Dodaj do ulubionych

Uparta 8 latka

IP: *.nidzica.vectranet.pl 15.10.14, 13:25
Mam duży problem z 8 latką.
Od małego była dzieckiem zbuntowanym ,wymuszającym dążącym do swego wszelkimi siłami.W wieku 2-3 lat były krzyki,histeria żucanie się na podłogę ,przeraźliwe krzykikiedy np.kazałam jej się ubierać do przedszkola czy w inne miejsce a ona akurat tego nie chciała.
Teraz ma 8 lat chodzi do 2 klasy ,ogólnie w szkole jest bardzo spokojnym wręcz zdaniem nauczycielki za spokojnym dzieckiem ,uczy się w miarę dobrze.
Ma problemy z pisaniem bez błędnie ze słuchu,pisze też niezbyt ładnie ale to może mieę po ojcu on strasznie bazgrał i bazgra.
Do tej pory przeszlismy z nią już na prawdę sporo, do tej pory jedyne co po dłuższym czasie pomagało to konsekwentne pokazywanie ze bedzie tak jak mówimy.Przez jakiś czas było w miare ok, słuchała się nie buntowała, zachowywała grzecznie w stosunku do nas .
Od jakiegoś czasu znowu zaczela być uparta a dodatkowo to chyba za sprawą szkoły bardzo pyskata ,używająca wulganych słów,wyzywająca nas itd.
Sytuacja z sob. ponieważ w sob.odrabiali za 10 listopada to mieli normalne lekcje.
W pt.normalnie pakowała się zabrala zeszyt do logopedy i wszystko ok nic nie mówiła o braku zajęć.
W sob rano wstała z naburmuszoną miną i stwierdzeniem ze nie ma logopedy ,więc ja mówie ze wczoraj nic takiego nie mówiłaś i ze ma sie ubierac jak nie bedzie zajec to wróci do domu (mamy szkole pod blokiem) na to ona ze nie idzie i już!
Wiec próbowałam sie dowiedziec dlaczego nie idzie? czy cos sie stało itd nie dowiedziałam się... powiedziała dzis jest sob.nie pon. i nie idzie do logopedy! wiec ja jej ze odrabiają za pon.i skoro tak to zadzwonie do szkoly dowiem sie czy zajęcia są?
Zadzwoniłam,sekretarka oddzwonila ze wlasnie X powinna byc na zajęciach więc powiedziałam "ubieraj się i na zajecia bo Pani czeka"
Na to ona że nie i koniec! zaczela wrzeszczec ,bic mnie rękami i wyzywac "głupia matka nigdzie nie idę" Zadzwoniłam więc po męża który była akurat na mieście ponieważ ja nie moglam wyjść z domu,mąż przyjechał i z krzykiem zaprowadził do szkoły.
Miedzy czasie nim mąż przyjechał ,mówiłam ubierz sie i idz jeszcze na zajecia tam czeka Pani na ciebie, w przeciwnym razie sama bedziesz musiala wytlumaczyc się dlaczego nie przyszłas bo ja nie bede kłamać i tłumaczyc Cię przed Panią.
Mąż ja zaprowadził mimo że bylo 5 min do konca zajeć ,powiedział ze poprostu nie chciała przyjść a ona byla swiadkiem tej rozmowy i tak sytuacja się skonczyla.
Dzis miala do szkoly na 11.45 budzilam ja o 9.20 nie wstala o 9.30 nie wstala 9.45 nie wstala krzyknela na mnie 10.10 wstala sama więc mówie idź jeść sniadanie bo za godzine musimy wyjsc więc ona usiadla do stolu siedzi patrz na talerz bawi się jogurtem zrywa naklejki itd mówie jedz bo nie zdązysz do szkoly,gryzla 1 kanpke 20 min ,polowe serka wywalila i stwierdzila sama se go zjedz!
Powiedziałam myj się i ubieraj bo mamy malo czasu po czy ona trzasnela mi z impetem drzwimi przed nosem,otworzylam więc drzwi i powiedzialam ze ma tak nie robic ,drzwi maja byc otwarte a ona ma myć zęby na to że ona myć nie bedzię !!!
Wiec powiedzialam ok ty pujdziesz brudnymi,bedzie ci smierdziec,nabawisz się próchnicy.
Poszła się ubierac trwalo to znowu jakies dobre 15min po czym mowie jej ze ma jeszcze chwile i może umyć te zęby w przeciwnym razie kiedy popoludniu pujdziemy do babci na imieniny nie pozwole na jedzenie słodyczy.
Na to ona że umyje popoludniu,więc ja jej że myje się przynajmniej rano i wieczorem.
Miedzy czasie caly czas pokazywala mi język mówiła bla bla bla kiedy ja do niej spokojnie mówiłam .
Powiedzialam w końcu X ubieraj się bo wychodzimy ona na to ze nie idzie!!!
Jak to nie idziesz za 15 min masz lekcje nie idzie i już! Wiec zaczelam sie ubierac i mówie jej ze albo się ubiera albo tu zostaje bo ja musze juz wyjść po Y ( mlodszy synek 4 lata) chodzi do przedszkola,dzis musialam go odebrać o 11.30.Krzyczy ze to se idz po niego ,ubieram się a ona mnie bije po nogach kopie ,wtedy nie wytrzymalam i w amoku strzelilam jej klapsa, to ją rozjuszylo zaczela walic drzwiami ,bic mnie więc balam się jej zostawic nawet na 5-10min na siłe ubralam buty,kurtke już ubrala sama plecak też i wyszlysmy,krzyczala przez cala klatkę "durna matko,glupia matko,ty porąbana matko nigdzie nie idę" .
Sama nie wiem co robić to jest poprostu typ uparciucha który tak walczy o decyzyjność,kilkakrotnie juz powiedziała ze jestemy glupi i ona bedzie robic tak ja chce.
Odpowiada nam czesto "a co mnie to obchodzi!"
Kiedy każemy jej siadac do lekcji bo chodzi na 2 zmiane wiec wieczorem ma malo czasu czesto odpowiada ze ma to gdzieś ,ze nie bedzie robić, a jak już zacznie robić robi byle jak ,niedbale robiąc nam na złość.


Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 14:03
      Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Z twojej wypowiedzi wynika, że absolutnie wszystko próbujesz na córce wymuszać, ponadto zaszufladkowałaś ją jako tą upartą i wymuszającą a to nie służy poprawie zachowania.

      kazałam jej się ubierać do przedszkola

      Dziecko w wieku przedszkolnym warto po prostu ubrać :) Albo zawieźć do przedszkola w piżamie. Któż nie miał tego problemu, większość dzieci świruje przy ubieraniu.

      Ludzie często wpasowują się w role, w których inni je widzą. Co do pisania, to trochę tolerancji dla córki by się przydało. Ty też walisz byki, choć jesteś dorosła. A ona dopiero się uczy.
      Chodzi do logopedy, ma problemy z pisaniem ze słuchu. To potrafi być bardzo demotywujące w nauce. Ludzie lubią robić to, co daje efekt i satysfakcję. Powinnaś bardziej córkę wspierać. Myślę, że jej bunt jest domaganiem się życzliwości i wsparcia.
      Też mam "uparte" dziecko. Ma problemy ze skupieniem się, nadaktywnością. Ale przy odpowiednim podejściu wiele da się zdziałać.

      zaczela wrzeszczec ,bic mnie rękami i wyzywac "głupia matka nigdzie nie idę"

      To niedopuszczalne zachowanie. Natomiast zastanowiłabym się jakie mogą być przyczyny. Czy była świadkiem lub uczestnikiem przemocy?

      mąż przyjechał i z krzykiem zaprowadził do szkoły

      A może to od was nauczyła się tego wszystkiego? Wy na nią wrzeszczycie, wymuszacie... Ja wiem, dziecko ma obowiązek szkolny. Też czasem krzyczę na mojego pierwszoklasistę. Ba: wrzeszczę. Zawsze potem przepraszam. Bo uważam, że da się sprawę załatwić inaczej i ja powinnam to umieć jako starsza i mądrzejsza. Jak mam cierpliwość to młody chodzi jak w zegarku.

      Mycie zębów, wychodzenie. Wiadomo, że to problem, u nas podobnie. Niestety to ona musi być zmotywowana do tych czynności. O zębach warto żeby dostała pogadankę od dentysty. Wychodzenie o czasie: w piżamie, na goło, bez śniadania. I na spokojnie. Przed wyjściem dać 5 minut rezerwowe (o których nie mówisz wcześniej), może zdąży się szybko ubrać.
      Jeszcze jest opcja dać córce więcej samodzielności. Niech sama się ubiera, pilnuje czasu, robi lekcje bez wiszenia nad nią. To duże dziecko. Poza tym dać jej uwagę, czułość, rozmowę na tematy nieszkolne. Jakieś fajne wycieczki, kino, co jakiś czas. Czy ona od was dostaje w ogóle jakieś pozytywne sygnały? Czy tylko informacje, że jest uparta i ma się uczyć bo tak?
      Już wkrótce młoda wejdzie w okres dojrzewania i będzie jeszcze gorzej. Musicie jakoś złapać z nią kontakt, bo już wkrótce nie ubierzesz jej na siłę (to przemoc w najczystszej postaci w przypadku starszego dziecka).
    • aqua48 Re: Uparta 8 latka 15.10.14, 14:07
      Gość portalu: bella napisał(a):

      Z takim dzieckiem trzeba postępować łagodnie, ale stanowczo. I bezwzględnie tworzyć wspólny front z ojcem dziecka. Wspierać się nawzajem, bardzo uważać na to co się mówi i przede wszystkim wyeliminować wszelkie wyzwiska w domu, nawet mówienie do siebie jesteś głupi. Wtedy na takie powiedzenie córki można spokojnym tonem odpowiedzieć - nie, ani ja nie jestem głupia, ani ty, głupie jest sprawianie komuś przykrości wyzwiskami.
      Jeśli powie do ojca - jesteś głupi, nie lubię cię, matka powinna zareagować natychmiast mówiąc, a ja tak nie uważam, i bardzo twojego tatę kocham. I na odwrót - gdy wyzwie matkę ojciec powinien zareagować stanowczo.
      Jeśli nie chce jeść, bawi się jedzeniem powiedzieć - widzę, że nie jesteś głodna i pozwolić odejść od stołu.
      Jeśli nie chce się rano ubrać i umyć nie dyskutować, nie krzyczeć nie denerwować się, tylko zapytać spokojnie: idziesz dzisiaj do szkoły w piżamie i rozczochrana, czy jednak się umyjesz i ubierzesz? a jeśli nadal nie chce to zaprowadzić raz w piżamie. Drugiego razu już nie powinno być. I dużo rozmawiać - o obowiązkach - o tym, że każdy je ma w rodzinie i jeśli jedno nie wypełnia tego co powinno to wszystko się sypie, o szacunku, że każdy na niego zasługuje. I bardzo chwalić - kilka razy dziennie, mówić że jest kochana, że jest mądra, duża, ładna, że jesteście z niej dumni, że pani w szkole ją chwali, chwalić przy niej do innych ludzi. To dziecko łaknie podziwu i uznania, tylko nie wie jak na niego zasłużyć. Trzeba jej pokazać.

    • panizalewska Re: Uparta 8 latka 16.10.14, 08:54
      No chyba ma to po mamusi :-P albo obojgu rodziców, którzy konsekwentnie zmuszają dziecko "będzie tak jak my mówimy". Wychodzenie do szkoły w sobotę? Serio, dla 8-łatki termin "odrabiania zajęć" to może być totalna abstrakcja! A usiadłaś z nią i wytłumaczyłaś, na czym to polega? Że było święto/wycieczka, czy co tam było i że wtedy wyjątkowo nie było zajęć, to dzisiaj - też wyjątkowo, są te zajęcia? Że jak ma się dzień przerwy w szkole, to trzeba potem nadrobić, pójść w inny dzień itp? Ona serio, ma prawo tego nie kumać, ma prawo się buntować przeciw szkole w sobotę. Ja chroniczne nie cierpiałam wszelakich dni sportu i innych wymysłów pedagogicznych.
      Co do wysuwania i bicia - to gruba sprawa. Ale im bardziej Wy coś wymuszacie, tym dziecko się bardziej zaciekle broni
      • Gość: Aila Re: Uparta 8 latka IP: *.finemedia.pl 16.10.14, 11:29
        W tym wszytskim zabrakło mi zapytania córki - dlaczego nie chce iść do szkoły, odrobiny zrozumienia jej sytuacji i refleksji że być może ma jakiś problem przez który tak się zachowuje. Odpowiedź dlaczego twki w dowiedzeniu się tego.
    • akn82 Re: Uparta 8 latka 22.10.14, 12:50
      Z tego co piszesz wyłania się obraz rodziców popelniajacych szereg podstawowych błędów wychowawczych. Jeśli chcecie złapać kontakt z córką sugeruję choć jedną poradę u psychologa. Dużo tego jest, nam trudno będzie to wszystko klarownie Ci wytłumaczyć. Możemy też odesłać do literatury, jeśli masz ochotę to daj znać.
    • Gość: Monika Re: Uparta 8 latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.14, 07:36
      Pytanie do ruslanki
      Też mam "uparte" dziecko. Ma problemy ze skupieniem się, nadaktywnością. Ale przy odpowiednim podejściu wiele da się zdziałać.
      - proszę podaj przykłady. Też mam podobne problemy z dzieckiem jak autorka posta i ręce mi opadają.
      I również prośba do akn82 - proszę o podanie tytułów książek, których przeczytanie w jakimś stopniu pomoże w wychowaniu dziecka, które na nic nie reaguje:(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka