Gość: Basimama
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
29.10.07, 23:48
Nasza córka ma 6 lat. Jest bardzo żywa, aktywna, nie lubi się
nudzić, ale też nie ma raczej problemów ze znalezieniem sobie
jakiegoś zajęcia. Uwielbia zabawy ruchowe, ale tez potrafi godzinami
siedziec i wyklejać coś, rysować. Jest bardzo uparta i złości się,
kiedy coś nie wychodzi po jej myśli. Od pół roku ma młodszego brata,
którego bardzo kocha. Jest naprawdę wspaniałą starszą siostrą -
bardzo troskliwą i opiekuńczą.
Problem w tym, że kiedy byłam w ciąży ona zaczęła się "inaczej"
bawić lalkami. Całowała je w usta i kładła się na nie. Potem zaczęła
wkładać je sobie między nogi i pocierać krocze. Trwa to juz kilka
miesięcy. Niemalże codziennie, kiedy spuszczę ja z oka siada na
poduszce i jak to mówi "wałkuje". Czytałam trochę o onaniźmie
dziecięcym i wiem, ze to normalny etap rozwojowy i nalezy tylko
odwracać dziecku uwagę innymi zajęciami. No ale ile mozna?
Powiedziałam jej, ze nie ma tego robić w przedszkolu albo jak ktoś
patrzy, nigdy na nią z tego powodu nie krzyczałam chociaż coraz
trudniej ukryć mi to, ze nie podoba mi sie to co robi. No bo dla
mnie to wyglada okropnie, kiedy mała dziewczynka w ten sposób się
zachowuje.
Wiem, że to zachowanie może mieć różne powody - za mało czułości,
czasu jaki jej poświęcamy, rozładowanie napięcia nerwowego (ona
również obgryza paznokcie) Wiemy o tym i staramy się, aby czuła się
kochana. Muszę jednak przyznać, że coraz bardziej mnie to zachowanie
martwi i nie mam już pomysłów, jak reagować. Boję się, ze jak jej
powiem, ze ma tego więcej nie robić, to zacznie się ukrywać,
stresować i będzie jeszcze gorzej. Jak powinnam się w tej sytuacji
zachowywać?