ssanie kciuka

24.01.13, 20:33
Mam kilkumiesięczne dziecko. Od kilku dni zauważyłam, że ciągle ssie kciuk. Nie chciałabym tego, więc daję mu smoczka. Łatwiej się go pozbyć, a ręki nie będę odcinać ;) Oczywiście smoka nie chce, woli kciuk!
Co ja mam robić??
Rodzice mówią, że starym sposobem- rękawiczki nałożyć. Ale jak byłam mała, to jakoś na mnie to nie działało, nadal ssałam. U nas to genetyczne (mój tato tak twierdzi), mój tato ssał (jego rodzeństwo nie), ja ssałam kciuka (moje rodzeństwo nie) i mój synek zaczyna ssać (ale starszy synek nie ssał).

Czym to jest spowodowane? Staram się jak mogę obdzielić czasem i miłością oboje dzieci.
Proszę o podpowiedz, jak temu przeciwdziałać.
    • mruwa9 Re: ssanie kciuka 24.01.13, 21:18
      wyciagac kciuka do skutku.
      • verdana Re: ssanie kciuka 24.01.13, 22:28
        Nic nie robić. Najwyżej nie będzie miał idealnego zgryzu (jak 1/4 dzieci). Wyciąganie kciuka dzień i noc dziecku, przerywanie mu snu, niespanie przez parę tygodni - może sie skończyć wyczerpaniem rodziców i zaburzeniami snu dziecka. To znacznie gorsze od ew. krzywego zgryzu.
        • Gość: natasza Re: ssanie kciuka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.13, 08:34
          a ja bym polemizowała... w grupie mojego syna w przedszkolu (5,5 lat) jest dziecko ssace kciuk. Za każdym razem kiedy go widuję trzyma kciuk w buzi. Ma straszne, szeroko rozstawione wystające z buzi zęby a mój synek mówi że często nie rozumie co ten chłopiec mówi.
          • verdana Re: ssanie kciuka 25.01.13, 19:37
            Hm, to by znaczyło, zę skoro paromiesięczne dziecko nie mowi, nie chodzi i robi w pieluchyto trzeba bić na alarm, bo to samo w wieku 5,5 roku jest co najmniej niepokojące.
    • atzaga Re: ssanie kciuka 25.01.13, 08:44
      Ja uważam, że lepiej dać spokój. To się jeszcze może zmienić samo.

      Mój syn ssał palucha, nie ruszaliśmy tego w ogóle i już nie ssie (ma prawie dwa lata teraz).

      W ogóle uważam, że koncentracja na takim drobiazgu to nic dobrego;-) Lepiej pobawić się z dzieckiem.
    • Gość: Kizzo Re: ssanie kciuka IP: *.cable.pruszcz.turmak.pl 25.01.13, 17:27
      Zapraszam do sprawdzenia naszego sposobu do oduczenia dziecka ssania kciuka. Wykorzystujemy do tego rękawiczki, które stanowią barierę dla dziecka przy wkładaniu kciuka do buzi. Dzięki ciekawym wzorom dzieci je uwielbiają ( oczywiści po około 3 dniach :) ). Serdecznie zapraszam Adrian Gostomski.
    • Gość: justcam Re: ssanie kciuka IP: *.5-4.cable.virginmedia.com 25.01.13, 19:40
      a czemu tak bardzo nie chcesz , masz skrzywiony zgryz przez tego kciuka? ja takze ssalam i moj jest ok prawie idealny ;-) nie dalam sie oduczyc ale najbardziej co mnie bolalo to jak mama mowila przed innymi ze ja tak mam ... nie oduczalo mnie to ale bardzo krepowalo....
    • Gość: aldona Re: ssanie kciuka IP: *.jsn.osi.pl 26.01.13, 22:15
      Ja też miałam takiego ssaka. Generalnie nic nie zrobisz. Jak będzie chciało to i tak będzie ssało i nie ma to związku z czasem poświęcanym dziecku czy miłością. Niektórzy tak to właśnie tłumaczą co jest bzdurą. Moje starsze dziecko ssało kciuka od urodzenia mimo, że było wypieszczone na maxa i cała uwaga skupiona była tylko na nim. Teraz mamy drugie dziecko, które wogóle paluszka nie ssie.

      Możesz próbować nałożyć rękawiczki, a w dzień zajmować rączki. Ale jeżeli ma to być udręką dla dziecka to po co. Moje dziecko przestało ssać w wieku 2 lat. Było bardziej kumate i zrozumiało, że nie może. Oduczanie trwało może z tydzień. Dało sobie przykleić plasterek - jakiś fajny dla dzieci, żeby przypominał, że nie może, a na noc rękawiczki. Ząbki ma proste. A takich czterolatków ze smoczkiem i krzywymi zębami też znam, więc nie ma reguły.
    • mad_die Re: ssanie kciuka 26.01.13, 22:31
      Zaproponuj mu coś innego do ssania, ale nie smoczek. Pierś w pierwszej kolejności, a potem to może jakaś szmatko-przytulanka z supełkami?
      A tak to zajmuj rączki, dawaj zabawki, grzechotki, gryzaki, swoje ręce do zabawy i tak dalej.
      Ten etap minie, sam z siebie zwykle mija.
      • elzlomero Re: ssanie kciuka 27.01.13, 11:44
        Różne rzeczy wymyślam, żeby nie ssał kciuka. Ale tak się dzieje głównie w nocy. Budzę się, tak głośno ciumka. Daję mu wtedy pierś, zje i zasypia. Kończy się ciumkanie. Za jakiś czas powtórka. ;)
        • mruwa9 Re: ssanie kciuka 28.01.13, 00:18
          no i dobrze. Dzalaj wtedy, gdy masz taka mozliwosc. Diagnozuj przyczyne i dzialaj przyczynowo. Gdy glodne- daj piers, gdy sie nudzi-pobaw sie z nim, gdy smutne- pociesz, utul, chetnie przy piersi, gdy zmeczone- uspij, chetnie przy piersi.
          Jesli kciuka bedzie ssac tylko wtedy, gdy autentycznie nie masz okazji tego kontrolowac ( w nocy, zanim sie obudzisz i dasz piers), to i tak rokowanie oraz szanse na samoistne pozegnanie z kciukiem w buzi sa wieksze, niz jesli dasz dziecku przyzwolenie na ssanie kciuka zawsze i wszedzie, bo to niby naturalny etap i fizjologia. Odwyk w przypadku ssania kciuka jest latwiejszy, gdy chodzi o kilkadziesiat minut na dobe, a inny, gdy chodzi o kilkanascie godzin na dobe. Dajac dziecku przyzwolenie na nieograniczone ssanie kciuka mozecie sie bujac z problemem do pelnoletnosci. Jak najbardziej doslownie.
    • ula.malko Re: ssanie kciuka 27.01.13, 22:07
      Dzień dobry,
      Dzieci przez pierwszy rok życia mają bardzo silny odruch ssania. Ssą, bo to je uspokaja, bo poprawia trawienie. Najbardziej lubią oczywiście ssać pierś, ale jeśli nie ma jej 'pod ręką' to pakują do buzi palec i nie ma w tym nic złego! Pamiętajmy, że wiele dzieci ssało kciuk już w brzuchu i nikt im nie zakładał rękawiczek;)
      Warto im na to pozwolić i nie przejmować się zgryzem. Dziecko będzie miało jeszcze czas na to by się od ssania odzwyczaić.
      Pozdrawiam,
      Ula Malko
    • feronique Re: ssanie kciuka 16.02.13, 20:18
      Może Cię trochę pocieszę. Moja mała też jako niemowlak ssała i za nic nie dało się jej nakłonić, żeby wymieniła kciuk na smoczek. Próbowałam wyciągać, odwracać uwagę, zabawiać, ale nawyk był silny i nic nie zdawało się skutkować, aż dziecko zaczęło chodzić i kumać. Wtedy zaczęliśmy z mężem reagować - tzn. mówić "kciuk z buzi", a jak wyciągnęła, to klaskaliśmy i cieszyliśmy się jak głupki. Mała w kwietniu skończy dwa lata i już prawie nie ssie - może przed zaśnięciem czasem, choć już też coraz rzadziej. W dzień tylko jeśli jest chora, źle się czuje - wtedy proszę, żeby wyciągnęła i wyciąga. Ale mamy 7-latkę w najbliższym otoczeniu, która non stop biega z kciukiem w buzi... Zęby jak zęby, ale jej interakcje z otoczeniem są mocno ograniczone, bo średnio da się porozmawiać z kimś, kto stoi jak kołek z kciukiem w ustach. Rodzice zdają się z tym trochę walczyć, ale takimi zrywami, a tutaj chyba akurat trzeba konsekwencji.
      • elzlomero Re: ssanie kciuka 16.02.13, 20:43
        Właśnie młody nie chce smoka za nic w świecie. Nie i koniec!! Kciuka ssie, wyjmuję mu z buzi, oczywiście się budzi, jeśli nie zdążył głęboko zasnąć. Czasami nie obudzi się, ale za jakiś czas, kciuk znów jest w buzi. Za dnia, jak go usypiam, to mówię mu, że nie można, ale przecież to 5 miesięczne dziecko ;) Mówię i wyjmuję, a za jakiś czas znów... I tak w kółko...
        • feronique Re: ssanie kciuka 16.02.13, 22:41
          No my wyciągaliśmy tylko w dzień. Przed drzemką i zaśnięciem pozwalałam jej, bo po prostu pomagało jej to zasnąć. Wyciągałam tylko jeśli np. znalazłam się przy niej kiedy spała już na tyle mocno, że można było ten kciuk bezpiecznie usunąć. Myślę, że jak miała koło 9 miesięcy, to zaczęłam wyciągać jej w dzień, kiedy ssała go w jakichś takich zwykłych sytuacjach. Dopiero niedawno (może jak miała z 18 miesięcy) zaczęła reagować na polecenie "wyjmij kciuk". Poskutkowały także (realizowane konsekwentnie) groźby - "jeśli jeszcze raz cię złapię z kciukiem w buzi, to zabieram kocyk" czy jakąś inną rzecz, którą sobie akurat upodobała. Teraz (jakieś 4 miesiące później) "problem" już prawie całkiem zniknął. Dodam jeszcze, że nigdy się nie szarpałam z nią tak, żeby doprowadzić ją do płaczu - kiedy walczyła o zatrzymanie kciuka w buzi, to na przykład zaczynałam ją łaskotać i równocześnie ciągnąć za łapkę - że niby się tak droczymy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja