wiec u nas nie bylo problemu ze smoczkiem i nawet jakby go mial do tej pory nie robilabym z tego problemu.
        mleko do tej pory rano i wieczorem pije z butelki i tutaj tez nie uwazam tego za problem. w ciagu dnia pije z normalnego kubka napoje, ale mleka w inny sposob nie chce w ogole wypic, dlatego cos musze wybrac.zabki i zgryz jak najbardiej w porzadku.mowi zdaniami od 18 miesiaca zycia, bez seplenienia, znieksztalcania slow i to w dwoch jezykach.
        mieszkam na stale w Niemczech i tutaj nie znam nikogo kto robil problem z tego, ze dziecko nawet trzyletnie biega na ulicy ze smoczkiem. a to widze bardzo czesto.

        odbiegne od tematu i napisze, ze syn dopiero od miesiaca zdecydowal sie na pozegnanie z pielucha i tez nie robilam problemu, ze ja caly czas ma, a inne dzieci biegaly bez po placu zbaw. nawet komentarze innych mam albo rodziny w Polsce nie mialy dla mnie znaczenia.

        nie przejmuj sie innymi, a dzieku pozwoj samemu zdecydowac o pozegnaniu ze smoczkiem.

        pozdrawiam serdecznie
    • wrzesniowamama07 Re: dwulatek ze smoczkiem 25.01.12, 14:55
      Ja bym jednak spróbowała odstawić. Moje dziecko miało 2 lata i 3 miesiące, też potrzebowało smoczka sporadycznie, do zasypiania. Pewnego dnia smok wsiąkł (naprawdę), nastawiałam się na gigaaferę, ale spróbowałam wykorzystać moment. Powiedziałam, że smoczkowy krasnal zabrał smoczka dla maluszka, który się dopiero urodził, bo stwierdził, że ty jesteś już duży. Jak ci się uda spać bez smoka, to po nocy będzie niespodzianka. I zasnął, a rano czekała niespodzianka - od tego samego krasnala samochód policyjny z policjantami (akurat miałam z przeznaczeniem na mikołajowy prezent).

      Ja nie mam obsesji antysmoczkowej, ale są pewne granice, i na pewno bliżej im do 2 urodzin niż do 3
    • misia_matysia Re: dwulatek ze smoczkiem 10.02.12, 15:43
      Hej, jestem świeżo po odstawieniu smoczka i mogę się podzielić swoim doświadczeniem. Córka (2 lata) też używała smoczka do zasypiania i podczas kryzysowych sytuacji. Na 2 urodziny poszłam do dentysty do kontroli i ułyszałam, że górne ząbki powoli idą do przodu i nie ważne jest czy dziecko ssie smoczek 10 min czy pół dnia. Dodatkowo układa język jak niemowlak co ma wpływ na przełykanie śliny oraz może mieć wpływ w przyszłości na mowę. Ząbki zdrowe na szczęście ale zalecenie żeby podjąć próbę odstawienia smoka jak najszybciej. Wróciłyśmy do domu i powiedziałam córce że zostawiła smoczek u pani doktor i że nie mamy kolejnego. Wieczorem pytała się kilka razy o smoczek, troszkę pomarudziła, usypianie trwało dwa razy dłużej niż normalnie. Teraz mijają prawie 2 tygodnie i czasem zapyta się "Mosio??", opowiadamy jej że został u pani doktor, przytaknie i wraca do swoich zajęć. Raczej staramy się krótko odpowiadać na pytanie o smoczka i skierować rozmowę na inny temat jak wspomina. Pierwsza noc była ciężka, bo mała budziła się kilka razy, kolejne co raz lepsze, teraz nie wybudza się w nocy. Ja jestem zadowolona bo to była kolejna próba odstawienia smoczka ale tym razem byliśmy bardziej zdeterminowani z mężem i mała chyba to czuła.
      Z perspektywy mogę powiedzieć, że było to wygodne dla nas - traktowaliśmy smoczek jak zatyczkę kiedy płakała. Można bez smoczka :-)

      > Pozwolić dziecku naturalnie pożegnać się ze smoczkiem nawet, jeśli miałoby to trwać jeszcze rok, czy ingerować teraz? Co myślicie?

      Moim zdaniem, jeżeli dziecko nie ma trudnego okresu, spróbuj teraz.

      • Gość: Kuk Re: dwulatek ze smoczkiem IP: *.aster.pl 17.02.12, 14:24
        O, to u nas bardzo podobnie!
        Tylko, że w grę wchodziły dwa smoczki, i to oba z łańcuszkami. Córcia jeden zwykle miała w buzi, a drugi nosiła i niekiedy używała na zasadzie nunczako - waliła tym smokiem na łańcuszku przygodne ofiary! Nie ruszyła się ani nie zasnęła bez tych dwu narzędzi tortur!
        Aż niedawno jeden smok wpadł do kibelka. Nie wiedziałam, co robić, bo chciała go z powrotem! Postanowiłam go wywalić, ale dyskretnie. Na oczach córci przygotowałam w zlewie smoczkowi kąpiel z pianą i tam go zanurzyłam, tłumacząc, ze smok się będzie długo kąpał, bo się bardzo pobrudził. Córcia poszła spać i sama sobie powtarzała, że smok się kąpie. Potem, gdy pytała o smoczka, mówiłam, że teraz się kąpie. I wreszcie zapomniała.
        Podczas bilansu dwulatka, niedługo później, pani doktor też nam zasugerowała odstawienie drugiego smoka, bo ząbki się krzywiły. Powtórzyłam numer "smoczek teraz się kąpie" - i poszło! Bez histerii, bezboleśnie.
        Uf! Jak to fajnie wreszcie nie czołagać się po podłogach poszukując ukochanej pary smosiów!
        Wydaje mi się, że trzeba delikatnie pobudzać dziecko do rezygnacji z takich nawyków. Jakoś tak namącić, żeby tego smoczka nie było, ale, w razie dramatu, żeby móc "z twarzą" zwrócić go właścicielowi. "Smoczek się kąpie" plus odwrócenie uwagi jest niezłe, bo dziecko myśli, ze wszystko ok i dostanie go za chwilę, ale za tę chwilę już zapomina, co chciało, bo zajmuje się czym innym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja