Dodaj do ulubionych

Problem z 4 mieś niemowlakiem.

12.05.07, 11:57
Pani Justyno,jestem mamą 4 miesięcznych bliźniaków.Z córeczką nie mam żadnych
problemów,gdyż jest dzieckiem spokojnym,bezproblemowym.Chociaż czuję że ją
zaniedbuje,gdyż większość czasu jestem zmuszona poświęcać synkowi który
wymaga ode mnie ciągłej uwagi.Po 5 min. samotnego leżenia w łóżeczku przy
zabawkach zaczyna marudzić i jeśli nie zajmę sie nim natychmiast, marudzenie
przechodzi w histeryczny płacz.Problemy są również z usypianiem.Córeczka
zasypia sama a on wymaga uśpienia na rękach a i tak przy odłożeniu do
łóżeczka budzi sie natychmiast i zaczyna płakać.Uspokaja się gdy ponownie
wezme go na ręce.Czasami nie mam już siły i zostawiam go płaczącego w
łóżeczku.Proszę mi poradzić co robić.Gdyby nie pomoc męża nie była bym w
stanie nawet wyjść do toalety.Póki co staramy sie nie reagować natychmiast na
jego marudzenia,lub zabawiać go w łóżeczku (co daje marny efekt)Znajomi mówią
żeby go "przetrzymać" żeby się wypłakał.Nie wiem co robić.Mam wrażenie że to
jego zachowanie z czasem sie pogarsza i za jakiś czas nie będe w stanie
zrobić nic w domu ani przy jego siostrze.Proszę o porade.
Obserwuj wątek
    • anuszkak26 Re: Problem z 4 mieś niemowlakiem. 12.05.07, 12:27
      Dodam jeszcze że zastanawiamy się czasem z mężem czy wpływu na pogłębienie się
      tych zachowań u naszego synka,nie ma teściowa gdyż przebywając z małym bierze
      go na ręce gdy tylko mały piśnie.Gdy ona z jest u nas synek cały czas jest
      noszony przez nią,bądz zabawiany,nie zostawi go nawet na 5 minut samego.Czy to
      może mieć wpływ.Prośimy ją by nie nosiła dziecka cały czas bo się przyzwyczaja
      a jak ona wyjedzie to nie będzie noszony gdyż nie damy rady przy dwójce dzieci
      nosić go cały czas.Ale ona twierdzi że dziecko trzeba nosić.A synka tym
      bardziej bo sie "rozkrzyczy" Dodam że córeczki teściowa nie nosi.
      • verdana Re: Problem z 4 mieś niemowlakiem. 12.05.07, 14:27
        Hm...
        Moze to dziwne, co napiszę, ale dla mnie zachowanie Twojego synka jest
        normalne. Tak zachowuje sie mnostwo niemowląt - nudza się, brzuszek je boli,
        chcą mieć kontakt z ludźmi -a ze nie mówią to płaczą i marudzą.
        Natomiast mnie zaniepokoiłoby zachowanie córeczki... Dziecko w tym wieku, które
        jest spokojne i bezproblemowe wymaga bardzo wnikliwego przyjrzenia się, czy aby
        wszystko jest w porzadku. Zbyt spokojne niemowlę - to większy powód do
        zmartwienia, niż dziecko absorbujące. Absorbujace jest uciążliwe, spokojne -
        może nie rozwijać się w pełni prawidlowo.
        No, chyba , ze jest spokojna tylko w porównaniu z synkiem. Ale jeśli leży, nie
        absorbuje sobą nikogo, nie domaga się uwagi - to naprawdę by mnie niepokoiło.
      • asia889 Re: Problem z 4 mieś niemowlakiem. 12.05.07, 18:46
        A możesz mi powiedzieć skąd ta metoda nienoszenia dziecka się wzięła, czy poparta jest jakimś autorytetem? W jakś sposób objaśniona dlaczego jest lepsza?
        Bo ja w literaturze znalazłam, że dzieci mają wrodzoną _potrzebę_ noszenia. Mają też ogromną _potrzebę_ bliskości, bezpieczeństwa. Znalazłam też, że należy reagować na pierwszy płacz, bo później dziecko będzie o wiele trudniej uspokoić. Oraz, że niemowlę w wieku 0-6 miesięcy płaczem zgłasza TYLKO swoje POTRZEBY, zaspokajając je uczymy niemowlę, że jest ważne i kochane.

        Z rad przychodzą mi do głowy: chusta/nosidełko, leżaczki, chuśtaweczka (jak będą już siedzieć), dodatkowa pomoc (na jakieś jeszcze 2 miesiące).
        • Gość: mama Re: Problem z 4 mieś niemowlakiem. IP: *.core.lanet.net.pl 12.05.07, 19:36
          Moja córka podobnie jak Twoj synek, od urodzenia domagała sie wyjatkowego
          traktowania.nie znosiła samodzielnie lezez, bawic sie, ciagle chciała byc
          noszona na rekach...i coz...wytrzymalismy to z usmiechem na twarzy i
          miloscia..teraz corka to duza, samodzilna dziewczynka, mamy ze soba doskonały
          kontakt...i czasami mysle ze to dlatego ze jakbyla niemowleciem nigdy jej nie
          zostawiłam płaczacej, krzyczacej (mi tez doradzano aby poczekac az sie
          wypłacze), zawsze byłysmy razem...małe dzieci potrzebuja akceptacji, bliskosci i
          poczucia bezpieczenstwa...a my mamy jestesmy po to, aby malenstwa wiedzialy
          gdzie i do kogo mozna zapłakac...zycze powodzenia i duzej dozy cierpliwosci
    • anuszkak26 Re: Problem z 4 mieś niemowlakiem. 12.05.07, 20:37
      Nazwałam swój post "problem" gdyż niemowlaki jakie znam (dzieci moich
      kuzynek,znajomych itd) się w taki sposób nie zachowuja prawie nigdy.Większość
      dzieci jakie znam jest jak moja córcia-leżą spokojnie,bawiąsie,zasypiają bez
      problemu,rzadko płaczą itp.Wiem że łatwo jest powiedzieć- taka potrzeba dziecka
      więc noś!Tyle że ja mam dwójke dzieci i nie mogę zajmować sie TYLKO
      synkiem.Muszę także pośwęcać czas córce.
      Jeśli już bierzecie sie do odpowiadania na posty nie adresowane do Was (
      adresuje pytanie do EKSPERTA) to czytajcie uważnie i zastanówcie sie co
      piszecie.Próbuje znaleźć metodę jak najbardziej korzystną zarówno dla synka jak
      i córeczki.Nie jestem w stanie nosić synka cały czas bo córcia sie nie
      nakarmi,nie przewinie sama.A mi jest przykro jak leży sama gdy ja nosze
      małego.Chusty nie toleruje.W leżaczku szybko mu sie nudzi.
      • ilona7301 Re: Problem z 4 mieś niemowlakiem. 14.05.07, 08:29
        Cześć, jak czytałam "dobre" rady moich poprzedniczek, to aż mnie przerażenie
        wzięło. A jeszcze to straszenie, że z córeczką może być coś nie tak, brrr...
        okropne.
        Powiem tak, mam syna lat 6, który był absorbujący i jest nadal do bólu, i mam
        córeczkę 15 miesięcy, która jest w porównaniu do niego aniołem. Przez pierwszy
        rok jej życia, praktycznie nie wiedziałam, że mam dziecko! Wszystko ją
        inetresowało, wystarczyło, że nas widziała i było ok, zasypiała sama, no zero
        problemu. Nie mogłam uwierzyć w to wszystko, bo syn w jej wieku właśnie
        wszystkim się nudził szybko, ciągle czegoś chciał.
        Ja osobiście uważam, że wszytskim rodzicom bliźniaków, a szczególnie mamom,
        należy się medal, bo jest to ogromny wysiłek i praca przy takich dwóch
        szkrabach.
        Powiem tak, na pewno, porozmawiałabym z babcią, i ustaliła generalnie pory na
        zabawy, bądź sytuacje, gdy wiadomo, trzeba już wziąć dzieciaczka na ręce. Ale
        na pewno, nie może być tak, by go nosić non stop. Tego by nikt nie wytrzymał, a
        dzieci niestety, bardzo szybko uczą się wymagać od dorosłych. Potrzeby
        bliskości wiadomo trzeba zaspokajać, ale nie kosztem całego dnia, o nie. Szanuj
        swoje zdrowie, kochaj córkę i synka, ale nie rób tego tak, by się udręczać.
        Generalnie wiem, że ci lekko nie będzie, ale noszenie bym bezwzględnie
        ograniczyła. Włóż go do leżaczka, ustaw tak by widział ciebie, zmieniaj mu
        otoczenie i bierz na ręcę dopiero jak już będzie się tego domagał i chwilę tam
        poleżał.
        Trzymam kciuki i mówię, dla mnie medal... :)))
        • anuszkak26 Re: Problem z 4 mieś niemowlakiem. 14.05.07, 20:42
          Dziękuje Ci Ilono za słowa otuchy.Rozmawiałam dziś z Pania neurolog i jest tego
          samego zdania co Ty.Należy umieć znaleźć granice we wszystkim.Trzeba
          kochać,tulić,bawić,ale nie poświęcać sto procent czasu dziecku bo ono nigdy nie
          nauczy się przebywania samo ze sobą.Po czterech miesiącach matka już potrafi
          odróżniać czemu jej dziecko płacze-kiedy z głodu,kiedy z bólu itd.Także nie na
          każe marudzenie trzeba lecieć do łóżeczka i łapać dziecko na ręce.
          Pani neurolog zbadała też córcie-jest NORMALNA :) taki ma spokojny sposób
          bycia.A synek to mały bandzior hi hi
          • ilona7301 Re: Problem z 4 mieś niemowlakiem. 15.05.07, 08:45
            Cieszę się i podpowiem jeszcze jedno, trzeba się umieć troszkę uodpornić na
            płacz dziecka, czy jego stękanie, gdy jest ono po prostu wołaniem "zrób coś ze
            mną, bo się nudzę". Trudno..., musisz poleżeć, aż zrobię to i to, np.
            najedzony, przewinięty z zabawkami leży w leżaczku i widzi ciebie, a ty zmywasz
            naczynia, robisz obiad, on stęka, gadaj do niego, ale rób swoje, zrobisz to go
            weźmiesz. Jestem przekonana, że w końcu się tego nauczy, im szybciej tym
            lepiej. On i tak wie, że ty go kochasz :) Trzymam kciuki. A od koleżanek z
            bliźniakami wiem, że zapomniały, że mają dzieci, jak one skończyły 3 lata, bo
            fantastycznie się sobą zajmowały, także Tobie zostało tylko 2,5 roku, pa, :)
    • jufalka Re: Problem z 4 mieś niemowlakiem. 13.05.07, 11:30
      też miałam ten problem - ? i... nosiłam, bo odmawianie noszenia tylko
      pogarszało sytuację, teraz jak córka zaczęła pełzać to dłużej się "sobą zajmie"
    • justyna_dabrowska Re: Problem z 4 mieś niemowlakiem. 15.05.07, 15:51
      To rzeczywiście trudna sytuacja. Synek jak widac ma zupełnie inny temperament
      od siostry jest pewnie bardziej wrażliwy na bodźce, byc może ma kolkę lub jest
      delikatniejszy (ach ci mężczyźni...). To dla Pani rzeczywiste wyzwanie w którym
      potrzebuje Pani na co dzień jakiejś pomocy...
      Osobiście jestem przeciwniczką zostawiania płaczącego dziecka w samotności,
      uczymy je w ten sposób że na innych nie można polegać a to nie jest dobry
      kapitał na przyszłość.
      Rekomendowałabym poszukanie kogoś kto pomógłby Pani w codziennych obowiązkach
      tak by mogła Pani pomóc synkowi dorosnąc do takiego etapu kiedy będzie PAni
      nieco mniej potrzebował.

      Powodzenia
      JD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka