Gość: matulka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
18.11.06, 21:56
Mam problem z 18 letnią córką.Do 14 roku życia było wszystko ok /świadectwo z
paskiem/ kłopoty zaczęły się w gimnazjum. Dziecko przestało chodzić do szkoły
i żadna siła nie zmusiła jej by być na lekcji /gdy odprowadzaliśmy ją do
szkoły to siedziała na korytarzu nie w klasie/.Gimnazjum ukończyła tylko
dzięki mojej determinacji /w ostatnim półroczu IIIkl załatwiłam nauczanie
indywidualne/.Zaczęły się terapie u psychologów, wizyty u psychiatry, leki
p/depresyjne.Miała stany w których można było sądzić,że to
dysmorfobia /problem pryszczy urósł do rangi fobii/, liczył się tylko
wygląd /szczupła figura, nieskazitelna cera, kosmetyki,ciuchy/. Teraz z
psychiką jest już ok. Jest śliczną, zgrabną dziewczyną. Ale niechęć do nauki
pozostała - trzeci rok w pierwszej klasie liceum - a muszę powiedzieć, ze
dziewczyna inteligentna jest.Nadal więcej jej nie ma w szkole niż jest. Ja
już wysiadam...