Dodaj do ulubionych

Chlopiec bez taty

20.11.06, 18:42
Witam,

proszę o poradę w następującej kwestii: mam jedenastoletniego syna z
pierwszego małżeństwa, rok temu ponownie wyszłam za mąż, wspólnych dzieci
(jeszcze) nie mamy.
Ojciec mojego syna nie kontaktuje się z nim w żaden sposób, mimo że mieszkamy
w tym samym mieście. Od czasu naszego rozwodu miał napady ojcowskich uczuć
raz na rok, dwa, pozniej znowu porzucał dziecko.
Stosunki między synkiem a moim męzem są dobre, wydaje mi się że ewoluowały
z "mąż mamy" do "ktoś, dla kogo jestem jak syn". Problemów wychowawczych z
synem nie mam. Mam natomiast problem z tym, czy rozmawiać z dzieckiem o jego
ojcu, o jego sytuacji. Mały wspomina ojca rzadko, jeżeli już to na
zasadzie "ten pan jest podobny do mojego taty", "tata miał takie okulary".
Nie pyta, dlaczego ojciec do niego nie dzwoni, dlaczego go nie odwiedza, nie
zabiera do siebie. Kiedy był młodszy (6-7 lat) czasem o to pytał,
odpowiadałam jak umiałam. Teraz - wydaje mi się - synek się przyzwyczaił (o
ile do czegoś takiego można się przyzwyczaić), że ojciec pojawia się i znika.
Proszę o poradę w tej kwestii - czy zacząc kiedyś rozmowę z dzieckiem na ten
temat?
Obserwuj wątek
    • ekspert_femmeritum Re: Chlopiec bez taty 23.11.06, 23:11
      Zapytaj syna , czy chce porozmawiać na temat taty. Jeżeli tak, mów prawdę nie
      obrażając i nie oceniając jego ojca. Jeżeli nie, uszanuj jego wolę. Dzieci
      często obwiniają siebie za rozwód rodziców. Targają nimi różne uczucia od
      smutku poprzez żal do złości. Dobrze jest więc rozmawiać z nimi o tym co czują.
      Taka rozmowa pomaga im w radzeniu sobie z tą sytuacją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka