Gość: Makrelka
IP: 62.87.236.*
26.06.07, 11:38
Witamy
Jesteśmy rodzicami 3- letniej Madzi. To wspaniała, wesoła, mądra dziewczynka.
Przynosi nam niesamowitą radosc.
Niestety od jakiegos czasu mamy z nia problem,który bardzo nas martwi.
Córeczka zawsze była bojażliwa i niesmiała. zawsze odczuwała lęk przed
obcymi, ale....z czasem bylismy juz pewni ze ten strach nawet jej ustepuje.
Aż jakies 2 tygodnie temu....na placu zabaw dziecko z przeraźliwym krzykiem
uciekło z piaskownicy przed kolegą który chiał sie z nia pobawic.
Myśleliśmy wtedy ze to tylko jednorazowy przypadek....ale powtórzyło się
wielokrotnie....z większym natezeniem...
Trzy miesiące temu urodził sie Madzi kuzynek. W niedziele odbyły sie jego
chrzciny - po uroczystosci w kosciele odbyło sie przyjęcie w domu rodziców
chłopca.
Bylo tak kilka osób...córka uciekła do jak najdalszego kata z krzykiem. Nie
chciała tam byc sama - bezprzerwy ktos musiał byc przy niej. Nie mozna był
odejść na krok.
Boi sie korzystac nawet z chustawki czy ślizgawki - kiedy próbujemy ja
namówic do zabawy trzesie sie jak osika. Toleruje tylko piaskownica i to w
dodatku kiedy nie ma w niej innych dzieci.Ale przeciez widzimy ze z daleka
tęsknym wzrokiem patrzy jak ine dzieci sie bawia i chciałaby do nich isc.
Skąd taki strach?
Jak sobie z nim poradzic?
Od wrzesnia Madzia pójdziedo przedszkola.Wczoraj odwiedzilismy to przedszkole
do którego ja zapisaliśmy była dzielna....Ale przebywala tam tylko chwile...
martwimy sie jak poradzi sobie tam....z takim strachem....
Pozdrawiamy
Rodzice