Gość: pauski
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.10.07, 11:47
Witajcie. Obiecałam, że dam znać co u mnie słychać. Wczoraj wróciłam
do pracy. Zdecydowaliśmy, że mój mąż będzie w domu, gdy ja będę w
pracy. Mówił, że jeśli nie chcę, aby jego babcia opiekowała się
naszym maleństwem, to lepiej żebym zrezygnowała z pracy,a nie
rozbijała rodzinę, bo jak nas nie będzie, to jego też nie, my
jesteśmy dla niego najważniejsi. Orientowałam się w sprawie rozwodu,
jakby czasami się rozmyślił i zostawił małego z nią to ja jestem
skłonna go zostawić dla dobra mojego dziecka. On o tym wie, bo w
czasie naszej ostatniej rozmowy postawiłam sprawę jasno. Albo on
zostanie z małym albo my się wyprowadzamy. Ja chciałabym być z moim
dzidziusiem, ale nie mam sił patrzeć na jego babunię. Wiem, że prawo
stoi po mojej stronie. Zobaczymy. W przyszłym tygodniu będę chodziła
na popołudniówki, teściowa również, więc po południu jak go nie
będzie, to na pewno zareaguję. Pozdrawiam.