Gość: muminka
IP: *.chello.pl
05.12.07, 22:23
Mój synek skończył dwa latka w listopadzie, do tej pory spał jak
suseł, ok 1,5 godziny w ciagu dnia i około 10 w nocy. Zasypiał sam,
po bajeczce z mamą lub tatą bez problemów. Od tygodnia zaczał bardzo
dużo mówić, właściwie całymi zdaniami, nauczył się też biegać. Od
kilku dni nie może zasną, ucieka z łóżeczka, płacze, nawet jak leży
spokojnie, dużo mówi i nie chce spać. Podejrzewamy z mężem że to
szybki rozwój jest powodem takiego zachowania, a może nie potrzebuje
już drzemek w ciągu dnia. Co robić? Czy upierać się przy spaniu w
ciągu dnia? Stosujemy "metodę superniani", próbujemy go wyciszyć
przed spaniem, stosujemy rytuały, czytamy, a potem konsekwentnie
wkłądamy do łóżeczka i wychodzimy z pokoju tak jak zawsze zasypiał.
Ale dziś wieczorem nie obyło się bez płaczu. Co robić? Synek jest
spokojnym dzieckiem, ajka na dwulatka, tzw bunt przechodzi fazowo i
bez drastycznych histerii, martwimy się:( Proszę o radę.