Gość: anikat
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.05.07, 16:02
Witam, mam potężnu problem. Otóż moje dzieci chowają się bez dziadków. Co do
moich rodziców sprawa jest dość naturalna, oni nie żyją. Natomiast rodzice
męża żyją, ale nie utrzymujemy z nim żadnych kontaktów. Matka męża ma po
prostu wyrok (w zawieszeniu, czego nigdy nie zrozumiem) za znęcanie się nad
małymi dziećmi. Jej mąż jest może nieszkodliwy, ale też całkowicei jej
podporządkowany. O ile wyjaśnienie, że dziadkowie nie żyją jest, choć trudne,
do zrobienia to w kwestii rodziców męża mam mętlik w głowie. Rówieśnicy moich
dzieci ( 4,5 i 3 lata) mają babcie, spotykają się z babciami, rysują dla
nich laurki. Starszy ostatnio uważa, że ma babcię, ale ja mu tej babci nie
pozwalam zobaczyć (wie, że ma babcię ale kiedy pyta czy do niej pójdziemy,
odpowadam, że nie) Młodszy raz zapytał, ale w końcu też mu kiedyś trzeba
wyjaśnić.
Chciałabym jakoś wyjaśnić dlaczego nie zobaczą babci, bo przecież najpierw
musiałaby chyba oszaleć, żeby pozwolić im spotkać się z taką osobą.
Proszę o sugestie i porady.