Gość: Gość
IP: 212.160.152.*
05.11.07, 10:05
Mój syn skończył w lipcu 4 lata. Od jakiegoś czasu zauważyłam, że
jeżeli zrobi się coś nie po jego myśli to szarpie się z nerwów za
buzię. Bardzo mnie to martwi, gdyż nie mam z nim problemów typu, że
jak nie kupi mu się zabawki to kładzie się na podłodze i spazmuje.
Może przyczyna tkwi w tym, że przeszedł złą adaptację w przedszkolu
(po 3 dniach Pani wyrywała mi go na siłę bo tak podobnież trzeba
było) , doszło do tego że dostał jakiegoś dziwneko kaszlu nocnego i
dopiero wyjazd nad morze pomógł mu się go pozbyć. Nie puściłam go do
tego przedszkola, ale widzę że ślad został. Jeżeli jedziemy na jakąś
salę zabaw to wszystko jest dobrze jak jestem blisko, wtedy się bawi
z radością, ale nie mogę zniknąć na chwilę z oczu bo jest rozpacz i
nerwy.
Bardzo proszę o pomoc bo martwi mnie to szarpanie samego siebie po
buzi, czy takie zachowania pojawiają się w tym wieku, czy jest to
alarmowa sytuacja i trzeba iść do psychologa?