Dodaj do ulubionych

żłobek i płacze

IP: *.chello.pl 29.08.07, 09:33
Wysłąłam moją 28 mies. córeczkę do żłobka, gdyż znalazłam dobrą pracę. W tym tyg. chodzi na 2 godz., a w przyszłym ma już zostac dłużej. Niestety jak na razie nie jest dobrze. Gosia płacze jak ją zostawiam, jak słyszę to przez drzwi to serce mi pęka i sama płaczę, ale przy niej staram się nie okazywać, że mnie to martwi.
Panie opiekunki mówią, że Ona później przestaje płakać i ładnie się bawi (Gosia bardzo lubi się bawić z innymi dziećmi). ale tez w między czasie popłakuje i pyta o mamę. Mówią też że ona się w końcu przyzwyczai i żebym się nie przejmowała.
Ale ja mam wątpliwości, czy te opiekunki dobrze mi mówią? Sama nie wiem... Nie mam za bardzo możliwości zapewnić jej inną opiekę a nawet jeśli to czy za 2-3 mies. może być lepiej, czy będzie mniej płąkała? Jak długi jest okres przyzwyczajania się dziecka do żłobka.
Proszę o odpowiedź bo jestem sama załamana i w "dołku::(((((
Obserwuj wątek
    • justyna_dabrowska Re: żłobek i płacze 31.08.07, 12:32
      Jesli dziecko po rozstaniu zaczyna byc pogodne i bawi sie to znaczy
      że wszystko jest OK. Sam moment rozstania jest trudny (jak widac dla
      obu stron) ale to przeciez naturalne...
      Czy oczekiwałaby Pani by tak malutkie dziecko z usmiechem żegnało
      Pania bez cienia żalu? Przeciez to dopiero byłoby dziwne...?

      Prosze się nie zadręczać, wygląda na to że dziecko korzysta z nowego
      miejsca

      Pozdrawiam ciepło:))

      JD
    • Gość: Ilona730 Re: żłobek i płacze IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.08.07, 18:26
      Najdłuższy czas przyzwyczajania to miesiąc, normalny - 2-tygodnie.
      Znam to z autopsji, pozdrawiam i będzie dobrze :)
      • verdana Re: żłobek i płacze 31.08.07, 20:01
        Żadne zachowanie nie jest "dziwne". Mój syn zegnał mnie bez cienia
        żalu - to też naprawde nie powód do zmartwienia.
    • roszkaania Re: żłobek i płacze 03.09.07, 08:30
      Witam
      mój synek miał 8 miesięcy jak poszedł do żłobka. Gdy wychodziłam to
      całą drogę szłam do pracy i płakałam, ale to mija. Każde dziecko
      przyzwyczaja się indywidualnie, ale będzie dobrze. Gdy mój mały rok
      później zminił grupę (awansował do II) to było tak samo jak na
      początku. A i teraz po chorobie jak jestem z nim tydzień w domciu to
      potrafi jeszcze protestować jak zostaje. Jednego dnia rzucił mi się
      do nóg i rozdzierająco płakał, ale musiałam go zostawić, na drugi
      dzień zrobił to samo wyszła do mnie Pani po minucie i mówi żebym
      weszła patrzę ukradkiem a mój synek bawi się w najlepsze a na trzeci
      dzień dał buzi, zrobił papa i poszedł sobie nawet się nie oglądając.
      I tak właśnie jest z maluchami wszystko się zmienia z dnia na dzień
      co nie znaczy, że nie tęsknią za nami gdy nas nie ma. Ale przez ten
      czas nauczyłam się jednego nieważne ile czasu z nim spędzam, ale w
      jaki sposób, gdy odbieram synka ze złobka jestem cała jego aż
      pójdzie spać. Proszę się nie martwić wszystko się powolutku ułoży a
      za miesiąc już Pani nie będzie płakać, Pani samopoczucie będzie
      zależało od tego w jakim nastroju dziecko zostanie w żłobku.
      Powodzenia i głowa do góry

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka