2-latka bije - co robić?

01.05.12, 16:25
Próbowaliśmy już wszystkiego: tłumaczenie, odstawianie dalej, ostatnio nawet stawianie da kąta, ale nic nie działa, znowu bije mnie i męża, nawet dziadków i inne dzieci też. Pisałam już o tym tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,566,135064163,135064163,2_latka_bije_inne_dzieci_czy_to_przejdzie_.html

zaczyna mnie to bardzo martwić...bardziej się złości, kiedy jest zmęczona, ale nie tylko. Czasem to wygląda tak, że ktoś jej nie pasuje i stwierdza, że mu przyleje. Co można zrobić? Jak długo może trwać takie zachowanie?
    • zama-zama Re: 2-latka bije - co robić? 01.05.12, 20:38
      przejdzie jej- kara za zbicie (kąt, miejsce odosobnienia, zdecydowany ton) i przede wszystkim tłumaczenie tłumaczenie tłumaczenie
    • mskaiq Re: 2-latka bije - co robić? 01.05.12, 22:56
      Kara powiększa złość, usprawiedliwia dziecka zachowanie, za działanie, które
      dziecku nie odpowiada wymiarzana jest kara w postaci bicia.
      Ona musi zobaczyc że jest inaczej, zobaczyć różnicę pomiędzy uzywaniem siły
      a jej nie uzywaniem. Ona musi wybrac sama. Zadecyduje to co zobaczy u was,
      wasze wzorce.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • scher Re: 2-latka bije - co robić? 02.05.12, 09:49
        mskaiq napisał:

        > Kara powiększa złość, usprawiedliwia dziecka zachowanie

        O! Kolejna rewolucja w myśli pedagogicznej. Dziękujemy i prosimy o więcej.

        > Ona musi zobaczyc że jest inaczej, zobaczyć różnicę pomiędzy uzywaniem siły
        > a jej nie uzywaniem. Ona musi wybrac sama.

        Oczywiście. Nieprzypadkowo przecież dwulatki odpowiadają karnie za swoje czyny. Sumienie dobrze wychowanego dwulatka nie powinno pozwolić mu na takie zachowania, dyscyplina zewnętrzna jest tu nie tylko zbędna, ale nawet szkodliwa. Karcenie stanowi zagrożenie dla całego przyszłego funkcjonowania tego biednego dziecka w społeczeństwie.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • forumowiczka.to.ja Re: 2-latka bije - co robić? 02.05.12, 10:19
          scher napisał:

          > O! Kolejna rewolucja w myśli pedagogicznej. Dziękujemy i prosimy o więcej.

          Ja nie proszę, szkoda mi czasu na czytanie głupot, więc scher, nie prowokuj ;-)

          > Oczywiście. Nieprzypadkowo przecież dwulatki odpowiadają karnie za swoje czyny.
          > Sumienie dobrze wychowanego dwulatka nie powinno pozwolić mu na takie zachowan
          > ia, dyscyplina zewnętrzna jest tu nie tylko zbędna, ale nawet szkodliwa. Karcen
          > ie stanowi zagrożenie dla całego przyszłego funkcjonowania tego biednego dzieck
          > a w społeczeństwie.

          Dokładnie. Dawno większych głupot nie czytałam.

          Nie pozwalać, tłumaczyć że boli, że nie wolno bić, samemu nie dawać klapsów, tylko kary adekwatne do wieku: posadzenie w kącie na 2 minuty. Być może jest również tak, że twoje dziecko nie wie jak ma się bawić, lub jak egzekwować to co chce, więc bije. Pytaj dlaczego uderzyła i podsuń kilka odpowiedzi: chciałaś tę zabawkę? chłopiec nie pozwolił ci przejść? i podsuwaj rozwiązania: jak chciałas zabawkę, to mogłas powiedzieć `daj` albo przyjść do mamy, jak chłopiec nie pozwalał przejść, trzeba go było ominąć albo zawołać mamę.
          W tym wieku szalenie ważna jest opieka rodzica, wsparcie i pomoc, bo dziecko 2 letnie jest stanowczo za małe na wyższe interakcje z innymi. Jedno dziecko ucieknie lub ominie, inne uderzy lub ugryzie. Dlatego tak ważne jest wsparcie, bliska obecność rodzica, obserwowanie i uczenie dziecka jak ma się w danych sytuacjach zachowywać.
          Dodam, że dzieci 2 letnie często biją, ale trzeba je tego oduczać, tłumaczyć i nie pozwalać.

    • Gość: basca Re: 2-latka bije - co robić? IP: *.ghnet.pl 02.05.12, 11:19
      Wydaje mi się, że to wymaga czasu.
      Na pewno doceniałabym dziecko za momenty, kiedy nikogo nie bije/gryzie.
      Kiedy dziecko ugryzie/bije przerywałabym zabawę. Albo czasowo, albo powrót do domu.
      Podsuwałabym dziecku alternatywne rozwiązania sytuacji. O tym pisze forumowiczka.to.ja
      Może tez córka nie umie jeszcze mówić i czuje się sfrustrowane tą sytuacją. I w tym wypadku próbowałabym rozwijać mowę. (Ćwiczenia w dmuchanie, "gimnastyka" buzi, można tez poradzić się logopedy).

      Jeśli jednak uważasz, że całkiem nie radzisz sobie z sytuacja, to można zgłosić się do psychologa dziecięcego. Niektóre dzieci są z natury bardziej agresywne. Psycholog ma tez lepszą szanse podpowiedzieć, bo widzi dziecko.
      • kizia_mizia_pl Re: 2-latka bije - co robić? 02.05.12, 14:41
        Dzięki za odpowiedzi. Faktycznie, często bije też w sytuacjach, gdy dziecko zabierze jej zabawkę albo gdy ona chce zabawkę, ktorą bawi się inne dziecko, wtedy spróbuję ją nauczyć, żeby mówiła "daj". Zna już sporo słów, ale oczywiście nie potrafi jeszcze powiedzieć "nie zabieraj mi tego". Ogólnie nie jest agresywna, tylko wtedy, gdy jest zmęczona i bardzo chce coś zrobić, a np. ja albo mąż na coś nie pozwalamy, wtedy zdarza jej się rzucić czymś w złości albo właśnie uderzyć.

        A co z sytuacjami, kiedy uderza bez powodu w postaci zakazu czy chęci wzięcia zabawki? Ja to widzę tak: córka kogoś z jakiegoś powodu nie lubi, mam wrażenie, że myśli sobie "on/ona mi nie pasuje" i wtedy pacnie ręką.

        Czy uczenie, że kiedy jest konflikt z dzieckiem trzeba iść do mamy nie uczy dziecka uzależnienia od rodziców?
        • Gość: basca Re: 2-latka bije - co robić? IP: *.ghnet.pl 02.05.12, 19:02
          Jeśli to są jej zabawki, a ktoś jej chce wsiąść to może mówić "moje" i mocno je trzymać.
          Jeśli są to czyjeś zabawki, to ja tłumaczę dziecku, że każdy ma prawo do swoich zabawek i nie musi mu pożyczyć.
          Uważam, że dziecko może się złościć bo kogoś nie lubi, ale nie uderzając innych. Może tupać itp.
        • forumowiczka.to.ja Re: 2-latka bije - co robić? 02.05.12, 22:46
          kizia_mizia_pl napisał(a):

          > Dzięki za odpowiedzi. Faktycznie, często bije też w sytuacjach, gdy dziecko zab
          > ierze jej zabawkę albo gdy ona chce zabawkę, ktorą bawi się inne dziecko, wtedy
          > spróbuję ją nauczyć, żeby mówiła "daj". Zna już sporo słów, ale oczywiście nie
          > potrafi jeszcze powiedzieć "nie zabieraj mi tego".

          Wystarczy jasny komunikat "daj" albo "moje", jak dziecko jest np starsze, więc silniejsze, obserwuj i jak trzeba to pół-żartem wołaj "chodź do mamy, szybko szybko". Żeby wiedziała, że mama jest po jej stronie, że ma wsparcie, nie jest sama, tylko jest ktoś kto ją obroni. Wtedy jest szansa, że przestanie być agresywna.

          >Ogólnie nie jest agresywna, tylko wtedy, gdy jest zmęczona i bardzo chce coś zrobić, a np. ja albo mąż na coś nie pozwalamy, wtedy zdarza jej się rzucić czymś w złości albo właśnie uderzyć.

          Ważne jest, żebyscie zakazy ograniczali do absolutnego minimum. Żeby nawet jak czegoś nie pozwalasz, komunikat brzmiał akceptująco, np jak chce wejść na szafkę, zamiast powiedzieć "nie wolno!" poiedz "a po co chcesz wejść? Przecież szafka jest wysoko, możesz sobie główkę rozbić, nie będziesz wtedy mogła iść na plac zabaw. Może lepiej chodż, zrobimy...." Rozumiesz o co mi chodzi?

          >
          > A co z sytuacjami, kiedy uderza bez powodu w postaci zakazu czy chęci wzięcia z
          > abawki? Ja to widzę tak: córka kogoś z jakiegoś powodu nie lubi, mam wrażenie,
          > że myśli sobie "on/ona mi nie pasuje" i wtedy pacnie ręką.

          Wtedy podejdż i zapytaj "a dlaczego Kasię uderzyłaś? Jeżeli nie chcesz się bawić to odejdz, nie musisz bić"

          > Czy uczenie, że kiedy jest konflikt z dzieckiem trzeba iść do mamy nie uczy dzi
          > ecka uzależnienia od rodziców?

          Nie, nie w tym wieku. Jeśli teraz naładujesz jej baterie pełną akceptacją, bezpieczeństwem i zrozumieniem, ona stopniowo nabierze pewności siebie i z czasem naturalnie to się rozluźni. Nie martw się o to, tylko wspieraj, broń, chroń, akceptuj całą, jaka jest. Naprawdę, im bardziej jej odpuścisz, staniesz po jej stronie, spróbujesz ją zrozumieć, tym szybciej ona odwdzięczy ci się współpracą.
          Ja miałam nieraz tak, jak mój synek był młodszy = pierdołowaty, że jak widziałam przegięcie ze strony innego - starszego najczęsciej dziecka, a rodzice nie reagowali, to sorry, ale wkraczałam. Mówiłam "synek nie dawaj, picie jest twoje". Jak było mu źle, wskakiwał mi na kolana, schronił się chwilę, i wracał do zabawy. Teraz już mnie dużo mniej potrzebuje, praktycznie nie reaguję, gadam z innymi mamami, dzieci radzą sobie same ;-)
          • kizia_mizia_pl Re: 2-latka bije - co robić? 02.05.12, 23:40
            > Ważne jest, żebyscie zakazy ograniczali do absolutnego minimum. Żeby nawet jak
            > czegoś nie pozwalasz, komunikat brzmiał akceptująco, np jak chce wejść na szafk
            > ę, zamiast powiedzieć "nie wolno!" poiedz "a po co chcesz wejść? Przecież szafk
            > a jest wysoko, możesz sobie główkę rozbić, nie będziesz wtedy mogła iść na plac
            > zabaw. Może lepiej chodż, zrobimy...." Rozumiesz o co mi chodzi?

            Rozumiem :) żeby pokazać konsekwencje zachowania.

            > Nie, nie w tym wieku. Jeśli teraz naładujesz jej baterie pełną akceptacją, bezp
            > ieczeństwem i zrozumieniem, ona stopniowo nabierze pewności siebie i z czasem n
            > aturalnie to się rozluźni. Nie martw się o to, tylko wspieraj, broń, chroń, akc
            > eptuj całą, jaka jest. Naprawdę, im bardziej jej odpuścisz, staniesz po jej str
            > onie, spróbujesz ją zrozumieć, tym szybciej ona odwdzięczy ci się współpracą.

            Dzięki za te słowa. Miałam dużo wątpliwości w tej właśnie kwestii.

    • twitti Re: 2-latka bije - co robić? 02.05.12, 14:44
      Corka ma 2,5 roku. Przerabialismy to w wieku 2 lat - kilka razy spokoj na zmiane z atakami na nas i psa:) Probowalismy kata, odstawianai do pokoju, tlumaczenia itp. Najlepiej sprawdzila sie metoda "Idz na kanape i sie uspokoj. Jak sie uspokoisz mozesz przyjsc". Corka jeszcze nie raz miala ataki bicia, ale teraz juz jej przeszlo. Kat ja nakrecal, tlumaczenie nic nie dawalo. W odosobnieniu wyciszala sie i mogla normalnie funkcjonowac.
    • scher Nie panikować 02.05.12, 22:06
      kizia_mizia_pl napisał(a):

      > Czasem to wygląda tak, że ktoś jej nie pasuje i stwierdza, że mu przyleje. Co można zrobić?

      Przytrzymać stanowczo rączkę, za którymś razem zareagować gniewem, dezaprobatą, odsunąć dziecko, odwrócić się - itp.
      I nie panikować, to jest zachowanie typowe dla wielu dwulatków.
    • agnen Re: 2-latka bije - co robić? 03.05.12, 09:21
      To ja od innej strony.
      1) Spróbuj więcej bawić się z małą, też w przewracanie, przepychanie itp. To może poprawić jej poczucie własnej wartości i waszej akceptacji, co z kolei może sprawić, że mała odpuści w sytuacji w której do tej pory biła, bo będzie wiedziała, że nie musi.
      2) jasne zasady milion razy powtarzane np. jak się złościsz to: tupiesz, krzyczysz (w domyśle nie bijesz i nie niszczysz)
      3) generalnie jak najmniej wspominaj o biciu, jak już się zdarzy, to złap małą (żeby zapewnić drugiemu dziecku bezpieczeństwo), krótki komunikat, nie bijemy, oswajanie emocji (zezłościłaś się?), pokazanie innego rozwiązania (tupiemy razem z dzieckiem albo coś innego co czujesz i akceptujesz)
      4) nie karaj za bicie, to nie ma sensu.
Pełna wersja