Dodaj do ulubionych

Jak mówić dziecku NIE

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 15:11
Jestem mamą 16-sto miesięcznego synka. Rysio jest bardzo ruchliwy i ciekawski
życia. Robi mnóstwo rzeczy czasami (a nawet bardzo często) niebezpiecznych.
Chciałabym wiedzieć co mówić dziecku oprócz słowa NIE.
Są chwile kiedy powinnam mówić mu nie przez 15min na okrągło. Nie chcę nie
reagować bo będzie myślał, że tak wolno robić.
Proszę napiszcie co robić!!!
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Jak mówić dziecku NIE 12.03.07, 16:01
      Czesc,
      bycie mama ruchliwego Rysia napewno nie jest latwe ;).
      Ciesz sie ze masz zdrowego, ruchliwego panicza i zagryzaj zeby kiedy juz
      ostatkiem sil ciagniesz ;)
      16-miesieczniaka nie nalezy spuszczac z oka nawet na chwile. Mieszkanie powinno
      byc oczyszczone z niebezpiecznych przedmiotow, chemikalia pochowane ,
      pozamykane na klucz albo umieszczone pod sufitem. Polki, regaly dosrubowane do
      scian, zwisajace obrusy zakazane, kontakty zabezpieczone. Nie ma latwo :)
      Twoj panicz jest jeszcze za maly na zrozumienie wszystkich grozacych
      niebezpieczenstw i kazde "nie" odbiera jako abstrakcje a nie dbanie o jego
      dobro. Niech ma chociez jedno bezpieczne pomieszczenie gdzie moze zachowywac
      sie swobodnie. Jednak bez opieki nie powinien przebywac.
      Tlumacz mu oczywiscie i mow czego nie nalezy robic, ale nie licz na to ze mozna
      mu zaufac. On jest jeszcze bardzo maly.
      Daj mu sie wyhasac w parku, niech sie wspina, husta, zjezdza po zjezdzalni,
      skacze, polazi po drabinkach, pod obstawa oczywiscie. Po aktywnych eskapadach
      bedzie spokojniejszy w domu .
      Trzymajcie sie.
    • steffan Re: Jak mówić dziecku NIE 13.03.07, 15:15
      15 minut to nie tak źle :))) moze się okazac, ze będziesz musiała mówic w
      kółko "nie wolno" nawet przez godzinę:)). nie przejmuj się, to taki etap, który
      minie i dziecko zacznie rozumieć, ze zrobienie czegoś może miec przykre
      konsekwencje, np. w postaci siniaka. nie ma złotych rad, tylko w kółko
      powtarzać, niestety :))))
      moze moje rady z mojego własnego podwórka (moje dziecko ma juz ten etap za
      sobą) trochę ci się przydadzą?
      - próbuj obrazowo, ale prosto tłumaczyć, po jakimś czasie dotrze :)). moje 22-
      mies dziecko już mówi; "misia nie wejdzie na schodek. zia wysioko. misia mozie
      bam bam":)) czyli dociera:)
      - jak najmniej zakazów, ale bardzo konkretne i konsekwentne
      - jedno pomieszczenie lub jakaś wydzielona część całkowicie bezpieczne, zeby
      mozna było swobodnie sie bawić bez ciągłego upominania
      - nie jestem zwolenniczką przesadnego przygotowywania mieszkania (typu blokady
      szuflad, półki przyśrubowane do ściany czy inne bajery). ja ograniczyłam się do
      zaślepek na gniazdka w pokoju dziecka. uważam, że lepiej jest uczyć dziecko
      bezpiecznych zachowań. wystarczy wizyta w obcym miejscu (rodzina, znajomi,
      hotel) i moze zdarzyć się nieszczęście, bo dziecko nie jest nauczone, co może
      być niebezpieczne, a poza tym, ty musisz jeszcze bardziej uważać.
      powodzenia
      • gacusia1 Re: Jak mówić dziecku NIE 15.03.07, 17:34
        nie jestem zwolenniczką przesadnego przygotowywania mieszkania (typu blokady
        > szuflad, półki przyśrubowane do ściany czy inne bajery). ja ograniczyłam się
        do
        >
        > zaślepek na gniazdka w pokoju dziecka. uważam, że lepiej jest uczyć dziecko
        > bezpiecznych zachowań. wystarczy wizyta w obcym miejscu (rodzina, znajomi,
        > hotel) i moze zdarzyć się nieszczęście, bo dziecko nie jest nauczone, co może
        > być niebezpieczne, a poza tym, ty musisz jeszcze bardziej uważać.
        > powodzenia

        Zgadzam sie calkowicie!U mnie niestety nie ma w domu szans na "bezpieczne
        miejsce" do zabawy,dlatego musze miec oczy dookola glowy.
    • gacusia1 Re: Jak mówić dziecku NIE 15.03.07, 17:30
      Mowic oprocz NIE dlaczego-nie...Nie dotykaj czajnika,bo goracy,chcesz sprawdzic?
      (dac mu dotknac,jak jest mocno cieply,ale nie goracy).Tak samo z
      piekarnikiem.Te dwie rzeczy u nas dzialaja.Josh ma prawie 17m-cy i nazywamy go
      Josh-demolka ,-))) .Niestety nie dziala NIE na komputer,na TV,na sprzet...Nie
      dziala NIE na sedes-myje w nim raczki i wrzuca wszystko.Musimy pilnowac,zeby
      lazienka byla zamknieta.Mimo tego,zawsze mowimy NIE,bo....Nie wystarczy samo
      NIE.On dokladnie wie,ze nie wolno,ale ciekawosc jest silniejsza,silniejsza jest
      tez jego zlosliwosc i chec robienia dowcipow...Powodzenia ,-)))
    • mooh Re: Jak mówić dziecku NIE 16.03.07, 15:53
      Tak, jak w postach wyżej - mówić, że nie wolno i dlaczego nie wolno (ale w
      dwóch słowach, bo długiego wykładu nawet nie wysłucha). Na razie nie rozumie,
      ale ponieważ nie wiadomo, od kiedy zacznie rozumieć, krótkie uzasadnienie jest
      pożądane. Jednak powtarzanie przez kwadrans, że nie wolno wkładać palca do
      kontaktu jest bez sensu. Należy powiedzieć to raz i zabrać dziecko z "miejsca
      zbrodni". Gdy malec robi coś, na co mama reaguje w ściśle określony sposób (na
      przykąłd powtarza te same słowa 'nie wolno') przez pół godziny non stop, to już
      nie jest uczenie bezpiecznych zachowań, tylko zabawa. Przynajmniej z punktu
      widzenia dziecka - dotykam czegoś, a mama śmiesznie marszczy brwi i mówi "nie
      wolno", dotykam znowu i znowu to samo, sprawdźmy, czy jak dotknę po raz 101, to
      też zareaguje tak samo.
      Należy odróżniać sytuacje, kiedy czegoś "nie wolno" od sytuacji, gdy czegoś po
      prostu nie chcemy, by dziecko robiło. Nie wolno wybiegać na jezdnię, bo to
      niebezpieczne, ale wysypywanie cukru z cukiernicy już jest zwykłą sytuacją typu
      NIE, a nie NIE WOLNO. W sytuacjach typu NIE WOLNO, zawsze patrzę w oczy, mówię
      z naciskiem, że nie wolno, krótko uzasadniam i zabieram w inne miejsce. Gdy
      jakieś zachowanie jest mi po prostu nie na rękę, jest niestosowne, kłopotliwe
      itp, proszę, by córka tego nie robiła, ograniczam możliwość robienia tego i
      zwracam jej uwagę na coś innego. Półtoraroczniak może robić rzeczy, na które
      jako dwulatek nie będzie miał już ochoty. Nie można też co chwilę mówić
      dziecku, że czegoś nie wolno, nie rozróżniając pomiędzy zachowaniami
      niebezpiecznymi, a takimi, których skutki są po prostu da nas kłopotliwe.
    • gadoma Re: Jak mówić dziecku NIE 28.03.07, 12:34
      Dziecko do swoich drugich urodzin nie ma pojęcia o związkach przyczynowo-
      skutkowych. Najlepiej pokazać dziecku co jest dobre a co złe robiąc coś dobrego
      samemu i nazywając to -dobre i stanowcze reagowanie bez zbędnych wywodów na to
      co jest złe. Zawsze gdy synek coś zrobi dobrego to go chwal. Najlepszą metodą
      wychowawczą jest właśnie nagroda( ale nie przekupstwo). Jest mały i wystarczy
      go pochwalić. Trzeba zawczasu zapobiegać złemu zachowaniu a jeśli już do tego
      dojdzie odwracać uwagę. Można mówić o naszych emocjach jak się czujemy jak
      dziecko zrobi coś złego. Możemy powiedzieć jeśli (jak ktoś pisał) dziecko
      rozsypie cukier :"jak myślisz ,co teraz trzeba z tym cukrem zrobic?" daj
      łyżeczkę i sama weź i wsypujcie do jakiegoś woreczka(który potem wyląduje w
      koszu.) i pochwal jak pięknie posprzątał. Pochwal przy kimś trzecim, ale tak
      aby dziecko słyszało. Będzie szczęśliwe. Psocenie jest też zwróceniem na siebie
      uwagi. Tu rodzic powinien się zastanowić czy poświęca czas dziecku i jak
      spędza? Twoje - nie-pamiętaj musi być stanowcze. Nie krzycz tylko powiedz
      spokojnie (ze słowem wyjaśnienia ),wyraźnie patrząc w oczy. Itp,itd można pisać
      i pisać
      Pozdrawiam
    • steffan Re: Jak mówić dziecku NIE 28.03.07, 13:44
      zgadzam się całkowicie, że najlepsza metoda wychowawczą jest nagroda. z
      doświadczenia wiem, ze naprawde skutkuje.
      ale wydaje mi się, ze teoria, ze dziecko nie widzi związków przyczynowo-
      skutkowych przed 2 urodzinami to gruba przesada. w każdym razie moje nie ma
      jeszcze 2 lat i widzi. rozumie, np. ze herbata jest goraca i można sie
      poparzyć. rozumie, że można spaść z wysokich schodów, że szklanka moze się
      rozbić itp. myślę, ze warto takie rzeczy w prosty sposób tłumaczyc i pokazywać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka