gabis1.2
21.01.08, 18:35
Witam .mam proble z moim synem .dobrze sie uczyl ale ostatnio
podupadl.pol roku temu bylam z nim u pani psycholg,po badani
stwierdzila ze jest nadpobudliwy,myslala troche o ADHD ale to
wykluczyla.potem ja uczeszczalam na spotkani jak dalej z nim
pracowac.udalo mi sie ,wszystko szlo dobrze.nauka wrocila do normy.a
dzisiaj nie poznaje syna!przeklina klamie.nie slucha wogole spadl w
nauce ,lenistwo go rozpire nie potrafi znalezc sobie zajecia.kiedy
chodzilam do pani psycholg to doradzila mi ze musze wyprowadzic sie
z domu poniewaz mam ojca alkoholika i to zle wplywa na syna.moj maz
jest od 1,5 roku za granica mamy do niego dolaczyc juz niedlugo.mam
tam zapewniona prace ,ladny dom.finansowo poprawi nam sie bardzo.ale
jest problem .moj ociec jak slyszy o wyjezdie to dostaje szalu.grozi
ze sie powiesiitd.dzieci sa wysraszone (mam jeszcze jednego syna 2
latka).kilka razy mialam juz jechac ale zabraklo mi sil.wiem ze nic
dobrego mnie i moje dzieci tu nie czeka.ciagle awantury takie bledne
kolo.mama nie ma sil.ona nie chce rowniez zebym jechala.tlumaczylam
im ze jak zostane to rozbijam rodzinę.dzieci potrzebuja ojca bo jak
do tej pory to mialy z nim slaby kontakt.zawsze jak cos maz zrobil
to bylo zrobione zle .moj ociec go nienawidzi.nie potrafie sobie juz
sama poradzic bo nie wiem co robic od kilku osob uslyszalam ze jak
wyjade to bede miala ojca na sumieniu.ale jak nie wyjade to rozpad
malzenstwa.poprostu ogarnal mnie paraliz.chce byc z mezem ale nie
wiem czy dobrze zrobie wyjezdzajac z synem w takim stanie.ma
ostatnio napady agresji boje sie zeby nie zrobil sobi krzywdy albo
malemu .jak wyjade to bede pracowac popoludniami i wtedy maz sie
bedzie opiekowal dziecmi.nie wiem czy da rade.uslyszalam od syna
kilka razy ze wolalby nie zyc.kompletnie nie wiem co robic?chce
jechac,ale boje sie czy damy rade ?prosze o rady! syn ma 9
lat.